Długo wyczekiwana Tajlandia, nie do końca zadowolony, chcący jeszcze ! BKK-Phangan-Samui-Lipe-Ao nang

65 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Michalbialystok
Obrazek użytkownika Michalbialystok
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 19 lip 2015
Długo wyczekiwana Tajlandia, nie do końca zadowolony, chcący jeszcze ! BKK-Phangan-Samui-Lipe-Ao nang

Witam wszystkich forumowiczów, to forum było dla mnie główną kopalnią inspiracji przy planowaniu pierwszego wyjazdu do Tajlandii, czuję się zobowiązany do przedstawienia swojej relacji. Relacji niby kolejnej na forum, ale chyba jednak troche innej. Relacji zdejmującej klapki z oczu i pokazującej (co prawda z mojej perspektywy) Tajlandii w troche innym świetle - Tajlandii skomercjalizowanej, zrobionej "pod publiczkę", sztucznej, kiczowatej i powoli chyba umierającej w takim wydaniu po które większość ludzi leci aż z drugiego końca świata. Do tego Tajlandii drogiej, przynajmniej w naszym wydaniu.

Ale spokojnie - kraina uśmiechu też wielokrotnie stanęła na wysokości zadania i dała nam nawet więcej niż byśmy oczekiwali ! Było pięknie, romantycznie, emocjonująco i zawsze gorąco, lecz nie zawsze słonecznie Biggrin

Podsumowując powyższe akapity : najzwyczajniej w świecie uważam, że zapłaciliśmy frycowe. Wiem, że mój następny wyjazd do Tajlandii może być strzałem w 10. Dopiero po dojeździe na miejsce okazało się czego tak naprawdę potrzebowałem i oczekiwałem - mimo swojej rozrywkoej natury - wcale nie imprez, nie tłoku (samui, ao nang) i nie komercji ! W moim przekonaniu nie po to się jedzie do tak pięknego kraju, żeby spędzać czas w miejscach takich jak ko samui czy ao nang - jedno i drugie dla mnie było azjatycką wersją Sharm el Sheikh i mnie przytłaczało.

To chang do ręki i lecimy !

Nazywam się Michał, jestem młodym (28 lat równo za miesiąć Biggrin i bardzo rozrywkowym gościem, do Tajlandii wybrałem się ze swoją drugą połówką, Kasią. Decyzje o wyjeżdzie podjęlismy po powrocie z Mielna na początku lipca zeszłego roku - niby hotel super, niby plaża czysta, słońce niby było - ale woda była tak lodowata, że chyba w tamtym okresie tylko ja się kąpałem w Mielnie (jestem morsem), do tego zostawiliśmy tam tyle pieniędzy, że można byłoby za to ruszyć na tydzień do Egiptu czy innej Turcji do naprawde wypaśnego hotelu. Zniesmaczeni wracając autem podjelismy decyzje o wyjezdzie do Tajlandii, przybilismy "piątkę" i zaczęło się planowanie - to była kompletnie moja działka, wszystko zaplanowalem i ogarnąłem sam, dziewczyna się nie wtrącała. Planowanie było o tyle łatwiejsze, że mam kilkoro bliskich znajomych którzy wyjeżdżają do Azji od wielu lat, są również tacy, którzy mieszkali kilkakrotnie w Tajlandii dłużej.

Moja dziewczyna Kasia to moje odbicie w lustrze jeśli chodzi o preferencje itp Biggrin

Nie przepadamy za zabytkami oboje, zdecydowanie wolimy ładne krajobrazy, plaże i czystą naturę. Mimo mojego ogromnego zamiłowania do historii, nasze stopy nie stanęły na żadnym popularnym historycznie miejscu w Tajlandii poza pomnikiem Big Buddy na ko Samui.

Jestem młody, lubie imprezy więc nr 1 na naszej mapie : Phangan i Full Moon Party, blisko jest Samui więc jedziemy i tam ! To były 2 pewniaki, z całą resztą miałem non stop zagwozdki, aż w końcu po przeczytaniu wszystkich relacji i połowy internetu wyklarował się taki plan podróży :

18-20 stycznia Bangkok

20-26 stycznia Ko Phangan

26-30 stycznia Ko Samui

30 stycznia - 4 luty Ko Lipe

4-9 luty Ao nang

9-11 luty Bangkok

W sumie 25 dni w Tajlandii !

Do Tajlandii polecieliśmy z Austrian Airlines, za 2350zł. Wybraliśmy te linie z racji krótkiej przesiadki (1,5h). Aeroflot niby to samo i tak samo cenowo stał, ale na podstawie doświadczeń z rosjanami padł wybór na Austriaków Biggrin

Zanim zacznę krótką fotorelację, pozwolę sobie po swojemu pokrótce podsumować wszystkie miejscówki :

Bangkok - tego nie da się podsumować Wacko to trzeba zobaczyć ! powąchać, objechać tuk tukiem kilka dzielnic, przejść przez khao san i rambuttri, wybrać się do China town, ratchady czy "małej Japonii" i obowiązkowo zaliczyć spacer w parku Lumpini, małej oazie w tym ogromnym molochu

Ko phangan - dla mnie rewelacja, mam maksymalny niedosyt. Byliśmy 7 niepełnych dni - pierwsze 4 bylismy tak zajarani ze to juz, ze jestesmy na wymarzonych wakacjach, ze najzwyczajniej w swiecje udalo nam sie zmarnowac czas na zwiedzanie. Zmarnowac moze za duzo powiedziane, bardziej odpowiednie by bylo " nie wykorzystac tak jak bylo to mozliwe". Po przyjezdzie zasłuzony odpoczynek i troche plażingu, Skuterem pojezdzilismy po okolicy tylko 1 dzien, 1 dzien spedzilismy na plazy Haad Yuan i 1 dzien kiedy byl Full moon party ładowania akumulatorow na basenie. Co z pozostalymi 3 dniami ktore nam zostaly ? Lało, tak zaje**scie lał deszcz ze pilismy rum na balkonie i patrzylismy jak Haad Rin przestawalo istniec z kazda kolejna godzina pochlaniane przez sztorm. Po nocy paży nie było, z bungalowów na końcu plaży ewakuowano ludzi, było troche ekstremalnie Biggrin

Ko samui - spaliśmy w Ark Bar Hotel - pojechalismy tam z nastawieneim grubego zabalowania, a nawet ani razu tego nie zrobilismy... pierwsze 2 dni ostry deszcz, ostatnie 2 dni poswiecilismy na polatanie skuterem po wyspie i próbie zobaczenia czegoś co nam doda może troche uśmiechu. Hotel w prost wymarzony jeśli ktoś lubi dobre tańce : codziennie od 14 do 2 w nocy na basenie jest impreza - dobrze grają, bez komercji dobry house. W każdą środę i piątek jest duża impreza ogólnodostępna która o 22 przenosi się na plażę przed basenem - naprawdę zajebi*cie. Bylismy tylko chwile zeby zweryfikowac czy jest tak jak znalismy z opowiesci, stwierdzilsimy ze jest i poszlismy spac zmeczeni. To co męczylo mnie na wyspie - duza, naprawde duza ilosc arabow, najzwyczajniej mowiac - panoszących się.

Ko lipe - raj, piękny raj do którego muszę koniecznie wrócić. Serio, zakochałem się. Nie w sunrise beach na ktorej mieszkalismy, nie w Sunset beach z ktorej sa piekne zachody. Znalazlem inne plaze, malutkie, ukryte z takim klimatem jakiego oczekiwalem. Do tego najlepsze jedzenie podczas calego wyjazdu i zdecydowanie najtansze. Hotel najdrozszy, ale cala reszta spoko Biggrin

Ao nang - chyba nigdy więcej. Podrobione ko samui, mocno muzułmańskie, najgorsze jedzeniowo i klimatycznie(kazda knajpa i stragan to ten sam szmelc). Do tego mocno muzulmanskie - jesli komus to przeszkadza. Mi tak, zachowania naprawde wielu osob dosc mocno nadwyrezaly moja cierpliwosc wielokrotnie, ale na szczescie tylko nadwyrezaly. Nie powiem, zdażyło nam się przeżyć tam piękne momenty, dzięki którym troche lepiej patrzę na to Ao nang ale oczekiwalem duzo wiecej. Railey - tłok i halas skutecznie psuje piękno natury, zatoka Phang Nga - troche lepiej, wzielismy kajaki i poplynelismy eksplorować po swojemu - to bylo najlepsze z calego wyjazdu do Ao nang, odkrylismy jakas grote, powspinalismy sie itp Biggrin Jako baza wypadowa zdecydowanie tak, ale jednak wieczorem wraca się do tego samego Ao nang Biggrin

Zapraszam do fotorelacji z krótkimi opisami

Michalbialystok
Obrazek użytkownika Michalbialystok
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 19 lip 2015

A to My Biggrin

To my :)

Andrew
Obrazek użytkownika Andrew
Offline
Ostatnio: 3 godziny 23 minuty temu
admin
Rejestracja: 07 maj 2015

Witajcie Michał i Kasia!

Super, że zdecydowałeś się opisać swoją przygodę z Tajlandią. Nie mogę się doczekać relacji i Twoich comments.

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Hehehe Biggrin

Kontrowersje. Lubię to !

Faktycznie jesteście podobni jak dwie krople Changa.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

irvina
Obrazek użytkownika irvina
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Witajcie Biggrin

Ja za niespełna miesiąc będe na Koh Lipe i nie ukrywam, ze własnie to miejsce mnie najbardziej interesuje z Twojej relacji I-m so happy Czekam na opisy i mam nadzieję, ze zdązysz do mojego wylotu Biggrin

irvina

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Mam to samo muzułmańskie odczucie, jeśli chodzi chodzi o AoNang... nasze wyjazdy delikatnie się pokryły.. byłem 5-11 luty... do tego chiński nowy rok... i niech to wystarczy za moją relację na temat Thai Wink

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 6 miesięcy temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Lordziu, aż tak źle było?????

Że aż ci się nie chce pisać????

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

apisek :

Lordziu, aż tak źle było?????

Że aż ci się nie chce pisać????

Naskrobię o KL i okolicach + Kambo...

P.S Przepraszam za off topa Smile

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

Michalbialystok
Obrazek użytkownika Michalbialystok
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 19 lip 2015

Witajcie wszyscy Biggrin

Irvina - zdążę z pewnośćią, mam zamiar zrobić to szybko Biggrin

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Dance 4 jestem i Ja

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 8 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Heloł Michał i Kasia Preved fajna z was para

i baaaaardzo fajnie sie czyta.

A ja mam kiepskie doświadczenia jesli chodzi o Austriaka w przeciwnosci do Aero. Austrian Airlines  ani razu nie dowiozły  mnie do celu bez przygód wiec omijam jak moge szerokim łukiem.  Aero jednak poimo dobrych doswiadczen bym jednak terz tez nie wybrala z innych przyczyn...

Tak to jest z blondynkami he he ..ciezko dogodzic Hysteric 

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap