--------------------

____________________

 

 

 



Pocztówki z południa Włoch.... witajcie w Kalabrii

58 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 16 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017
Pocztówki z południa Włoch.... witajcie w Kalabrii

postanowiłam nadrobić trochę moje zaległości i wyciagną z mojej "szuflandii" nieco już "przeleżałą ", czekającą wciąż w kolejce relację z Tropei:) ; nooo... trochę tam sobie poleżała, bo wyjazd miał miejsce we wrześniu 2023 roku, więc juz ponad 2 lata temu...

czas jednak zrobił swoje, więc nie będę przynudzać już o szczegółach,  tylko raczej pokażę w skrócie kilka migawek, zresztą to nie była wycieczka objazdowa (obfitujaca z reguły w odwiedzane miejsca|) - tylko zwykły wyjazd stacjonarny, który "wpadł" nam po prostu jako zamiennik za odwołaną wycieczkę po Umbrii:( którą zarezerwowałysmy z przyjaciółką wcześniej); ale biuro (Itaka) zaproponowała nam w zamian coś zupełnie innego  i to w innym terminie, który kompletnie nam nie pasował; zamieniłyśmy to więc na pobyt stacjonarny, bo w ofercie objazdówek nie było już niczego ciekawego na wrzesień co by nas zainteresowało albo jakoś zachęciło; 

zatem padło na Kalabrię położoną na samiutkim południu Italii, na końcu włoskiego ”palca w bucie” i poleciałyśmy znów do Italii, drugi raz w tym samym roku do Włoch (bo 3 miesiące wczesniej byłysmy na Sardynii:)) 

a więc witajcie na mojej kolejnej babskiej włóczędze Biggrin ...

 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 16 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

zatem witajcie w Tropei - prawdziwej perełce Kalabrii...

 

 

na początek kilka słow o hotelu..., bo jego wybór wcale do łatwych nie należał; te które były dostępne jeszcze w ofercie Itaki albo były usytuowane gdzieś w małych peryferyjnych wioskach daleko od wszelkich atrakcji, które chciałyśmy zobaczyć, natomiast te zlokalizowane w znanych tam, fajnych miasteczkach (Tropea, Capo Vaticano, itd) były niestety sporo droższe Sad

 

a że w moim przypadku wyjazd bez męża to = brak samochodu (ja jestem niestety niedzielny kierowca i w obcych miejscach po prostu mam sporo obaw w prowadzeniu auta więc jak mam prowadzić sama - to nigdy nie wynajmuję auta:));

więc nie chcąc być skazanym wyłącznie na siedzenie w samym hotelu i tylko zakup drogich wycieczkek fakultatywnych, zdecydowałyśmy się ostatecznie na opcję za sporą dopłatą i wybór droższego hotelu, ale w znacznie lepszej lokalizacji, tak, żeby w zasięgu pieszego spaceru móc sobie dowolnie spacerować i to nie gdzieś  w polu kukurydzy czy pośrodku niczego, tylko w jakimś klimatycznym miejscu pełnym knajpek i wieczornych widoczków i tym sposobem padło w końcu na hotel: "Labranda Rocca Nettuno Tropea" - ba! był cudownie położony w samej pięknej Tropei, dosłownie 900 metrów spacerkiem od starego miasta:)

 

ale jakoś nie robiłam tam zbyt dużo zdjęć; choć sam hotel jako 4* obiekt był bardzo przyzwoity i fajny, jak na "włoskie standardy" - na naprawde dość wysokim poziomie (mam porównanie z innym włoskim hotelem (niby tej samej kategorii) bo również 4*, w którym spędziłyśmy tydzień rok później w Apulii;  ten sam 4* standard - a jednak wszystko było zupełnie inne -  jak dzień do nocy; ten apuliski standardem przegrywał w przedbiegach z tym kalabryjskim z Tropei:)) 

w drugiej połowie września nie było tam już tłumów... hotel był obłożony może w połowie pod wzgledem ilosci gości , więc luzik był tam wszędzie... ; choć upał jaki nas tam dopadł męczył naprawdę mocno; było cały tydzień ponad 30C, uff.... wiecie, że nie znoszę takiej pogody!!! bardzo lubię ciepełko i słoneczko , ale nie to powyżej 30C! 

restauracja główna, gdzie chodziłyśmy na posiłki....

pamiętam, że "karmiono" w tym hotelu bardzo dobrze; wybór wszystkiego był tam aż nadto....

jednak aperol (i inne drinki też)  nie były tam najlepszej jakości ; barmani mocno oszukiwali rozcieńczając wszystko jak mogli:)) no bo normalnie po wypiciu np. 1 kieliszka wina już czuję go w głowie; a tutaj wypijałam 3 - i nic :):)))) 

jednak samo położenie tego hotelu - to była prawdziwa bajka!...

z tarasu widoczna była słynna skała z kosciółkiem - jako wizytówka Tropei - to  Santuario di Santa Maria dell'Isola di Tropea

widok z "hotelowego klifu" na wspomniane Santuario di Santa Maria dell'Isola

otoczenie też urocze... my mieszkałysmy w budynku głównym, ale były tu też wspaniałe, idywidualne domki w jeszcze droższej ofercie premium (choć pamietam, że i w zwykłej opcji economy ten akurat obiekt wcale do tanich nie należał:( i troche nas ta zamiana "walnęła" po kieszeni:)) 

 

winda którą można było zjechać z wysokiego klifu (na którym ulokowano hotel) -  wprost na plażę...

 

codzienne poranne zajęcia ; były przy basenie i na plaży;  mozna było udać sie na gimnastykę, aqua aerobic i inne ćwiczenia... czasami korzystałam, choć ja nie codziennie:) 

już samo położenie tego hotelu sprawiało, że można tam było łazić do woli  po dużym ogrodzie i napawać się widokami z klifu....

w hotelowym ogrodzie sporo róznych rzeźb...

 

ale najlepsze widoczki z klifów...

wieczorami wyłaniał się piękny widok na majestatyczny wulkan Stromboli... (w dzień rzadko był widoczny; wszechobecna non-stop mgiełka i upał powodowały że wulkan chował się na horyzoncie...) 

i nadchodzi noc....

i to tyle z hotelu Labranda Rocca Nettuno Tropea ....

dalej pokażę już co tam robiłyśmy w tej Kalabrii  i gdzie łaziłyśmy Biggrin 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 20 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, hotel wspaniały,świetny wybór. Co za widoki ! i wszędzie blisko.

Z radością powspominam, bo bardzo dawno byłam w Kalabrii 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 16 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nelcia, to zasiadaj sobie wygodnie i wspominaj... Biggrin 

ps. ten hotelik całkowicie spełniał nasze lokalizacyne oczekiwania:) (i jak się jeszcze okazało nawet wiecej, bo i  te standardowe również, choć nie to było priorytetem) ;

przy okazji wspomnę że znalazłam tu na Tripku we włoskich Relacjach - wspomnienia pisane 10 lat temu przez niejaką Katerinę, która była dokładnie w tym samym hotelu; i mimo, że ralacja napisana została dekadę temu, to wciąż są tam widoczne jej zdjęcia)) hurra:) 

o tutaj:

https://www.trip4cheap.pl/forum/relacje-wlochy/po-sasiedzku-z-kalabryjska-mafia

a my idziemy na pierwszy spacerek....

uliczka prowadząca z hotelu na stare miasto w Tropei

codziennie mijałyśmy to miejsce, które niewiadomo czym było? 

ni to pomnik/ monument ni jakis kościółek ???  zawsze było tam zakluczone, więc nie wiadomo dokładnie co to jest? ale niewielki krzyż w ścianie i święte obrazki w niszach sugerują jakieś sacrum ?

tuż przy wyjściu z hotelu (nawet widać hotelowy napis)  stoi pomniczek ku czci Ojca pio; sporo tu wokół tych sakraliów...

i za kilka minut dosłownie jesteśmy na placyku w centrum Tropei

ładna "mozaikowa" dekoracja na małym rondzie z nazwami starożytnych kolonii i miast Wielkiej Grecji obecnej tu wieki temu....

przy jednej z głównych ulic Tropei - via Umberto I: 

 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 16 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Ach ta Kalabria... taka piękna, klimatyczna i urokliwa... w dodatku to jeszcze wciąż nieco dzika kraina słynnej czerwonej cebuli, bergamotki, suszonych pomidorów, papryczki chili, lodów tartuffo, uroczych miasteczek zbudowanych na wysokich, malowniczych klifach, turkusowej wody, która swym kolorem aż razi w oczy, wiejskiego klimatu nadmorskich wiosek z senną atmosferą, gościnnych mieszkańców i pysznej kuchni;

Kalabria to taki trochę mix, mix doprawdy zjawiskowy...  zapierających dech w piersi widoków .. trochę tu jakby Sycylii, trochę Wybrzeża Amalfi, nieco Cinque Terre a nawet z odrobiną nieco obdrapanego i zadziornego Neapolu:), ale to mix przeuroczy... wręcz bajkowy!

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 20 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Tak, tak podpisuję się w 100% pod tym co napisałaś a propos Kalabrii. Ja też ją tak czuję 

I niech taka zostanie na długo

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 21 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Zapewne zwiedzając indywidualnie, a nie objazdowo i mając w danym miejscu więcej czasu można lepiej poczuć miejscowe klimaty i posmakować lokalnych specjalności. Będę więc czekał i czytał ten lokalny mix.

papuas

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 3 godziny 24 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Chętnie zasiądę w pierwszym rzędzie. Twoje relacje zawsze ciekawe. Może kiedyś przyda się Twój plan zwiedzania, bo jeszcze tam nie bylismy. 
Te pełne ciepla fotki są na poprawę humoru w te listopadowe pochmurne i deszczowe dni.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 16 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel, Papuas, Asia - Witajcie i wygodnie zasiadajcie:) 

Najsłynniejszą tutejszą perełką nie tylko wśród samych miast regionu  ale i w ogóle Kalabrii jest z pewnością nadmorska, położona na wysokim, skalistym klifie - zachwycająca Tropea, która właśnie dzięki swojemu położeniu przyciąga co roku wielu turystów, głównie, bardzo licznie odwiedzających to miejsce samych Włochów, ale sporo tu tez turystów z innych krajów; stałych mieszkańców Tropea liczy niewielu: około 6-7 tysięcy osób ale w sezonie turystycznym liczba ta ulega znacznemu zwielokrotnieniu; my byłyśmy tu na szczęście już poza sezonem:) 

Tropea administracyjnie położona jest w prowincji Vibo Valentia na wybrzeżu zwanym tu Costa degli Dei (Wybrzeże Bogów);

jako osada ludzka jest bardzo stara, bo cywilizacja na tym terenie rozwijała się już 4500 lat temu!, a tutejsza ”Starówka” pochodzi z czasów średniowiecza, kiedy otoczona była w całości murami obronnymi, po których dziś nie ma już niestety śladu....

warto dodać, że Tropea zbudowana została na dawnym cmentarzu bizantyjskim

Opinie krążące w sieci o ubóstwie i wręcz biedzie tutaj panującej nie są przesadzone, bo rzeczywiście Kalabria jest najuboższym regionem Włoch i widać to niestety gołym okiem;

tutejsze miasteczka są dość mocno zaniedbane, elewacje budynków obdrapane, tynki kruszące się we wszystkie możliwe strony, a boczne drogi są w dość kiepskim stanie

stare Palazza z równie starymi tynkami....

południe Włoch to taka trochę ”bida z nędzą” a stan zaniedbania niektórych kamienic rzuca się tu w oczy z daleka; z trwogą patrzyłam jak niszczeją tam te wszystkie wiekowe, wspaniałe Palazza, stare kamienice i historyczne kościółki z których odpadają tynki i kruszeją balkony wyzierając widok na złowrogą rdzę Sad

Szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego to włoskie południe jest takie biedne i zaniedbane ? - wśród wielu różnych czynników nie może zabraknąć wskazania na wciąż działającą tu mafię Sad , i to mafię najpotężniejszą z potężnych! choć wcale nie tak bardzo znaną jak np. Cosa Nostra czy Camorra...

(może to za sprawą braku głośnych produkcji filmowych o tej mafii, bo jednak o sycylijskiej Cosa Nostrze świat zasłyszał głównie za sprawą ”Ojca Chrzestnego”) ; a tu chodzi o słynną, kalabryjską mafię o trudnej nazwie: Ndraghetta (co oznacza braterstwo, męstwo i cnotę), której roczne obroty przekraczają dochód np. wszystkich meksykańskich karteli narkotykowych razem wziętych! dacie wiarę? ciężko sobie nawet wyobrazić jakie to są potężne kwoty, którymi oraca ta organizacja! ! ; ale oprócz działalności przestępczej i handlu głównie kokainą, Ndraghetta prowadzi wiele oficjalnie działających firm i niestety wywiera też bardzo duży wpływ na miejscową politykę, bo większość burmistrzów, miejscowych notabli  i ważnych ludzi zasiadających w lokalnych samorządach to niestety ludzie mafii;

Bandziory z Ndragetty:) 

Roczne przychody całej Ndranghetty są szacowane na około 45 miliardów euro! Shok

od lat toczą sie tu w sądach mafijne procesy.... lista zarzutów z głównego maksiprocesu rozciąga się od zwykłych haraczy, przez handel narkotykami i morderstwa, po pranie brudnych pieniędzy ; słynne śledztwo procesu "Rinascita-Scott",  doprowadziło w grudniu 2019 roku do kilkuset aresztowań w błyskawicznej akcji ponad 2,5 tysiąca policjantów, między innymi forsujących kryjówki w domach, podziemiach, a nawet tunelach pod budynkami w kalabryjskich wioskach; tytejszy sądowy maraton z Lamezia Terme nie wywołuje wprawdzie aż tak dużego zainteresowania jak kiedyś sycylijski maksiproces, ale tamten był precedensem; dla wielu jednak jest ostatecznym dowodem, że mafia w wciąż istnieje, choć część rządzących unijnym Południem - umywając ręce - jeszcze pod koniec lat 70-tych XX wieku którzy szli w zaparte, twierdząc, że na Sycylii nie ma żadnej specyficznej dla tego regionu organizacji przestępczej różnej od "zwykłych gangów" :):))))

przyjemniaczek z Ndranghety

ale zostawmy juz tą mafię w spokoju...:) ; wiadomo że Włochy- zwłaszcza południe - borykają się z ta mafią od dziesięcioleci....

wróćmy zatem do Tropei

jak napisałam gdzies wyżej - do m.in: "żywej" krainy czerwonej cebuli....

Cipolla Rosa di Tropea -  będąca swoistą wizytówką Tropei; ; cebula, która posiada bardzo łagodny smak i jest słodka!
Tak tak, istnieje tu jej wersja podstawowa- dolce (słodka) i dolcissima- słodziuteńka:) czyli jeszcze bardziej słodka:);

tak czy siak jest to bez wątpienia najsłynniejsza włoska cebula a zasięg jej występowania jest znacznie szerszy niż tylko tu w Kalabrii, bo sięga znacznie dalej w głąb Mezzogiorno

króluje tu też słynna ostra papryczka Biggrin którą kalabryjczycy wprost uwielbiają! 

he he , istnieje tu nawet małe Muzeum jej poświęcone:)) 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 20 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ileż tu ciekawostek Piea..

I o mafii i o biedzie,  cebuli, papryce  Super ! Wszystko bardzo ciekawe

A czy udało ci się zobaczyć jakiegoś przystojnego kalabryjskiego mafiosa na żywo ? No dobra nie musi być przystojny

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 21 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

fajne papryczkowe girlandy     ale miejscami to strach przechodzić, bo a nuż jakaś cegła straci przyczepność   Biggrin

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap