Wakacje na Phuket - czy to stracony czas?

112 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014
Wakacje na Phuket - czy to stracony czas?

Oglądam z uwagą wiele wątków a Taj, ale jakoś nie widzę żeby ktokolwiek próbował pisać coś więcej o Phuket. A przecież jest to jeden z głównych kierunków wyjazdowych polskich turystów korzystających z biur. Mamy też sławny charter "doskonale organizowany przez linie ENTER (niech ich Bogi kochają). Zdecydowałem się więc wybrać nieco fotek z Phuket gdzie spędziliśmy świetne 2 tygodnie w lutym 2012 w Patong Beach. Że tłok, że gwar, że plaża niezbyt "super", że drogo, że naciągactwo... Nie koniecznie... Można sporo zobaczyć, miło spędzić czas i pozbierać nieco "wieści" pod późniejszy samodzielny wyjazd do Taj i generalnie do Azji...

No to po kolei... 

Duży Zając

janjus
Obrazek użytkownika janjus
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 4 dni temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

To czekam na to po kolei........Clapping

Żeglarstwo – najdroższy sposób najmniej wygodnego spędzania czasu.

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Zaczynamy od lotu Enterem z Warszawy na Phuket. Zgodnie z planem stawiamy się na lotnisku... Mamy ze sobą coś do przekąszenia w samolocie... Odprawiamy się... Wszystko idzie jak z płatka. Jedziemy nawet do samolotu, rozkładamy się i... wokół samolotu zaczyna się dziwny ruch... Po około godziny otrzymujemy informację, że samolot ma awarię generatora w związku z czym nie poleci. Wracamy do hali lotniska i czekamy co dalej... Po regulaminowym czasie otrzymujemy picie, później jedzenie... i wreszcie po około 6 godzinach znalazł się drugi samolot, którym w środku nocy wylatujemy z Warszawy - Kierunek Muskat na tankowanie i zmianę załogi... 

W Muskacie siedzimy w samolocie i grzejemy się, ale jest OK - wszyscy są podnieceni zbliżającym się wypoczynkiem...

Z około 7 godzinnym opóźnieniem nadlatujemy nad Phuket. Będzie fajnie...

Z samolotu oglądamy skały w Phang Nga... Pięknie...

Duży Zając

KIWI
Obrazek użytkownika KIWI
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Ło matulu ,ale widoki Shok już przy samym lądowaniu .

- Kocham ptaszki i podróże, te małe i duże ...

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Zając ja pisałam relację z Phuket,z Karon beach....

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Dzięki opóźnieniu, do hotelu docieramy zamiast w południe, to późnym popołudniem (około 19:00). Przejazd jest dość skomplikowany, bo nasz hotel znajduje się na samym południowym końcu centralnej części Patong, w związku z tym autokar musi przepchać się przez zatłoczone o tej porze dnia centrum. Courtyard By Marriott to nasz hotel. No cóż, nie jest to JW Marriott, ale ujdzie. Hotel bardziej biznesowy niż resort wakacyjny. Ale jak każdy hotel ma swoje zalety i wady. Zaletą jest położenie około 150 m od plaży oraz czyste i wygodne pokoje z ładnymi łazienkami oraz to, że w ciągu kilku minut można dotrzeć spacerem i do Otopu, i Bangla Road i Jung Ceylon. Wadą jest niewielka przestrzeń rekreacyjna, malutkie baseny i brak ogrodu z typową "zielenizną". Zaletą z kolei są dobre bufetowe śniadania. Wadą to, że restauracja specjalizuje się w  nouvelle cuisine -ani się tym nie da najeść, ani nie ma to wiele wspólnego z tajską kuchnią, ale za to cena... Hamburger w hotelu kosztował więcej niż pożądny obiad "na mieście". Dla lubiących rozrywkę zaletą może też być to, że w hotelu mieści się Hard Rock Cafe - fajna muza, fajny program, drogie jedzenie, jeszcze droższe drinki ale bywało fajnie (tylko nie tym, którym trafiły się pokoje z balkonami wychodzącymi na "ogródek Hard Rock Cafe gdzie goście i bardzo głośna muza nie bardzo dawały spać do póżnych godzin nocnych - lub raczej wczesnych porannych). No to kilka fot z hotelu (pierwsze z następnego dnia, bo zaraz po przyjeździe było już raczej ciemno)...

To hotel od frontu i uliczka do plaży...

A tu Zając Małutki na naszym balkonie (balkony prosiły się już o "podrasowanie"  

W lobby zawsze stały ładne storczyki...

Łoże miało odpowiedni wymiar i było całkiem wygodne...

Reszta wyposażenia też nie wzbudzała zastrzeżeń...

Łazienka też była całkiem wygodna...

Widok z balkonu rozciągał się na Novotel po przeciwnej stronie ulicy, też zresztą niezbyt piękny, ale kątem oka można było dostrzec morze..

Hotel posiada dwa niewielkie baseny, jeden na dachu a drugi w wąziutkiej przestrzeni między skrzydłami budynku

Z dachu widok całkiem nienajgorszy... Widać morze i... Palmy oraz z boku zieleninę i baseny w sąsiednim hotelu Merlin (przepiękne)

A teraz drugi basen

Trochę mały, ale z barkiem i kaskadą z jacuzzi...

Malutki dziedzińczyk przy restauracji to właściwie koniec zielonej przestrzeni hotelu...

A tak hotel przedstawiał się z drugiego boku, tego, gdzie mieściła się Hard Rock Cafe

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Witam Karisss - Miło Cię widzieć ponownie. Ja chciałbym się skupić na Patong i trochę na kilku wycieczkach lokalnych... W Karon byliśmy zaledwie kilkadziesiąt minut, głównie na View Point i trochę na plaży... Miło będzie uzyskać Twoje komentarze do moich wypowiedzi bo może się okazać, że w wielu miejscach będziemy się różnić odbiorem tego, co wpadło nam w oko...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Witam KIWI - Mały stwierdził, że Twoje widoki z Dominikany przebiły wszystko - tyle że Mały Zając na helikopter to nie za bardzo by się pisał - podobno Zając i Helikopter nie są kompatybilne... (Lepiej skoczyć ze spadochronem...) Miło Cię widzieć na moim wątku (pisanym przy współudziale i pod nadzorem redakcyjnym Małego) ...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Witam Janjus - po kolei to będzie długo (przygotowałem około 800 fot do tego wątku)...

Duży Zając

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

ja za to na Patong byłam tylko raz wieczorem(w nocy),a tak to Karon,Kata Noi+fakultety. Chętnie poczytam dalej Wink

malaria (nieaktywny)
Obrazek użytkownika malaria

Dzień dobry Biggrin Można się jeszcze załapać?

Strony

Wyszukaj w trip4cheap