.

 


 


Jak to w tej TAJ "naprawdę było"....czyli wyznania Zgrupowanych z Railay - Tajlandia + Krabi

103 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Nasza 12 os ekipa spędziła w Bkk 3 nocki i 3,5 dzionka .przed podróżą na Railay oraz nockę przed wylotem powrotnym do PL.
Zaliczyliśmy jeszcze okolice Siam Road,gdzie ja ze Starszą odwiedziłam Muzeum Figur Woskowych madam.Trussard ( i,żeby nie było,że nie wziełam aparatu,bo wziełam,ino baterię....zostawiłam w ładowarce w hotelu - teraz wiadomo,dlaczego "zrobiłam się na blond" )
Wera natomiast odwiedziła oceanarium.

Naturalnie jeszcze shopingowaliśmy w okolicach naszego hotelu ,bo Bazarek był tam Mega wielki ( łącznie z podziemiami hotelowymi ) a Starsza z Prezesem testowała "wytrzymałość" karty w Siam Paragonie.

Wieczorkiem wybraliśmy się oczywiście w składzie dorosłych, na osławiony Patpong....który, krótko mówiąc rozczarował swoją tandetą i bazarowym podejściem do życia.
Bary z tańczącymi Paniami były "średnio ciekawe",ale za to całkowicie przypadkowo odkryliśmy uliczkę "tylko dla Panów,kochających inaczej" ><....była niesamowicie kolorowa i egzotyczna,ale nasi towarzysze płci męskiej nie "czuli się tam zbyt pewnie" ,więc nie było mowy aby namówić ich w takim "towarzystwie" na-D:P

Ale najlepsze i najciekawsze było dopiero przed nami(tu)
Otóż jeszcze będąc w PL ,zaplanowaliśmy iż na Krabi dostaniemy się w "ciut inny sposób"niż tradycyjny samolot,bo to w końcu żadna atrakcja:P.Padło na tajskie PKP,czyli nocny pociąg z Bkk do Troung Song
( wszelkie formalności związane z rezerwacją biletu,transferem ze stacji kolejowej,fakultecikami po drodze jaki i dostarczeniem nas do hotelu na Railay załatwiliśmy z p.Leszkiem ,znanym tu na forum Polakiem zamieszkującym w Aonang ).
Cena kompletna za pociąg sypialny w 2 kl.z A/C,+transfery+fakulteciki wyniosła nas ok.69 eur za 1 os.
Bilety PKP rezerwowaliśmy u p.Leszka już w listopadzie i przyszły one do mnie na adres domowy.
Reszta tematów była dograna mailowo(tu)

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Na stację kolejową z naszego hotelu dostaliśmy się busikiem hotelowym - koszt o ile dobrze pamiętam to 600 bth za wszystkich ,łącznie z walizkami.
Planowy odjazd mieliśmy o 17 z minutami a do Troung Song mieliśmy dotrzeć następnego dnia o godz. 08.00 rano ,tak więc czekała nas 14 godzinna przygoda z tajską ....PKP(tu)

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

ale wracamy na dworzec

ekipa zwarta i gotowa na "podróż życia",czyli trochę egzotyki w dotarciu na Railay............

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Panowie poszli roszyfrować....rozkład jazdy...............

kto zgadnie.....który "pociąg" jest nasz.................

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

ale zanim "ruszymy" trza troszku oddczekać.....więc mała biesiada.....i odpoczynek się przydadzą..............

oraz zawieranie znajomości....ze współpasażerami(:P)..................

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

W końcu nadeszła chwila pakowania się do pociągu - stał on wcześnie podstawiony ,więc upewniszy się ,że wsiadamy do dobrego..... gęsiego ustawiliśmy się i.........ja wylądowałam na końcu "kolejki",więc mogłam TYLKO obserwować miny moich współtowarzyszy wsiadających do wagonu.
Pierwszy do wagonu wskoczył Jarek,mąż Wery,następnie Wera,która krzykneła przez ramię...."oooo jjeeejjj ...standart jak na ...Kubie"::::.....
Chryste Panie,nogi się pode mną ugieły.....gdzie ja też tych moich ludków przytachałam,do czego ich namówiłam,po kiego mi się pociągu zachciało,skoro można było bezproblemowo i wygodnie, w tej samej ceni samolocikiem polecieć.
Samo wejście dłużyło mi się masakrycznie,bo nie widziałam.....co tam w środku kryje....ten wagon(

a wnętrze przedstawiało się następująco....

toalety nie fotografowałam...ale była w stylu "tureckim" czyli na kucaka....z dziurką w ziemi:

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Generalnie,gdy pierwszy szok minął,stwierdziliśmy,że jest nie najgorzej....
każdy ma miejsce siedzące,nad głową znajdują się "koje sypialne",które jak wcześniej wyczytałam,rozkłada pan konduktor....więc przeżyjemy
Czystość mniej więc tak jak w naszych rodzimych pociągach,dobrze,że zabraliśmy ze sobą stosy ....mokrych chusteczek,więc dezynfekcja była przeprowadzana na bieżąco - jakoś umywalki na korytarzu nie zachęcały do korzystania
Klima działa bez zarzutu,bagaże pod ręką....więc.....w drogę............

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Po jakiejś chwili,stwierdziliśmy,że klima działa dobrze,bardzo dobrze,baaa nawet ZA DOBRZE - najnormalniej w świecie zaczeło kleszczyć maksymalnie.
Dobrze,że bagaże były pod ręką,każdy wyciągnął ciepłe ciuszki w których przylecieliśmy z PL,
bo ciężko było wysiedzieć w ....krótkim rekawku

Trochę dziwny widok,tym bardziej w Taj,gdzie na zewnątrz było grubo ponad 30 stop,a my............

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ale szła nadzieja dla nas - o to na horyzoncie pojawił się pan konduktor ,który przystąpił do procesu...ścielenia łóżeczek(tu)

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

I w taki właśnie sposób ,każdy z nas stał się "szczęśliwym" posiadaczem .....koji sypialnej,wyposażonej w prześcieradełko,poduszeczkę oraz kocyk.Oprócz tych luksusów,każde miejsce do spania zasłonięte było.....gustowną firanką,zapewniającą....odosobnienie we wspólnym wagonie(

oto efekt finalny
łózeczko na ....parterze...........

oraz ...łóżeczko na pięterku..........

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Strony

Wyszukaj w trip4cheap