Ciao ciao ciao ... Siciliano !

55 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

alamed :

ClappingClapping*clapping*czytając Twoja relację, czułam sie tak jakbym też tam była Smile

Piea masz dar do pisania jak wielu innych na tym forum, gratuluję.

O kaparach nie wiedziałam i nie widziałam jeszcze kwitnącego puchowca wspaniałego.

Sycylia jeszcze przede mną dlatego dokładnie się skupiłam na czytaniu i oglądaniu pieknych zdjęć Give rose

dzięki Alu , kwitnacy puchowiec tą watą - to faktycznie jakiś ewenement w świecie botaniki 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel :

Ciekawe.. nie wiedzialam,ze Sycylijczycy na wlasny slub ubieraja sie na czarno Biggrin rzeczywiscie oryginalne

Canolli !! jejku jakie to pychotki. Przyznam sie ,ze ja jadlam kilka razy, nie moglam sie oprzec  Dash 1 A jadlas lody w bulce ?  to tez jeden z lokalnych deserow.

delektowalam sie tez lodami pistacjowymi !! najlepsze pistacjowe jakie w ogole jadlam 

Nel, z tymi ślubami to jest teraz tak ( w obecnych czasach) , że tak jak wszystko na świecie - i ta tradycja też się zmienia... , co nie zmienia faktu, że czerń na sycylijskich weselach królowała od wieków; a teraz... no cóż....idzie nowe... chłopy w kieckach, baby z brodą, itd...   to i sycylijski ślub na kolorowo pewnie już nikogo i tam nie zdziwi Biggrin

brioche con gelato - no baa! - pewnie że jadłam! nie dość że w bułce to jeszcze z bazylią były  Man in love  mąż się wygłupiał, że zamówi sobie do tego jeszcze kotleta z lodami  Biggrin , a co?    Sarcastic hand

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Wjeżdżamy na wysokie Monte San Giuliano do Erice....

coraz wyżej i wyżej....

Wchodzimy do miasta Bramą Porta Trapani, gdzie za chwilę po lewej stronie trafiamy do kościoła Chiesa Matrice - XIV wiecznej i najstarszej świątyni w Erice, która wygląda nieziemsko i na wiele wieków starszą niż jest; zachwyca z zewnątrz innością: jest wręcz sroga i surowa, zadziwia prostotą i szarością kamienia rozgrzanego w sycylijskim słońcu i wciąga nas do środka, aby odkryć ją wewnątrz, gdzie zaskoczy nas wnętrze, którego się nie spodziewamy: znajdziemy tu lekkie jak piórka, piękne, ażurowe zdobienia zapierające dech w piersiach, które zaskakują w środku lekkością koronki, rzeźby i stiuki sprawiają wrażenie jedwabiście delikatnych jak skrzydełka motyli... to wszystko wokół wydaje się nie być prawdą....

no to Witamy w Erice! 

Chiesa Matrice na poczatek...

przepiękny, unikatowy marmurowy ołtarz z 1513roku  autorstwa Giuliano Mancino

 

no dobrze...  świątynia ta jest wspaniała i unikatowa- ale powiedzmy sobie szczerze - tylko dla znawców zabytków i architektury sakralnej,  większośc ludzi nie docenia czegoś takiego  nie z dlatego, że to ignoranci, tylko po prostu z czystej  niewiedzy... ;

żeby poczuć niesłychany klimat Erice trzeba połazic po uliczkach... idziemy więc... 

Wszystko w Erice zbudowane jest z jasno kremowego kamienia w pięknych, ciepłych odcieniach beżu, co powoduje niezwykły widok gotowej scenerii filmowej do filmu z czasów średniowiecza.... może nie jest to Matera, ale klimat jest iście podobny....

Kamienne są tu domy, mury, kościoły, a wszystko to jest ciasno stłoczone w tych pradawnych saraceńskich murach...

Tego klimatu i tutejszej atmosfery Erice nie da się tak po prostu przelać umiejętnie na papier, ja nie potrafię.... Tutaj trzeba przyjechać i patrzeć... podziwiać... chłonąć... poczuć....

Jestem urzeczona tym miejscem, które chyba położone jest jeszcze piękniej niż osławiona Taormina, z tym, że ten niezwykły urok Erice polega chyba na tym, że ta osada nie pełni na szczęście funkcji kurortu,  a więc  nie ma tu aż tylu turystów co w Taorminie; Erice jest miejscem niezwykle spokojnym, wręcz refleksyjnym, całe utkane jakby z ciszy...; to taka oaza spokoju i odosobnienia, można się tu oderwać od rzeczywistości i zanurzyć w kontemplacji.

Gustaw Herling Grudziński napisał kiedyś bardzo trafnie o Erice: „Nigdzie, może na Sycylii nie panuje tak głęboka cisza. Ludzie, nawet gdy wychodzą z domów, poruszają się jakby na palcach, ocierają się o mury i szybko znikają”.

Jeden o z pierwszych wzniesionych w Erice kościołów - Św. Juliana (S. Giuliano), zbudowanego w 1076 r. przez Rogera, władcę normańskiego na cześć ,,świętego oswobodziciela", który uratował Erice przed opanowaniem przez Muzułmanów i został obwołany patronem miasta.

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ciąg dalszy Erice...

Idziemy dalej krętymi uliczkami, podziwiamy wszystko, co mijamy, zachwycamy się kościółkami tak małymi jak niektóre nasze kapliczki; chłoniemy.... trafiamy do bardzo znanej tu cukierni - czyli Pastittcerii Pani Marii Grammatico -  bardzo znanej osoby na Sycylii, będącej w Erice wręcz legendą... Pani Maria od lat tworzy niezwykłe ciasteczka, łakocie, które nawet znają ponoć w Ameryce   Yes 3  .

Siadamy na przyjemnym podwórku zatopionym w roślinności,O Matko co za smaczki!.... naprawdę jadłam tu najlepsze na świecie ciasteczka: słynne, nadziewane kremem tak zwane: genovesi -  które wyglądają jak nasze pierożki (ale tak naprawdę mają kształt genueńskich czapek marynarskich,. stąd ich nazwa) i inne migdałowe i marcepanowe pyszności (dolce ericini), a te wszystkie smakowitości popijaliśmy wyśmienitą Marsalą.

Ciekawe losy historii życia Pani Marii i początków jej "słodkiej działalności" wyniesionej z Klasztoru u Sióstr - mozna w małej pigułce przeczytac tutaj: 

https://www.italymagazine.com/featured-story/story-maria-grammatico-and-her-famous-pasticceria-sicily

Pani Maria Grammatico ( po lewej w okularach) razem ze swoją ekpią cukierników przy stole z ciastem ; która wciąż własnoręcznie tworzy swe  "dolce capolavoro"  Tender

czas spalić te kalorie; idziemy popodziwiać troche widoków... 

tutaj view na Monte Cofano

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 43 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Erice perelka !!! bardzo klimatyczne miasteczko , cudne te waskie uliczki.Bardzo chetnie bym sie w nich spacerowo zanurzyla.

Az zerknelam sobie na mape, dlaczego ja tam nie bylam..widze , ze to jeszcze na zachod od Palermo. Do tej czesci wyspy nie udalo mi sie dotrzec. To nic, jest powod ,zeby jeszcze wrocic

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel :

Erice perelka !!! bardzo klimatyczne miasteczko , cudne te waskie uliczki.Bardzo chetnie bym sie w nich spacerowo zanurzyla.

Az zerknelam sobie na mape, dlaczego ja tam nie bylam..widze , ze to jeszcze na zachod od Palermo. Do tej czesci wyspy nie udalo mi sie dotrzec. To nic, jest powod ,zeby jeszcze wrocic

Nel, ja też mam całe mnóstwo takich powodów, żeby wrócic na Sycylię... 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

W Erice kierujemy się jeszcze do Castello di Venere, zbudowanego na gruzach prastarej Świątyni Wenus, która według podań miała runąć w noc narodzin Jezusa - wskutek trzęsienia ziemi. Jej miejsce zajął normański zamek Castello di Venere, wybudowany prawdopodobnie z tego samego kamienia co wcześniejsza świątynia Wenus.

Tutaj znajduje się cały kompleks zamkowych budowli: oprócz Zamku Wenery, stoi tu pięknie na skale Zamek Castello del Bailo i Zameczek Pepoli. Obłędne panoramy wokół powodują taki zachwyt, że aż pieję: przed nami malownicza równina Trapani z widocznymi stąd Salinami, kolejny widok to Monte Cofano i panorama na San Vito Lo Capo i błękitną morską toń i nic nam tu dzisiaj nie przesłania tych widoków, co tutaj naprawdę jest rzadkością, bo zamki te na tym samotnym wzgórzu bardzo często spowite są mlecznymi chmurami i tajemniczymi mgłami... my tego jednak nie doświadczamy bo pogoda tutaj jest dziś jak drut! 

Castello di Venere

i uroczy malutki Castello Pepoli 

„Torretta Pepoli” (wieżyczka) zbudowana w XVIII wieku przez hrabiego Agostino Pepoli, mecenasa z Trapani, któremu zawdzięcza się odbudowę zamku w Erice.

widoki na Saliny Trapani 

Pod murami twierdzy spotkaliśmy trochę sycylijskiego folkloru – typowy zaprzęg sycylijski ulicznego grajka, słynna sycylijska dwukółka

krążymy jeszcze troche po zakamarkach Erice...

i zjeżdżamy na dół do salin 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

zjeżdżamy coraz niżej ; jesteśmy juz prawie w Trapani;

no i jak to w salinach - wszędzie wokół góry soli, bryły soli, solne kamienie.... nabrałam trochę gruboziarnistej  do torebeczki; będzie do małosolnych  Yes 3

jedziemy jeszcze do pobliskiej  Segesty...

pstryki na malownicze okolice po drodze...

Segesta Wita! 

Ostatnim miejscem zaplanowanym  na ten dzień jest starożytna Segesta, będąca najważniejszym miastem tajemniczych Elymów - bliżej nieznanego ludu, który przywędrował na Sycylię z Anatolli i nieustannie rywalizował z Selinunte.

Z biegiem lat Segesta sprzymierzyła się z Atenami, potem z Kartaginą, aż swój blask osiągnęła za rządów rzymskich, ale nie na długo, bo miasto w końcu zostało zdobyte i całkowicie zniszczone przez Wandali i Saracenów.

Dzisiaj Segesta już nie istnieje..., a to co do dziś się tu zachowało to tylko ruiny miasta Segestiano, ruiny Teatru Greckiego na 4 tys widzów, datowanego na V w. p.n.e., i starożytna świątynia dorycka, która nie wiadomo czy jest bardziej grecka, czy jednak to miejsce kultu bóstw Elymów.

Spór badaczy w tej kwestii trwa nadal, ale niech oni się spierają, a my turyści sobie podziwiajmy, bo jest co: budowla ta robi spore wrażenie; należy do najlepiej zachowanych starożytnych zabytków na Sycylii, chociaż....? - nie byłam w Agrigento, więc trudno mi się zgodzić z opinią, które starożytne świątynie są ładniejsze ? 

Ruiny Segesty położone są malowniczo na 400 metrowym wzgórzu Monte Barbaro, a sielskie widoki na dolinę Alcamo i zatokę Castellamare zachwycają nawet wybrednych. Fani nowoczesnej infrastruktury mogą stąd podziwiać wijącą się jak wąż autostradową estakadę biegnącą na północ Sycylii.

Wiem, że nie wszyscy lubią takie miejsca, jak się potocznie mawia - z kupą starych kamieni... ale zwiedzanie ruin jest skierowane raczej do miłośników starożytności i ludzi z dużą wyobraźnią potrafiących patrzeć na ruiny z podziwem i widzieć jak to kiedyś wyglądało.

Ja osobiście nie znam się za bardzo na starożytnościach, choć lubię się kręcić po malowniczych ruinach.... ale Segestę uważam za miejsce niezwykle urokliwe i oddziałujące na wyobraźnię, które jednak nie na każdym zrobi wrażenie.

no i przyszedł czas wracać do domu... to znaczy do Cefalu!  Yahoo

Piea

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 2 minuty temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Nie tylko ten amfitaetr i inne zabytki wygladaja jak zywcem wyciagniete z czasow starozytnego Rzymu,ale nawet te uliczki w miasteczkach wygladaja jakby zza rogu nagle mogli wyjsc starorytni Rzymianie.Klimat nawet na zdjeciach wyczuwalny.A ta fotka super-piekny widok

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

dzięki Huraganie, tak... na Sycylii klimat małych miasteczek jest niesamowity! w wielu miejscach jest gotowy plener filmowy jako historyczne tło

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap