Włosi zazwyczaj są dość tolerancyjni wobec stroju i zwykle krótkie spodnie z nogawkami do kolan przechodzą jednak całkiem krótkie szorty już nie w drzwiach bazyliki Petroniusza można było kupić za 2euro chustę, więc niektórzy kupili
Jedziemy na nocleg do uzdrowiska Montecatini Terme i wszystkie noce spędzimy w tym samym hotelu; grupa zostaje podzielona między dwa, ale to w naszym więcej osób i serwowane są tu obiadokolacje. Nazajutrz rano wybucha awantura - okazuje się, że w większości hotelowych pokoi nie było ciepłej wody, a rankiem w niektórych nawet zimnej. Ruszamy w trasę z zapewnieniem, że hotel upora się z usterkami. Dodatkowo jedna z uczestniczek domaga się zmiany hotelu, ponieważ w jej pokoju nie było przewidzianych prawem - gaśnicy i telefonu, z którego można połączyć się z recepcją ... o żesz .. w dobie telefonów komórkowych. W autokarze, pani od gaśnicy, pewnie jakaś pracownica OSP, co chwila krzyczy do pilotki o konieczności zmiany hotelu ... zaiste z OSP, bo głos miała jak syrena alarmowa, tak że mimo mej głuchoty wyrywał z fotela. No, ciekawie się wycieczka zapowiada, qurde. Po objeździe urokliwych miasteczek woda w hotelu jest, emocje opadają i już tylko dwie buntowniczki optują za zmianą hotelu. Zaraz pierwszego wieczoru wjeżdżamy kolejką na wzgórze do starej części Montecatini, inne wieczory zajmują fakultety: degustacja Chianti, kolacja w agroturystyce u Teresy.
Wyjeżdżamy zatem do miasteczek, bo wycieczka oprócz sztandarowych zabytków Toskanii oferuje również odwiedziny w niezwykle klimatycznych miasteczkach o długiej historii. Jako pierwsze odwiedzamy otoczone średniowiecznymi murami San Gimignano. Nie będzie historycznych opisów, bo wiek zabytków widoczny na pierwszy rzut oka, będzie mnóstwo foto dokumentujących spacer po miasteczku. Już przed przekroczeniem miejskiej bramy toskańdkie widoczki i ostatnia możliwość schłodzenia się, a potem spacer główną ulicą aż do ratusza; po drodze mijamy zamknięty romański kościół.
pamiętam tą kolejkę Funicolare z Montecatini Therme; sam wjazd nią robi niezłe wrażenie jak patrzymy z kolejki w dół ,; jest tam momentami dość stromo , a kolejka wiekowa, wręcz zabytkowa; trzesię sie i chybocze..... hi hi , wjeżdża się tam więc z nadzieją, że skoro tyle lat wytrzymała, to może nie urwie się jeszcze dziś?
Montecatini jest wspaniałe zwłaszcza oglądane z górnego M. Alto (byliście tam tez w ciagu dnia? czy tylko nocą?
na dole w M.T - jak na eleganckie uzdrowisko przystało - jest wspaniały kompleks termalny - architektoniczne cudo Terme Tettuccio; ciekawe czy tam zajrzeliście?
No a urokliwe San Giminiano - to obowiązkowe miasteczko w Toskanii; prawdziwy średniowieczny Manhattan!
po kolei tak, kolejka mocno zabytkowa - jeszcze XIXw coś z 1898 więc nadzieja, że liny wymieniają jednak na górze byliśmy ten jedyny raz, bo powrót do hotelu, kolacja lub póżniejszy powrót do hotelu po fakultecie - więc zawsze ciemno hotel był położony ok. 15min od dolnej stacji kolejki innych uzdrowiskowych atrakcji (oprócz drogi do kolejki) nie widzieliśmy w San Gimignano doszliśmy dopiero w okolice ratusza, a jeszcze wyżej resztki twierdzy i to dopiero z niej ten średniowieczny Manhattan w pełni widać
To kolejna porcja foto z tego uroczego miasteczka.
I ratusz w pełnej krasie.
Jesteśmy już pod murem twierdzy.
Wróciliśmy do punktu wyjścia i tylko kilka kroków do autokaru. We wpisanym na listę UNESCO San Gimignano zachowało się wiele średniowiecznych budowli, w tym 17 (z 72) wież obronno-mieszkalnych budowanych między XIII a XV wiekiem. Nie było czasu wolnego więc w wiele ciekawych miejsc nie miałem szansy zajrzeć. To miasteczko obowiązkowo trzeba w Toskanii zobaczyć.
Włosi zazwyczaj są dość tolerancyjni wobec stroju i zwykle krótkie spodnie z nogawkami do kolan przechodzą jednak całkiem krótkie szorty już nie w drzwiach bazyliki Petroniusza można było kupić za 2euro chustę, więc niektórzy kupili
papuas
Jedziemy na nocleg do uzdrowiska Montecatini Terme i wszystkie noce spędzimy w tym samym hotelu; grupa zostaje podzielona między dwa, ale to w naszym więcej osób i serwowane są tu obiadokolacje. Nazajutrz rano wybucha awantura - okazuje się, że w większości hotelowych pokoi nie było ciepłej wody, a rankiem w niektórych nawet zimnej. Ruszamy w trasę z zapewnieniem, że hotel upora się z usterkami. Dodatkowo jedna z uczestniczek domaga się zmiany hotelu, ponieważ w jej pokoju nie było przewidzianych prawem - gaśnicy i telefonu, z którego można połączyć się z recepcją ... o żesz .. w dobie telefonów komórkowych. W autokarze, pani od gaśnicy, pewnie jakaś pracownica OSP, co chwila krzyczy do pilotki o konieczności zmiany hotelu ... zaiste z OSP, bo głos miała jak syrena alarmowa, tak że mimo mej głuchoty wyrywał z fotela. No, ciekawie się wycieczka zapowiada, qurde. Po objeździe urokliwych miasteczek woda w hotelu jest, emocje opadają i już tylko dwie buntowniczki optują za zmianą hotelu. Zaraz pierwszego wieczoru wjeżdżamy kolejką na wzgórze do starej części Montecatini, inne wieczory zajmują fakultety: degustacja Chianti, kolacja w agroturystyce u Teresy.
papuas
papuas
Wyjeżdżamy zatem do miasteczek, bo wycieczka oprócz sztandarowych zabytków Toskanii oferuje również odwiedziny w niezwykle klimatycznych miasteczkach o długiej historii. Jako pierwsze odwiedzamy otoczone średniowiecznymi murami San Gimignano. Nie będzie historycznych opisów, bo wiek zabytków widoczny na pierwszy rzut oka, będzie mnóstwo foto dokumentujących spacer po miasteczku. Już przed przekroczeniem miejskiej bramy toskańdkie widoczki i ostatnia możliwość schłodzenia się, a potem spacer główną ulicą aż do ratusza; po drodze mijamy zamknięty romański kościół.
papuas
Idziemy zatem dalej.
Zaułkami i tajnymi przejściami wychodzimy na plac przed ratuszem.
papuas
pamiętam tą kolejkę Funicolare z Montecatini Therme; sam wjazd nią robi niezłe wrażenie jak patrzymy z kolejki w dół ,; jest tam momentami dość stromo , a kolejka wiekowa, wręcz zabytkowa; trzesię sie i chybocze..... hi hi , wjeżdża się tam więc z nadzieją, że skoro tyle lat wytrzymała, to może nie urwie się jeszcze dziś?
Montecatini jest wspaniałe zwłaszcza oglądane z górnego M. Alto (byliście tam tez w ciagu dnia? czy tylko nocą?
na dole w M.T - jak na eleganckie uzdrowisko przystało - jest wspaniały kompleks termalny - architektoniczne cudo Terme Tettuccio; ciekawe czy tam zajrzeliście?
No a urokliwe San Giminiano - to obowiązkowe miasteczko w Toskanii; prawdziwy średniowieczny Manhattan!
Piea
po kolei tak, kolejka mocno zabytkowa - jeszcze XIXw coś z 1898 więc nadzieja, że liny wymieniają jednak na górze byliśmy ten jedyny raz, bo powrót do hotelu, kolacja lub póżniejszy powrót do hotelu po fakultecie - więc zawsze ciemno hotel był położony ok. 15min od dolnej stacji kolejki innych uzdrowiskowych atrakcji (oprócz drogi do kolejki) nie widzieliśmy w San Gimignano doszliśmy dopiero w okolice ratusza, a jeszcze wyżej resztki twierdzy i to dopiero z niej ten średniowieczny Manhattan w pełni widać
papuas
To kolejna porcja foto z tego uroczego miasteczka.
I ratusz w pełnej krasie.
Jesteśmy już pod murem twierdzy.
Wróciliśmy do punktu wyjścia i tylko kilka kroków do autokaru. We wpisanym na listę UNESCO San Gimignano zachowało się wiele średniowiecznych budowli, w tym 17 (z 72) wież obronno-mieszkalnych budowanych między XIII a XV wiekiem. Nie było czasu wolnego więc w wiele ciekawych miejsc nie miałem szansy zajrzeć. To miasteczko obowiązkowo trzeba w Toskanii zobaczyć.
papuas
No to uczestnicy wycieczki dostarczali wam atrakcji

Ale tak na poważnie widać, że Włochy (w których nie zwiedzałam) posiadają wiele do zaoferowania. Z uwagą więc czytam i oglądam.
Włochy należą do tych krajów, do których zawsze chętnie wracam. W bolonii miałem okazję być kilkakrotnie i miasto bardzo mi się spodobało. Pozdrawiam.