Hejka na razie przypominam sobie jak się tutaj wstawia zdjęcia itp. Muszę dojść do ładu z moim kontem na google, bo okazało się, że mam dwa. Popoli będzie ale do przodu.
Najbardziej w Dubaju zadziwiło mnie to, że główne atrakcje są w centrach handlowych. Nawet się śmiałam, że to powinna być wycieczka po centrach handlowych Emrates.
Wchodzimy do hotelu Atlantis i tam oglądamy akwarium LOST Chambers zamieszkiwane przez 65 000 morskich zwierząt.
Następnie wchodzimy do centrum Dubai Mall i oglądamy pierwszy na świecie kryty stok narciarski.
Ja tam chyba z godzinę poszusowałam na stoku ha ha . Narty, strój wszystko się wypożycza na miejscu . Na stoku ( jesli tak to można nazwać ), tak mniej więcej w połowie , jest nawet knajpka
Hejka na razie przypominam sobie jak się tutaj wstawia zdjęcia itp. Muszę dojść do ładu z moim kontem na google, bo okazało się, że mam dwa. Popoli będzie ale do przodu.
Iwona
super, czekamy Iwusia
No trip no life
wracam do dnia 3 wycieczki
Najbardziej w Dubaju zadziwiło mnie to, że główne atrakcje są w centrach handlowych. Nawet się śmiałam, że to powinna być wycieczka po centrach handlowych Emrates.
Wchodzimy do hotelu Atlantis i tam oglądamy akwarium LOST Chambers zamieszkiwane przez 65 000 morskich zwierząt.
Następnie wchodzimy do centrum Dubai Mall i oglądamy pierwszy na świecie kryty stok narciarski.
Iwona
Czy przejechalaś się po stoku ?
No trip no life
Niestety to było tylko oglądanie ...
Iwona
Zima w Dubaju? - kto bogatemu zabroni? Jednak dla mnie więszą atrakcją jest ten podwodny, kolorowy świat.
papuas
...Asia-A, w największym,dubajskim akwarium (Dubai Mall) możesz sobie...ponurkować z rekinami ; )
grubość i wielkość szklanej tafli naprawdę robi wrażenie !!!
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Ja tam chyba z godzinę poszusowałam na stoku ha ha . Narty, strój wszystko się wypożycza na miejscu . Na stoku ( jesli tak to można nazwać ), tak mniej więcej w połowie , jest nawet knajpka
No trip no life
Na objeżdzie nie było czasu na szusowanie, zresztą ja byłam tam spragniona słońca, bo u nas marzec za oknem plucha...
Iwona