Nasze wielkie włoskie wakacje okraszone rejsem Costa Concordią

315 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

KiWI - Kapitan Schettino z nami płynie , a nawet stoi za sterami ... gdybym ja wtedy wiedziała co z niego za numer, to bym na ten statek nigdy nie wsiadła ze strachu Diablo

Basia - cieszę się, że coraz wiecej milośników rejsu z nami plynie Smile

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

KIWI
Obrazek użytkownika KIWI
Offline
Ostatnio: 2 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Zaciągam mocniej kapok i cała naprzód Yahoo

- Kocham ptaszki i podróże, te małe i duże ...

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

W połowie sierpnia wsiadamy wiec sobie do Wizzaira i lecimy do Treviso. Oczywiście przedtem problem jak tu się zapakować w tym bagażu na prawie 3 tygodnie. Niby bagaż nadany, ale ja zawsze jakoś za dużo pakuje, bo wiadomo dzieci sie brudzą a na objazdowce  nie ma gdzie prać. Zeby to tylko krótkie gatki i sukienki na camping trzeba bylo zabrać, ale przecież na statek na Gala Dinner jakies eleganckie ciuchy i buty trzeba zabrać... No więc objuczeni jak te wielbłady lecimy. W Stolycy upał, jakieś 34-35 stopni od tygodnia, asfalt się rozpuszcza - dolatujemy so Włoch a tu zimno - 20 stopni i pada :-(. Mąż pomimo, że do zimnolubny jest naburmuszony pyta - gdzie ty mnie zabrałaś ???

Samochód z lotniska odbieramy. Jakiś mały takiś niestety ze względu na budżet Sad no i się okazuje, że nam się walizki do bagaznika wszystkie nie mieszczą ,więc przez całą podroz jedna  walizka na sztorc postawiona pomiędzy dziewczynami na tylnim siedzeniu jechała.

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

KIWI
Obrazek użytkownika KIWI
Offline
Ostatnio: 2 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Uuuuu....na statek zabrałaś Sad Dacie przecież radę ....

- Kocham ptaszki i podróże, te małe i duże ...

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

Meldujemy się w hotelu, odpoczywamy trochę i idziemy " w miasto" żeby coś zjeść... Miasteczko przyjemne, ale w deszczu nie prezentuje się najlepiej

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

jestem i ja na pokładzie kolejnego wielkoludka Biggrin

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

Witaj Karisssko, zapraszam. Do rejsu to jeszcze trochę ,ale cieszę się, że już wszyscy zajęli swoje miejscóweczki Smile

Idziemy na kolację, naszą pierwszą we Włoszech ( pasta i pizza byly grane). I tu kilka niespodzianek było - po pierwsze coperto, o ktorym nie wiedzielimśmy, że istnieje zanim nie zobaczyliśmy na rachunku ekstra kwoty 12 EUR  Diablo . Po drugie maż chcial coli albo pepsi - brak, ale zaproponowal kelner chinotto, że niby podobne. 

Nie wiem czy piliście to ustrojstwo 

Mi nawet smakowało. Mąż i córka twierdzili, że smakuje jak gazowany syrop na kaszel i do dzisiaj wspominają to okopieństwo. W tym roku we Włoszech podjęli nawet ponowną probę wypicia tego napoju, ale polegli. 

Po kolacji dalszy spacerek po mieście a potem lulu i spać, bo na nastepny dzień planowana była Wenecja, więc trzeba sił nabrać Smile

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

KIWI
Obrazek użytkownika KIWI
Offline
Ostatnio: 2 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Makono :

Witaj Karisssko, zapraszam. Do rejsu to jeszcze trochę ,ale cieszę się, że już wszyscy zajęli swoje miejscóweczki Smile

Idziemy na kolację, naszą pierwszą we Włoszech ( pasta i pizza byly grane). I tu kilka niespodzianek było - po pierwsze coperto, o ktorym nie wiedzielimśmy, że istnieje zanim nie zobaczyliśmy na rachunku ekstra kwoty 12 EUR  Diablo . Po drugie maż chcial coli albo pepsi - brak, ale zaproponowal kelner chinotto, że niby podobne. 

Nie wiem czy piliście to ustrojstwo 

Mi nawet smakowało. Mąż i córka twierdzili, że smakuje jak gazowany syrop na kaszel i do dzisiaj wspominają to okopieństwo. W tym roku we Włoszech podjęli nawet ponowną probę wypicia tego napoju, ale polegli. 

Po kolacji dalszy spacerek po mieście a potem lulu i spać, bo na nastepny dzień planowana była Wenecja, więc trzeba sił nabrać Smile

 Smile coperto + servizio czasami potrafi zaskoczyć Pardon

- Kocham ptaszki i podróże, te małe i duże ...

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Nie wszyscy Dash 1 jeszcze ja Dance 4

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 14 godzin 37 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Makono :

W połowie sierpnia wsiadamy wiec sobie do Wizzaira i lecimy do Treviso. Oczywiście przedtem problem jak tu się zapakować w tym bagażu na prawie 3 tygodnie. Niby bagaż nadany, ale ja zawsze jakoś za dużo pakuje, bo wiadomo dzieci sie brudzą a na objazdowce  nie ma gdzie prać. Zeby to tylko krótkie gatki i sukienki na camping trzeba bylo zabrać, ale przecież na statek na Gala Dinner jakies eleganckie ciuchy i buty trzeba zabrać... No więc objuczeni jak te wielbłady lecimy. W Stolycy upał, jakieś 34-35 stopni od tygodnia, asfalt się rozpuszcza - dolatujemy so Włoch a tu zimno - 20 stopni i pada :-(. Mąż pomimo, że do zimnolubny jest naburmuszony pyta - gdzie ty mnie zabrałaś ???

Samochód z lotniska odbieramy. Jakiś mały takiś niestety ze względu na budżet Sad no i się okazuje, że nam się walizki do bagaznika wszystkie nie mieszczą ,więc przez całą podroz jedna  walizka na sztorc postawiona pomiędzy dziewczynami na tylnim siedzeniu jechała.

Makono, ale po co bagaz ??? ja juz wiem, da sie przeżyc i bez bagażu he he

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap