Powsinoga w Tajlandii - od Bangkoku po Ko Lipe

151 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Postanawiamy przejść się wzdłuż plaży. Moczymy nogi, rozglądamy się po okolicy, zbieramy muszelki.

Piasek ucieka nam spod nóg. Czasem większe, a czasem mniejsze jego "ziarenka" Wink

Na brzegu swoje stare kości wygrzewają nie tylko ludzie:

Jedną taką widzieliśmy już w Bangkoku wcześniej. Drzemała sobie przy jednym z domów. Cóż, jedni hodują psy i koty, inni... Trochę większe gadziny Wink

Wszystko fajnie, dopóki jedna z muszelek nie próbuje odgryźć mi palca Wink

Przechodzimy jeszcze przez mostek, żeby zobaczyć, co się kryje za zakrętem.

I postanawiamy wrócić. Widok zewsząd taki sam, czyli praktycznie żaden.

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Następnego dnia wybieramy się na wycieczkę do dżungli. Odkąd jakieś pół roku temu zobaczyłam zdjęcia Szmaragdowego Jeziorka, wiedziałam, że przy okazji wizyty w Tajlandii, będę chciała je zobaczyć. A ono właśnie w dżungli się mieści, bo jakże by inaczej. Charlie, u którego mieszkamy w Baan Taveesri (polecam, tak przy okazji), bookuje nam wyjazd. Rano zjawia się po nas busik i ruszamy na podbój dżungli.

Pierwszy przystanek na trasie to Tiger Cave Temple.

Ot, tygrysek znalazł sobie schronienie, potem tygryska znaleźli mnisi, przepłoszyli, świątynię założyli.

Idziemy za tłumem (niewielki to tłum, kilka-kilkanaście osób, ale idziemy) wzdłuż ścieżki. Jest kolorowo i tak jakoś... bardziej chińsko mi się kojarzy Wink

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Idziemy dalej aż dochodzimy do tabliczki:

Czyli jest coś dla lubiących się wspinać. Długo (a wręcz w ogóle) się nie zastanawiamy i hopsa, dajemy na górę. Stopnie są nieregularnej wysokości. Do tego dość wysokie. Część stopni sięgała mi prawie do kolana. Niełatwo się po takich chodzi. W rzeczywistości, do szczytu prowadzi również więcej niż te 1237 stopni. Z konieczności zrobienia obejścia już walących się stopni, dorobiono w kilku miejscach dłuższe przejścia, ale za to po niższych stopniach Wink Czyli coś za coś. No to idziemy. Z między drzew wyłania się zostawiona w dole świątynia (wciąż w budowie):

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Mniej więcej w połowie drogi na szczyt, napotykamy stado małp. Chodzą sobie po schodach, nad schodami, po jednej i drugiej ich stronie, wiszą na gałęziach. Malutkie, trochę większe, jak i te dorosłe.

Stary maleńki:

Bo małp karmić nie wolno:

Tak, wiem, dużo zdjęć małp. Ale tak mnie oczarowały. I po raz pierwszy w życiu byłam tak blisko małp. Bez klatki oddzielającej mnie od nich Wink

Hapol
Obrazek użytkownika Hapol
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 01 sie 2014

1237 schodków? jessssuuuuu Wacko 2 coś dla mnie Yahoo

noooooooo.....Ja też tam byłem blisko małpiszona Biggrin rzekłbym nawet bardzo blisko Lol 2

"Nadzieja to największe skur......two jakie wyszło z puszki Pandory"....

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Hapol, o Tobie pomyślałam pisząc to. O małpiszonach jeszcze będzie. Te zdjęcia cykałam, kiedy jeszcze mi się podobały i je lubiłam Biggrin

Villemo
Obrazek użytkownika Villemo
Offline
Ostatnio: 7 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 24 cze 2015

Cudne te małpki, jakie mądre a nawet takie troszke sfrasowane miny mają, jakby myślały nad egzystencją, być albo nie być Wink

My pierwszy raz tak blisko w Kenii małpiszonki w Baobabie widzieliśmy, codziennie kilka razy na balkonie po kilka-kilkanaście sztuk. Potem w Meksyku z nimi obcowaliśmy. Bardzo się cieszę, ze w Taj będziemy mogli je także zobaczyć. Małpki to przemiłe zwięrzęta.

Pisz joasiamac! Czekamy 

Villemo
Obrazek użytkownika Villemo
Offline
Ostatnio: 7 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 24 cze 2015

Cudne to zdjęcie jak małpka pije wode z butelki. Patrząc na jej rączki i układ dłoni jak tu mieć wątpliwośc skąd się wzieliśmy Wink

Dominik
Obrazek użytkownika Dominik
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 5 dni temu
Rejestracja: 26 mar 2014

joasiamac zasiadam do relacji i ja Biggrin

Super zdjęcia, czekamy na więcej i może jakieś tajskie jedzonko hmm Wink

Czekam w szczególności na Ko Lipe bo to już blisko u mnie Biggrin

Napisz jak lecieliście, może też jakieś fot samolotowe?

WAW-FRA-BKK-SIN-USM-URT-BKK-FRA-KTW

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 6 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Witaj Joasia. Jest Taj jestem i JA Biggrin  widzę, ta sama wycieczke Joungle Tour na której równiez bylismy Biggrin Ja doszłam az do 106 schodka, heheheheehe, stwierdziłam, że na zawał w Taj nie chce zejść Biggrin i te małpy mnie drazniły, człowiek cały czas w stresie, że zaraz na ciebie wskoczy, hehehe

życie to nieustająca podróż

Strony

Wyszukaj w trip4cheap