Nie byłam w Bostonie a widzę,że to piękne, klimatyczne miasto. I do tego czuć ducha historii. Śliczne te stare budynki, uliczki ..
Achernar pięknie dziekuję za kolejną relację i tak szczegółowy rys historyczny wizytowanych miejsc. Fajnie,że wyprawa sie udała.
A czy spotkaliście jakichś naszych rodaków tez zwiedzająych te okolice ?
Tak, Boston to na pewno jedno z ładniejszych miast USA. A wyprawa udała się jak najbardziej, mimo tego, że z powodu złej pogody nie udało się w pełni zrealizować planów (Mount Washington i Gór Zielonych). A Polaków, zwiedzających Nową Anglię niestety nie spotkaliśmy...
wróciłem, doczytałem, DZIĘKI za szczegółową relację, a zwłaszcza opisy historyczne no i na koniec o ptaszkach te ostatnie indyki to chyba dzikie, a nie hodowane na Dzień Dziękczynienia (raczej wolno spacerują) z wcześniej pokazanych gęsi, jak chyba wszyscy wiedzą, to bernikle kanadyjskie a mały kolorowy ptaszek na gałązce to po mojemu błękitnik rudogardły (z drozdowatych)
wróciłem, doczytałem, DZIĘKI za szczegółową relację, a zwłaszcza opisy historyczne no i na koniec o ptaszkach te ostatnie indyki to chyba dzikie, a nie hodowane na Dzień Dziękczynienia (raczej wolno spacerują) z wcześniej pokazanych gęsi, jak chyba wszyscy wiedzą, to bernikle kanadyjskie a mały kolorowy ptaszek na gałązce to po mojemu błękitnik rudogardły (z drozdowatych)
Dziękuję za informację o ptaszkach. Indyki i gęsi oczywiście rozpoznałem, ale tego że pierwsze są dzikie, a drugie to bernikle kanadyjskie już nie wiedziałem. Podobnie jak nie wiedziałem nic o błękitniku rudogardłym. Pozdrawiam.
Witaj Achernar, no mocno mnie zaskoczyłeś in plus! jakoś dotąd nie myslałam, że Boston to takie ciekawe i klimatyczne miasto
u Ciebie - jak zawsze- mnóstwo rzetelnych, historycznych informacji i sporo ciekawostek; bardzo dużo się dowiedziałam o tej rzadko odwiedzanej (p/ naszych rodaków) częsci Stanów;
Witaj Achernar, no mocno mnie zaskoczyłeś in plus! jakoś dotąd nie myslałam, że Boston to takie ciekawe i klimatyczne miasto
u Ciebie - jak zawsze- mnóstwo rzetelnych, historycznych informacji i sporo ciekawostek; bardzo dużo się dowiedziałam o tej rzadko odwiedzanej (p/ naszych rodaków) częsci Stanów;
Dziękuję serdecznie
[/quote]
Cóż, Boston z pewnościa jest "na podium" wśród dużych miast USA, które miałem okazję odwiedzić (obok San Francisco i Nowego Jorku). Bardzo klimatycznym miastem jest także Charleston w Południowej Karolinie, ale to inna skala. Tak jak pisałem, Boston jest bardzo przyjaznym miastem dla turystów. Jest bezpieczny, ma dobrze rozwinięty system komunikacji miejskiej , a centrum i historyczną część miasta bardzo przyjemnie zwiedza się go pieszo. Jedyną wadą są wysokie ceny hoteli. Znalezienie noclegu poniżej 200 $ za dobę graniczy z cudem. Dzięki za zapoznanie się z moją relacją i pozytywną ocenę. Pozdrawiam serdecznie.
Ta kladka i ten wawoz troche przypominaja ten,ktory mamy w Szklarskiej Porebie.Swoja droga patrzac na architekture,to nazwa Nowa Anglia calkiem pasujaca,bo rzeczywiscie patrzac na domy mozna by odniesc wrazenie,ze jest sie w Anglii,a nie za Oceanem
—
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
Ta kladka i ten wawoz troche przypominaja ten,ktory mamy w Szklarskiej Porebie.Swoja droga patrzac na architekture,to nazwa Nowa Anglia calkiem pasujaca,bo rzeczywiscie patrzac na domy mozna by odniesc wrazenie,ze jest sie w Anglii,a nie za Oceanem
[/quote]
Tego naszego wąwozu w Szlarskiej Porębie niestety nie znam. A Może być podobny, bo Sudety i Appalachy mają chyba podobną budowę geologiczną (oba łańcuchy powstały wokresie orogenezy hercyńskiej). Jeśli trafię w okolice Szklarskiej Poręby na pewno się tam wybiorfę, bo ten amerykański wąwóz bardzo mi się podobał. Podobieństwo do Anglii też nie dziwi, bo stany te były zasiedlone głównie przez imigrantów z Anglii. Kiedyś region ten określany był jako WASP (od White Anglo-Saxon Protestant). Teraz nie wszędzie jest to aktualne, zwłaszcza w dużych miastach (np. w Bostonie dominującym wyznaniem jest jednak katolicyzm - za sprawą imigrantów z Irlandii, Włoch, Polski i w mniejszym stopniu z krajów Ameryki Łacińskiej). Pozdrawiam.
Nie byłam w Bostonie a widzę,że to piękne, klimatyczne miasto. I do tego czuć ducha historii. Śliczne te stare budynki, uliczki ..
Achernar pięknie dziekuję za kolejną relację i tak szczegółowy rys historyczny wizytowanych miejsc. Fajnie,że wyprawa sie udała.
A czy spotkaliście jakichś naszych rodaków tez zwiedzająych te okolice ?
Tak, Boston to na pewno jedno z ładniejszych miast USA. A wyprawa udała się jak najbardziej, mimo tego, że z powodu złej pogody nie udało się w pełni zrealizować planów (Mount Washington i Gór Zielonych). A Polaków, zwiedzających Nową Anglię niestety nie spotkaliśmy...
Jak zawsze wycieczka super przygotowana i opisana. Swietny material do przygotowania wlasnej wycieczki.
Dziękuję i pozdrawiam.
wróciłem, doczytałem, DZIĘKI za szczegółową relację, a zwłaszcza opisy historyczne no i na koniec o ptaszkach te ostatnie indyki to chyba dzikie, a nie hodowane na Dzień Dziękczynienia (raczej wolno spacerują) z wcześniej pokazanych gęsi, jak chyba wszyscy wiedzą, to bernikle kanadyjskie a mały kolorowy ptaszek na gałązce to po mojemu błękitnik rudogardły (z drozdowatych)

papuas
[quote=Asia-A]
Jak zawsze wycieczka super przygotowana i opisana. Swietny material do przygotowania wlasnej wycieczki.
Dziękuję i pozdrawiam.
[/quote]
Dziękuję za pozytywną opinię. Pozdrawiam.
wróciłem, doczytałem, DZIĘKI za szczegółową relację, a zwłaszcza opisy historyczne no i na koniec o ptaszkach te ostatnie indyki to chyba dzikie, a nie hodowane na Dzień Dziękczynienia (raczej wolno spacerują) z wcześniej pokazanych gęsi, jak chyba wszyscy wiedzą, to bernikle kanadyjskie a mały kolorowy ptaszek na gałązce to po mojemu błękitnik rudogardły (z drozdowatych)

Dziękuję za informację o ptaszkach. Indyki i gęsi oczywiście rozpoznałem, ale tego że pierwsze są dzikie, a drugie to bernikle kanadyjskie już nie wiedziałem. Podobnie jak nie wiedziałem nic o błękitniku rudogardłym. Pozdrawiam.
Witaj Achernar, no mocno mnie zaskoczyłeś in plus! jakoś dotąd nie myslałam, że Boston to takie ciekawe i klimatyczne miasto
u Ciebie - jak zawsze- mnóstwo rzetelnych, historycznych informacji i sporo ciekawostek; bardzo dużo się dowiedziałam o tej rzadko odwiedzanej (p/ naszych rodaków) częsci Stanów;
Dziękuję serdecznie
Piea
[quote=Piea]
Witaj Achernar, no mocno mnie zaskoczyłeś in plus! jakoś dotąd nie myslałam, że Boston to takie ciekawe i klimatyczne miasto
u Ciebie - jak zawsze- mnóstwo rzetelnych, historycznych informacji i sporo ciekawostek; bardzo dużo się dowiedziałam o tej rzadko odwiedzanej (p/ naszych rodaków) częsci Stanów;
Dziękuję serdecznie
[/quote]
Cóż, Boston z pewnościa jest "na podium" wśród dużych miast USA, które miałem okazję odwiedzić (obok San Francisco i Nowego Jorku). Bardzo klimatycznym miastem jest także Charleston w Południowej Karolinie, ale to inna skala. Tak jak pisałem, Boston jest bardzo przyjaznym miastem dla turystów. Jest bezpieczny, ma dobrze rozwinięty system komunikacji miejskiej , a centrum i historyczną część miasta bardzo przyjemnie zwiedza się go pieszo. Jedyną wadą są wysokie ceny hoteli. Znalezienie noclegu poniżej 200 $ za dobę graniczy z cudem. Dzięki za zapoznanie się z moją relacją i pozytywną ocenę. Pozdrawiam serdecznie.
Ta kladka i ten wawoz troche przypominaja ten,ktory mamy w Szklarskiej Porebie.Swoja droga patrzac na architekture,to nazwa Nowa Anglia calkiem pasujaca,bo rzeczywiscie patrzac na domy mozna by odniesc wrazenie,ze jest sie w Anglii,a nie za Oceanem
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
[quote=_Huragan_]
Ta kladka i ten wawoz troche przypominaja ten,ktory mamy w Szklarskiej Porebie.Swoja droga patrzac na architekture,to nazwa Nowa Anglia calkiem pasujaca,bo rzeczywiscie patrzac na domy mozna by odniesc wrazenie,ze jest sie w Anglii,a nie za Oceanem
[/quote]
Tego naszego wąwozu w Szlarskiej Porębie niestety nie znam. A Może być podobny, bo Sudety i Appalachy mają chyba podobną budowę geologiczną (oba łańcuchy powstały wokresie orogenezy hercyńskiej). Jeśli trafię w okolice Szklarskiej Poręby na pewno się tam wybiorfę, bo ten amerykański wąwóz bardzo mi się podobał. Podobieństwo do Anglii też nie dziwi, bo stany te były zasiedlone głównie przez imigrantów z Anglii. Kiedyś region ten określany był jako WASP (od White Anglo-Saxon Protestant). Teraz nie wszędzie jest to aktualne, zwłaszcza w dużych miastach (np. w Bostonie dominującym wyznaniem jest jednak katolicyzm - za sprawą imigrantów z Irlandii, Włoch, Polski i w mniejszym stopniu z krajów Ameryki Łacińskiej). Pozdrawiam.