NORWEGIA-fiordy,wodospady,serpentyny,gory i trolle

121 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015
NORWEGIA-fiordy,wodospady,serpentyny,gory i trolle

Norwegia-kraj pieknej ,dzikiej i srogiej przyrody juz od dziecka zawsze kojarzyl mi sie bardzo pozytywnie,bo jako dziecko i nastolatek bylem wrecz fanatycznym wedkarzem,ktory kazda zlotowke swojego kieszonkowego inwestowal w blystki,kolowrotki,zylki i inne piekne kolorowe cuda,ktore mialy mi przyniesc wielka rybe.Dzisiaj fanatyzm troche przeszedl i wedkuje raczej juz tylko przy okazji urlopu,ale fascynacja Norwegia jako raju dla wedkarzy nadal pozostala i zaowocowala do tej pory dwoma podrozami do krainy fiordow,wodospadow,pieknych gor i trolli.

Dzisiaj potrafie tez popatrzec na ta kraine wlasnie poprzez perspektywe pieknej natury, a nie tylko wedkarskiego eldorado.

Chcialbym wam tutaj przyblizyc kilka miejsc,ktore uwazam za wyjatkowo interesujace.Nie bedzie to wiec chronologiczny opis moich podrozy,a relacja slowno-zdjeciowa opisujaca z mojej osobistej perspektywy miejsca w Norwegii,ktore potrafia jak mam nadzieje zachwycic milosnikow krajobrazow,gor i natury.Wrzucilem tu juz kilka moich fotek do innego watku,ale nie chce sie tam rozpychac i postanowilem napisac cos we wlasnym watku.

Macie ochote na mala podroz ze mna?No to wyruszamy.

Na sam poczatek od razu jedna z wiekszych atrakcji Norwegii,ktora znajdziecie naprawde w kazdym przewodniku turystycznym po tym kraju-Geiranger.

Geiranger to mala pieknie polozona na koncu fiordu miejscowosc,ktora odkad Geirangerfjord zostal wpisany w 2005 roku na liste swiatowego dziedzictwa UNESCO jest szczegolnie w lecie atakowana niezliczonymi turystami z calego swiata.Wiekszosc z nich przyplywa tutaj na statkach rejsowych, mieszczacych na swoich pokladach nawet ponad 3000 pasazerow.W czerwcu,lipcu czy sierpniu jest raczej regula,ze do Geiranger przyplywaja codziennie 2,a nierzadko 3 takie statki.Zawijaja tutaj tez w lecie statki legendarnej norweskiej linii Hurtigruten.Dodajac do tego turystow przyjezdzajacych tutaj indywidualnie swoimi samochodami nie trudno sobie wyobrazic jak tloczno sie robi w tej malej miescinie,ktora zwyklych mieszkancow ma zaledwie kilkuset.

 

 

Czy mimo tego warto wiec sie tam wybierac-wedlug mnie warto i to bardzo.

Ale tak naprawde juz sama droga do Geiranger plynac do tej miejscowosci statkiem jest juz jedna wielka atrakcja.

Obierajac ten kierunek spotykamy w pewnym momencie tego kolege-wielkiego,poteznego Trolla pilnujacego fiordu i srogo patrzacego na tlumy przybyszow odwiedzajacych jego fiord.

 

Prawda,ze sympatyczny TrollYes 3

Trolle to w Norwegii bardzo powazna sprawa.Norwedzy swiecie nas turystow przekonuja,ze naprawde istnieja,tyle ze trudno je dostrzec,bo jak legenda twierdzi Trolle tylko w nocy wychodza ze swoich kryjowek,albowiem smiertelnym niebezpieczenstwem sa dla nich promyki slonca.Jak troll sie zagapi i nie schowa przed wschodzacym rankiem sloncem to zamienia sie w kamien.Widac,ze nasz kolega musial niezle zaimprezowac i go slonce dopadlo.

Swoja droga wierzac tej legendzie,to Trolle na polnocnej Norwegii powyzej kola biegunowego musza miec w zimie niezla balange,jak tam miesiacami slonce sie nie pokazuje podczas arktycznej nocy.

No ale jak sie Trolla nie wystraszymy,to czekaja w drodze do Geiranger kolejne atrakcje,a najbardziej znana jest wodospad Siedem Siostr ,ktorego nazwa pochodzi od faktu,ze woda leje sie tam siedmioma strumieniam wpadajac do fiordu.

 

Szczerze mowiac to wersja troche pozytywno-propagandowaBiggrin,bo jak bedziemy tam bardzo cieplego lata,to mozemy zobaczyc czasami tylko 3 albo 4 male strumyczki,ale jak bedzie ladnie deszcz padal przez kilka dni,o czym marzy przeciez oczywiscie kazdy turystaBlum 3 to wodospad wtenczas nabiera rzeczywiscie calej swojej krasy.

Ale jest tez drugi piekny wodospad o nazwie Friaren czyli Zalotnik.I zeby go zobaczyc ogladajac najpierw 7 siostr nalezy wykonac dosyc nieskomplikowany manewr fizyczny polegajacy mianowicie o obroceniu sie na pietach o 180 stopniMosking,albowiem Zalotnik znajduje sie dokladnie naprzeciwko 7 siostr.

Mysle,ze nawet dla naszej motorycznie mocno ograniczonej generacji przesiadujacej z reguly po 8-10 godzin na biurowym krzesle to manewr do wykonania, a zosatniemy wynagrodzeni widokiem dwoch naprawde pieknych wodospadow.

Plynac zreszta fiordami napotkamy wrecz niezliczona ich ilosc.Na poczatku jak pewnie wiekszosc strzelalem fotki kazdemu,pozniej czlowieko-turysta robi sie wybredny i fotografuje juz tylko te ponadprzecietnie wysokie lub okazale wodospady.

Kilka jeszcze bede sie staral tutaj pozniej pokazac.Szczegolnie na innym norweskim fiordzie widzialem wodospady,ktore mnie naprawde zachwycily.

Ale wracajmy do Geiranger.doplywamy wiec do konca fiordu i ukazuje nam sie taki widok.

W Geiranger przy samym fiordzie znajdziemy to co dla turysty najwazniejsze-czyli sklepiki z miliardami kiczowatych upominkow i informacje turystyczna.Najwiekszy sklepik z upominkami ma bardzo wdziecznie i swojsko brzmiaca nazwe FJORDBUDA-BiggrinTo drugie miejsce jest naprawde jednak wazne,bo znajdziemy tutaj pomoc jak chcemy sobie jakies atrakcje na miejscu zorganizowac.

Zrobilem tutaj fotke,ktora pokazuje co mozemy jako turysci w Geiranger sobie zafundowac,jesli sam widok pieknego fiordu nam nie wystarcza.

 

Ja osobiscie bylem w Geiranger dwa razy i podczas pierwszej wizyty postanowilem wybrac sie na szczyt Dalsnibba lezacy 1500 m nad poziomem morza i dajacy mozliwosc pieknego widoku na Geiranger,fiord i otaczajace go gorskie szczyty.

Sama wspinaczka po gorskich serpentynach wjezdzajac na szczyt Dalsnibba jest juz nielada atrakcja.Droga jest waska,czasami tak waska,ze samochody musza sie przepusczac,bo jest zbyt wasko by swobodnie sie minac.

Ostatni kawalek drogi na Dalsnibbe jest platny i w 2013 roku kosztowal 100 koron norweskich.

Jak juz dotrzemy na gore to wielu nagle stwierdza mocno zdziwionych,ze jest tu jakos zimno.Dla wielu ludzi to najwyrazniej niespodzianka,ze na wysokosci 1500 m jest zimniej niz w samym Geiranger.W moim przypadku to wygladalo tak,ze w Geiranger bylo jakies 20 stopni,a na szczycie Dalsnibba moze gora 8 i do tego wial dosyc mocny wiatr.Dlatego niektorzy,ktorzy wyruszyli na gore autokarem w samym T-Shircie albo krotkich spodenkach/spodniczkach przezyli mocne zdziwko i ledwo wystawili nosa z autokaru,zeby szybko do nie go wrocic.

Ale nie do przebicia byla zawodniczka,ktora wybrala sie tam na wysokich obcasach.Co prawda tak jest parking i mozna tez na takich bucikach tam biegac,ale dla mnie to naprawde byl widok conajmniej irytujacy,ze kobieta w gory wybiara sie na takim obuwiu.

No ale teraz kilka fotek pokazujacych co mozemy z gory zobaczyc.

 

Ale prawda okrutna jest taka,ze widoki bedziemy mieli tylko przy ladnej pogodzie.Jak w Geiranger jest mgla albo chmury wisza nisko,to osobiscie bym sobie wycieczke darowal ,bo prawie napewno wjezdzajac na gore zobaczymy tylko kawalek parkingu i niewiele wiecej.

I co tu zrobic jak dotarlismy do Geiranger,a tu pogoda typowo norweska,czyli deszczyk sobie pada albo jest mgla??Upic sie z rozpaczy to sredni poomysl,bo alkohol jest w Norwegii nie tyle drogi co zabojczo drogiCrazy

Wiec alternatywnie proponuje mala wedrowke po samym Geiranger,a raczej wzdluz pieknego potoku,ktory spada produkujac kilka malych wodospadow.

Do ujscia potoku dochodzimy przechodzac przez maly mostek obok campingu i wchodzimy po schodkach wzdluz potoku na gore wyznaczonym szlakiem.

Droga do gory jest niezbyt wymagajaca i po okolo 20 minutach spokojnej wspinaczki po schodkach mozemy delektowac sie ladnym widokiem na fiord i Geiranger.I to bez zadnych dodatkowych oplat.

To bedzie tyle na razie-moze komus te informacje pomoga,a moze komus fotki sie spodobaja,chociaz one i tak nigdy nie oddaja przeciez tego co mozna samemu zobaczyc.Ja jesli wroce jeszcze do Geiranger,a prawie napewno wroce to juz tylko przejazdem,ale naprawde nie zaluje godzin tam spedzonych.To piekne miejsce na ziemi.

W nastepnym odcinku jak uda mi sie zebrac do napisania zabiore was w miejsce rownie piekne,ale juz duzo mniej popularne u turystow,bo lezace duzo wyzej na polnocy krainy wikingow.

Ale poniewaz jestem facetem ,a co za tym idzie ewolucja obdarzyla mnie tylko ograniczonymi mozliwosciami lingwistyczno-werbalnymi to pewnie mi to troche zajmie zanim jakis tekscik wykreuje.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Hapol
Obrazek użytkownika Hapol
Offline
Ostatnio: 1 rok 11 miesięcy temu
Rejestracja: 01 sie 2014

_Huragan_ :

Huragan....mam w pracy kalendarz z tym widokiem Yes 3

"Nadzieja to największe skur......two jakie wyszło z puszki Pandory"....

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

no tak-wiem,ze rewolucji tymi zdjeciami raczej nie wywolam,bo te widoki juz miliony razy znalazly sie w prywatnych albumach na calym swiecie,ale jakos opis trzeba fotkami okrasic.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 5 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Huragan wywołasz wywołasz....my lubimy kazde podróże.... i wszytko co piękne cieszy nasze oko!!! Ja czekam na zdjęcia TROLLI - Biggrin

NO I witam na forum, bo chyba jeszcze nie mieliśmy przyjemności..:)

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Huraganie, świetny widoczek, żałuję, że tam nie dotarłam Girl to take umbrage 2

Hapol
Obrazek użytkownika Hapol
Offline
Ostatnio: 1 rok 11 miesięcy temu
Rejestracja: 01 sie 2014

Huragan nie to miałem na myśli ...po prostu zbieg okoliczności Yes 3

I dawaj chłopie z relacją bo fiordy i te klimaty to moje marzenie ...tylko trochu drogie to marzenie więc na razie z chęcią i wielką przyjemnością pooglądam Twoje foty *good2*

"Nadzieja to największe skur......two jakie wyszło z puszki Pandory"....

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Dziekuje momita.Mi rowniez bardzo  milo i dziekuje za przywitanie.

Asisko-ja tam tez dotarlem dopiero przy drugiej wizycie Geiranger.Padal wtenczas lekki deszczyk i wiedzialem,ze nie ma sensu pchac sie gdzies wyzej w gory bo chmury jak nawet na tej fotce widac bardzo nisko wisialy,a wiec postanowilem w samym Geiranger sie dokladniej rozgladnac.

 

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Zeby moja relacja nie utkwila dlugo tylko na Geiranger postanowilem,ze w drugiej czesci bedzie duzo wiecej fotek,a mniej tekstu.Dzieki temu udalo mi sie szybko tekscik sklecic.

Tromso-stolica polnocy polozona juz poza kolem podbiegunowym.Slynie z bialej,szpiczastej katedry,ktora mozna podziwiac juz z daleka wplywajac do Tromso i jest nazywana tez Paryzem Polnocy,bo ponoc marynarze wracajacy z arktycznych polowow chetnie i glosno sie tam bawili w niezliczonych barach.

Nas okolice Tromso witaja pieknie i slonecznie.

O samym  miescie  pisac nie chce,bo Norwegia to dla mnie nie miasta, a piekna dzika natura,ktora zobaczymy te miasta opuszczajac.I to teraz zrobimy odbijajac statkiem od brzegu i wyplywajac przez polarny fiord na morze.

Pogoda jak chyba bardzo czesto tam jest naprawde zmienna i kaprysna jak niejedna niewiastaBiggrin

Odplywajac z Tromso mamy zachmurzone niebo i silny zimny wiatr.Pol godziny pozniej swieci ladnie sloneczko i robi sie przyjemnie „cieplo“,czyli jakies 16-17 stopni.

Statek wyplywa z Tromso na morze bardzo dziwnym kursem.Najpierw statek wyplywa malym fiordem prawie juz na otwarte morze,zeby za chwile obrocic sie o prawie 180 stopni i oplywa od poludnia wyspe Vengsoya,aby znajdujaca sie pomiedzy ta wyspa,a miejscowosciami Grotfjord i Tromvik ciesnina morska wyplynac na otwarte morze.I tutaj powstaja moje zdjecia.

W sumie jest pora kolacyjna i powinien wcinac jakies delikatesy siedzac w restauracji na pokladzie,ale gwizdze na te smakolyki,bo widoki za burta mi bardziej smakuja.

 

Jestesmy na polnoc od kola podbiegunowego,a wiec wegetacja tutaj przypomina ta znana nam bardziej z syberyjskiej tundry Nie ma praktycznie drzew,a jesli juz cos wyzej ponad ziemie rosnie to sa to niskie drzewka,a raczej krzewy.Ale natura wynagradza nam to niesamowita iloscia odcieni zieleni.To coc wiec rosnie raduje oko swoim zielono-kolorowym pieknem.

 

No i wyplywamy na morze zegnajac norweskie wybrzeze.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Hahaha, też bym wolała takie widoki zamiast kolacji Girl smile

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

hmm-ale cos nie widze dzisiaj tych moich fotek z Geiranger tutaj?czyzby moderacji sie nie spodobalySorry 2 i je wyciela?Te z tromso mi sie pokazuja-hmm.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

hyde
Obrazek użytkownika hyde
Offline
Ostatnio: 2 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 25 lut 2014

Ja też nie widzę zdjęć Dash 1 ale to raczej nie sprawa adminka tylko miejsca gdzie trzymasz zdjęcia Wink

Explore. Dream. Discover.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap