KATOWICE od  119 PLN, WENECJA 399, GENEWA 549

szczegóły na www.lot.com.pl

 


rejs 01'2017 Costa Deliziosa (Karaiby)

68 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017
rejs 01'2017 Costa Deliziosa (Karaiby)

Witajcie:-)

 

Nadszedł czas na moją pierwszą relację na tym forum. Dotyczy ona rejsu sprzed kilku miesięcy na pokładzie statkuCosta Deliziosa na Karaibach.

Zapewne trudno mi będzie dorównać większości autorom relacji, które pojawiają się na tym forum ale jak to mówią – praktyka czyni mistrza. Mam zatem prośbę o konstruktywną krytykę a także ewentualne pytania na bieżąco. Całą relację będę umieszczał w częściach i postaram się ją skompletować w ciągu najbliższego tygodnia – na tyle na ile mi tylko czas pozwoli.

Przechodząc do konkretów: przedmiotem relacji będzie rejs wycieczkowy z Florydy po Karaibach. Rejs rozpoczął się w Fort Lauderdale (ok. 45 km od Miami) i trwał w sumie 10 dni. Na trasie rejsu były jednodniowe pobyty w portach na Bahamach, Dominikanie, na Jamajce, w Hondurasie oraz Meksyku. Poniżej zamieszczam obrazek jak to wyglądało na mapie:

A oto trasa rejsu:

 

Sam rejs miał miejsce się na pokładzie statku wycieczkowego Costa Deliziosa należącego do włoskiego armatora Costa Cruises. Statek ten przez dużą część roku pływa na wodach europejskich (zwykle Morze Śródziemne, Fiordy Norweskie), a na sezon zimowy wraz z kilkoma innymi statkami Costy jest przebazowywany w cieplejsze rejony jak Karaiby. Statek został zbudowany w roku 2010, posiada 12 pokładów oraz mieści w zależności od sposobu wykorzystania kabin ok. 2300-2800 pasażerów oraz ok. 1100 członków załogi. Ponieważ miałem okazję jakiś czas temu być na bliźniaczej (starszej o rok) jednostce tego armatora - Costa Luminosa – z grubsza wiedziałem czego się spodziewać. W praktyce okazało się, że statki poza designem (Deliziosa mi się bardziej podobała) oraz naprawdę drobnymi szczegółami, oba statki są faktycznie identyczne. Dało mi to ten plus, że bardzo szybko się „ogarnąłem” z tym co jest gdzie na statku.

 

A to fotka Luminosy w porcie w Lizbonie (z jednego ze wcześniejszych rejsów):

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Poszczególne składowe wyjazdu organizowałem osobno (tzn. lot/noclegi na lądzie rezerwowałem korzystając z serwisu Lufthansy oraz booking.com; sam rejs rezerwowałem za pośrednictwem polskiego biura podróży aczkolwiek można to było zrobić bezpośrednio u Costy – z tym, że cena była taka sama więc uznałem, że nie ma to sensu). 

Oszczędzę Wam relacji z podróży do Stanów – przebiegła ona w miarę rutynowo i bez specjalnych atrakcji (lot z Warszawy do Miami z przesiadką we Frankfurcie).

Ponieważ Fort Lauderdale należy do wielkiej trójki (pozostałe dwa to Miami i Port Canaveral) portów, z których wypływają statki wycieczkowe na Florydzie a loty z Europy w większości przypadków przylatują do Miami, warto poświęcić kilka słów nt. możliwości transferu między Miami a FL. Słyszałem od kilku osób, że do FL jest trudno dotrzeć, że za transfer trzeba zapłacić sporo kasy itd. podczas gdy rzeczywistość w tym temacie jest zupełnie inna. Stąd być może informacje na ten temat przydadzą się innym rejsowiczom, którzy będą startowali w FL a nie Miami.

 

Aby dostać się do FL, po wyjściu z hali przylotów lotniska w Miami należy wsiąść do kolejki lotniskowej (takie bezobsługowe wagoniki poruszające się po estakadzie) i podjechać do lotniskowego węzła komunikacyjnego. Tam kupiłem w automacie kartę EasyCard (plastikowa karta ważna w środkach komunikacji publicznej na większej części Florydy-koszt 2 USD) wraz biletem kolejowym do stacji "Fort Lauderdale-Airport" (3,75 USD). Pociągi do FL (i dalej do Palm Beach) odjeżdżają średnio co godzinę, podróż do miejsca docelowego trwa ok. 30 minut.

Ze stacji kolejowej można łatwo dostać się na pobliskie lotnisko Fort Lauderdale (jeździ shuttle bus dopasowany do rozkładu jazdy pociągów) ale z racji tego, że po pierwsze moim celem nie było lotnisko a po drugie mój rejs zaczynał się dopiero następnego dnia, zamówiłem UBER-a i pojechałem na nocleg do hotelu.

Jak już jesteśmy przy Fort Lauderdale to warto wiedzieć, że jak na warunki amerykańskie to całkiem spore miasto (ponad 150 tys. mieszkańców) a tamtejsze lotnisko jest jednym z najszybciej rosnących lotnisk w USA (w 2016 roku obsłużyło 29 mln pasażerów czyli chyba więcej lub w przybliżeniu tyle ile wszystkie lotniska w Polsce razem wzięte). Wynika to częściowo z tego, że odciąża położone nieopodal duże lotnisko w Miami (ponad 52 mln pasażerów/rok). 

Przyrodniczo FL słynie z Bagien Everglades, na terenie których znajduje się jeden z parków narodowych. Odważni mogą tam spotkać m.in. krokodyle amerykańskie:-)

FL jest też drugim po Miami portem obsługującym statki wycieczkowe na Florydzie - odpowiada za to Port Everglades znajdujący się w granicach FL. To całkiem spory obszar, na terenie którego znajduje się 10 terminali mogących jednocześnie obsługiwać przybliżoną liczbę statków wycieczkowych.

Ze względu na jego wielkość i odległości pomiędzy terminalami warto przed wybraniem się do portu sprawdzić w którym terminalu będzie obsługiwany nasz statek. Informacji tej nie otrzymałem na bilecie z Costy ponieważ terminal jest przydzielany zwykle na kilka dni przed wpłynięciem statku a bilety są rozsyłane do pasażerów wcześniej. Oczywiście bez tego też można jechać do portu - kierując się tablicami świetlnymi oraz wskazówkami pracowników portowych nikt na pewno nie zginie. 

Fragment oficjalnej mapki portowej:

Aby sprawdzić "mój" terminal zainstalowałem sobie na tablecie oficjalną aplikację Port Everglades, gdzie umieszczane są informacje o przypisanych do poszczególnych statków terminalach.
Przypisany dla Costa Deliziosy terminal miał numer 21. Ogólna sytuacja w porcie w dniu mojego wypłynięcia jeśli chodzi o wycieczkowce wyglądała następująco:

 

 

W ramach ciekawostek: wśród 7-u statków obsługiwanych w porcie w tym dniu znajdował się jeden z 3-ech największych obecnie (bliźniaczych) wycieczkowców: Harmony of the Seas oraz niewiele mniejszy tonażowo Freedom of the Seas. Pierwszy mieści ponad 6500 pasażerów, drugi ok. 4400 - przy nich moja Costa Deliziosa to było maleństwo:-)

Harmony of the Seas wg rozpiski terminali był zacumowany naprzeciw Costa Deliziosy więc w trakcie boardingu przed wyruszeniem w rejs można było się mu przyjrzeć.

Swoją drogą warto uświadomić sobie jaką ilość pasażerów codziennie obsługuje Port Everglades. W tym przypadku (przy założeniu maksymalnego obłożenia, ale myślę że można je przyjąć ponieważ linie tak sprzedają rejsy, żeby statki nie pływały puste) można szacować, że w dniu, w którym ja wyruszałem, w Port Everglades kończyło rejs nawet około 20 tys. pasażerów i tyle samo go zaczynało. Znając życie w Miami oraz Port Canaveral było podobnie - to pokazuje skalę tego biznesu na Karaibach.

Do portu dotarłem bez większych problemów. Tym razem skorzystałem z konkurenta Uber-a: Lyfta, który w Europie nie jest tak znany jak Uber (o ile w ogóle działa w Europie-tego nie wiem).
Jako nowy klient Lyfta pobrałem z ich strony kod, który przez 2 tygodnie na każdym z 10-u kolejnych kursów (korzystałem z niego również po rejsie) naliczał mi 5 USD upustu.

Pisałem, że Port Everglades jest rozległy - żeby oddać sprawiedliwość trzeba dodać, że jest gigantyczny. Z rozmowy z Lyft-owcem, który mnie wiózł do portu dowiedziałem się, że to przede wszystkim port przemysłowy i terminal naftowy. Statki wycieczkowe zajmują jego niewielką część. 
Przy wjeździe do portu szczegółowa kontrola dokumentów oraz zawartości bagażnika.

Po dotarciu do terminala oddałem bagaż pracownikom, którzy zajmują się jego dostarczeniem do kabiny i poszedłem zaliczyć check-in. Najpierw trzeba wypełnić ankietę sanitarną, potem odstać swoje w gigantycznej ale sprawnie przesuwającej się kolejce (na szczęście korzystając ze statusu w Costa Clubie udało mi się ją ominąć i skorzystać z przejścia priorytetowego) a potem w końcu można wejść na statek. Po drodze trzeba zaliczyć obowiązkową kontrolę bagażu przy czym zawsze przy takich kontrolach mam wrażenie, że są one nakierowane głównie na szukanie alkoholu  Jeśli takowy zostanie znaleziony (w bagażu podręcznym albo tym, który oddaje się przed terminalem i który jest dostarczany bezpośrednio do kabiny) trafia do depozytu, który jest zwracany pod koniec ostatniego dnia rejsu. Tam również trafia alkohol zakupiony w sklepach na statku (pełne butelki). Biznes is biznes:-)

Pierwsze wrażenie statek zrobił całkiem niezłe – tak jak pisałem wcześniej faktycznie okazał się on klonem znanej mi Costa Luminosy z drobnymi różnicami oraz innym designem.

Zaskoczyła mnie (pozytywnie) kabina.

Wiedziałem, że będę miał kabinę dla niepełnosprawnych (normalnie jest rezerwowana faktycznie dla niepełnosprawnych i pełnosprawne osoby nie mogą jej wybrać ale ponieważ w momencie kiedy ja rezerwowałem rejs wybór kabin był już minimalny, dlatego było to już możliwe). Jest to kabina wewnętrzna o kształcie litery "L" większa o ok. 50% od normalnej kabiny wewnętrznej na statkach Costy ze szczególnie dużą łazienką. Miła niespodzianka:-) 

Tymczasem pogoda się trochę popsuła i zaczęło kropić. Przed wypłynięciem zaliczyliśmy jeszcze ciągnące się jak flaki z olejem szkolenie w kamizelkach ratunkowych na wypadek alarmu szalupowego (od czasu katastrofy Costa Concordii armator traktuje je bardzo poważnie - wygląda zupełnie inaczej niż na innych liniach) i można było zacząć korzystać ze statkowych atrakcji.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć bezpośrednio po wejściu na statek:

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 18 godzin 8 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Kolejny rejs , fantastycznie Preved

Greg płynę z tobą Ssun-smilie water  030

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017

oraz zdjęcie gigantycznego „Harmony of the Seas” stojącego naprzeciw Deliziosy:

Na pierwszy rzut oka widać, że różnica w wielkości statków jest bardzo duża - samych pokładów jest 5 więcej. Wrażenie dopiero jest jednak wtedy jak się statek zobaczy z tyłu (takiego zdjęcia nie mam ale jest ich masa w sieci i na YT) - jest około 2x szerszy niż np. Costa Deliziosa. Z tego co rozmawiałem z amerykańskimi turystami, którzy bardzo dużo pływają na rejsach wynika to z prostego ograniczenia: długość jest dużo trudniej zwiększać bo coraz mniej portów ma tak długie nabrzeża dla wycieczkowców i będzie w stanie przyjąć takiego giganta; z wysokością jest podobnie ale z innych względów (stateczność). Pozostaje majstrowanie przy szerokości i jak widać Royal Caribbean, do którego należy ten gigant poszedł tą drogą. Tak na marginesie Costa ma również zamówione dwa statki o podobnych rozmiarach (chyba nieco mniejsze ale skala ogólnie zbliżona) - mają trafić do floty w 2018 i 2019 roku ale w Europie ich raczej nie obejrzymy - mają obsługiwać rynek chiński. 

W kolejnej części napiszę kilka słów nt. pobytu na Bahamach.

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Online
Ostatnio: 59 minut 46 sekund temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Zapraszam Wiktor:-) Może ktoś jeszcze do nas dołączy... Smile

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 6 dni temu
Rejestracja: 24 gru 2013

Super że będzie relacja z rejsu.Biggrin

basia35

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 4 godziny 4 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Greg,wskakuje na najwyższy pokład i mogę płynąć Smilie girl  012

Trasa fajna. Parę dni temu skończyłam opisywanie rejsu gdzie też miałam stopy na Kajmanach i Jamajce bedę więc mogła porównać co ty widziałeś.

Za to w czerwcu już w ramach innego rejsu byłam na Roatanie i bardzo mi się podobało ( rafa !!!)

Ciekawa tez jestem wrażeń z Bahamów choć ta wyspa gdzie jest stop jest chyba najbardziej skomercjalizowana . No ale zobacze twoje wrazenia, bo Bahamów nie znam.

No i fajnie że opisujesz lotnisko i dalej temat komunikacji do portu, może sie przydac innym

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witaj,z przyjemnością popłynę i ja !!! : )

Radoslav
...życie jest jak pieniądze,dobrze je wydaj...

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 11 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Na statku drinki trzeba kupować, że odbierają własny alkohol? Jaką opcje miałeś? Dopytuję sie może głupio, ale nigdy nie płynęłam statkiem wycieczkowym.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap