.


 


Kapryśna Norwegia

118 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 19 lut 2015
Kapryśna Norwegia

Witam serdecznie! Jestem Asisko Smile Uwielbiam podróże oraz fotografię. Ponieważ forum jest dla mnie źródłem nieocenionych informacji oraz nieustających inspiracji podróżniczych, postanowiłam dołączyć do Waszego grona. A nóż się Wam na coś przydam i przy okazji odwdzięczę Biggrin

Na pierwszy rzut Norwegia, gdyż nie jest to kierunek często opisywany na forum Wink

Zatem zaczynam i proszę o wyrozumiałość Smile

Do Norwegii wybraliśmy się w trzy osoby w sierpniu 2013 r. Nasza trasa wyglądała następująco: Sassnitz (prom)-Trelleborg-Lillehammer-Andalsnes-Geiranger-Olden-Bergen-Flam-okolice Oslo-Sassnitz (prom).

Na całą wyprawę, włącznie z promem (w jedną stronę mieliśmy kajutę, niestety z powrotem już nie było takiej możliwości), paliwem, noclegami, wyżywieniem (w 90 % zabrane z Polski), opłatami za drogi, atrakcjami na miejscu oraz upominkami dla rodziny, wydaliśmy około 7.000 zł.

Nocowaliśmy na campingach w namiocie. Norwegia ma bardzo dobrze rozwiniętą bazę campingową. Campingi są świetnie usytuowane. Oprócz czyściutkich sanitariatów, na każdym campingu, na którym się zatrzymaliśmy, dostępna była w pełni wyposażona kuchnia oraz …..pralnia (osobiście nie rozumiem tego zamiłowania Norwegów do robienia prania na wakacjach. No dobrze – gdy ktoś jest w długiej podróży i skończą mu się czyste ciuszki, to ok, ale tam te pralki (zazwyczaj było ich kilka) chodzą w zasadzie non stop!). Cena za nocleg dla naszej trójki (w tym namiot i auto) zazwyczaj nie przekraczała 100 zł. Gdy ktoś nie przepada za spaniem w namiocie, na campingach zazwyczaj są do wynajęcia chatki, tzw. hytte. Chatki są około 2 razy droższe od namiotu, 4-6 osobowe, zatem jak się jest większą ekipą, to wychodzi tak tanio jak namiot.

Jedzenie w Norwegii jest bardzo drogie, zatem zabraliśmy prowiant z domu. Oczywiście kupowaliśmy na miejscu pieczywo, owoce i warzywa. Byliśmy jeden raz na obiedzie, na targu rybnym w Bergen, będącym w zasadzie jedną wielką restauracją.

Informacje o opłatach drogowych w Norwegii można znaleźć tu: http://www.visitnorway.com/pl/o-norwegii/informacje-turystyczne/podrozowanie-po-norwegii1/prepare-your-car-holiday/platne-drogi-i-system-autopass/

My nigdzie się nie rejestrowaliśmy, przejeżdżaliśmy przez automatyczne punkty poboru opłat, a po kilku miesiącach na adres domowy otrzymaliśmy fakturę. W Norwegii przejechaliśmy około 3000 km. Opłata wyniosła około 160 zł. Trzeba jednak pamiętać, że wszędzie tam, gdzie pobór opłat jest manualny, należy się zatrzymać i zapłacić, bo w przeciwnym razie możemy zostać ukarani opłatą w zwiększonej wysokości.  

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Po przepłynięciu Bałtyku promem z Sassnitz (podróż trwała około 4 godzin, polecam wykupienie kajutki, można wziąć prysznic i przespać się przed dalszą jazdą) i przejechaniu Szwecji, dotarliśmy do Lillehammer. Celowo ominęliśmy Oslo. W zasadzie w Norwegii interesowały nas krajobrazy, nie miasta. Zatrzymaliśmy się na Campingu Lillehammer. Znajduje się on bezpośrednio nad jeziorem, a widoki z niego są następujące: 

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Dance 4 Clapping

iwusia3
Obrazek użytkownika iwusia3
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 5 dni temu
Rejestracja: 11 sty 2015

Chętnie przypomnę sobie norweskie klimaty, byłam tam już 6 razy i znowu się wybieram..tych widoków nigdy za wiele..Ok

Iwona

Świerszczyk...
Obrazek użytkownika Świerszczyk...
Offline
Ostatnio: 2 dni 23 godziny temu
Rejestracja: 06 wrz 2013

BOMBOWY TEMAT Biggrin

Świerszcz "Biegnąc nie skracasz odległości...."

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Niestety następnego dnia Norwegia pokazała swoją kapryśną naturę i cały dzień padał deszcz. Nie cierpię deszczu na urlopie, ale cóż zrobić. Przynajmniej sobie odpoczeliśmy po długiej podróży. 

Na szczęście następnego dnia pokazało się słonko, zebraliśmy manatki i pojechaliśmy do Andalsnes. Po drodze takie oto widoczki:

Andalsnes przywitało nas zachmurzonym niebem, ale i tak widoki były spektakularne:

Zatrzymaliśmy się na pięknie usytuowanym Campingu Trollveggen. Poniżej zdjęcie typowego dla Norwegii budynku, ten akurat z naszego campingu:

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Online
Ostatnio: 54 minuty 39 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

I ja z przyjemnością poczytam o Norwegii . Mialam też pisac relacje i ... czasu zabrakło.  Tym bardziej chetnie wybiorę sie z toba w tą podróż.

No trip no life

hyde
Obrazek użytkownika hyde
Offline
Ostatnio: 2 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 25 lut 2014

Już mi się podoba Dance 4

Explore. Dream. Discover.

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Bardzo się cieszę, że temat Wam się podoba. Ja się wprost zakochałam w Norwegii. Na pewno tam wrócę, mam w planach Lofoty Smile

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Online
Ostatnio: 54 minuty 39 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ja też bym kiedys chciala dotrzec na Lofoty, tylko że tam pooda to juz mega kaprysna Biggrin

No trip no life

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Korzystając z prognozy pogody ustaliliśmy, że następnego dnia ma być ładnie. Dlatego też zaraz z rana zebraliśmy się z campingu, żeby przejechać słynną Drogę Troli i Drogę Orłów w słonku. Widoki pięne, sama droga nie nastręczała trudności do jazdy, więc sama przyjemność. Na przełęczy jest punkt widokowy, z którego można zrobić piękne zdjęcia serpentyn widocznych z góry. 

Również nad Drogą Orłów jest punkt widokowy - na Fiord Geiranger. 

A oto fiord widziany sprzed naszego namiotu:

Strony

Wyszukaj w trip4cheap