Namibia, Zimbabwe, Botswana - pokaz zdjęć... wstęp bezpłatny

305 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Bea37
Obrazek użytkownika Bea37
Offline
Ostatnio: 10 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Wojtek, zasiadam, jak wiesz bardzo zaciekawiona podróżą i przygodami!

Bea

trina
Obrazek użytkownika trina
Offline
Ostatnio: 2 dni 4 godziny temu
Rejestracja: 30 sty 2014

Lordziu, zajawka fantastyczna, to chyba będzie relacja roku!

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 rok 12 miesięcy temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Witam wszystkich bardzo serdecznie po "krótkiej" przerwie Dirol . Okazało się, że mam pożar w B i niestety, ale nic na to nie poradzę, że będę się troszkę ociągał z pisaniem Wink

Nie spodziewałem się tak licznego grona, ale skoro tak mnie zdopingowaliście, to coś jeszcze dzisiaj skrobnę Biggrin

Lamia Biggrin

Edzia - młoda taka zaspana byłą rano, że można powiedzieć, że jej nie poznałaś Biggrin

Janjus nad wodospadami filtr szary i statyw, dodatkowo torebka foliowa na sprzęt, bo pryskało na maxa.... zapomniałem o parasolu, bo mgiełka wody wdzierała się wszędzie Biggrin

Momita, Tomek... czy będzie ładnie to już Wy to ocenicie Biggrin

Plumeria.... córcia w swoim żywiole, nie myślałem, że ona taka "dorosła"

Mabro, mam nadzieję, że nie zmarzałaś.. bo my w Namibii w nocy i nad rankiem czuliśmy tą zimę afrykańską aż za nadto Biggrin

Aga, Dejzi, Antenka.. to dopiero początek Biggrin

Nelcia... też już chętnie bym wrócił w ten kurz, dzicz... etc Biggrin

Filos...nawet Ciebie tu przyganało... Biggrin

Bea, Trina... zapraszam na ciąg dalszy Biggrin

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 rok 12 miesięcy temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Następuje długo oczekiwany dzień naszego wylotu - 11 sierpnia. Z Wawy przez Frankfurt (lotem) a następnie Air Namibia, docieramy na afrykańską ziemię około 6 nad ranem dnia następnego... samolot obłożenie 30% - sam miałem dla siebie 3 fotele, żona z córą podobnie Biggrin

Na przestrzeni 3 lat Air Namibia zmieniła się diametralnie - nowe samoloty, serwis o niebo lepszy,  tylko ceny za bilety pozostały na niezmienionym poziomie i próżno szukać promocji...

Lądujemy punktualnie, na lotnisku wypełniamy deklarację, że nie było się w kraju zagrożonym Ebolą, badanie temperatury ciała, bagaże odbieramy w mig, procedury wizowe trwają wręcz chwilę i za dosłownie moment witamy się z naszym kierowcą busa, który zawiezie nas do Arebbush - miejsca, gdzie czekają przygotowane na nas samochody. Tam jemy śniadanie, spotykamy się z naszym przewodnikiem, kucharzem w jednej osobie - Erstusem, z którym mieliśmy już przyjemność zaprzyjaźnić się podczas naszej pierwszej wyprawy do Namibii... i naładowani pozytywną energią możemy ruszać ku przygodzie... wspomnę, ze Namibia przywitała nas chłodem, wręcz zimnem... opuszaliśmy Polskę, gdzie temperatura w nocy oscylowała w okolicach 25-27 stopni, a przylecieliśmy do Afryki, gdzie pilot podał przy lądowaniu, że temperatura wynosi 7 stopni Biggrin

Po śniadaniu jedziemy wymienić walutę na miejscowe Dolary - kurs 1 USD = 12 N$ i ruszamy w drogę.

Okazuje się, że w samochodach nie ma paliwa... tutaj taka trochę pierwsza nieprzyjemna sytuacja, bo nie spotkałem się nigdzie na świecie, żeby pierwszą rzeczą po odpaleniu bryki była jazda na stację benzynową.... No cóż, w a Afryce samochodu jeszcze nie wypożyczałem - koszt paliwa 800 N$.

Następnie robimy zakupy spożywcze, kupujemy wszelkie rzeczy potrzebne na śniadania, lunche i kolacje, zaopatrujemy się w pyszną jagnięcinę na grilla, piwko - 0,75l - 15 N$ i ruszamy ku przygodzie. Tego dnia do przejechania mamy około 240 km do parku w Erindi, który uznawany jest za największy prywatny rezerwat przyrody na świecie. Na terenie 100 000 hektarów mieszka 15 000 zwierząt i 300 gatunków ptaków. Czas w Erindi spędzimy na relaksie, a także na safari po parku, gdzie będziemy mogli, mam nadzieję, podglądać koty, nosorożce, słonie i inne afrykańskie zwierzęta. Tej nocy śpimy na szczęście w domkach, bo temperatura w nocy jak pisałem wcześniej, spada do 5-6 stopni...  następnego dnia z samego rana 6.30-9.30 wykupujemy game drive po parku z przewodnikiem - cena 250 N$ x 3 (na dziecko nie przysługuje żadna zniżka) W programie mieliśmy podaną cenę 150 N$, dziecko miało płacić połowę stawki... jak się okaże później, takie koszty wyższe za wszelkie usługi spotykaliśmy wręcz codziennie... dobrze, że byliśmy na to przygotowani finasowo... tutaj należy się Bocianowi niezła bura... niestety....

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 rok 12 miesięcy temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Tutaj dosłownie 3 zdjęcia z Windhoek - stolicy Namibii

 nie mogłęm się oprzeć.. haha

w drodze do parku

Po drodze na camp spotykamy pierwsze ptaki Kori bastard - najcięższe ptaki, które potrafią latać Biggrin

szakala

oraz liski pustynne, które żywią się termitami

na naszym campie - Elephant camp idziemy oczywiście nad oczko wodne, zobaczyć, co się tam dzieje..

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 rok 12 miesięcy temu
Rejestracja: 11 maj 2015

ten dzień upłunął nam bardzo leniwie po dotarciu na miejsce... kolacyjka, piwko.. jeszcze zachód słońca obowiązkowo Biggrin

po zachodzie słońca nad bajoro przyszły słonie

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

Świerszczyk...
Obrazek użytkownika Świerszczyk...
Offline
Ostatnio: 13 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 06 wrz 2013

No no no Lordzie Biggrin To i ja poproszę o krzesełko w bocznym rzędzie. Chętnie popatrzę i poczytam, Szacun Kiss 3

Świerszcz "Biegnąc nie skracasz odległości...."

marylka80
Obrazek użytkownika marylka80
Offline
Ostatnio: 1 rok 6 miesięcy temu
Rejestracja: 22 sty 2014

Czad!

To znaczy ze wy sami ten samochod musielisce prowadzic? Kurcze myslalam, ze ten Erstus to tez za kierowce robil...

Filos
Obrazek użytkownika Filos
Offline
Ostatnio: 4 lata 5 miesięcy temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Lordziu rozumię, że całą trasę "robił" Wam Bocian z ewentualnymi Waszymi poprawkami? 

Bea37
Obrazek użytkownika Bea37
Offline
Ostatnio: 10 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

No właśnie jak to było, że się zgubiliście i wyladowaliście na lotnisku, skoro był Erastus?

Bea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap