Rajski chillout na Seszelach

65 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 2 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Piękne te Seszelki Man in love  chłone wszystko jednym tchem bo to raczej nastepny kierunek na wakacje Biggrin

życie to nieustająca podróż

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Grill faktycznie by tam się przydałBiggrin

Nelcia,Anse Lazio jak dla mnie jest plażą niepowtarzalną.Na pewno to jedna z najpiękniejszych plaż.Zresztą widać to bo jak byliśmy tam kilka razy to zawsze przyjeżdzały młode pary i robiły sobie sesje w sukniach ślubnych.W blasku słońca plaża lśni wszystkimi odcieniami błękitu a kamienie w wodzie wyglądają niesamowicie.Plaża zachwyca swoimi nierealnymi kolorami, i jest pocztówkowa.Chodz grafitowe kamienie jeszcze bardziej podobały mi się na La Digue ale wysepka trochę za mała jak dla mnie.Będzie to w następnej częsci relacji bo na jeden dzień tam się wybraliśmy.Szkoda że tylko na jeden ale już czasu było mało.Przynajmniej jest pretekst tam wrócić i zostało jeszcze sporo do oglądania.Biggrin

Te ptaki zlatywały się codziennie po godz 16-tej pod sklep spożywczy do hindusa.Karmił ich codziennie jakimś ziarnem i były już tak nauczone i oswojone że całymi stadami siadały na niego a ludzie robili mu zdjęcia.

 

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Online
Ostatnio: 1 godzina 49 minut temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Piękne stadko...nam ani razu nie udało się na nie natrafić ale to wszystko przez to,że zawsze o trj porze się gdzieś włoczyliśmy Biggrin

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Na następny dzień stwierdziliśmy że musimy koniecznie zobaczyć jeszcze plażę Anse Georgette, która znajduje się na terenie Hotelu Lemuria Resort.Równie piękna jak Anse Lazio tylko sporo mniejsza. Rozmawiałem z lokalsami przy plaży i pytałem się o transport łodzią i powrót za kilka godzin ale stwierdzili że nie da rady bo są za duże fale.Problem był w tym że akurat hotel Lemuria był zamknięty i nie wpuszczali nikogo,więc przez teren hotelu nie było możliwości dostać się na plażę.Podobno był w tym czasie jakiś remont.Dowiedziałem się od miejscowego że jest jakieś dzikie przejście wzgórzem..... Podobno znajduje się obok Hotelu Lemuria i jest tam kierunkowskaz z napisem Anse Georgette.

Lokalsi mówili że jest w miarę prosta droga i będzie max pół godziny marszu, więc stwierdziliśmy czemu nie. Pojechaliśmy tam busem i faktycznie strzalka  była zaraz za hotelem tuż za przystankiem.Zaopatrzylismy się w wodę i wyruszyliśmy ostro pod górkę przez krzaczory i chaszcze.Wchodziliśmy ponad pół godziny drogi na samą górę w 32 stopniowym upale.Problem był taki że zejscie na dół na samą plaże było jeszcze gorsze i nie było nawet tam żadnej wydeptanej scieżki.Rzeczywistość okazała się zupełnie inna bo jak zobaczyłem wzgórze i zejście przez krzaczory to te pół godziny było mocno zaniżone i lokalsi jak zwykle przesadzili z tym pół godzinnym spacerkiem....

 Licząc wychodziło nam przynajmniej następne pół godziny przyprawy przez dzikie krzaczory z jakimiś kolcami i bardzo ostre trawy.Dookoła nie było żywej duszy i stwierdziliśmy że dajemy sobie spokój bo upał był niemilosierny a zapasów wody robiło się coraz mniej. Okolica też nie ciekawa bo na krzaczorach wisiały dość spore rozmiarów pająki wielkości sporej dłoni.Biggrin

Niestety Anse Gorgette nie było pisane nam zobaczyć. Wracając z powrotem zrobiliśmy tylko fotę z samej góry ze wzgórza i trochę niezłych pajęczaków.CrazyW dali widać wysepkę Cruisses.

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Wróciliśmy autobusaem z powrotem na Anse Volbert i po takiej przeprawie w 32 stopniowym upale trzeba było uzupełnić płyny, zakupić przy plaży mango i zrelaksować się na plaży.

Zajrzeliśmy też do fajnego i klimatycznego hoteliku przy samej plaży Villi Du Pecheur .W recepcji hotelowej można sobie poglądać Coco de mer.Biggrin Mają śliczne wyjście bezpośrednio na plażę z klimatyczną knajpką.Po krótkim namyśle stwierdzamy że jutro najwyższy czas w końcu zobaczyć prawdziwą perełkę i wybrać się na jeden dzień na La Digue Biggrin

Zostawiliśmy sobie ją na samym końcu,na deserCrazy

 

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Online
Ostatnio: 1 godzina 49 minut temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Szkodaże nie dotarliście na Georgette i anse Kerlan-dla mnie jednak Georgette to naładniejsza plaża na Praslinie.

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Żeluś,widziałem ją na Twoich fotkach i trochę miałem lekki niedosyt że musiałem w połowie zawrócić bo chciałem zobaczyć ją na własne oczy i nastrzelać fotek.Pewno jakbym był sam,  to bym doszedł ale moja druga połówka stwierdziła że nie da rady.....

Spore pajączki nad głową nieciekawie wyglądały.Crazy Jak już schodziliśmy na dół to było bardzo ślisko  bo w nocy padał deszcz.Dodatkowo przeciełem sobie dłoń bardzo ostrą trawą ,kończyła nam się woda a do plaży na moje oko było jeszcze ok kilometra przez chaszcze więc stwierdzilismy że lepiej zawrócić.Raczej nie polecam nikomu tej trasy.  

Na następny dzień odbiliśmy to sobie i pojechaliśmy na La Digue podziwiać w wodzie te cudowne i wielkie kamole.Trochę żałuję że był to tylko jeden dzień bo wszyskiego nie zobaczyliśmy ale czasu już było za mało.Trzeba będzie jeszcze kiedyś tam wrócić.PrevedJutro wstawię fotki bo wysepka piękna, troszkę mała ale widoki pocztówkowe i bajeczne.Biggrin

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

 To jedziemy dalej z Seszelkami.BiggrinZ rana szybkie śniadanko,karmienie ptaszków i jedziemy 15 minut busikiem do portu żeby zdążyć na prom na malutką La Digue.Po drodze jeszcze zaliczamy szybko sklep spożywczy obok naszego hotelu i kupujemy napoje.Przy kasie robię wielkie oczy bo widzę obok różnych artykułów w dużym pojemniku nasze polskie krówki mordoklejki marki Solidarność.CrazyNiesamowite żeby w takim miejscu były nasze cukierasy.Szkoda że nie zrobiłem kilka zdjęć.
Z Praslinu płynie się dosłownie kilkanaście minut i zanim się nie obejrzymy to już jesteśmy na La Digue.Dostajemy bilety z plastiku ,które są  baaardzo ciężkie i wchodzimy na prom.Koszt chyba coś ok 15 euro.

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Na pierwszy rzut wysepka o wiele bardziej turystyczna niż Praslin, sklepy co parę metrów i turystów znacznie więcej.Moje pierwsze wrażenie jest takie że wyspa piękna aczkolwiek moje serce skradła poprzedniczka,chyba przez to że jest bardziej dzika. Nie znajdziecie tutaj już autobusów ponieważ wszyscy poruszają się rowerami. Wypożyczalnia jest już przy samym porcie i na każdym kroku dalej.Koszt 100 rupi na cały dzień. Wypożyczamy rowery i jedziemy zobaczyć tą osławioną plażę z niesamowitymi formacjami skalnymi o nazwie Anse Source d'Argent.Podobmo numer jeden, najczęściej fotografowana plaża Seszeli, okrzyknięta jedną z najpiękniejszych plaż świata.

To jedyna plaża, gdzie niestety trzeba zapłacić za wstęp, leży ona na terenie parku. Ścieżka prowadzi przez bananowe oraz waniliowe pola, które potem zamieniają się w charakterystyczne granitowe skały. Nie ma tu żadnego hotelu, niemniej można napić się wody kokosowej lub świeżo wyciskanego soku w jednym z owocowych barów. Woda jest spokojna, nie ma fal, a już przy samym brzegu można podziwiać kolorowe rybki. My na początku robimy sobie fotki jeszcze tuż przed słyną Anse Source d'Argent bo widoki są już tu bajkowe i zero ludzi.Crazy

Turkus
Obrazek użytkownika Turkus
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 11 cze 2016

Rowery zostają,zabieramy wałówkę i docieramy w końcu do celu.Plaża Anse Source d'Argent wygląda pocztówkowo a grafitowe kamienie dają jej niesamowity i niepowtarzalny wyglądCrazy Zrobi sie teraz lazurkowo...Crazy Tak nam się podoba że nie chce nam się szukać dalej wrażeń tylko popijamy drinki obok w barze,nurkujemy i rozkoszujemy się widokami do końca dnia.Biggrin

Strony

Wyszukaj w trip4cheap