Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Wycieczka z BP Itaka - "Zamki i Smoki"
Szkocja dawne niezależne królestwo zajmujące północną część brytyjskiej wyspy przez wieki opierało się obcym wpływom, by jednak z czasem połączyć się z Anglią unią personalną (wspólny władca), a w końcu unią realną kiedy to w 1707r powstało Królestwo Wielkiej Brytanii. Wzajemne stosunki między królestwami Anglii i Szkocji nigdy nie były "dobrosąsiedzkie", a nawet po połączeniu wybuchały w Szkocji powstania przeciw dominacji Anglików. Przed wycieczką żona podpytywała sąsiadkę, której córka mieszka w Szkocji kiedy najlepiej ze względu na kapryśną pogodę tam lecieć; no i padło na początek sierpnia. Lecimy z Krakowa Do Edynburga z przesiadką w Amsterdamie. W hotelu jesteśmy w środku nocy, a rano po śniadaniu ruszamy na zwiedzanie stolicy. I od razu wychodzi cały charakter Szkocji. Wiadomo, powiedzenia i przysłowia są mądrością narodów więc absolutnie sprawdza się szkockie: "Jeżeli nie odpowiada ci aura - poczekaj pięć minut". Wsiadamy do autokaru i jedziemy na spotkanie z miejscowym przewodnikiem - zaczyna padać; wysiadamy - już jest dobrze. Lokalny przewodnik oczywiście tradycyjnie ubrany i przygotowany na każdą aurę prowadzi nas przez stary cmentarz pod pałac Holyrood; to rezydencja monarchów brytyjskich w stolicy Szkocji, który oglądamy zewnętrznie zza bramy. W programie wycieczki jest wejście do edynburskiego zamku. Od pałacu Holyrood pod edyngburski zamek (twierdzę) prowadzi przez stare miasto historyczna ulica Royal Mile, która podobno mierzy właśnie 1 milę. Na foto zaczynamy zwiedzanie przejazdem autokarem, następnie tereny zielone Holyrood z legendarnym Wzgórzem króla Artura, cmentarz i jesteśmy pod zamkiem Holyrood.
Tradycyjny strój miejscowego przewodnika oprócz kiltu i czapeczki obowiązkowo zawiera wysokie skarpety (podkolanówki) z frędzelkami oraz małą torebkę również z frędzelkami. Acha w jednej skarpecie nosi białą broń - niewielki nożyk w pochwie. To jesteśmy przed pałacem Holyrood w pobliżu którego zbudowano nowy budynek Parlamentu. Ten pałac to widać dopiero po wejsciu do wnętrza, bo zewnętrznie to jednak przypomina średniowieczny zamek.
I okolica, a nieco dalej Parlament.
papuas
No i właśnie w pierwszy wycieczkowy dzień mocno wieje i sporo atrakcji zamknięto, a nawet odwołano kursy transportu. Niestety zamek również dziś nieczynny. Rozumiem zamknięcie parku ze względu na bezpieczeństwo, ale zamku?? A do Holyrood turyści wchodzą; my rezerwacji nie mamy. Podchodzimy pod pobliski budynek Parlamentu i zaczyna padać. Chronimy się pod wystającym dachem, a w końcu przewodnik wprowadza nas do środka. Nie zwiedzimy zamku - zwiedzamy Parlament. To nowy gmach zbudowany już w XXI wieku, bo od połączenia Szkocja swego parlamentu nie miała.
papuas
Hej, melduję się na wycieczce, nigdy nie byłam więc chętnie z Tobą pozwiedzam.
I ja z radoscią powspominam. Byłam tam wieki , wieki temu, ale o dziwo pogoda mi dopisała to akurat świetnie pamietam.
No trip no life
Hej, witam kibiców i to najważniejszych kibiców
bo jak czegoś nie zapamiętałem lub zapomniałem to mnie Nel naprostuje a Asia?? Szkocja to owce i wełna, więc wśród oferowanych pamiątek sporo dzierganych wyrobów i to już za chwilę będą też pamiątki i dla Basi
papuas
U nas z tą aurą to jak oceniłem - w kratkę, szkocką kratkę; chociaż najczęściej opady nie były uciążliwe i po kilku minutach mijały. Czasem jednak mocno zaskakujące - po 2 godz błękitnego nieba nagle trza otwierać parasol. Po wyjściu z parlamentu ruszamy Royal Mili w kierunku katedry i namiętnie focimy kamienne domki. To spacerowe foto i pierwsze wzory dla Asi.
papuas
Idziemy zatem dalej w stronę katedry st Giles (św Idziego), którą budowano od wieku XIII po XV. Po drodze mijamy kościół Tron Kirk dziś nieczynny, a mieszczący pamiątkarski market. Jesteśmy przed katedrą, ale kierujemy się w prawo na dziedziniec ratusza. Tu na ławeczce siedzi sobie gen. Maczek. Następnie przechodzimy za katedrę - tutaj stoi budynek dawnego szkockiego Parlamentu, w którym dziś urzęduje Sąd Najwyższy. I znowu ciekawostka - na miejscu parkingowym nr 23 spoczywa przywódca reformacji w Szkocji i pierwszy protestancki pastor St Giles John Knox. No tak, dziś parking, a kiedyś był tu cmentarz parafialny.
Widać już katedrę z charakterystycznym sklepieniem wieży, a naprzeciw edynburgski ratusz.
papuas
Już sie pogoa zmieniał ha ha i piękne niebo masz.
Parlamentu ani gen. Maczka nie widziałam. Ol ile parlamentu nie żałuję to generala juz tak.
No trip no life
papuas
a to nie miałam szans zobaczyć ten pomnik, bo ja byłam w zeszłym wieku
No trip no life
Czas zatem, aby zajrzeć do katedry. Tu foto będzie jak zawsze sporo
bo coś się w oczy rzuci, wynajdę jakąś ciekawą (dla mnie) pierdułkę .... foto z wnętrza bez jakiejś specjalnej kolejności, a ołtarz znajduje się na jej środku.
papuas