--------------------

____________________

 

 

 



Pocztówki z południa Włoch.... witajcie w Kalabrii

99 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 12 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...wow, "ujęły mnie" tak lody jak i ..."wersje obrazów".Jak dla mnie COOL !!!!!! Generalnie cały "klimat okolicy"-rewelka !!! a wrsję filmowa "Lampart",a ogladałem tę z Lancaster,em Delon,em i Claudią Cardinale ; )

—

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 16 godzin 33 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Na Tartuffo i ja pamietam,że skusiłam się. Chętnie zresztą popełniałabym ten kaloryczny "grzech" ponownie, pyszne były te lody.

Unowocześnione wizerunki sławnych postaci bardzo mi się podobaja. Ci Włosi to mają polot ..

—

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

to jedziemy dalej...

kolejnego dnia po śniadanku udajemy się na stację w Tropei ; łapiemy lokalny pociąg i jedziemy w kierunku wschodnim do pobliskiego Pizzo

trochę dziwne mają tu zwyczaje; na stacji nie ma kas, jest tylko automat, który nie przyjmuje banknotów Sad ; trzeba wrzucać wyłącznie bilon (jeśli mamy go akurat przy sobie, a jeśli nie?.... Lol albo płatnośc kartą; trochę nam sie schodzi przy tej maszynie zanim rozkminiłysmy tu co i jak? Biggrin 

na stacji w Pizzo łapiemy takiego tuk tuka i jedziemy do miasta nieco oddalonego od stacji kolejowej; nie jest to daleko, ale ranek już jest parny i upalny, wiec popylać te 2, czy 3 km nam sie po prostu nie chce:) 

Pizzo - to mała ale urocza mieścinka oddalona od Tropei jakieś 30km; której nadano miano "stolicy" słynnych kalabryjskich lodów Tartuffo, bo to właśnie te z Pizzo są tutaj najsłynniejsze...

rankiem miasteczko jest jeszcze opustoszałe.... Pizzo powoli dopiero się budzi, podczas gdy my juz "zwarte i gotowe" Lol 

jest jeden amator porannych kąpieli morskich... 

tego dnia jest fatalna pogoda do zdjęć Sad od rana jest mgiełka i czuć w kościach że ten dzień "da nam popalić" Biggrin będzie straszny upał! 

to tak podobnie jak na Maderze nr 3 , gdzie wilgoć, mgiełka i brak klarownego powietrza dawały nam czadu, nie cierpię takiej aury

na końcu plażyczki jest ich nawet więcej Biggrin 

—

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

u naszego "tuktukarza" zamawiamy kurs; króciutki, dosłownie 2 km od Pizzo (ale kto by sie tam dodatkowo pocil w taki upał!zwłaszcza na włoskich drogach pozbawionych pobocza!) 

i jedziemy w ciekawe miejsce ...

zmierzamy do  Chiesetta di Piedigrotta- czyli kościółka wykutego w skale .... to jedna z najpopularniejszych atrakcji Pizzo ; mały, ale niezwykły kościółek całkowicie wkomponowany w skały klifu tuż obok plaży z frontowym widokiem prosto w morze...

w drodze na plażę, bo wejście  do kościoła jest prosto z plaży! XD! 

i jesteśmy na miejscu...

W środku tej ciekawej budowli znajduje się mnóstwo rzeźb oraz płaskorzeźb wkomponowanych w grotę; 

Kościółek ten poświęcony został w 1675 roku; Historia jego powstania jest podejrzanie "powtarzalna" bo wielokrotnie już słyszałam podobne bajki... Lol otóż marynarze pewnego statku, który znalazł się w centrum ogromnego sztormu na okolicznych wodach, złożyli przysięgę na obraz Madonny znajdujący się na statku że, jeśli ocaleją i dobiją do brzegu to zbudują tutaj kaplicę z tym obrazem w środku – oczywiście jak to w takich opowieściach - rozbili się dokładnie w tym miejscu Lol 

Obraz jak i część załogi  udało się ocalić - i to był powód aby zbudować tutaj kaplicę otaczającą jaskinię z dzwonnicą z dzwonem z rozbitego statku datowanym na 1632 rok;

czy to prawda czy legenda? - a któż to  wie? pewnie i najstarsi Kalabryjczycy snują własne hipotezy Biggrin ; 

Jednakże ten niezwykły skalny kościółek ze swoimi  rzeźbami cały czas tu stoi i jest doprawdy przeuroczy! bez wzgledu na samą legendę ...

W środku tej ciekawej budowli znajduje się mnóstwo rzeźb i płaskorzeźb wkomponowanych w grotę

myślę, że warto było tu podjechać; fajne miejsce w rzadko spotykanym anturażu plażowym

a woda morska ma tu piękny kolor - jak to na południu Włoch...

—

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 12 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

..."miejsce kultu" z pewnością warte odwiedzin !!! i nie tylko z "powodów religijnych" ; )

—

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 16 godzin 33 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Śliczny ten kościółek w skale. Nie widziałam go, nie dotarłam..czekam więc na kolejne perełki

—

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

mnie też ta Grota "ujęła" swym urokiem:) 

Nel, no raczej nie nastawiaj się na jakieś specjalne perełki....; to był "leniwy" urlop stacjonarny, a nie objazdówka:) wiec za wiele tam nie naodkrywałyśmy tych "perełek", raczej błakałysmy sie tu i ówdzie po okolicznych miejscówkach:) co tam widziałam- pokażę w relacji:))) 

 

no to dalej Pizzo 

główny placyk w miasteczku: Piazza della Repubblica

przy Piazza della Repubblica – znajduje się kultowy bar Gelateria Dante, w którym przez cały rok można spróbować słynnych Tartufo di Pizzo. lodowe desery podawane są tam w kilku smakach; oryginalny tartufo są orzechowo-czekoladowe, ale popularne są też wersje o innych smakach: owocowe, pistacjowe czy  limonkowe dla amatorów kwaśnych smaków

no to jak Pizzo to wiadomo- słynne Tartuffo di Pizzo:) 

no to kierunek DANTE! Biggrin

ten słynny deser z Pizzo - to najpopularniejszy deser kalabrii; lody Tartufo to charakterystycznie uformowane orzechowe lody w kulę, najcześciej posypane kakao, orzechami, pistacjami z płynnym wnętrzem; Lody te produkuje się od parudziesięciu lat w tym mieście, i możecie ich spróbować w wielu lokalnych kawiarniach.

 

Lody te zaczęto produkować ok. 1952 roku właśnie tutaj w Gelateria Dante (wcześniej to miejsce nazywało się "Gran Bar Excelsior")

te lody są naprawde kozackie! 

po nich świat widac jak przez różowe okulary... :):)):)))) 

dosłownie Xdd! 

co ciekawe w połowie sierpnia odbywa się tu coroczne święto - Sagra del Tonno e del Tartufo Gelato di Pizzo poswęcone lodom z Pizzo

 

czas połazić po tych lodach... 

bo w tej Kalabrii lodów coraz więcej, a uliczki jakby coraz bardziej ciasne Lol niedługo trudno będzie się w nie zmieścić:)) 

—

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

po pysznych Tartuffo idziemy połazić trochę i spalić nieco te zgubne kalorie:) 

Pizzo to mała dziurka i nie ma tu jakichś imponujących zabytków do ogladania; w zasadzie to są tu tylko dwa miejsca polecane do zobaczenia: 

pierwszy to odwiedzona już Pedigrotta z kościółkiem w skale;

drugi zabytek to Zamek Murata i tam właśnie zmierzamy...

 

Castello Murat zbudownany przez Ferdynanda I Aragońskiego w XV wieku, wcale się tak wówczas nie nazywał ; ; kiedyś był to zamek Aragoński (Castello Aragonese) , ale dopiero od czasów więzienia tutaj szwagra Napoleona  (Joachima Murata) w 1815 roku - zmieniono mu nazwę

Castello Murat chronił te tereny już od 1300 roku;  Joachim Murat był marszałkiem Francji i króla Neapolu, który został tu po raz pierwszy uwięziony w 1815 roku oraz tutaj zginął (zostal zastrzelony) . Zamek znajduje się zaraz obok ścisłego centrum Pizzo, zwiedzać można część jego pięter oraz wystawę historyczną przedstawiającą ostatnie chwile "bohatera" tego zamku - Gioachimo Murata

Zamek w Pizzo można zwiedzać w środku za niewielką opłatą , bilet jednorazowy kosztował tu 2 lata temu 3 EUR, (i 2,5 EUR dla dzieci i młodzieży) lub  4,5 EUR za bilet łączony wraz z Piedigrottą i my od razu taki kupiłyśmy bedąc w kosciółku w skale; 

 

przy wejściu zamkowa makieta pokazuje jak zamek wyglądał  kiedyś w czasach gdy był jeszcze "w całości" 

Joachima Murata zastrzelono tu w 1815 r, po tym, jak podjął próbę odzyskania swojej władzy w Królestwie Neapolu. ; ta  próba odzyskania tronu nie powiodła się, a po jej klęsce Murat  został schwytany przez wojska lojalne wobec ówczesnego króla Ferdynanda;

Władze neapolitańskie rozkazały go stracić, co miało być karą za jego próby odzyskania władzy po tym, jak wcześniej zdradził swego szwagra - Napoleona

jest tutaj dosłownie kilka sal udostępnionych zwiedzającym; zatem skoro kupiłyśmy  bilet - to idziemy zwiedzać.. 

Joachim Murat uwieczniony na portrecie

scenka odtwarzająca proces Murata przed egzekucją

protokolant i ksiądz, który przeprowadzi ostatnią rozmowę ze skazańcem...

obraz z samej egzekucji ...

zamkowy taras na poziomie tych sal z widokiem na Plac Republiki, gdzie u "Dantego" zajadałyśmy niedawno nasze Tartuffo:) 

wychodząc już z zamku zauważamy jeszcze zejście na dół do "lochów";

tam znajdują sie cele, gdzie przetrzymywano więźniów, m.in Murata; zatem idziemy jeszcze tam

cela Murata

no dobra; obejrzane, nasycone "historycznie" wychodzimy z zamkowych murów...

idziemy popatrzeć na widoczki korzystając z wysokości (na klifie) na którym się znajdujemy 

punkt widokowy nazywany La Balconata. Rozciąga się stąd widok na miejską plażę i wybrzeże nazywane Costa degli Dei czyli Wybrzeże Bogów.

U Spunduni – La Balconata - to chyba najlepszy punkt widokowy w całym Pizzo, taras mieści się tuż obok zamku Murata zaraz za  Piazza della Repubblica

—

Piea

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 2 godziny 28 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Kolejne piękne miejsce w Italii. Miałem okazję kilkakrotnie być w Kalabrii, ale do Tropei nie trafiłem. Dzięki za relację. Pozdrawiam. Biggrin

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hej Achernar, miło mi że zajrzałeś tu do mnie, to zasiadaj i powspominaj sobie.... z pewnością sporo miejsc rozpoznasz

******

po zamkowych atrakcjach - postanawiamy pobuszować sobie nieco po miasteczku Pizzo i poprzygladać się co tam ciekawego...

chłoniemy tu głównie po prostu lokalny klimacik, a ten jest doprawdy prawdziwie kalabryjski...

Pizzo, jak już pisałam,  jest małe; z serii urokliwych, bardzo tu klimatyczne ;  spory atut tego miejsca to fakt, że jest tu znacznie ciszej i spokojniej niż w "naszej" Tropei.... a turystów w końcówce września jak na lekarstwo....

uroczych zakamarków tu nie brakuje...

mijamy zabytkową Fontannę Garibaldiego (Fontana Garibaldi) - zwaną też La Fontana Vecchia;
Została zbudowana w 1866 roku, (o czym świadczy wyryta data "A MDCCCLXVI" (Rok 1866) widoczna na tablicy;

urody dodaje kamienna muszla nad czterema wylewkami w kształcie maszkaronów z których wypływa woda

z przyjemnością zagladamy tu w różne boczne zaułki...

 

 no baaardzo tu urokliwie.... Air kiss

schodkowa uliczka Morskich Opowieści....

wracamy na główną ulicę...

przy głównej ulicy- odchodzi w bok malutka  Vicolo dei Baci, czyli "alejka pocałunków" Air kiss Kiss 3

warto więc tutaj dać buziaka swojej brzydszej połówce! Lol (o ile jest z nami) ; ale mój "Brzydszy" został w domu, a z przyjaciólką przecież nie będę sie całować:) mimo, że to Zakątek Pocałunków... )

dopiero napotkane tego rodzaju dekoracje (kalosze/parasol)  uzmysławiają nam, że o Matko! toż to przecież już mamy Jesień! Biggrin 

he he, no w tych "wściekłych"  temperaturach trudno tu o tym pamiętać... Lol 

—

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap