Warto jeszcze zatrzymać się przy tym obiekcie. To najstarsza w mieście kawiarnia Kappeli
Kappeli zostało zbudowane w 1867 roku w środku Esplanadi, w sercu Helsinek. Było miejscem, w którym trzeba było być – i miejscem, w którym trzeba było się pokazać. Do dzisiaj jest miejscem spotkań. Kappeli było świadkiem Złotego Wieku Fińskiej Sztuki. Sztuki, która nadal zdobi ściany. Lokal reklamuje się, że oferuje wyjątkowe doświadczenie restauracyjne, w tym bar, kawiarnię, restaurację, sale bankietowe w piwnicy i taras na świeżym powietrzu. Jest otwarta codziennie. Potrawy przygotowywane są z czystych fińskich składników
Naprzeciwko Kappeli znajduje się Miniamfiteatr, gdzie latem odbywają się koncerty i przedstawienia.
Na końcu Espa, od strony Portu Południowego (jesteśmy nad Zatoką Fińską) stoi fontanna Havis Amanda wykonana w 1906 roku w Paryżu i ustawiona w obecnym miejscu w 1908 roku. Obecnie jest uznawane za jedno z najważniejszych i najbardziej lubianych dzieł sztuki w Helsinkach. Odlana z brązu, spoczywa na fontannie wykonanej z granitu. Rzeźba przedstawia syrenę stojącą na wodorostach, wyłaniającą się z wody, z czterema rybami tryskającymi wodą u jej stóp, otoczoną czterema lwami morskimi. Symbol odrodzenia Helsinek.
Asia, trochę tam mokro w tych Helsinkach było....., no ale listopad swoje prawa ma! a tak jak napisałaś wcześniej "Darowanemu koniowi nie zagląda sie w zęby" ; Ty z pewnością zdeptałaś tam 3x tyle miejsc co ja, no ale ja byłam w Helsinkach w zasadzie kilka godzin (samo płynięcie promem z Tallina zabrało sporo czasu, a potem około 16.00 trzeba było już okretowac sie na kolejny prom do Sztokholmu więc w tak krótkim czasie to zobaczyliśmy tam tylko 2 kościoły i był czas na lunch:) ; jak skończę (kiedyś) tą Maderę - to "wezmę się" za moją "Tour de Balticę" , sama zobaczysz jak mało było tych moich Helsinek w Helsinkach:)
a ta najsatarsza knajpka - urocza, bardzo ładny budyneczek; no właśnie: powtórzę za Nel: zajrzałaś do środka?
Piea, Nel do środka nie zagadnęliśmy, jakoś nikt nie pomyślał. Poza tym w tych grubych ubraniach pchać się do środka nie mając zamiaru tam nic jeść… choć może trzeba było.
Dalej rzut oka na zwracający uwagę niebieski gmach Ratusza w Helsinkach - siedziby Rady Miasta. Zbudowany w 1833 roku budynek pierwotnie służył jako Hotel Seurahuone i był ważnym obiektem kulturalnym. Hotel został zaprojektowany przez Carla Ludviga Engela, który zaprojektował również główne budynki wokół pobliskiego placu Senackiego (będziemy tam jeszcze). Miasto kupiło budynek w 1901 roku i po wyprowadzce hotelu w 1913 roku odnowiło go na ratusz. W latach 1965–1970 został przebudowany. Czarno białe zdjęcie z neta przedstawia dawny hotel w 1908 roku.
Przytoczony Plac Senacki znajduję się „na tyłach” Ratusza co widać na poniższym zdjęciu. Przy Placu Senackim znajduje się jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli Helsinek – Katedra Luterańska, do niej pójdziemy później.
Po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko Ratusza znajduje się Plac Targowy (fiń. Kauppatori),
Od wiosny do jesieni na placu sprzedaje się żywność, warzywa, owoce oraz pamiątki. Jest wiele kawiarni na wolnym powietrzu. Niektóre kafejki oferują miejscowe wypieki (lihapiirakka). Na początku października w całych Helsinkach, również na Kauppatori, odbywa się targ śledziowy.
O tej porze roku były tylko stragany z rękodziełem i pamiątkami. Pooglądaliśmy, kupiłam dwa magnesy i poszliśmy dalej.
Musialam sfotografować czapki, he, he
Może to pogoda ze słabą widocznością a może to, że jak magnes przyciągała nas z daleka widoczna . sylwetka stojącego na wzgórzu Soboru Uspienskiego i zupełnie wyleciało mi z głowy, żeby podejść i zaglądnąć i może coś zjeść w najstarszej w Helsinkach Hali Targowej. Znajduje się mniej więcej tam, po drugiej stronie (byliśmy bliżej - ta fotka już z oddali) . Szkoda – może innym razem.
ha ha , no tak nie mogłaś odpuścić tego stoiska. Całkowicie cię rozumiem
Czy znalazałaś jakiś ciekawy wzór, układ, czy kolor ?
Generalnie to takie standardowe wzory. Uwagę przyciągają ciekawe kolory. Ja ostatnio zrobiłam kilka w kolorach oczojebnych lub mocno kolorowych, tak dla odczarowania zimy.
Warto jeszcze zatrzymać się przy tym obiekcie. To najstarsza w mieście kawiarnia Kappeli
Kappeli zostało zbudowane w 1867 roku w środku Esplanadi, w sercu Helsinek. Było miejscem, w którym trzeba było być – i miejscem, w którym trzeba było się pokazać. Do dzisiaj jest miejscem spotkań. Kappeli było świadkiem Złotego Wieku Fińskiej Sztuki. Sztuki, która nadal zdobi ściany. Lokal reklamuje się, że oferuje wyjątkowe doświadczenie restauracyjne, w tym bar, kawiarnię, restaurację, sale bankietowe w piwnicy i taras na świeżym powietrzu. Jest otwarta codziennie. Potrawy przygotowywane są z czystych fińskich składników
Naprzeciwko Kappeli znajduje się Miniamfiteatr, gdzie latem odbywają się koncerty i przedstawienia.
Na końcu Espa, od strony Portu Południowego (jesteśmy nad Zatoką Fińską) stoi fontanna Havis Amanda wykonana w 1906 roku w Paryżu i ustawiona w obecnym miejscu w 1908 roku. Obecnie jest uznawane za jedno z najważniejszych i najbardziej lubianych dzieł sztuki w Helsinkach. Odlana z brązu, spoczywa na fontannie wykonanej z granitu. Rzeźba przedstawia syrenę stojącą na wodorostach, wyłaniającą się z wody, z czterema rybami tryskającymi wodą u jej stóp, otoczoną czterema lwami morskimi. Symbol odrodzenia Helsinek.
Fajnie ta kawiarnia najstarsza wygląda, zajrzałaś jaki wystrój w środku ?
No trip no life
Asia, trochę tam mokro w tych Helsinkach było....., no ale listopad swoje prawa ma! a tak jak napisałaś wcześniej "Darowanemu koniowi nie zagląda sie w zęby"
; Ty z pewnością zdeptałaś tam 3x tyle miejsc co ja, no ale ja byłam w Helsinkach w zasadzie kilka godzin (samo płynięcie promem z Tallina zabrało sporo czasu, a potem około 16.00 trzeba było już okretowac sie na kolejny prom do Sztokholmu
więc w tak krótkim czasie to zobaczyliśmy tam tylko 2 kościoły i był czas na lunch:) ; jak skończę (kiedyś) tą Maderę
- to "wezmę się" za moją "Tour de Balticę"
, sama zobaczysz jak mało było tych moich Helsinek w Helsinkach:)
a ta najsatarsza knajpka - urocza, bardzo ładny budyneczek; no właśnie: powtórzę za Nel: zajrzałaś do środka?
Piea
Piea, Nel do środka nie zagadnęliśmy, jakoś nikt nie pomyślał. Poza tym w tych grubych ubraniach pchać się do środka nie mając zamiaru tam nic jeść… choć może trzeba było.
Dalej rzut oka na zwracający uwagę niebieski gmach Ratusza w Helsinkach - siedziby Rady Miasta. Zbudowany w 1833 roku budynek pierwotnie służył jako Hotel Seurahuone i był ważnym obiektem kulturalnym. Hotel został zaprojektowany przez Carla Ludviga Engela, który zaprojektował również główne budynki wokół pobliskiego placu Senackiego (będziemy tam jeszcze). Miasto kupiło budynek w 1901 roku i po wyprowadzce hotelu w 1913 roku odnowiło go na ratusz. W latach 1965–1970 został przebudowany. Czarno białe zdjęcie z neta przedstawia dawny hotel w 1908 roku.
Przytoczony Plac Senacki znajduję się „na tyłach” Ratusza co widać na poniższym zdjęciu. Przy Placu Senackim znajduje się jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli Helsinek – Katedra Luterańska, do niej pójdziemy później.
Po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko Ratusza znajduje się Plac Targowy (fiń. Kauppatori),
Od wiosny do jesieni na placu sprzedaje się żywność, warzywa, owoce oraz pamiątki. Jest wiele kawiarni na wolnym powietrzu. Niektóre kafejki oferują miejscowe wypieki (lihapiirakka). Na początku października w całych Helsinkach, również na Kauppatori, odbywa się targ śledziowy.
O tej porze roku były tylko stragany z rękodziełem i pamiątkami. Pooglądaliśmy, kupiłam dwa magnesy i poszliśmy dalej.
Musialam sfotografować czapki, he, he
Może to pogoda ze słabą widocznością a może to, że jak magnes przyciągała nas z daleka widoczna . sylwetka stojącego na wzgórzu Soboru Uspienskiego i zupełnie wyleciało mi z głowy, żeby podejść i zaglądnąć i może coś zjeść w najstarszej w Helsinkach Hali Targowej. Znajduje się mniej więcej tam, po drugiej stronie (byliśmy bliżej - ta fotka już z oddali) . Szkoda – może innym razem.
Uuuuuu.....pogoda nie dopisała
Budynki bardzo ładne, restauracja perełka, szkoda że nie weszliście...No i ze zdjęć widać że na ulicach bardzo czysto
Niestety pierwszego dnia pogoda była słaba, ale zawsze mogło być gorzej. Na początku delikatnie kapało, potem przestało.
ha ha , no tak nie mogłaś odpuścić tego stoiska. Całkowicie cię rozumiem
Czy znalazałaś jakiś ciekawy wzór, układ, czy kolor ?
No trip no life
Generalnie to takie standardowe wzory. Uwagę przyciągają ciekawe kolory. Ja ostatnio zrobiłam kilka w kolorach oczojebnych lub mocno kolorowych, tak dla odczarowania zimy.