KATOWICE od  119 PLN, WENECJA 399, GENEWA 549

szczegóły na www.lot.com.pl

 


rejs 01'2017 Costa Deliziosa (Karaiby)

68 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Offline
Ostatnio: 12 godzin 40 minut temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Dzięki za pozdrowienia i liczne powitania:-)

 

 

Zanim wrócę do relacji kilka słów nt. alkoholu na statkach wycieczkowych chociaż to temat-rzeka...

 

 

Trzeba zacząć od tego, że każda linia ma jakąś politykę w tym zakresie i nie ma w tym etapie jednego standardu.

 

 

Z linii, na których byłem każda była inna:

 

 

Costa zgodnie ze swoją polityką zabrania wnoszenia na statek żadnych napoi i jedzenia jednak z iluś rejsów, które z nimi zaliczyłem mogę powiedzieć, że w praktyce rygorystycznie podchodzi jedynie do alkoholu oraz owoców. Każdorazowo wchodząc w porcie na pokład przechodzimy przez bramkę (jak na lotnisku) a bagaż podlega kontroli - mniej lub bardziej drobiazgowej. Jeśli w bagażu zostanie znaleziony alkohol to praktyka jest taka, że jest on zatrzymywany już przy wejściu na statek. Dostajesz pokwitowanie o przyjęciu do depozytu, w którym alkohol sobie czeka na koniec rejsu. W zależności od statku zwrot depozytów odbywał się albo wieczorem ostatniego dnia rejsu do kabiny (przez stewarda) albo należało się zgłosić po odbiór depozytu w recepcji. Do depozytu trafia również z automatu alkohol ze sklepów bezcłowych kupiony na statku (pełne butelki). Jeśli chodzi o moje doświadczenia na Coscie to wnoszenie innych napojów (woda, cola) nie było problemem; czasami jakaś dyskusja pojawiała się jeśli butelka była otwarta (pomysłowi pasażerowie często szmuglują w butelkach po coli alkohol Smile )

 

 

NCL jest od niedawna (do końca 2015 roku było u nich podobnie jak w Holland America) dużo bardziej radykalny - zabrania wnosić wszelkiej żywności i napojów i przestrzega tego bardzo rygorystycznie. Na rejsie parę miesięcy temu nie udało mi się wnieść nawet butelki z wodą. Alkohol trafia do depozytu, reszta do śmietnika przy trapie.

Wyjątek stanowią nieotwarte butelki wina max. 0,75l - jeśli chcemy je konsumować na statku można ich wnieść dowolną liczbę opłacając korkowe (wysokość zależy od regionu-zwykle 15 USD/butelkę). Taka butelka otrzymuje nalepkę i możemy z nią iść np. do baru czy restauracji, poprosić o szkło i bez problemu otwarcie korzystać ze swojego alkoholu. Z tego co pamiętam (z jakimiś ograniczeniami) można na tej samej zasadzie wnieść szampana. Jeśli kupujemy wino np. dla prezent i nie planujemy go konsumować, oddajemy je do depozytu (bez opłacania korkowego oczywiście), który działa jak opisałem na wstępie.

 

 

Jeszcze inaczej jest na statkach linii Holland America, gdzie co do zasady jest podobnie jak na statkach Costy ale każdy dorosły może wnieść na statek jedną butelkę wina/szampana (są określone pojemności  i ogólne zasady - np. nie może to być wino w kartonie) bez żadnej opłaty korkowej.

 

 

Z  tego co wiem niektóre linie z półki "ultra-luksusowych" np. Silver Sea pozwalają na wnoszenie na pokład każdego alkoholu w każdych ilościach i jego konsumpcję na statku. Myślę jednak, że mając na uwadze ich standard i klientelę oraz wyposażenie barów (można przed rejsem zgłosić, że np. lubimy jakieś piwo/wino i zakładając, że nie jest to coś zupełnie niespotykanego z dużym prawdopodobieństwem nawet jeśli standardowo na statku go nie ma, zostanie ono dla nas sprowadzone). Ale rejsy na takich liniach kosztują majątek, statki są z reguły mniejsze, kabiny to praktycznie same apartamenty itd....czyli mówiąc inaczej inna liga:-)  Znam je tylko z opowiadań:-)

 

To o czym napisałem powyżej dotyczy wnoszenia napojów w portach w bagażu podręcznym. Jeśli chodzi o "duży" bagaż, który oddajemy w porcie, w którym rozpoczynamy rejs i który jest dostarczany do naszej kabiny - teoretycznie też jest kontrolowany ale z tego co doświadczyłem dotychczas, to przy założeniu, że ktoś nie ma całej walizki alkoholu łatwiej w nim coś "przemycić" Smile Nigdy się w tym nie specjalizowałem ale zainteresowanych odsyłam do popularnego rosyjskojęzycznego portalu poświęconego turystyce - jest tam cały dział z poradami w jaki sposób na poszczególnych liniach można wnieść nielegalny alkohol na statek:-) Kiedyś to przeglądałem - pomysły naprawdę oryginalne:-)

 

 

Jak już mowa o wnoszeniu alkoholu to trzeba uzupełnić, że powyższe zasady mają zastosowanie bez względu na to, czy mamy wykupiony rejs w wersji "all inclusive" z jakimiś pakietami napojów czy bez. Linia zapewne nie różnicuje tego, aby klienci z AI nie wnosili czegoś na pokład tym, którzy pakietów nie mają.

 

 

Oczywiście wiadomo o co w tym wszystkim chodzi – o biznes statkowych barów:-) Linia chce (i trudno się jej dziwić), żeby pasażerowie kupowali drinki w barach a nie korzystali z własnego alkoholu (ewentualnie wykupywali pakiety All Inclusive). Dlatego napisałem, że „biznes is biznes” Smile

 

 

To tak w telegraficznym skrócie:-) Jeśli macie jakieś pytania to pytajcie śmiało a zapewne ktoś jeszcze może coś uzupełnić (w szczególności jeśli chodzi o inne linie).

 

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Offline
Ostatnio: 12 godzin 40 minut temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Wracając do relacji:

Prawie cały pierwszy pełny dzień mojego rejsu spędziliśmy na Bahamach.

Do Nassau dotarliśmy około 10 rano (miała miejsce korekta pierwotnego programu, mieliśmy być o 12) ale pojawił się problem z zacumowaniem statku. Wiał bardzo silny wiatr dokładnie z kierunku prostopadłego do nabrzeża, przy którym cumował statek odpychając go od niego (statek stał się dużym żaglem). Wsparcie przyszło ze strony trzech małych jednostek o potężnych silnikach, które "dopchały" statek do nabrzeża, po czym już bez problemu udało się go zacumować. Jedną z takich jednostek była "Lady Holly" - niespecjalnie piękna i powabna ale skuteczna:-)

Statek zacumował praktycznie w centrum Nassau. Zaraz za pirsem i budynkiem portowym praktycznie znajduje się centrum miasta.

 

Pojawiła się też w końcu pierwsza okazja, aby zrobić zdjęcie statku. Te brudne plamy na burcie to właśnie pozostałości po „pieszczotach” Lady Holly przy cumowaniu statku.

 
greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Offline
Ostatnio: 12 godzin 40 minut temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Niestety ze względu na wiatr zmieniłem plany. Planowałem wybrać się na Paradise Island - położoną w bardzo niewielkiej odległości od Nassau i połączoną mostem (a dodatkowo kursującymi co 30min. promami, których przystanek znajduje się niedaleko od terminala portowego). Znajdują się tam (ponoć) piękne plaże, liczne hotele - w tym gigantyczny hotel Atlantis oraz szereg atrakcji - głównie wodnych i przyrodniczych (delfiny, żółwie, rafa koralowa itp.). Jeśli chodzi o hotel Atlantis to zapewne tym, którzy byli w Dubaju przypomina on hotel o tej samej nazwie na końcu sztucznej "palmy" Jumeirah. W Dubaju powstał właśnie klon hotelu z Bahamów ale ten w Nassau jest oryginałem - o ile można używać takiej kategorii:-)

 

Swoją drogą dobrze wiedzieć, że Nassau i Bahamy to miejsce, gdzie zlokalizowane jest największe kasyno na Karaibach oraz największa liczba banków w tym regionie (co ciekawe - nie rzucają się aż tak bardzo w oczy jak mogłoby się na pozór wydawać – ale faktycznie jak się przyjrzeć to widać je na każdym kroku). W przeszłości (a być może i teraz) to również miejsce różnych szemranych interesów wynikających z przyjętych tu rozwiązań podatkowych oraz przepisów dot. tajemnicy bankowej. 

Powszechne jest używanie dolara amerykańskiego chociaż mają swoją walutę. Z kolei samochody jeżdżą odwrotnie niż u nas - po lewej stronie. Powszechnie używanym językiem jest angielski, słychać też hiszpański ale zdecydowanie mniej.
Trudno się zresztą dziwić, Brytyjczycy odcisnęli na tej byłej kolonii największe piętno a na głównym placu miasta do dziś stoi pomnik królowej Wiktorii:

Centrum miasta jak dla mnie wygląda miejscami trochę westernowo i jest bardzo zadbane. Niestety jeśli wypuścimy się dalej czar częściowo pryska - nie jest już ani tak pięknie ani czysto.

Zdecydowanie największym budynkiem w Nassau (poza Paradise Island) jest majestatyczny hotel Hilton:

Ze względu na zmianę planów postanowiłem obejrzeć centrum oraz dwa z kilku fortów obronnych, których kiedyś było tutaj sporo. Sama zresztą historia Bahamów jest pokręcona i począwszy od Kolumba były one ciągle przez kogoś odbijane, przejściowo panowali tu piraci a tutejsze garnizony raczej się nie nudziły.

Pozostałość po tych czasach można zobaczyć zwiedzając Fort Charlotte. Drugi z fortów położonych kilka km od centrum - Fort Montagu jest niedostępny dla zwiedzających, można go tylko obejrzeć z zewnątrz.

Innym ciekawym (jak na to miejsce na mapie) zjawiskiem była procesja zorganizowana przez cerkwię prawosławną (nasza wizyta przypadła w prawosławny Nowy Rok) - uczestniczyło w niej przynajmniej z 200 osób co mimo wszystko mnie zdziwiło bo nie sądziłem, że tutaj może być ona aż tak popularna. Widać któryś z kolonizatorów lub licznych "panów" z przeszłości musiał tutaj przywieźć i ortodoksyjnych mnichów greckich, którzy pozostali na Bahamach do dziś.

Podsumowując wizytę: Nassau mi się podobało ale Paradise Island musi poczekać na następny raz. Z drugiej strony prawdopodobnie zwiedzenie zarówno wyspy jak również obejście centrum Nassau byłoby trudne w ciągu jednego dnia. Na rejsie tak już jest: nie da się zobaczyć wszystkiego lub prawie wszystkiego jak przy pobycie stacjonarnym i trzeba wybierać. Z tego też powodu warto wcześniej zaplanować pobyt, chyba że lubimy sponan:-)

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Offline
Ostatnio: 12 godzin 40 minut temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Jako ciekawostkę dołączam zdjęcia planu z tego dnia. Jest to gazetka, która jest dostarczana codziennie do kabiny (razem z różnymi ulotkami propagandowymi i reklamowymi) i która stanowi najlepsze źródło informacji co gdzie i o której się dzieje na statku. 

C.D.N.
Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 21 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Oh, fajnie, że piszesz. Płynę z Tobą Smile

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nie wiem jak inni ale ja nie widze zdjęć z postów 13-15 .

greg2014
Obrazek użytkownika greg2014
Offline
Ostatnio: 12 godzin 40 minut temu
Rejestracja: 29 lip 2017

Chyba faktycznie był jakiś problem z fotkami. Wstawiłem je jeszcze raz. Dajcie proszę znać czy je teraz widać (u mnie wszystko jest OK).

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Online
Ostatnio: 1 godzina 52 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Fotki widać Smile

Szkoda ze warunki pogodowe pokrzyżowały plany i nie udalo ci sie wyskoczyć na inną wysepkę, taką mniej skomercjalizowaną .

Bahamy podobno słyną z pieknych plaż..ale czytałam też,że  to raj dla ornitologów i bardzo ciekawych  świata pływających świnkach w ciapki

No trip no life

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

O ja też plyne z Wami

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 9 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...ja nie widzę wspomnianych fotek : (

p.s. kurtki z trzeciej fotki postu 13 mnie rozwaliły, nawet na zime takiej nie mam ; ))))

Radoslav
...życie jest jak pieniądze,dobrze je wydaj...

Strony

Wyszukaj w trip4cheap