3 tygodnie w USA czyli miasta wschodniego wybrzeża i Hawaje :)

101 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
dejzidejzi
Obrazek użytkownika dejzidejzi
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 06 wrz 2013

i ja poczytam z wielkim zainteresowaniem

człowiek, który pracuje cały dzień nie ma czasu na zarabianie pieniędzy

Kazzia
Obrazek użytkownika Kazzia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 19 wrz 2013

Bomb

noooo czekamyyyyy

.
Obrazek użytkownika .
Offline
Ostatnio: 3 lata 2 miesiące temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Kazzia :

Bomb

noooo czekamyyyyy

ja to się boję tu wchodzić.. bo jak huknie obok mnie... to pozamiatane Dirol

.

Aga_
Obrazek użytkownika Aga_
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 22 lis 2013

No czekamy, czekamy Smile

A Bogusia, wstyd sie przyznać, ale nie poznałam na zdjęciu Dash 1

podróże bez końca
Obrazek użytkownika podróże bez końca
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 13 lis 2014

Ktoś mi tu już podkłada bomby za brak relacji, a ja dzisiaj przeżyłem obronę magisterki mojej lepszej połówki! Zostanę nieugięty i wolałbym Wam wszystko zaprezentować chronologicznie, także najpierw miasta a na koniec perełka, może tak was utrzymam do końca, inaczej boję się, że w połowie mi uciekniecie Biggrin Co do wizy to wcale nie jest taki problem, może jedynie finansowy, bo na prawdę wiza to czysta formalność, ale o tym napiszę na samym końcu.

Najlepsze miasto do wylotu na Hawaje to moim zdaniem Los Angeles, my lecieliśmy z Waszyngtonu przez LAX do Honolulu. Jeżeli ktoś chce to połączyć z kontynentem nas taniej wyszło kupno wieloodcinkowej podróży, niż osobno przeloty PL-USA, USA-Hawaje, tzn. wszystko poszło przez esky na jednej rezerwacji.

Na lotnisku faktycznie przechodzi się drugą kontrolę z urzędnikiem, ale nie różni się to bardzo od wyjazdu do UK, tzn szybkie pytanie po co przylecieliśmy do Stanów, ile chcemy zostać i pieczątka na pół roku. Na pewno są przypadki, ale to muszą być skrajności, jeżeli jesteśmy uczciwi i faktycznie jedziemy turystycznie urzędnik na pewno nas wpuści.

Loty między wyspami kupowałem w styczniu na podróż we wrześniu, wszystko przez internet. Bezpośrednio na stronach linii Island Air i Hawaiian Airlines.

Z tego co czytałem, ale niezbyt dobrze pamiętam między niektórymi wyspami są promy, ale moim zdaniem jest to strata czasu i kasy przy okazji, bo wtedy jak sprawdzałem prom był droższy od przelotu.

Co do uroku poszczególnych wysp zostawię to na koniec, każda ma do zaoferowania coś innego- zdradzę tylko, że moim zdaniem najpiękniejsza (zdecydowanie) jest Kauai- cudowne Na Pali Coast przede wszystkim.

Za chwilę ruszam z relacją i cieszy mnie fakt, że jest Was tutaj coraz więcej! Biggrin

http://podrozebezkonca.wordpress.com/

podróże bez końca
Obrazek użytkownika podróże bez końca
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 13 lis 2014

CHICAGO

Naszą wielką podróż po Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej rozpoczęliśmy od wizyty w drugim… po Warszawie największym, jeżeli chodzi o liczbę Polaków mieście świata. Potwierdziło się to już u naszego hosta. Właściciel-Simon, tak naprawdę okazał się Szymonem, który wyjechał razem z rodziną do Stanów jako dziecko. Simon świetnie mówi po polsku, jeżeli ktoś będzie się kiedyś wybierał do tego miasta, chętnie podam namiary na nocleg w jego mieszkaniu. Gospodarz na pewno będzie zachwycony możliwością potrenowania ojczystego języka.

Chicago to również trzecie pod względem wielkości, a także zaludnienia miasto w USA. Ustępuje pod tym względem jedynie miastom takim jak Los Angeles oraz Nowy Jork.

Przydomek „Wietrzne Miasto” Chicago zawdzięcza rzekomo silnym wiatrom, wiejącym od jeziora Michigan. Jednak…nie odczułem tego będąc w tym mieście. Na zwiedzenie miasta mieliśmy zaledwie jeden dzień. Spędziliśmy go więc dosyć intensywnie.

Po przylocie do Chicago, na stacji metra dokonujemy zakupu biletów 24 godzinnych, które obowiązują zarówno na metro jak i na busy. Warto nadmienić, że metro w Chicago  nie jest metrem, a jeśli już tak je nazwać to tylko częściowo. Cena takiego biletu to 10$, ważny od momentu skasowania. Metro w Chicago porusza się nad, zamiast pod ziemią.

 

Po względnym odespaniu trudów podróży, o 7 rano wychodzimy na podbój Ameryki. Nasze pierwsze wrażenie- wszystko jest tak ogromne! Zwiedzanie rozpoczynamy od United Center, hali sportowej Chicago Bull’s. Mieści się tam pomnik legendy NBA – Michela Jordana.

 

Widok ze stacji metra przy United Center na Downtown.

Naszym następnym celem jest Millenium Park, a konkretnie Fontanna Buckingham. Ta kojarzy się od razu z serialem „Świat według Bundych”. Jest niesamowicie wielka i pięknie prezentuje się na tle wieżowców.

 

Kolejnym punktem naszej trasy jest Cloud Gate, tutaj spędzamy trochę czasu, próbując wymyślić coś oryginalnego. Każdy się wygina, kombinuje jak się ustawić, żeby wyszło jakieś ciekawe odbicie w słynnej „Fasolce”.

 

 

Dalej spacerujemy zobaczyć  Wrigley Building czy Marina Center.

 

 

 

W czasie planowania wyjazdu, myśleliśmy nad meczem NBA. Niestety sezon zaczyna się dopiero w październiku, więc pomyśleliśmy nad Baseballem. Zobaczymy coś typowo amerykańskiego. Bilety na mecz kosztowały nas 12,5 dolara na osobę. Mecz nie był porywający, może przez to, że nie rozumiałem zasad. Gdy już wydawało mi się, że zaczynam się w tym odnajdywać, działo się coś co przekonywało mnie jednak o tym, że nie mam o tym sporcie zielonego pojęcia. Cóż… mecz nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, ale warto zobaczyć.

White Sox Chicago- Cleveland Indians.

 

 

 

Warto wybrać się na stadion Soxów ze względu na ten widok:

 

Po meczu wybraliśmy się jeszcze do Navy Pier. Z tego miejsca jest całkiem ładny widok na Downtown, jednak w ciągu dnia pewnie prezentuje się dużo zacniej.

 

 

Po posileniu się amerykańskimi specjałami prosto z McDonalds’a, spacerujemy w kierunku Willis Tower (dawniej Sears Tower). Chcieliśmy jechać na Hancocka, ale Szymon (nasz host) doradził nam wizytę właśnie na Willis Tower. Powiedział, że to co poczujemy na Skydecku, czyli szklanej platformie wypuszczonej z wieżowca 438 metrów nad ziemią będzie nie do opisania. Faktycznie, nogi miałem jak z waty, ale po pierwszej ciężkiej walce z własnymi słabościami, szybko przestałem bać się wysokości. Widoki wspaniałe, samochody są wielkości mrówek, a miasto wygląda jak jedno wielkie morze świateł. Koszt tej przyjemności to 19$.

 

 

 

http://podrozebezkonca.wordpress.com/

Asia
Obrazek użytkownika Asia
Offline
Ostatnio: 1 rok 10 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Podróże nie uda Ci się wstawić większych zdjęć? Aż szkoda takich fajnych fotek. Biggrin Super że lecisz chronologicznie Good

...nieważne gdzie, ważne z kim...

podróże bez końca
Obrazek użytkownika podróże bez końca
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 13 lis 2014

jest jakaś opcja na zwiększenie w poście wszystkich na raz? foty są kopiowane z innej strony, a jak wklejam te powiększone to się rozjeżdża Blum 3

http://podrozebezkonca.wordpress.com/

podróże bez końca
Obrazek użytkownika podróże bez końca
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 13 lis 2014

poprawiłem, jak Wam się widzi rozmiar teraz? może być czy znowu za duże? Jestem początkujący na forum, także wszelkie uwagi mile widziane Biggrin

Piotrus Ja jestem z tych, którzy za długo nie mogą usiedzieć na miejscu, dlatego plaże owszem, ale wykąpać się, powygłupiać kilka godzin a później czas na coś nowego Biggrin

http://podrozebezkonca.wordpress.com/

bepi
Obrazek użytkownika bepi
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 20 godzin temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Żelku od Hawai nie oczekuję  tutaj lazurków, bo i tak takich jak ja lubię tam, nie znajdę-) oczekuję tylko widoków powalającej przyrody haha..  Pleasantry  Oj widzę że niektórzy forumowicze  mają na Ciebie Żeluś zły ...oj zły...wpływ w ostatnim czasie..-)  żeś taka kąśliwa się zrobiła...   Crazy  jak to mówią z kim przystajesz takim się stajesz ..  a ja wolę zdecydowanie  poprzedniego "Żelka"     I-m so happy

Strony

Wyszukaj w trip4cheap