--------------------

____________________

 

 

 



Herbatka u króla Karola

75 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 16 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Widzę że na piękną pogodę trafiłeś, zupełnie nietypową ha ha .Miałeś naprawdę farta.  Przyjaciólka mi mówila,że w tym roku wyjątkowo chłodne i mokre lato jet w Londynie.

Ale tłumy turystów widac..niestety tam tak przez cały rok. 

—

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Można powiedzieć, że miałem upalnie i ostre słońce czasem przeszkadzało w robieniu foto.   Biggrin   Chyba ani razu nie wyciągałem parasola z plecaczka, chociaż przed pałacem Buckingham kilka kropel spadło, dosłownie kilka. No właśnie - spod Big-Bena idziemy pod Buckingham Pallace; idziemy nie najkrótszą, ale ciekawszą trasą. Najpierw Parliament Square Garden z pomnikiem Churchilla, dalej Parliament Street, potem Whitehall, gdzie zabytkowe gmachy i mnóstwo pomników i upamiętnień. Pomnik poległych w I wojnie, Kobietom II wojny, jest Montgomery, Earl Haig na koniu ...  dochodzimy do Old Warr Office Building by przez plac defilad Horse Guards Parade obok budynku Old Admiralty i  kolejnego pomnika wojennego dojść do królewskiego parku St. James i dalej pod pałac Buckingham. Po drodze mijamy jeszcze jakieś muzeum, stojącego na kolumnie księcia Yorku i pomnik rodziców Elżbiety II.

—

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Niewątpliwie król jest w domu.

—

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 16 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Udało się wejść do pałacu ? Za moich czasów był niedostępny do zwiedzania 

—

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

I nic się nie zmieniło Nel, w tym względzie; również dochodzimy tylko pod zamkniętą bramę. Król w domu - bo na maszcie powiewa jego flaga, zaś tytułu relacji nie można brać tak całkiem dosłownie.   Biggrin  Spod pałacu wracamy do centrum na obiadokolację - dziś mamy rezerwowane stoliki w pubie. I trochę zamieszania z tym było, bo 2 osoby podjęły decyzję w ostatniej chwili ... więc dobrze, że my już klapnęliśmy z żoną przy nie rezerwowanym stoliku na pyfku, więc i te dodatkowe osoby mogły usiąść, bo w pubie pełno. Wiadomo w Anglii PUB to miejsce święte, kultowe i całkowicie bezkarne. Tak, tak - jedynie na ulicy przed pubem możesz bezkarnie pić alkohol, nawet jeśli go w tym pubie nie kupiłeś i piwo pochodzi ze sklepu. I taki obrazek widziałem z okna autokaru - weekendowy tłum kłębiący się na chodniku przed pubem. Po jedzeniu wracamy metrem do hotelu. Nazajutrz rano wykwaterowanie, bagaż pod opieką recepcji, a my dalej metrem na zwiedzanie Londynu. Normalnie byłem w szoku, kiedy do metra wsiadła wieloosobowa rodzina - matka z czwórką maleńkich dzieci. Wysiadamy na odpowiednim przystanku i Muzeum Historii Naturalnej. Eksponatów i kości tu od groma; w holu wisi szkielet płetwala błękitnego, dział paleo mocno rozbudowany - kości, szkielety, skamieliny; również historia pojawienia się człowieka mocno udokumentowana.

Budynek muzeum i już wchodzimy bocznym wejściem, bo inne wejście dla indywidualistów, a inne dla grup. Wita nas Dino, a pod płetwala dotrzemy później.

Są i ptaszki, a mnie najbardziej spodobało się drzewko z kolibrami, nie wiedziałem, że są aż tak maleńkie. Dronty dodo to raczej modele, bo doczytałem się, że ich szczątków niewiele się zachowało i to raczej części szkieletu.

 

Wśród motyli, a nie tylko wśród kości. I tak z niejednym eksponatem możesz się tu sfocić.

—

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Po obejrzeniu sporej ilości eksponatów; przy niektórych nawet się nie zatrzymujemy jak np. przy automacie tyranozaura - to atrakcja wyłącznie dla dzieci; nie wszędzie docieramy, nie identyfikujemy każdego wypchanego zwierzaka, bo nawet dla mnie niektóre są zagadką ...  Po prostu zapoznajemy się pobieżnie z bogactwem zbiorów, by ... zajrzeć jeszcze w wyznaczonym czasie do znajdującego się obok Muzeum Wiktorii i Alberta. Znajdują się tam zbiory sztuki i rzemiosła artystycznego z całego świata ze wszystkich okresów rozwoju sztuki.

—

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 16 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Fajnie,żew programie była zaplanowana wizyta w pubie , bo jak piszesz to miejsce kultowe w UK i zdecdowanie warto to przeżyć.

—

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Muzeum Wiktorii i Alberta - wchodzimy. Czy może być muzeum, które szczyci się FALSYFIKATAMI??!   No może   Biggrin  to właśnie muzeum Wiktorii i Alberta. Zaglądamy do pierwszej sali i głupieję  ....  toż to posąg Dawida dłuta Michała Anioła ... ale ... ?? przecie chyba znajduje się we Florencji, a kopia przed starym florenckim ratuszem   ... ten nagrobek też już gdzieś widziałem  ??   dopiero po przestiudiowaniu opisowych tabliczek można się zorientować, że to kopia np. z 1875r, a oryginał znajduje się w ...  Ale oprócz falsyfikatów znajdują się tu również oryginały, zwykle zabezpieczone w gablotach.   Biggrin   Pomimo tych falsyfikatów muzeum naprawdę godne polecenia. No i w jednym miejscu zobaczysz obok nagrobka z warsztatu Vischera, rzeźbę Michała Anioła i fragment kolumny Trajana.    Biggrin   No, ale fasada starego drewnianego domu z Londynu to już oryginał jak i wiele innych.

Ostatnie spojrzenie na falsyfikaty i wychodzimy.

—

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Ale oprócz zabytków ważne są również lońdyńskie ciekawostki oraz tradycyjnie dla Londynu charakterystyczne. I tak dla mnie ciekawostką są taksówki (nie wiem czy wszystkie) gdzie pasażerowie siedzą twarzami do siebie. Po wyjściu z muzeum udajemy się pod najnowszą ciekawostkę - reklamę zarządzaną przez sztuczną inteligencję. Z angielskich stereotypów piętrowe autobusy i budki telefoniczne już były, ale nigdzie nie zauważyłem charakterystycznego policjanta i dziś jest ten dzień. Najpierw foto ciekawostek, a potem obiadokolacja w chińskiej dzielnicy.

Pod tym charakterystycznym zegarem ustalona godzina zbiórki i grupa udaje się na małe "co nieco", a indywidualiści samodzielnie szukają pożywienia.

I muszę powiedzieć, że trochę mnie wkurzają ci indywidualiści; no tutaj nie ma problemu, bo knajpek wkoło mnóstwo, ale ...   Czasem jednak trudno o inny lokal, a do tego: za mało czasu, ... nie zdążymy zjeść ... itp   a w rezultacie przez takie podejście ograniczają czas, który mógłby być wykorzystany na zwiedzanie.

—

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 4 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Nooo, dla Biura to bonus - bo im więcej czasu wolnego tym mniej na zorganizowane zwiedzanie, co już w moim interesie nie leży. Stąd moja teza - indywidualiści niech se jeżdżą całkiem indywidualnie, a nie na objazdówki z Biura.  Koniec narzekania. Po zorganizowanym posiłku szwędamy się trochę pod chińskimi lampionami, a potem w pobliżu umówionego zegara trafiamy na ciekawy skwerek z pomnikiem Szekspira. Na skwerku, jak to w Anglii jedni siadają na ławeczkach, inni wprost na glebie (czyt. trawie). Na skwerku są inne upamiętnienia aktorów - jest facet od "Deszczowej Piosenki" i inni, a z jednym to i ja robię se rodzinne foto.

—

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap