...oooo, powiem szczerze że "turkusik" wokół ostatnio pokazywanej wysepki mnie zaskoczył !!! ten rejon Azji zupełnie nie kojarzy mi się z takim kolorem wody.Raczej z "zielenią" spowodowaną przez paskudne (w kolorze) ,azjatyckie rzeki. Może jest taki (turkusowy) ze wzgledu na to że to "wysepki" a nie kontynent .Do tego Mekong uchodzi do morza "z drugiej strony" !???
—
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
My Rut Trong island też widzę już w innym tonie ....ależ ten świat się zmienia ))) nam się tam podobało....taki tropikalny luz i pierdolnik )) i faktycznie woda tutaj fantastyczna ))
Żelku, o kurcze masz rację , widać niesamowite zmiany . Ale czy na lepsze ? Nie wiem....
Aneta, super pogoda ci się szykuje, będzie dobrze zobaczysz. Mam nadzieję,że po powrocie z podrózy wrócisz do nas na tripka i opoiwesz jak było ?
Po obfitym jedzonku , idziemy jeszcze do pobliskiego parku wodnego. Dla mnie to średnia atrakcja, bo ja wolę kąpiele w morzu. Zalegamy więc sobie na leżaczkach i oddajemy sie błogim masażom.
Z wysp wracamy kolejką linową i musze przyznać, że to super fajny punkt programu, bo widoki z góry są super. Widać górzyste wysepki, mnóstwo łodzi, budynki mieszkalne i oczywiście morze. Kolejka ma długośc 8 km i jest zapisana w Księdzie Guinnessa, bo jest najdłuższą 3 kablową kolejką na świecie , przechodzącą nam morzem,
...oooo, powiem szczerze że "turkusik" wokół ostatnio pokazywanej wysepki mnie zaskoczył !!! ten rejon Azji zupełnie nie kojarzy mi się z takim kolorem wody.Raczej z "zielenią" spowodowaną przez paskudne (w kolorze) ,azjatyckie rzeki. Może jest taki (turkusowy) ze wzgledu na to że to "wysepki" a nie kontynent .Do tego Mekong uchodzi do morza "z drugiej strony" !???
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Radek, nie porównam z Wietnamem na kontynencie,bo nie byłam. Tutaj woda na pewno brudna nie jest. Raczej bardziej turkusowa.. ładne kolorki
Płyniemy na kolejną wyspę
Po drodze zatrzymujemy się . To stop na snurki.
Wg mnie szkoda prądu na snurki,bo tam niec nie ma , ale wykąpać się oczywiście można a nawet trzeba
Takie ładne skałki
No trip no life
Jesteśmy na wyspie Hon Thom ( wyspa ananasowa)
To co ukazuje sie naszym oczom to chyba fatamorgana...czy my na pewno jesteśmy w Wietnamie ?
Sami zobaczcie dlaczego się zastanawiam czy nie śnię ?
Czy to słodka Italia czy Grecja a może jeszcze jakis inny zakątek świata ?
Ta kolorowa śródziemnomorska architektura jest .. ekskluzywnym hotelem przypominjącym Portofino, trochę Santorini
Spacerujemy wśród budynków, jedziemy też kolejko-busem obejrzeć budynki w głebi
No trip no life
O w mordę )) jakie zmiany ...to jest chyna ten hotel co budwali na Hon Thom podczas naszego pobytu na Phu Quoc))
Całkiem przyjemnie wtedy tam było i jeszcze jakoś tropikalnie ))
...oooo, naprawdę "zaskok pełen" !!! chodziło budowniczym ,chyba,o...Grecję !??? ta "bramka wejściowa" zupełnie na stylu Santorini !!! oczywiście "moim zdaniem" ; )
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
My Rut Trong island też widzę już w innym tonie ....ależ ten świat się zmienia ))) nam się tam podobało....taki tropikalny luz i pierdolnik )) i faktycznie woda tutaj fantastyczna ))
Już nie mogę się doczekac wylotu, jeszcze całe 3 dni. I pogoda się poprawiła. Nareszcie przestalo padać i świeci slońce.
Zdjęcia rewelacyjne .
Wczoraj oglądałam całą relację Pani Żelus w orginale, dziś częściowo ponownie
- Sunset Sanato też muszę zobaczyć . Mam nadzieję, że wszystko zdążę.
Pozdrawiam.
Żelku, o kurcze masz rację , widać niesamowite zmiany . Ale czy na lepsze ? Nie wiem....
Aneta, super pogoda ci się szykuje, będzie dobrze zobaczysz. Mam nadzieję,że po powrocie z podrózy wrócisz do nas na tripka i opoiwesz jak było ?
Po obfitym jedzonku , idziemy jeszcze do pobliskiego parku wodnego. Dla mnie to średnia atrakcja, bo ja wolę kąpiele w morzu. Zalegamy więc sobie na leżaczkach i oddajemy sie błogim masażom.
Z wysp wracamy kolejką linową i musze przyznać, że to super fajny punkt programu, bo widoki z góry są super. Widać górzyste wysepki, mnóstwo łodzi, budynki mieszkalne i oczywiście morze. Kolejka ma długośc 8 km i jest zapisana w Księdzie Guinnessa, bo jest najdłuższą 3 kablową kolejką na świecie , przechodzącą nam morzem,
Cała podróż trwa ok 20 minut.
No trip no life
Nel...osobiście uważam,ze te zmiany nie są na lepsze )) zresztą takie miejsca powinny zostać dziewicze choć troszkę )) ale i tak jest pieknie )))
hej Nel, widzę, że bardzo fajna ta wycieczka! no moc atrakcji wszelakich!
co za kontrast architektoniczny!
a ten most Pocałunków no świetny; bardzo nietuzinkowy i ciekawy projekt
Piea