Portugalia jest SPOKO !!

152 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013
Portugalia jest SPOKO !!

No właśnie.... Biggrin

Jak w temacie.

.

Chwilowo zajawka zdjęciowa, niebawem po kilka słów informacji o każdym z miejsc z lekkim rozszerzeniem fotkowym.

Podróż odbyła się w listopadzie 2015 na własna rękę, wynajętym samochodem . Trwała 15 dni.

Pare fotek udało sie pstryknąć ale muszę się przyznać, że fotografowanie na liście priorytetów spadło nieoczekiwanie na przedostatnia pozycję.

--Najważniejsze było nie dać sie zabić - bo na mnie spadło kierowanie autem - 1800 km również po uliczkach Alfamy. Zawsze pod same drzwi, żeby się obcas nie skrzywił........Diablo

--Potem znalezienie czegoś do gara czyli sprawy gastronomiczno-zywieniowe

--Następnie prosta zasada :"nie spać - zwiedzać"

--Potem były imprezy i wspólne biesiady (20 Offleyów, 4 sandemany, 8 Smirnoffów, 16 litrowych piw)

No i w końcu na kolejnym miejscu znalazło się fotografowanie....(między sklepem Intermarche, a smażeniem rybek). Zapomnij o zachodach słońca. O zachodzie jestesmy w knajpie lub wracamy ze sklepu.

Nie jest tak źle. Mogłoby być gorzej ..... Najbardziej pokrzywdzone jest "kręcenie filmów lustrzanką i GoPro". To zajęcie spadło na ostatnie miejsce, wywijanie self-kijkiem i rozstawianie statywu pasowało do typowego zwiedzacza jakim byłem jak pięśc do oka Biggrin

Coś tam się nakręciło, może za kilka tygodni 5 minutowy filmik powstanie, ale nadziei sobie wielkich nie robię. Poćwiczyłem tylko.  Na Filipinach pójdzie z górki.

Nie narzekam , było fajnie, a Portugalia jest spoko !!

.

Albufeira - dwa dni po katakliźmie. Wylała rzeka spuszczając prawie całe centrum do morza. Sklepy były zalane na dwa metry.

http://oi67.tinypic.com/2pshbbm.jpg

.

http://oi64.tinypic.com/feqro3.jpg

.

Kuchnia portugalska. Sardynki z grilla to petarda Biggrin

http://oi63.tinypic.com/dlp2xy.jpg

.

Kuchnia domowa -Krewetki spod moich łapek nie ustepują Biggrin

http://oi66.tinypic.com/25gqbrc.jpg

.

Conchity wszelakie. Przedniej urody.

http://oi67.tinypic.com/dqkqz4.jpg

.

Misiaczek moczy jajka.

http://oi63.tinypic.com/2428phx.jpg

.

Praia da Marinha niedaleko Lagos (region Algarve)

http://oi66.tinypic.com/iokk1k.jpg

.

Praia da Marinha

.

http://oi68.tinypic.com/s24imw.jpg

.

Lagos -przytulne uliczki starego miasta

http://oi66.tinypic.com/25qaurc.jpg

.

Całkiem zwyczajna plaża , całkiem normalne kamyczki + trochę wody

http://oi66.tinypic.com/2m6qt7l.jpg

.

Puste plaże Costa Vincentina

.

http://oi64.tinypic.com/xmsro3.jpg

.

i złowrogie klify

.

http://oi65.tinypic.com/2w5vbki.jpg

.

Aveiro - mówią że portugalska Wenecja.

.

http://oi63.tinypic.com/2czyd1f.jpg

.

nie do końca. Brakuje gondolierów

.

http://oi68.tinypic.com/2m367p5.jpg

.

Coimbra -udaliśmy się tam w poszukiwaniu fajnych studentek

.

http://oi68.tinypic.com/1605vmu.jpg

.

Coimbra - największe zagęszczenie studentek na metr kwadratowy Biggrin

.

http://oi68.tinypic.com/2568qrk.jpg

.

FEEL PORTO. Dla mnie miejsce magiczne.

.

http://oi64.tinypic.com/11k88xs.jpg

.

Azulejos -tym razem malowane przez zycie a nie glazurnika. Porto.

.

http://oi66.tinypic.com/2rxk19y.jpg

.

Porto.

http://oi68.tinypic.com/rm8c5i.jpg

.

Fatima. Nie nazwałbym tego objawieniem ale popadłem w zadumę.....

.

http://oi63.tinypic.com/316vzoz.jpg

.

Sintra duzo serpentyn i zameczki

.

http://oi66.tinypic.com/28lcsgi.jpg

.

Gładkie plaże Cascais

.

http://oi63.tinypic.com/11vk46x.jpg

.

Lizbona - "tfórczość abstrakcyjno-melancholijna" Crazy

.

http://oi65.tinypic.com/2i0b190.jpg

.

Lizbona - główny deptak

.

http://oi65.tinypic.com/25g9gk2.jpg

.

Azulejos malowane naszymi nogami i łebkami. Lizbona

.

http://oi67.tinypic.com/xlxeyr.jpg

.

Lizbona- kolejna abstrakcja melancholijna

.

http://oi65.tinypic.com/2ahz42h.jpg

.

Lizbona- No to MAM CIĘ mały żółtku!!!!!

.

http://oi68.tinypic.com/2m3jswj.jpg

.

Lizbona- znikający punkt

.

http://oi68.tinypic.com/becy1e.jpg

.

Lizbona- też tacy będziemy. mam nadzieję....

.

http://oi63.tinypic.com/2s7xmpk.jpg

.

Lizbona- wyczesane miasto

.

http://oi66.tinypic.com/2jadj0l.jpg

.

Kazdej doby tylko przez 30 minut.... Lizbona. Alfama.

.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Tom- normalnie czad Good Smile Pięknie Smile

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

uuulala...ale nas czeka maraton po Portugalii..:) Shok

Tom....Na tym jednym zdjęciu to widzę.... nieee no chyba źle widzę....bo to Afrodyta z piany, a Feniks z popiołu...wieć coś sie nie zgadza..:-D 

umilka
Obrazek użytkownika umilka
Offline
Ostatnio: 10 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 23 lis 2014

Oj.... się będzie działo  Shok

Dawaj dalej, bo zapowiada sie rewelacyjnie. Świetnie uchwycone chwile, super ujęcia. A te sardynki- już mi ślinka cieknie, zresztą krewetki w Twoim wykonaniu również super się prezentują.

Studentki z Coimbry- równiez zachwyciły nas ich mundurki. Nie wiedziałam tylko, że Albufeira przeżyła taki kataklizm Cray 2 Dobrze, że udało nam się zobaczyć starówkę- choć też w strugach deszczu.

wojtek1
Obrazek użytkownika wojtek1
Offline
Ostatnio: 8 miesięcy 3 tygodnie temu
Rejestracja: 09 mar 2014

Hej Tomku , znaczy się ..... w końcu zaliczyłeś "normalny" wyjazd Wink , ehh napewno będzie ciekawie .

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 28 minut 43 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ciekawie sie zaczyna, a do tego Porto , które bardzo lubie Drinks

Tomku, czekam na wiecej

No trip no life

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Antenka - w miarę możliwości Biggrin

Momi - Ty mnie  tu od Afrodytek nie wyzywaj. To Misio z piachu i kamyczków. Misio jak się kąpie to rybki uciekają. Na Porto de Mos (w Lagos) zachciało się kręcić zabawy na falach przy użyciu GoPro. W okularach , bo bez nich to ślepy jestem. Popłynęły w podróż dookoła świata. To już drugie w tym roku. W poprzednich skoczyłem do wody na główkę bo zapomniałem że je mam na nosie....

Umilka - studentki z Coimbry niczego sobie ale raczej bez mundurków. Jakkolwiek to zabrzmi , chodzi mi o to, że tylko 2-3 % je nosi. Chyba koty tylko. Wsadziłem nawet przez okno nos do sali wykładowej. Normalnie....za normalnie....

Wojtku - trafiłeś w sedno. Zaliczyłem normalny wyjazd dla "normalsów". Nie chcąc być upierdliwcem, spowalniaczem i terrorystą wycieczkowym fotkowanie musiało zostać zdegradowane na koniec listy priorytetów. Gdybyś zobaczył to spojrzenie gdy mówię że za godzinę jest zachód słońca......

-- ??? mamy umrzeć z głodu ?

Spoko. Odreagowaliśmy jak na wczasach All-Incl. Biggrin

Za cdl... zabiorę się w poniedziałek. Łykendy to dla mnie dzień pracy, pozdro. Biggrin

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Cześć Nelcia Biggrin

Chyba pisałaś posta w tym samym czasie, dlatego się nie odniosłem. Ja juz też lubię Porto. I to z małej i dużej literki.

Co do tego "wiecej" to już lecę. mam dług wdzięczności za podpowiedzi przed wyjazdem. Tym razem będzie szybko i zwięźle, niestety też krótko. Zdjęć jeszcze ze 120, nie dam rady wyciągnąć z Rawów więcej, a wielomiesięcznych relacji to tu już nikt nie lubi.... Nie te czasy co kiedyś hehehe Crazy

No to po kolei:

1- Wyjazd w założeniach miał być 5-cio osobowy. Szybko jednak grupa zmalała do 4-rech osób i tak już zostało. Przy okazji bardzo polecam taki 4-5 osobowy wyjazd do Portugalii. Bardzo pozytywnie wpływa na koszty jednostkowe. W sam raz na sensowne zapełnienie apartamentu, pełen samochód itd...

Wylot 02.11.2015, powrót 16.11.2015, razem 15 dni podróży.

Jesli masz ekipę 4-5 osobową to zapomnij o biurach podróży. Chyba że lubisz Biggrin

.

Bilety lotnicze i bagaże -W dzisiejszych czasach coraz więcej mamy połączeń z Portugalią. W zależności od miasta wylotowego i lini lotniczej możemy dotrzeć bezpośrednio do Porto, do Lizbony lub do Faro na południu w rejon Algarve. Kluczowa jest promocja. Jak jest OK, to bileciki kosztują po około 300pln. Dla chcacych latać na kilkudniowe tripy to wystarczy. Bagaż podręczny przewidziany jest w cenie biletu i ma pojemnośc 10 KG. Wystarczy na kilka dni. Linie Ryanair.

W naszym przypadku musoieliśmy dokupić bagaże rejestrowe (bo wyjazd ma 15 dni), co podniosło srednią cenę biletu do około 530 pln/ osobę (w tym było dodatkowe po 10 kg /os)

.

Logistyka czyli zaplanowanie trasy - W zasadzie powinienem napisać "a jak kto lubi i uważa". Jeden lubi wczasy inny objazdówki, dla jednego 15 dni wystarczy na całą Azje Południowo-Wschodnią, drugi dopiero po dwóch tygodniach ruszyłby z nad basenu coś zjeść.......W naszym przypadku determinantą było lądowanie w Lizbonie i odlot z Lizbony.

Pech bowiem chciał że żadna linia nie miała wylotu do Faro na południu a powrotu z Porto na północy. A jesli składać z różnych lini to wychodziło jakby za drogo (jadna ma akurat promocję , ale w drugiej absurd cenowy itd...).

Mimo wszystko odległości w Portugalii wcale nie bola tak bardzo , wiec to żadna przeszkoda by sobie zorganizować objazdówkę.

zatem lądujemy w Lizbonie. Po poludniu, dokładnie o 15.25 czasu lokalnego.

Zaczynamy naszą przygodę od Albufeiry czyli południa Portugalii. W sam raz by po przylocie i odebraniu samochodu dojechac sobie spokojnie na sam dół kraju, zakwaterować sie przed kolacją , wziąc prysznic i odpocząć po pierwszym dośc długim i męczącym dniu.

Trasa z Lizbony do Albufeiry jest prosta jak drut i trwa (gdy nie ma korków) zaledwie 2,5 godziny (i to przestrzegając przepisów- 120km/autostrada )

Wynajem samochodu- Moja największa bolączka przy organizowaniu wyjazdu. Jaka wypożyczalnia , jaka umowa, jakie są te cholerne ubezpieczenia, Excees - (czyli udział własny w szkodzie w każdym przypadku)....Wrrrr.....pośrednicy czy topowe wypożyczalnie.

Po długim wertowaniu ofert i czytaniu porad na forach postanowiłem sprobować bezpośrednio w AVIS odrzucając wszelkich posredników, gdyż nie odnalazłem tam żadnej oferty ze zniesionym wkładem własnym w przypadku szkód. A Excess bywa znaczący - od 300 do nawet 1000 Euro.

Stanęło na ofercie Avis 360 - gdzie jak byk reklamują zniesiony do zera wkład własny. Dobra- rezerwuję sobie autko przez internet. Pięciomiejscowy kompakt (klasa taryfowa F). Nie potrzebuję podawać karty kredytowej, jak zrezygnuje to im to lotto.... Dostaję potwierdzenie na którym ani słowa o warunkach z oferty w internecie. Brak dołączonych warunków ubezpieczenia, normalnie tajemnica !!

Dzwonię zatem do miłej pani z centrum obsługi Avis z żalem stwierdzając, że nie dosłano mi konkretnego potwierdzenbia rezerwacji zawierajacego wszystko co bym oczekiwał.

Dostaję na piśmie (mailem) stosowne potwierdzenie.Nadal bez OWU ale za to z wyrażnym okreslenie iż Excess- czyli mój udział w ewentualnej szkodzie wynosi 50 EURO.

Znowu telefon do centrum obsługi:

-- na stronie reklamujecie całkowity brak własnego wkładu, a pani mi tu 50 EURO

-- na stronie ? ja nie wiem coi tam jest na stronie. W Portugalii nigdy nie ma całkowitego zniesienia wkładu.

W mordę. Firma porażka jak każda inna z tej branży. Magia, tajemnice, ściema i brak elementarnej wiedzy o własnej ofercie. Dobra, w D !!!! I tak nic lepszego nie znalazłem.

Auto zostało zarezerwowane za 202 EURO na 11 dni. Minimalnie drożej niż w posredniakach ale 75 pln/dzień to dla nas cena OK. Taniej autem niż autobusami.

.

Odbieram samochód na lotnisku w Lizbonie:

-- Chce pan Renault Scenic czy Kia Ceed ?

-- może być Kia.

Dostalismy czarną Kia Ceed ecodynamic 1.4 diesel. Bardzo oszczedną , nowiutka (7 miesięcy życia) z przebiegiem 22.000 km. Spalanie to coś miało zajefajne , 110 litrów diesla na 1800 km przejechanych tras w jeździe mieszanej. Paliwo kosztowało niewiele więcej niż w Polsce - od 1,07 Euro do 1,22 Euro / litr ropy

A co najciekawsze - dosteję pokwitowanie odbioru z zerowym wkładem własnym w szkodach. Portugalczycy lepiej interpretują słowo pisane .

Opcja wynajmu - pełen bak przy wynajmie / oddajesz pełen przy zdawaniu - bez dopłat za tankowanie.

Bez karty kredytowej wypukłej samochodu nie wynajmiesz. Blokowanie depozytu na wartośc wynajmu +na  bak paliwa gdybyś nie oddał pełnego. Jesli wynajmujesz w wypozyczalni gdzie masz spory wkład własny w szkody to musisz mieć na karcie wystarczający kredyt na depozyt również na tą kwotę.

.

Dostajemy też malutki nadajnik Via Verde - do naliczania opłat autostradowych.- przy oddawaniu auta powinien zostać zczytany i powinni nam doliczyć opłaty autostradowe. A było tego z pewnoscią z 50 Euro. O dziwo, dostałem rachunek bez tej kwoty. Na moje pytanie koleś stwierdził, że to już jest zawarte w cenie. A co ja będę protestować. Rachunek na 202 Euro dostałem, tyle po 3 dniach zeszło z karty kredytowej. koniec kropka Biggrin

W sumie taki deal z Avisem bardzo polecam. Nie skrobnąłem autka ani o jotę ale to pewnie dlatego ze miałem swiety spokój z ubezpieczeniem. Gdybym miał wkład własny 1000 euro to pewnie z tych nerwów bym je rozwalił za pierwszym zakrętem.

Nawigacja- nalezy z domu zabrać własna nawigację bo jej wynajem kosztuje i to dośc sporo.

Drugi kierowca - jak w kazdej wypozyczalni zgłoszenie drugiego i kolejnego kierowcy kosztuje dośc sporo. Zatem ja byłem kierowcą jedynym. Ciasteczka mi podsuwali bym nie zasłabł , ogólnie byłem noszony na rękach.

Jeszcze obfotografowanie samochodu (bo ja nieufny i pełen podejrzeń jestem), przymiarka do fotela kierowcy.....i zgrzyt. Zgasło przy próbie ruszenia. Ufff..jakie to czułe diabelstwo. Godzinę zajęło mi przestawienie się z muła jakim jest Citroen Berlingo na ta malutką Kię..... Przez ten czas jechałem grzecznie jak aniołek wkurzając innych kierowców.

Po powrocie do domu miałem to samo w druga stronę.

Około godziny 19-tej jesteśmy juz w Albufeirze.

.

Dodam jeszcze parę słów o drogach i ruchu na drogach.Autostrady są płatne ale bez przesady. Nie drożej niz w Polsce. Sa za to niemal puste. w porównaniu do naszych to sielanka.

Drogi lokalne - Pięknie się po nich jeździ. Praktycznie żadnych tirów do wyprzedzania, ruch szczątkowy. Widać że Portugalia ma mało mieszkańców i do tego lubią sobie sjestować. Od rana do nocy. Drogi puste.

W listopadzie nie natknęlismy się na żadne korki. Bajka porównując z Polską. Nawet w Porto czy w Lizbonie.

Parkowanie -Na peryferiach, lokalnych trasach zwykle bezpłatne, nie było problemu. W cianych miastach albo płatne albo trudne (Lizbona). W Porto parkowaliśmy w garażu podziemnym pod naszym budynkiem. W Algarve na terenie aparthoteli. Koszt parkometrów niski- tak jak w Polsce. W Aveiro-w scisłym cenrum parkometr, 200 metrów dalej za darmo, w Coimbrze- parkometr.

Fotoradary - nie zauważyłem ani jednego. Jedynie dwa patrole policji. A przejechalismy sporo - 1800 km. Są za to tzw spowalniacze (na lokalnych trasach). jeśli jedziesz szybciej niż 50 km/godz w terenie zabudowanym to łapie cię czujka i za 100 metrów na światłach zapala ci się czerwone. na 5 sekund. Taka kara- masz zwolnić niemal do zera. Po pięciu takich razach sam dochodzisz do wniosku , że lepiej jechać stale 50/godz niż co chwilę stawać i startować od nowa. Bez konsekwencji.

.

W sumie trochę obawiałem się jazdy po Portugalii ale po fakcie stwierdzam , że nie ma czego. Jedynie wzgórza miasteczek bywały trudniejsze. takie jak przejechanie po szczycie Coimbry przez teren Uniwersytetu, pod sam Zamek na szczycie Alfamy w Lizbonie lub poruszanie się po ścisłym centrum Porto, a także wjazd pod sam zamek w Silves lub pod bramę zamku w Sintrze. Uliczki wąskie i zwykle bardzo strome. Za to tak mało aut na drodze , że masz czas pomyśleć. Bardzo pomocny okazał się pilot siedzacy obok i bsługujacy nawigację, nie musiałem wgapiać się w ekranik, mogłem skupić uwagę na drodze.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Online
Ostatnio: 40 minut 58 sekund temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Myślałem, że byłem w zeszłym roku w Portugalii, ale jak zerknąłem na zdjęcia, to chyba nie.

Trzeba będzie polecieć !

Jorguś

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ojtam Jorguś Biggrin

A Ty myslisz , że ja tak nie mam ? Patrzę na relację Umilki i stwierdzam że byliśmy w innej Portugalii. Nawet nie mam pojęcia o istnieniu paru miasteczek tam wymienionych. Zajrzałem za to do paru innych.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Centrum Albufeiry zostało podtopione w dniu 01.11.2015.

Przyjechalismy tam dzień później , 02.11.2015, ale pierwszego dnia pobytu nawet nas to nie obeszło. Nocowalismy 5 kilometrów od centrum na klifach, przy uroczej plazy. całkowicie poza wszelkimi problemami. Jedynie pracownik recepcji aparthotelu zasugerował by nie udwać się do centrum na kolację, raczej poszukac czegoś gdzieś bliżej.

Albufeire odwiedzamy kolejnego dnia wieczorem.

W powodzi zginął jeden 70-letni dziadek zatopiony w swoim samochodzie.

Mimo wszystko jak to teraz piszę to kurort zapewne wrocił juz w pełni do stanu używalności. Cieżki sprzęt pracował bez przerwy.

Poniżej zdjęcia z głównego deptaku.

.

http://oi65.tinypic.com/9k6qsp.jpg

.

http://oi63.tinypic.com/10xavsw.jpg

.

http://oi67.tinypic.com/2mgw388.jpg

.

http://oi67.tinypic.com/xqf2fc.jpg

.

http://oi67.tinypic.com/21kedco.jpg

.

A poniżej filmik z internetu pokazujacy jak to wszystko wygladało.

Dwa dni później idąc główną plazą zastanawiałem się czemu przez jej środek idzie suche koryto głebokie na 4 metry. Musiałem je obejść , bo zeskoczenie groziło złamaniem nogi.

.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Strony

Wyszukaj w trip4cheap