Przed ostatnią wycieczką parę słów o Julku i Jego ekipie z Dragona...
Julek to przemiły, przesympatyczny gościu mieszkający na Maderze od 2009 roku. Jest chodzącą encyklopedią i skarbnicą wiedzy z ornitologii, botaniki i meteorologii...Można Go było słuchać z rozdziawioną paszczą 25h/dobę.... Opowiadał tak ciekawie, z humorem że z ciężkim sercem wychodziło się z Landka przy hotelu.
...Największą zaletą oprócz w/w. było to że Julek dzięki promocji i reklamowaniu wyspy szybko zaskarbił sobie sympatię i szacunek lokalnych władz i mieszkańców, dzięki czemu uzyskał dostęp do rządowych stron i satelitarnych stacji meteo.
Dzięki takiemu dostępowi miał non stop informacje na temat pogody, a wiadomo ta na Maderze jest bardzo zmienna. Jest to genialne rozwiązanie i pomoc, gdyż mógł być elastyczny i na bieżąco modyfikować plan danej wycieczki, co kilkukrotnie mieliśmy okazję doświadczyć....Słuchajcie, aktualnie tutaj są mgły, jedziemy tam i zaliczamy tamto miejsce później...Super sprawa!
Noooo a Jego czwórka szalonych krejzi drajwerów to już wogóle osobny temat...Co Ci wariaci wyprawiali to głowa mała
Także jeżeli ktoś będzie na Maderze, z czystym sumieniem polecamy gorąco Julka z Jego ekipą ....Aaaaaa, tylko rezerwacje wycieczek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem polecam zrobić
Wycieczka pełna wrażeń i widoków. Teraz już wiem dlaczego nie braliście własnego autka. A podróż tymi krętymi i stromymi drogami chyba nawet dla pasażera była przeżyciem. Wycieczki rezerwowaliście jeszcze w Polsce? Wrzuć jeszcze raz namiary na biuro. Dzięki za piękną relację pokazującą Maderę z innej perspektywy.
Ach ta Madera! niezmiennie piękna! w zasadzie wszystkie te pokazane cudne miejsca są mi znane, z przyjemnościa więc popatrzyłam... powspominałam....zatęskniłam....; byc może kiedyś jeszcze odwiedzę tą "moją" ukochaną wyspę po raz czwarty? kto wie? mam juz przecież od 13 lat "maderskiego fioła" , choć po naszej ostatniej, zeszłorocznej eskapadzie "Madera dała nam nieźle w kość" pogodowo! szok normalnie! , o czym może za niedługo Wam coś opiszę? - jak juz uporam się z pracowitym przełomem roku; chociaż Madery na tym portalu jest juz całkiem sporo, a niektórych relacje wciąz czekają na opisanie i pokazanie (Jorguś! tak tak, o Ciebie chodzi i Twoją wciąż oczekiwaną tu Maderę )
PS. jazda wynajętym samochodem po tej wyspie to w jej "górzystych i dzikich " miejscach niezła ekwilibrystyka ! , o czym przekonalismy się dwukrotnie; nigdzie jeszcze nie widziałam takiego "strachu w oczach" małża mego - jak tam!!! ; natomiast śmiganie po wyspie główną via Rapidą to już czysta przjemność, tyle że w dużej mierze w tunelach :):):)
Jedziemy do miejsca które widać już na dole..
Paul do Mar - klimatyczna wioska rybacka
W drodze powrotnej zaliczamy darmowe mycie aut, kto był chętny mógł też zaliczyć prysznic
Po powrocie kolacyjka i relaksik na tarasie
Przed ostatnią wycieczką parę słów o Julku i Jego ekipie z Dragona...
Julek to przemiły, przesympatyczny gościu mieszkający na Maderze od 2009 roku. Jest chodzącą encyklopedią i skarbnicą wiedzy z ornitologii, botaniki i meteorologii...Można Go było słuchać z rozdziawioną paszczą 25h/dobę....
Opowiadał tak ciekawie, z humorem że z ciężkim sercem wychodziło się z Landka przy hotelu.
...Największą zaletą oprócz w/w. było to że Julek dzięki promocji i reklamowaniu wyspy szybko zaskarbił sobie sympatię i szacunek lokalnych władz i mieszkańców, dzięki czemu uzyskał dostęp do rządowych stron i satelitarnych stacji meteo.
Dzięki takiemu dostępowi miał non stop informacje na temat pogody, a wiadomo ta na Maderze jest bardzo zmienna. Jest to genialne rozwiązanie i pomoc, gdyż mógł być elastyczny i na bieżąco modyfikować plan danej wycieczki, co kilkukrotnie mieliśmy okazję doświadczyć....Słuchajcie, aktualnie tutaj są mgły, jedziemy tam i zaliczamy tamto miejsce później...Super sprawa!
Noooo a Jego czwórka szalonych krejzi drajwerów to już wogóle osobny temat...Co Ci wariaci wyprawiali to głowa mała
Także jeżeli ktoś będzie na Maderze, z czystym sumieniem polecamy gorąco Julka z Jego ekipą
....Aaaaaa, tylko rezerwacje wycieczek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem polecam zrobić 
Śniadanko, rozpiska ostatniej wycieczki...Jedziem...Będzie urywająco widoczkowo, no i wiadomo, pogoda żyleta na zamówienie

Przerwa na wyrównanie tętna z powodu widoków
....i lecim dalej
Przegościu...Przekozak...Julek
Z czego jeszcze słynie Madera? ...z lewad oczywiście
No to idziemy na spacer wzdłuż jednej z nich 
Po około czterech kilometrach spacerku jedziemy na obiad...Na stół wjeżdża oczywiście, a jakże! Przepyszna espetada
...a ten gorący, świeżo wypieczony chlebuś z masłem czosnkowym to można bez niczego
Wizyta w lokalnej winiarni....
Camara de Lobos....wioska rozsławiona głównie przez Winstona Churchilla oraz najlepszą ponchę
kultowy bar z najlepszą ponchą jaką piliśmy...Petardinio!!!

Pożegnalny drink...
...i niestety trzeba wracać
Jak opisać Maderę w trzech słowach?
OBOWIĄZKOWO TRZEBA WRÓCIĆ!!! 
Wyspa wyrwała Nas z laćków, zerwała papę z dachu, szczęki zbierane do dziś
....Wrócimy tutaj na 1000%
Obrigado pela sua atenção
Trzeba przyznać, że krajobrazowo jest wspaniała. DZIĘKI ZA RELACJĘ
papuas
Wycieczka pełna wrażeń i widoków. Teraz już wiem dlaczego nie braliście własnego autka. A podróż tymi krętymi i stromymi drogami chyba nawet dla pasażera była przeżyciem. Wycieczki rezerwowaliście jeszcze w Polsce? Wrzuć jeszcze raz namiary na biuro. Dzięki za piękną relację pokazującą Maderę z innej perspektywy.
Ach ta Madera! niezmiennie piękna! w zasadzie wszystkie te pokazane cudne miejsca są mi znane, z przyjemnościa więc popatrzyłam... powspominałam....zatęskniłam....; byc może kiedyś jeszcze odwiedzę tą "moją" ukochaną wyspę po raz czwarty?
kto wie? mam juz przecież od 13 lat "maderskiego fioła"
, choć po naszej ostatniej, zeszłorocznej eskapadzie "Madera dała nam nieźle w kość" pogodowo! szok normalnie! , o czym może za niedługo Wam coś opiszę? - jak juz uporam się z pracowitym przełomem roku; chociaż Madery na tym portalu jest juz całkiem sporo, a niektórych relacje wciąz czekają na opisanie i pokazanie (Jorguś! tak tak, o Ciebie chodzi i Twoją wciąż oczekiwaną tu Maderę
)
PS. jazda wynajętym samochodem po tej wyspie to w jej "górzystych i dzikich " miejscach niezła ekwilibrystyka !
, o czym przekonalismy się dwukrotnie; nigdzie jeszcze nie widziałam takiego "strachu w oczach" małża mego - jak tam!!! ; natomiast śmiganie po wyspie główną via Rapidą to już czysta przjemność, tyle że w dużej mierze w tunelach :):):)
Dzięki za relację
Piea