.

 


 


Puma po tajsku - Bangkok-Phuket 2011

26 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013
Puma po tajsku - Bangkok-Phuket 2011

Tym razem nasza podróż do tajlandii rozpoczęła się na pokładzie linii Finnair wszystko było planowo,profesjonalnie i bez żadnych uwag.Samolot nówka airbus kazdy miał w siedzeniu przed nim telewizorek fajne filmy ,muza średnia (miałam swoją Caro Emerald(tu)(tu)(tu)) i wszystko byłoby super ,może nawet udałoby sie przespać gdyby nie towarzystwo 4 skandynawów ,którzy dla nas niestety siedzieli za nami .Mało że cała drogę do samiutkiego lądowania czyli 11 godz.pili,to albo walili nogami w fotele,albo wstając o mało nie złamali fotela na którym siedziałam ,ale najgorsze były toksyczne gazy które sie z ich okolicy ulatniały:X:X:X jednym słowem masakra ,żeby nie było że nieszczęścia nie chodzą parami przed nami w dwóch kolejnych rzędach małe dzieciaczki nie podzielały ochoty rodziców do podróżowania i darły (dosłownie) sie całą noc.Po wyladowaniu o godz.6.00 rano czasu tajskiego czyli nasza 1.00 w nocy nie wiedziałam jak sie nazywam.8-)8-)8-).Ale nic to w końcu powody do radości były .Wylądowaliśmy bezpiecznie,turbulencji nie było,bagaż również doleciał ,więc za telefon i dzwonimy zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami do Jacka z Pandanusa i tu zonk (td)(td)(td) Jacek ,ani Sue nie odbiera mówi sie trudno i idziemy sami załatwić sobie transport 800 bathów (duża taksówka dla 4 osób)pewnie można było taniej ale padamy na twarz i do hotelu Sky Baiyoke.Pogoda super, wilgotno,gorąco i o dziwo słonecznie ,a tak sie bałam że bedzie 19 stopni . c.d.n.

tu nastapiła próbka wklejania zdjęć z picassy (wskazówki dostałam od Tomka-Gdynia)

Na początek Hotel Baiyoke,widok z niego i to na zapleczu .A tam było bardzo ciekawie.

Na zapleczu spotkaliśmy między innymi króla walk kogucich trochę był mało upierzony ,ale mistrzowi wybacza sie wszystko

I inne osobniki

I scenki z ulicy

Na straganie w dzień targowy (:P)(:P)(:P)

Uciekł mi tuk tuk

Z tyłu na zapleczu hotelu w małej uliczce był bardzo klimatyczny hotelik ,to zdjęcie to własnie domek dla duchów przy tym hotelu,a obok była super i czysta i tania knajpka z pysznym żarełkiem np.pad thai za 50 bth porcja jak dla mnie bardzo duza.

Co do hotelu Baiyoke byłam w nim 2 raz i zgadzam sie w 100% z Algidą ,o jeden raz za dużo,Miała to być atrakcja dla naszych znajomych i tak było,ale nie dla nas.100 razy wolałabym ten na tyłach miał klimat ,i ceny trzykrotnie niższe ,chociaż widok z okna żaden.

rok później nasz wybór padł na wspomniany powyżej "mały Hotelik" o nie był to dobry wybór , ale o tym w relacji "Puma po tajsku-czyli nadal zakochana"

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jeszcze kilka fotek z BKK

To by było na tyle jeżeli chodzi o pierwszy baaaardzo długi dzień w Taj.Na drugi dzień byliśmy umówieni z Sue na wycieczkę .My bylismy juz w tych miejscach 4 lata temu ,wtedy wycieczkę organizowała dla nas Ultima,jednak osoba Sue i to że swietnie zna język polski ponadto jest osoba z dużym poczuciem humoru i to takim specyficznym ,które ja bardzo lubie spowodowało że zobaczyłam te miejsca od nowa jakbym była tam pierwszy raz .Sue to naprawdę super ciepła osoba ,ma podobne poczucie humoru jak mój malż i Sue cały czas powtarzała .och Beata jak ty z nim możesz wytrzymać .Smiesznie było jak Valdi próbował jej wmówić że w aparacie fotograficznym jest bakteria,a choroby gardła np.wywołują baterie.Tak próbował Nią zakręcić ,ale Sue sie nie dała nabrać.

Teraz kilka foto z kompleksu swiątyn ,wsród nich bedzie zdjęcie którego nie wolno robic (upsss) ale nie przyznam się które ,na usprawiedliwienie dodam tylko że było bez lampy,a główny winowajca nie wiedział że i tak jest na tym zdjęciu widoczny.

Siedziba Króla nie do zwiedzania

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

estem jak obiecałam na razie ciąg dalszy pierwszego dnia zwiedzania

Teraz kilka fotek z rejsu kanałami ,nasz kierujacy był wyjątkowej urody ,na koniec chciałam zrobić sobie z nim zdjęcie (jego uśmiech bezcenny)niestety kiedy wróciliśmy promem pływał już z innymi.

Sklep z olejami silnikowymi

Co najmniej dziwnie wyglądajaca restauracja nad rzeką

Zarłoczne rybki

Swiątynia Wat Arun

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Wat Arun

Na ulicy

Moje przepyszne mango na zdjęciu powyżej .Tak nawiasem mówiac ceny owoców na Phuket ponad dwa razy wyższe niż w Bkk

Kurak z głową i oczami

Moje ulubione kwiaty lotosu,tu w wersji nie rozwinietej

Słodka drzemka

To koniec pierwszego dnia zwiedzaniaSmile

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013
To widok w drodze na targ wodny,tak uzyskują sól.Ciężka robota

Plantacja bananów

To Ja (:P)(:P)(:P)

Targ wodny

Wodna jadłodajnia

Wodny korek

I moi ulubieńcy ,mieliśmy koło nich przepływać ,ale chyba bardzo mocno sie dzień wcześniej modliłam i nasza kierujaca zieniła zamiar i popłynęła w przeciwnym kierunku.Sue kazała mi za mostkiem zamykać oczy .Ale Budda wysłuchał moich próśb

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

W tym dniu nastepną atrakcją miał być "targ na torach" naprawde trwa to tylko kilka minut, ale wrażenia niezapomniane, a najlepszy jest ich stoicki spokój z jakim sprzataja, rozkładają i tak co parę godzin.....polecam

Interesujacy targ Preved

Juz za chwileczkę ,już za momencik .................Uf jak gorąco .............

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Wizyta na farmie krokodyli ,ogólnie takie sobie miejsce na pokazie byliśmy minutę bicie krokodyla pałką po głowie jakoś nam nie przypadło do gustu:X:X:X .Cudne były tygrysie maluszki i papugi ,ale nie chcieliśmy tam zostać....zasmuciły mnie bardzo łańcuszki na nogach plaków, w Xcarecie papugi siedziały na luzaku i to pod gołym niebiem, ale biedaki nie dość że w niewoli to jeszcze przywiązane, chociaz ostatnio na filmie hotelowym na Koh Samui dopatrzyłam się że to co mnie się wydawało biciem krokodyla to biciem nie było, to takie niby czarowanie , ale co by to nie było to i tak nie lubie


Ta papuga częstowała si ę sama

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Nasza następna niespodzienka to Acien city , czyli Tajlandia w miniaturze, szczerze to jechałam tam bez większego przekonania, a potem była zachwycona tym miejscem, cisza , spokojem, który z tego miejsca emanował....naprawdę warto tam jak dla mnie spędzić cały dzień I-m so happy

Zauroczył mnie zwłaszcza "ażurowy dom"jak go nazwałam,a stojąca tam rzeźba .....zachwyciła mnie, ech miec taką w swoim domu Smile

To już Tajlandia w miniaturze mnie osobiście bardzo się tam podobało,a co najwaźniejsze było naprawdę mało ludzi

Nawet tam musiałam posprzątać

To w intencji pogody na Phukecie

Dom zdrzewa tekowego PRZEPIĘKNY w takim mogłabym mieszkac

Nazwałam tą figurę buddyjskim aniołem

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Nastepny dzień, śniadanie na 86 piętrze i wylot na Phuket, Dirol

warto po sniadaniu zejść na jeden poziom niżej, zrobiono tam hotelowy "bangkok w miniaturze" smiechu było co niemiara...ubaw mieliśmy po pachy ROFLROFLROFL

Widok ze śniadania w hotelu Baiyoke

I na dobranoc kilka tzw zdjęć zrobionych dla tzw.jaj

Kicz w naczystszej postaci

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Możne poprowadzić tuk-tuka

Uszyć coś

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Lecimy na Phuket

I odlot na Phuket

W tle startujący samolot lini Bangkok Airways w charakterystycznych dla tej lini barwach

lotnisko w BKK

Strony

Wyszukaj w trip4cheap