Moja wielka wyprawa 2012 czyli Azja w pigułce! (Koh Tao-Koh Phangan-Bangkok-Ao Nang-Bali-Singapur-Kuala Lumpur-Hong Hong)

159 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013
Moja wielka wyprawa 2012 czyli Azja w pigułce! (Koh Tao-Koh Phangan-Bangkok-Ao Nang-Bali-Singapur-Kuala Lumpur-Hong Hong)

Moja trasa wygląda tak:
Budapeszt -Bangkok- Koh Tao-Koh Phangan-Bangkok-Krabi-Phuket-Bali-Singapur-Kuala Lumpur-Hong Kong-Wiedeń.

Filos
Obrazek użytkownika Filos
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Anusia na jak długo jedziesz bo trasa imponująca Biggrin ?

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Filos to stara relacja z zeszłego rokuBiggrin tylko ją przenoszęBiggrin

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

No dobra czas zacząć póki coś pamiętam jeszczeBiggrin Nie będę opisywała wszystkiego szczegółowo z kilku powodów:
po pierwsze nie prowadzę żadnych notatek na wakacjach a teraz nawet jakbym chciała to nie miałabym czasu no i nie zmieściłabym przyborów w moim podręcznym i tak zawyżonym bagażuBiggrin
po drugie pamięć już nie ta co kiedyś
po trzecie nie umiem tak ładnie opisywać jak niektóre osoby z forum
po czwarte nie chcę nikogo zanudzać swoimi wypocinami bo o miejscach, w których byłam jest mnóstwo szczegółowych super napisanych relacji na forum

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Całą wyprawę planowaliśmy prawie 9 miesięcy bo bilety po Azji kupiliśmy podczas promocji w Airasii we wrześniu. Początkowo nasza wyprawa miała się zacząć od Indii ale jakoś na początku roku odwołali nam lot do New Delhi więc stwierdziliśmy, że w zależności od tego gdzie będzie tani lot: Bangkok czy Kuala Lumpur wyprawę powiększymy o kilkudniowy pobyt na wyspach. W marcu kupiliśmy bilety korzystając z promocji Qatar air za 617$ wylot z Budapesztu do Bangkoku, powrót z Hong Kongu do Wiednia.
W końcu nadszedł czas wylotu i jednym z największych problemów było spakowanie się w 7 kilowy bagaż podręcznyBiggrin gdybym miała 7 kilo tylko dla siebie to luzik, ale jedna torba to 10 kilo sprzętu małżaBiggrin więc w drugą musieliśmy się spakować razem, było ciężko ostatecznie mieliśmy nadbagaż w każdej torbie po 3 kiloBiggrin

Filos
Obrazek użytkownika Filos
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

No tak już sobie przypomniałem! Kurde już mi się wszytko plącze Biggrin idę spać bo już dzisiaj nic z tego nie będzie Biggrin 

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

24 czerwca o 6 rano mieliśmy polskiego busa z Katowic za 10zł za osobę do Warszawy, skąd lecieliśmy Wizzairem za 117zł za dwie osoby do Budapesztu.
Byliśmy o 5.45 w Katowicach, polski bus już czekał, odjechał punktualnie. W całym busie było może z 10 osóbGood podróż przebiegła szybko i spokojnie, raz się zatrzymał na 20 minut w Mc Donaldsie. Jeśli ktoś chce korzystać z WiFi w busie to niech siada z przodu bo im dalej tym net gorzej działa. Punktualnie o 11 byliśmy w Wawie, mieliśmy mnóstwo czasu bo samolot był dopiero o 18. Na zwiedzanie nie mieliśmy sił ani czasu więc pojechaliśmy do Łazienek, poszwędaliśmy się trochę i tak czas szybko minął.
Wizzair punktualnie odleciał, o 19.20 byliśmy już w Budapeszcie. Mieliśmy wydrukowaną drogę do hoteliku bo nie była prostaBiggrin Pociąg, metro, autobus, tramwaj a najgorsze, że węgrzy nic nie kumają po angielsku i są niezbyt mili, ale jakoś daliśmy sobie radę i trafiliśmy do hoteliku. Chcieliśmy zobaczyć Budapeszt nocą ale byliśmy zmęczeni a nie mieszkaliśmy w centrum więc odpuściliśmy sobie.
Następnego dnia obudził nas deszcz:X było to dość dziwne w lecie na Węgrzech, ale jak się później okazało deszczyk towarzyszył nam podczas całej wyprawy:X
Pozbieraliśmy się i ok 11 po wymeldowaniu pojechaliśmy metrem do centrum. Nie mieliśmy dużo czasu bo o 17.05 mieliśmy lot do Doha a zwiedzanie utrudniał nam co chwilę padający deszczyk. Najgorzej było na Wzgórzu Zamkowym, już podczas wejścia tak się rozpadało, że musieliśmy przystanąć pod drzewem, ale niewiele się zmieniało, czas płynął więc stwierdziliśmy, że idziemy. Niestety lało tak już ciągle więc na szybko zobaczyliśmy Wzgórze i pojechaliśmy na lotnisko.

Budapeszt

Budapeszt-Węgry

Budapeszt na Węgrzech

Parlament w Budapeszcie

Budapeszt-Parlament

Węgry-Budapeszt

Most w Budapeszcie

Most Łańcuchowy w Budapeszcie

Widok z wzgórza zamkowego-Budapeszt

Wzgórze zamkowe-Budapeszt

Wzgórze zamkowe w Budapeszcie

Wzgórze Gellerta-Budapeszt

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

ooo nie czytałam jej całej na starym forum, ale fajnie,że teraz przez to,że przenosicie relacje,mogę zobaczyć te,których nie czytałam wcześnniej:)

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

To plus przenoszenia relacjiGood ja też o paru nawet nie miałam pojęcia, a teraz jak tylko wyjdę na prostą to je wszystkie nadrobięI-m so happy

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

25 czerwca o 17.05 mieliśmy lot Qatar air do Doha. Lot przebiegł książkowo ku mojej uciesze, żadnych turbulencji i innych niespodzianekBiggrin. Darmowe alkohole, raz jedzonko, monitorki na siedzeniach więc wszystko okDance 4 o 23.20 wylądowaliśmy w Doha i tam niestety czekała nas jedna z najgorszych nocy bo musieliśmy czekać prawie 9 godzin na samolot a lotnisko to nie należy do przytulnych Diablo. Lotnisko duże, klima ostro działa, my w krótkich spodenkach, bo nie zabieraliśmy ciepłych rzeczy, całe szczęście, że kurtki mieliśmy, siedzonka strasznie niewygodne, oparć nie da się złożyć więc nie ma szans na leżące przeczekanie nocyDiablo, no i trzeba było spać na zmianę by toreb pilnować, choć z tym nie było problemu bo ja nie zmrużyłam oka ani na minutę. Na szczęście jakoś to przeżyliśmy, choć czas się wlekł niemiłosiernie i w końcu nadszedł czas boardingu Dance 4o 8.05 mieliśmy samolot do Bangkoku. Na miejscu mieliśmy być o 19.00. Wszystko super tylko się stresowaliśmy bo o 21.00 mieliśmy autokar do Chumphon, więc mieliśmy 2 godziny by wydostać się z lotniska i znaleźć się w biurze Lompraya, co dla osób, który pierwszy raz będą w Bangkoku było trochę przerażające, ale jakoś na wiele lotów nigdy samolot się nie spóźniał więc liczyliśmy, że będzie ok. Zbliżała się 18.30, samolot już miał podchodzić do lądowania a tu pilot mówi, że jest starszna burza nad Bangkokiem i godzinę będziemy krążyć w powietrzu:X ja już załamka, mąż też nie wiedział co ma robić, ani spanka nie mieliśmy na tą noc, bilety by przepadły no i nie wiadomo czy następnego dnia byłyby dostępne, ale cóż nic nie możemy zrobićDiablo.  Ustaliśmy, że jak tylko samolot wyląduje,ja przeciskam się pierwsza i lecę szukać taksi a mąż jak osiołek leci za mną z torbami ROFL
Godzinka minęła, samolot ląduje Dance 4 jeszcze się nie zatrzymał a my już wio do wyjścia Crazy stewki z krzykiem za nami, że mamy siadać ROFL tłumaczymy, że mamy tylko godzinę by znaleźć się na Khaosan  a niektórzy twierdzili, że nawet w ciągu 2 godzin nie jest to możliwe. Ok siadamy na minutę, za chwilę zaś lecimy, a stewki za nami Crazy a tak z trzy razy ROFL w końcu udało nam się wydostać. Biegniemy przez lotnisku, choć pierwszy raz w życiu tam jesteśmy i za bardzo nie wiemy czy dobrze, ale cóż czasu nie ma.
Lotnisko strasznie duże, ale chyba w 5 minut je przelecieliśmy Biggrin wychodzimy z lotniska, upał niemiłosierny, taksówkarze już podlecieli i nas ciągną. Podchodzę do stoiska trochę z boku, na wstępie bez targowania cena 450 bth. Ok, bierzemy bo nie ma czasu. Pokazuję kierowcy wydrukowaną mapkę z ulicą i pytam czy wie gdzie to, ten niby wie, ale nie wie..., patrzy na to jak ciele na malowane wrota, ale każe nam wsiadać. Mówię mu, że mamy jakieś 40 minut by tam się znaleźć i by jechał szybko, on się zbytnio nie przejmuje. Mąż mu mówi, że jak zdążymy to dostanie 5$ więcej, kierowcy od razu się oczka zaświeciły, zaczął coś krzyczeć, podskakiwać , cieszył się jak dziecko ROFL . Od razu skumał, gdzie ma jechać i jak wcisnął gaz to myślałam, że cali nie dojedziemy Wacko Pędził jak burza!! Nawet mu chciałam powiedzieć parę razy by zwolnił, ale mąż mi nie pozwolił ROFL.  Dojechaliśmy na miejsce w 30 minut Dance 4,  o 20.40 byliśmy w biurze. Tam oddałam swoje potwierdzenie, dostałam bilet na prom i naklejki na bluzkę z nr autokaru. Za rogiem stały 3 autokary, ale żaden nie był pełny, dostaliśmy kocyk, po jakiś 2 godzinach, była 30 minutowa przerwa na jedzonko. O 5 rano byliśmy w Chumpton, o 6 rozdawali naklejki z nawą wyspy, o 7 odpływał prom, o 8.45 byliśmy na Koh Tao.

Asia
Obrazek użytkownika Asia
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 dzień temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Anusiu czekałam na tę właśnie relację. Yahoo W starym miejscu nie wyświetlały mi się zdjęcia, nie wiem dlaczego

...nieważne gdzie, ważne z kim...

Strony

Wyszukaj w trip4cheap