2019

 


Mój czarny ląd - safari 2014

43 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Marabut21
Obrazek użytkownika Marabut21
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 tygodnie temu
Rejestracja: 12 lut 2015
Mój czarny ląd - safari 2014

Przesyłam kilka fotek z hotelu Diamonds La Gemma na Zanzibarze.

Marabut21

bepi
Obrazek użytkownika bepi
Offline
Ostatnio: 8 godzin 26 minut temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Fajne fotki , a hotel mniam !!!   extra klimacik w barze !Marabut można było korzystać też z częsci La Gema ? bo cosik kojarzę że tam są 2 części w tym hotelu

Ps. świetny kombinezon

Marabut21
Obrazek użytkownika Marabut21
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 tygodnie temu
Rejestracja: 12 lut 2015

Dzięki.Faktycznie w tym hotelu są dwie częsci, ta druga to Diamond Star of the East, tam to dopiero jest wypas,wille z prywatnymi basenami, usługa własnego lokaja i oddzielna plaża.

My (tz.ja i małżonka - ta w tym śmiesznym kombinezonie), byliśmy zakwaterowani w suitach - bardzo fajne bungalowy, każdy złożony z dwóch suit, do tego wspólny duży przedpokój i

taras gdzie można było każdego ranka zamówić sowite śniadanie (nie żaden kontynental lecz do wyboru z karty dzień wcześniej).O umówionej godzine zjawiała się obsługa (kelner i

pani do pomocy),świeżutki biały obrósik, świeże kwiaty, sok z wyciśniętych pomarańczy - żyć nie umierać serwis mają na najwższym poziomie.Wszystko to na rozległym terenie cudnego ogrodu.To włoska sieć hotelowa, a w recepcji miła niespodzianka - Pani Monika z Polski - super babka.Wspomnę tylko, że pewnego razu siedząć na tarasie po śniadaniu, słońce (a ono w Afryce potrafi grzać) tak nagrzało nasze przyciemniane okno w bungalowie, że nagle pękło rozpryskując się na drobne kawałki.Szybki telefon do recepcji i jeszcze tego

samego dnia byliśmy przeprowadzeni do bungalowu obok, a w ramach rekąpęsaty wieczorem czekała na nas butelka zmrożonego szampana i kosz świeżych owoców oraz dwa karnety

do spa.To było w listopadzie 2012r.

W zeszłym roku, tym razem ja i córka,naszą afrykańską przygodę rozpoczeliśmy od 8 -dniowego safari w Tanzanii i potem tygodniowy pobyt na Zanzibarze.Wybór padł na hotel sąsiedni czyli Hideaway of Nungwi ze względu na plaże- jest na prawdę malownicza.Ten hotel to nowoczesny synonim luksusu - wielgachna junior suita - ogromny balkon (16m2) i olbrzymi ogród.Opcja oczywiście All - jedyne co trochę popsuło nam humor to pogoda, przez trzy dni lało prawie od rana do wieczora a byliśmy w sierpniu - to w sumie nie pora deszczowa, ale za to w kontynentalnej Tanzanii, na safari pogoda wymażona bez zaru lejącego się z nieba, ale przyjemnie ciepło, no i ta przyroda.Kto choć raz miał okazję to zobaczyć

na pewno marzy by tam kiedyś wrócić....

Kilka fotek z hotelu.Do relacji z safari musiał bym się trochę przygotować bo to strasznie dużo fotek, ale jak ktoś jest ciekawy to może...

Marabut21

julka2
Obrazek użytkownika julka2
Offline
Ostatnio: 2 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Marabut ja jestem bardzo ciekawa i proszę o relację Clapping Smile

bepi
Obrazek użytkownika bepi
Offline
Ostatnio: 8 godzin 26 minut temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Pięknie Marabut pięknie  Preved a pogoda malinowa u Ciebie  na zdjęciach , ja zaś bedąc w Nungwi trafiłam pierwszy raz w życiu na długi i uprzykrzający życie wakacyjne deszcz ,   Dirol  myślałam że się wścieknę ...dobrze że chcociaż bylo all bo w takim deszczu nie mając all inlusiva dopiero mozna by się zapłakać ! no chyba że ktoś książki czyta na urlopie  Biggrin  no to ma zajęcie bez względu na pogodę ! trzy ostatnie dni urlopu to deszcze od rana do wieczora,   Dash 1   Na szczęscie wczesniejszy pobyt 11 dni gdzie byliśmy na Kinegwa beach była cudowna pogoda  lampa od rana do wieczora. Miałam w planie zejść całe to wybrzeże począwszy własnie od Kendwa beach i cudnego hotelu Hideaway w którym byłas z tym pięknym basenem z widokiem na ocean  aż po Ras Nungwi hotel ,poszukiwaniu takich ładnych plaż i widoczków jak u Ciebie .Do Twojego hotelu udało mi się wejść na kilkanaście minut , aby mieć rozeznanie na przyszłość  czy warto..się zatrzymać , bo jest jednak  bardzo drogi, pamiętam że Twój hotel robił wrażenie ! Najlepszy na tym wybrzeżu.  Chętnie poogladam fotki, jak masz gdzieś w necie zrzucone albo prowadzisz jakiegoś bloga to poprosze o adresik. A ta Wasza niespodzianka za tą szybę  ehh   Preved  supcio się zachowali , jak jak ja lubię takie  niespodzianki i dopieszczenie wakacyjne  Man in love  Chętnie poogladam  cudne chwile  na safari jak tez Wasze lokum na sawannie  w Tanzani Preved

Marabut21
Obrazek użytkownika Marabut21
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 tygodnie temu
Rejestracja: 12 lut 2015

Droga Bebi i Julka2.Niestety z braku czasu nigdy nie blogowałem, ale teraz na tym forum stawiam pierwsze kroki i może Wam się spodoba moje odkrywaninie "czarnego lądu"

chociaż na fotkach jest on bardziej brunatno-czerwony niż czarny.

Zaczynając od początku.Ja i moja nastoletnia córka Victoria wylatywaliśmy z Frankfurtu liniami Condor do Kilimangaro.Podróż bardzo miła, gdyż czekałem do ostatniej chwili na jakąś

promocję i za dodatkowe 150 euro od osoby udało się kupić bilety w business klasie - a te nowe samoloty Condora naprawdę niczym nie ustępują innym przewożniką.Także pełen

wypas - szampan na powitanie,kocyki, poduszeczki, zestawy podrózne, kwiatek w wazoniku do posiłku, pięciodaniowe menu do wyboru z karty,porcelana i takie tam...Ale najważniesze

to te fotele - a właściwie łożka tak bym mógł zawsze poróżować choćby ze względu na moje gabaryty."no i się rozpisałem a prki się przypaliły"Po wylądowaniu szybki i sprawny

transport do naszej pierwszej lodge - Ilboru Safari Lodge niedaleko Arushy.Przyjemna atmosfera, zakwaterowanie w bungalowach przypominających ule,basen.Hotel prowadzony

przez sympatyczną holenderkę - goście głownie z Europy no i nagle rozdzwoniła się komórka z Polski, czy dotarliśmy cało bo w tym samym dniu zestrzelono samolot pasazerski nad

Ukrainą.Na szczęście my nie w tym kierunku -ulga ale ciarki przez chwilę były!Mieliśmy cały dzień pobytu (bo safari dopiero następnego dnia) więc po kilku drinkach włączyła mi się

"szwędaczka" i wyszliśmy poza hotel.Tam dopiero hard-cor, spotkaliśmy kobietę która na podwórku gotowała obiad dla rodzinny.Po krótkiej rozmowie, a właściwie wymienieniu

zwrotów grzecznościowych mojej córce tak zrobiło się smutno - bo kobieta miała do wykarmienia sporą grupkę (12 dzieci i reszta rodziny), że za kilka dolarów, ucieszona dała się

namówić na degustację.Rybka wielkości szprotki - smażona na głębokim tłuszczu - posolona nawet mi przeszła przez gardło ,ale  pieczona papka z bananów polana ostrym sosem,

to nie moje klimaty.Choć w życiu trochę eksperymentowałem kulinarnie (smażone pasikoniki w Tajlandi-pycha)

Następnego dnia rano śniadanie i w drogę.Puktualnie zjawił się nasz opiekun a zarazem kierowca chyba Ali ale nie pamiętam więc przyjmijmy, że Ali.

Moja córka Vici i Ali.

Z tymi fotkami jest tak, że ja zajmuję się kamerą a cóka aparatem, no i dlatego ja mam pełną dokumentację na video (łącznie z lotem,hotelami,pokojami,itd..) a córka aparat wyjmuje

tylko wtedy gdy jej zdaniem jest coś interesującego.No i dlatego poprzednia relacja jest w formie plików video.Może jak się nauczę wklepywać filmiki coś ciekawego podeślę na razie

tylko fotki.

Typowy obrazek z afrykańskiej ulicy.

Wjazd do Parku Narodowego Lake Manyara, krajobrazy dość ciekawe, ale zwierzyny jakoś mało.Czuje pewien niedosyt.A może Ali nie jest tak wprawnym przewodnikiem.Na szczęście w kolejnych dniach moje przypuszczenia okazały się bardzo bezpodstawne - facet dał radę.Ale to później.Pierwsze jak zawsze pojawiły się małpy.

Następne były Marabuty (zbieżność nicku i tego ptaszka przypadkowa)Choć to faktycznie niezbyt mili padlinożercy.

Znacznie fajniej na obrysach nieco wyschniętego jeziora

prezentowały się nasze boćki...

Ukształtowanie terenu zmieniało się z każdym przejechanym kilometrem.Słowem robiło się bardziej afrykańsko.

i tak

Aż w końcu coś dużego blisko nas.

 

Marabut21

julka2
Obrazek użytkownika julka2
Offline
Ostatnio: 2 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Marabut fajnie że piszesz Yahoo Troche szkoda że nie zrobiłeś z tego odrębnej relacji Scratch one-s head

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 9 miesięcy 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

julka2 :

Marabut fajnie że piszesz Yahoo Troche szkoda że nie zrobiłeś z tego odrębnej relacji Scratch one-s head

Wlasnie...taka relacja zasluguje na odrebne miejsce Good

Marabut21
Obrazek użytkownika Marabut21
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 tygodnie temu
Rejestracja: 12 lut 2015

Pomyślę o tym.Na razie na tym wątku.Jutro ciąg dalszy.I owiele ciekawsze fotki z Serengetii i Ngorongoro.

Fajnie,że ktoś w ogóle to czyta.

Marabut21

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 9 miesięcy 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Marabut21 :

Pomyślę o tym.Na razie na tym wątku.Jutro ciąg dalszy.I owiele ciekawsze fotki z Serengetii i Ngorongoro.

Fajnie,że ktoś w ogóle to czyta.

Załóż osobną relację, wtedy na pewno więcej osób będzie zainteresowanych Man in love

bepi
Obrazek użytkownika bepi
Offline
Ostatnio: 8 godzin 26 minut temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Pieknie dzięki  Preved   Ale tam tych boćków ..dużo    ROFL  ach   !!! te baobaby , akacje , uwilabiam na nie patrzeć !  kwitesensja sawanny !  gratuluje córcia Wam się udała , śliczna dziewczyna

Strony

Wyszukaj w trip4cheap