Motocyklowa eskapada po Rumunii i Bułgarii.

176 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Online
Ostatnio: 1 godzina 25 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Właśnie te tłumy, ciekawe jak jest w tygodniu, w sezonie? Bo miejsca bezwzględnie warte zobaczenia.  Film wspaniale pokazuje zalety podróży motorem.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

megizak
Obrazek użytkownika megizak
Offline
Ostatnio: 20 godzin 4 minuty temu
Rejestracja: 28 paź 2013

Transylwania znana jest nie tylko z wampirów i zamku hrabiego Drakuli, ale ma do zaoferowania wspaniałą atrakcję jaką jest kopalnia Salina Turda.

W drodze powrotnej do Polski mamy przyjemność ją zobaczyć.

Kopalnia soli Turda

Kolejnego dnia ruszamy bardzo wcześnie rano, śniadanie jemy przy stacji benzynowej. Kanapeczki, herbatka, kawusia i ruszamy w stronę Turdy.

Znajduje się tutaj jedna z największych i najstarszych kopalni w Europie Salina Turda. Złoża rozciągają się na obszarze o powierzchni 45 km2.

Sól prawdopodobnie wydobywano już w czasach rzymskich. Eksploatację zakończono w roku 1932, a kopalnię dla zwiedzających udostępniono dopiero 1992 roku.

Po zaprzestaniu eksploatacji kopalni Turda stała się ona schronem przeciwlotniczym dla społeczeństwa w czasie II wojny światowej, a w kolejnych latach w

części Galerii Franca Josefa służyła jako magazyn serów. 

Miejsce to jest dość mocno oblegane w związku z tym, że jest to niedziela. Temperatura w kopalni jest stała przez cały rok i wynosi około 12 stopni C,

więc warto mieć przy sobie coś cieplejszego do ubrania. Wilgotność natomiast jest na poziomie 80 %. Bilet wstępu kosztuje 15 lei to niecałe 14 zł.

Kupując bilet wstępu, pragnę podkreślić, że wszystkie atrakcje wewnątrz są dodatkowo płatne, warto mieć więc przy sobie gotówkę, gdyż kartą nie da się zapłacić. 

Zwiedzanie kopalni

Kopalnia Soli Turda to magiczna kraina, która przeniesie nas w zupełnie inny wymiar. Trasa turystyczna zaczyna się od Galerii Franciszka Józefa, która jest bramą

do wnętrza głębin jaskini. Zbudowana w latach 1853-1870 Galeria została tak zaprojektowana, aby w łatwy i tani sposób transportować sól na powierzchnię.

Korytarz został wydrążony w złożach soli, a jego długość wynosi prawie kilometr, a dokładnie 917 metrów.  Na ścianach widać jak rozkładają się nitki czystej soli.

Przemieszczając się przez korytarz ma się wrażenie, że nie ma on końca.

Na tym samym poziomie znajduje się Muzeum Górnictwa Soli, była tutaj niegdyś Hala Wydobywcza ze studnią przez którą wydobywano pionowo sól z kopalni

do Galerii Franciszka Józefa.

Dochodzimy do kolejnego pomieszczenia Crivac Hall, w którym znajduję się wciągarka skonstruowana już w roku 1881 o pionowej osi zwana "Crivac" lub "Gepel".

Maszyna niestety w tamtych czasach napędzana była przez konie, które chodziły po kole i wyciągały bryły soli. Dla każdego ramienia służyły 1 bądź dwa konie.

Jedynym źródłem światła były wówczas pochodnie, dlatego ze względu na słabe oświetlenie i ruchy okrężne, konie były oślepiane na czas dwóch tygodni,

za nim opuściły kopalnię. 

Mina Rudolf

Zejście na niższy poziom znajduje się w bocznym korytarzu. Schody są tutaj bardzo strome i jednokierunkowe.

Jedne służą do zejścia, a w kolejnym korytarzu służą do powrotu.

Przed nami otwiera się olbrzymia Jaskinia Mina Rudolf, nazwana tak na cześć księcia Rudolfa Austrii. Kopalnia Rudolf jest też ostatnim miejscem wydobywania soli.

Kopuła Rudolfa ma 42 m głębokości, 50 m szerokości i 80 m długości.

Znajdujemy się na drewnianej platformie z której możemy podziwiać formacje skalne i poszczególne atrakcje kopalni.

Aby dostać się na dno jaskini Rudolfa, możemy zjechać panoramiczną windą, albo zejść schodami w dół.

Przez obostrzenia winda jest mocno oblegana i zabiera mniej osób, niż zwykle, przez co robi się długa kolejka.

W związku z tym 10 pięter pokonujemy idąc schodami w dół. Na każdym pomoście spoczynkowym na ścianie zaznaczony jest rok eksploatacji danego poziomu.

Możemy również podziwiać wszystkie atrakcje, które zostały tutaj umieszczone. 

Jaskinia jest tak ogromna, że mieści w sobie m.in. diabelski młyn, pole do minigolfa, tory do kręgli, boiska sportowe, tenis stołowy, bilard,

plac zabaw dla dzieci i amfiteatr, w którym odbywają się różnego rodzaju pokazy. 

Po zejściu na Mina Rudolfa udajemy się na diabelski młyn, który ma wysokość 20m i prawdopodobnie jest jedynym podziemnym diabelskim młynem na świecie.

Ze względu na obostrzenia jesteśmy sami w gondoli, która może pomieścić 8 osób. Przejażdżka trwa około 8 minut, a widoki które nam serwuje są fantastyczne.

Stąd możemy podziwiać dolną część jaskini Mina Teraza z jeziorkiem i charakterystycznymi drewnianymi budowlami. 

Mina Terezia

Poniżej Mina Rudolf znajduje się kolejna jaskinia Mina Terezia z podziemnym słonym jeziorem, po którym można popływać łódką. Jezioro o "czarnej wodzie"

ma głębokość nawet do 8 metrów.

Tym razem zjeżdżamy windą do najgłębszego punktu jaskini, bo na schodach widnieje czerwone światło.

W centrum jeziora zbiegiem czasu utworzyła się wysepka z resztek soli przechowywanych tutaj po 1880 roku.

W tym obszarze powietrze jest najczystsze, dlatego kopalnia jest bardzo dobrym miejscem dla alergików, a przebywanie w tym miejscu posiada także dużo

właściwości korzystnych dla naszego zdrowia. Salina Turda od kilku lat wykorzystywana jest do halo terapii, czyli użycie soli w terapii schorzeń układu oddechowego.

Znajdują się tutaj również dziwne struktury przypominające UFO.

Niestety z powodu braku gotówki, karty do bankomatu są tutaj nieobsługiwane, nie możemy skorzystać z pływania łódką. 

\

Kluż Napoka

Po zwiedzeniu kopalni jedziemy w stronę granicy z Węgrami. Przejeżdżamy przez Kluż Napoka, miasto położone w Transylwanii, gdzie spotykają się różne kultury,

rumuńska, węgierska czy żydowska. Miasto na pierwszy rzut oka jest bardzo ładne, położone pośród malowniczych wzgórz w północno-zachodniej części Siedmiogrodu.

Znajduje się tutaj wiele niezwykle cennych i zabytkowych budowli. Najcenniejszą z nich stanowi monumentalny gotycki Kościół św. Michała.

Węgry

Do granicy z Węgrami pozostało około 180 km, nie zatrzymujemy się nigdzie po drodze, bo chcemy jak najszybciej dojechać do miasta Tokaj na Węgrzech.

Tam mamy zabukowany nocleg. Pogoda z godziny na godzinę diametralnie się zmienia, powolutku wjeżdżamy w obszar burzowy.

Na szczęście kolejka na granicy przytrzymuje nas na dłużej, dzięki temu unikamy jazdy w deszczu.

W między czasie się przejaśnia i piękny zachód słońca towarzyszy nam w końcowej drodze. Na wieczór dojeżdżamy na miejsce noclegowe.

Tokaj jakby umarł, zero ludzi, wszystko zamknięte, a przecież miejsce to kojarzy się z winnicami, a my z trudem znajdujemy otwartą restaurację

w której możemy coś zjeść. O winie niestety możemy tylko pomarzyć.  

Słowacja-Polska

Po śniadaniu o poranku jedziemy w stronę Słowacji. Pogoda jest wyśmienita, to ostatni dzień naszej przygody motocyklowej. Przed nami 367 km drogi.

Na Słowacji drogi są rewelacyjne, więc świetnie się jedzie. Lecimy przez Nowa Wieś Spiska, Poprad, Liptowski Mikulasz.

Wysokie Tatry, które z daleka pięknie się rozpościerają wyglądają magicznie. Po popołudniu dojeżdżamy do wsi Kalameny.

Znajduje się tutaj darmowe kąpielisko termalne. O Kalemenach mało kto słyszał, dlatego niewielu turystów tutaj zagląda. Więcej zapewne jest mieszkańców.

Woda jest bogata w wapń i magnez. Moczymy przysłowiowe dupki i po godzinie ruszamy w stronę Polski. Na wieczór dojeżdżamy do Zakopanego, 

W skrócie przejechaliśmy 5500 tys. km, zwiedziliśmy Rumunię i Bułgarię, wiele jednak pozostało jeszcze do zobaczenia i zapewne tutaj wrócimy. 

Dzięki Biggrin

megi zakopane

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

nio,jaskinia robi wrażenie !!! : )

fajnie było z Wami "pojeździć" : ))

muszę sobie jeszcze raz zapodać filmiki "na dużym ekranie" ; )))

THX : )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 10 godzin 51 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Megi, bardzo ciekawa opowieść o kraju, w sumie stosunkowo bliskim a tak nam mało znanym...

Góry sa absolutnie fascynujace, cudne widoki Preved .Gościnność jaką doświadczyliście wspaniała i podtrzymująca wiarę w ludzi 

Dzięki za odkrycie tej pięknej strony Rumunii Yes 3

Nie poddam się chorobie...PRZYSZŁOŚĆ czeka !!: Dziękuję Dziękuję Dziękuję !  :*

No trip no life

megizak
Obrazek użytkownika megizak
Offline
Ostatnio: 20 godzin 4 minuty temu
Rejestracja: 28 paź 2013

Miło mi bardzo, że się podobało. Cieszę się, że mam już to z głowy hahahaha. 

Na koniec skręciłam jeszcze filmik z kopalni i z powrotu do Polski. W planach chcę jeszcze zmontować film taki w pigułce z całej trasy. 

megi zakopane

Strony

Nazwa użytkownika

Zostaw to pole puste!

Wyszukaj w trip4cheap