Wakacje na Phuket - czy to stracony czas?

112 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
bepi
Obrazek użytkownika bepi
Offline
Ostatnio: 1 dzień 5 godzin temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Byłam na Phukecie ale mnie osobiście średnio zachwycił.. biorąc pod uwagę mój sposób spędzania czasu , preferencje  itp wiem że na Samui, Tao , Phangan i nie tylko .. wrócę napewno jeszcze nie raz , owszem wycieczki na Phukecie i w okolicy bardzo ciekawe , ale ja jestem typowo plażowa ..a tam plaże do mnie kompletnie nie przemówiły tłoczne, brzydkie, mało malownicze ...dlatego do Taj wrócę nie raz... ale nie koniecznie na Phuket Biggrin  za tłoczny, i za mało zielony.. za malo rajski jak dla mnie..cieszę się tylko że najpierw zaczełam przygodę z Taj od Phuketu a potem rajckich wysepek , bo w odrwotnej kolejności to byłoby dla mnie trochę Diablo

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

No to kontynuujemy...

Po hotelowym, dobrym śniadanku ruszamy obejrzeć Patong

Pierwsze kroki prowadzą przez Jung Ceylon. Centrum handlowe jak centrum handlowe. Dużo sklepów i restauracji. I jeszcze więcej salonów piękności, masażu, rybiego peelingu stóp. Całkiem ładny dziedziniec i to tyle...

Oczywiście, nie obędzie się bez kapliczek...

Oczywiście jest i mój ulubiony Ganesh (bo jak nie kochać obżartucha o dobrym humorze, który jeszcze na dodatek sprzyja zarabianiu kaski...)

We wnętrzach jest i trochę cepelii i trochę dziwnych stworów z innych galaktyk wykonanych przezmiejscowych artystów z metalowych odpadów

Oczywiście najładniej jest tu po zmroku, gdy włączone są oświetlenia. Dwa razy na wieczór prezentowany jest pokaz światło i dźwięk o historii statku Jung Ceylon z ciekawymi efektami laserowymi

Za ekran służy kurtyna wodna...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Oczywiście po drodze zawijamy do różnych biur turystycznych i kiosków sprzedaży wycieczek, żeby ustalić program i zanabyć to, co nas w trakcie pobytu interesuje...

Rozrzut cen jest dość duży a przy zakupie pakietu można utargować całkiem sporo. Nam zajęło to wprawdzie trochę czasu ale na pakiecie złożonym z FantaSea, Playa Maya - Phi-Phi, James bond - Phang Nga oraz Similiany utargowaliśmy po drobne 1000 THB na osobie...

Oglądamy ulicznych sprzedawców...

Oglądamy też ceny masażu - te wydają się być dość przeciętne - gdzieś w przedziale średniej...

A ponieważ nóżki nieco bolą skorzystaliśmy z oferty - rybi peeling i masaż stóp za całe 25o THB...

Dochodzimy do Bangla - no cóż, w dzień to zwykła ulica. Nie zwrócilibyśmy na nią zapewne nawet uwagi, gdyby nie potżęne tygrysy przed klubem Tiger..

Uliczny handel typu cateringowego jest fascynujący. Nie jest on nastawiony w pierwszym rzędzie na turystów. Widzimy, że większość korzystających to miejscowi...

Okazuje się, że Tajowie w domu z gotowaniem to nie za bardzo... Lepiej przekąsić coś na mieście...

Albo kupić gotowe (na przykład zupkę w woreczku plastikowym) i zabrać do zjedzenia do domu...

Oferta turystyczna jest bardziej wysublimowana... no i oczywiście odpowiednio droższa...

Ja jednak jestem zainteresowany ofertą w pełnej gamie wyborów...

I tak wędrując po Patong dochodzimy do stacji benzynowej... Trochę zaskakuje wyglądem...

Wszystko ma jednak swoje uzasadnienie. My, przyzwyczajeni jesteśmy do dystrybutorów, które wydają po minimum 2 litry paliwa.

Tajowi do jego motorynki litr wystarczy na kilka dni, więc trzeba było znaleźć odpowiednie rozwiązanie dla tankowania skuterków...

Myślę jednak, że właściciel tego pojazdu z butelki nie tankuje...

Na ale robi się ciemnawo, więc trzeba będzie poszukać obiadu...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Dziś kolacyjny wybór padł na OTOP, bo blisko i spory wybór knajpek. Otop to powiązanie targu z wszelkiej maści podróbkami, miejsca konsumpcji z całą gamą "żarciowni" wszelakiej maści oraz miejsc wieczornej rozrywki dla chętnych popić i pobawić się oraz należć damskie towarzystwo turystów...

Na rogu pod naszym hotelem znajduje się konkurencja dla Hard Rock Cafe - miła obsługa i fajne drineczki - oraz goście wprowadzający miłą atmosferę na krawężniku i schodkach...

Po przeciwnej stronie ulicy Naleśniczki... duży wybór - na ale jak na kolację to dla mnie trochę mało...

Duży Zając

mariol
Obrazek użytkownika mariol
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 11 kwi 2014

zapowiada się interesująco Biggrin czekam na ciąg dalszy Biggrin

bilbao (nieaktywny)
Obrazek użytkownika bilbao

Duży Zając :

Oczywiście po drodze zawijamy do różnych biur turystycznych i kiosków sprzedaży wycieczek, żeby ustalić program i zanabyć to, co nas w trakcie pobytu interesuje...

No właśnie. Już w tym momencie sam sobie odpowiedziałeś na postawione w tytule  pytanie. Już pierwszego dnia  kupiłeś pakiet by zobaczyć Ładne i ciekawe miejsca. Przypomnę że pytanie nie dotyczy Taj.  Tylko Phuket

O gustach się nie dyskutuje. ale skoro postawiłeś pytanie?

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Idziemy do końca OTOPu główną alejką, oglądamy towar na straganach. Po dojściu do końca skręcamy w lewo. Wybór jest spory. Nam podoba się mały lokalik przypominający nieco garaż. W środku starsza pani i starszy pan. Pan gotuje, Pani zbiera zamówienia i podaje do stolików... To coś w naszym stylu...

Na początek zupka...

 

Dalej krewetki z ananasem...

Kalmary z pieprzem i czosnkiem

Ni i wreszcie ryba na parze z sosem limonkowym Marzenie... Ale uwaga. Dodatki są tak ostre, że można poparzyć usta... Przed przystąpieniem do jedzenia lepiej obejrzeć i zsunąć na bok to, co wygląda podejrzanie...

Kolacja marzenie. Smaki wspaniałe... a atmosferę to robimy my sami, mili gospodarze oraz kolejni zasiadający do posiłku turyści...

Aby kontynuować miły wieczór przenosimy się do...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Tak to już jest, że nie zawsze mam ochotę przenosić się co drugi dzień z hotelu do hotelu czy z miejsca na miejsce. Czasem potrzebuję spokoju, wygody, stałego pokoju z wygodami, dobrych śniadań rano... i jeszcze kilku rzeczy. Z wycieczkami targałem się zawodowo przez ponad 30 lat. Wystarczy... A na pytanie, które postawiłem pozwolisz Bilbao, że odpowiem na koniec, gdy przedstawię już swoje za i przeciw

Duży Zając

bilbao (nieaktywny)
Obrazek użytkownika bilbao

Pewnie ze pozwolę Biggrin Ja już odpowiedziałem

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Wieczór w Hard Rock Cafe jest z zasady miły, jeśli ktoś lubi głośną muzykę, zwyczajne występy rozrywkowe, niezłe napoje (ale drogie) i dobre towarzystwo...

Pod gitarą gra niezły zespół...

Kapela gra, przeboje ze światowej czołówki wielkich przebojów z historii rocka...

Kwartecik śpiewa, i to całkiem nieźle...

A około 23 zaczynają się "Wybory miss wieczoru"...

Tylko czy aby na 100% Miss - czy może Miss-Trans ? Ale kto to wie w Tajlandii

W wystroju stroje i instrumenty dawnych Gwiazd...

A na scenę wkracza gwiazda trans naśladująca, przyznam, że z wielkim powodzeniem oryginał...

A po północy zabawa przenosi się do wnętrza i trwa prawie do 

Pora kończyć dzień - Jutro (a właściwie dziś) będziemy odpoczywać...

Duży Zając

Strony

Wyszukaj w trip4cheap