...

 


 


...Hua Hin...

29 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam,dzis kontynuacja wizyty w kompleksie pałacowo-światynnym Bangkok,u

heee Andrew, dokładnie tak jak myslisz,wszystkie stupy..."w kafelkach" ; )

...dochodzimy do Wat Pho. jest troszke wody i zieleni. zdaje sie być troszke chłodniej w pozytywnym tego słowa znaczeniu. i tak mieliśmy szczęście ,poniewaz niebo tego dnia spowijały chmury. maszerowanie w pełnym słoncu musi być "prawdziwym wyzwaniem" ; )

...zanim wejdziemy do wnetrza,zerkam na światynne dachy pokryte wężo,a może smoczo ?, podobną dachówką...

...we wnetrzu potwierdzaja się "przewodnikowe informacje". posąg 'Leżącego Buddy" jest faktycznie "słusznych rozmiarów" i naprawde robi wrażenie !!! ogladamy Go ze wszystkich stron...

...słynne stopy świetego...

...i wgląd na...fryzurę ; )

...po ogledzinach posagu pozostaje jeszcze,wzorem Thajów, podreptac wzdłuz ścian aby wrzucić "grosik" do specjalnych naczyń. tak czyni Basia ,ponieważ dla "leżącego Buddy" przypisany jest Wtorek a to Jej dzień...ja sobie odpuszczam,jestem z...Niedzieli ; ))

...skoro wszystkie powinności dopełnione,ruszamy dalej. przewodnik wciąż ponagla nasza grupę. ponoc kompleks ma być tego dnia wcześniej zamkniety z powodu wspomnianej na poczatku relacji ceremonii pogrzebowej. tez sie nie miało kiedy kobiecinie zejść...

...teraz mamy odwiedzić najwiekszą thajska świetość czyli Wat Phra Kaew-Światynia Szmaragdowego Buddy...

aby sie do niej dostać należy opuścic kompleks w którym jestesmy i...przejśc przez ulicę... zerkamy na budynki widoczne za ogrodzeniem.wygladaja..."obiecujaco" ; )

...juz przy wejściu...jest fajnie !!!

...a im dalej tym...jeszcze fajniej ; ))) mamy rozbiegane oczy na wszystkie strony. egzotyka tego miejsca wrecz przytłacza...

...obchodzimy dookoła Złota Pagodę...

...ogladamy liczne pawilony ,w tym królewski Panteon. niestety ich wnetrza nie sa dostepne dla turystów...

...nad snem władców czuwa Garuda...

...oraz spora grupa mistycznych postaci i strazników...

...czas na wejście do światyni Szmaragdowego Buddy. oczywiście jest masa "chcacych zobaczyć" co czyni niezłą ciżbę ; )

...ale najpierw,błogosławieństwo Lotosem. należy zanurzyć kwiatowy pęk w wodzie (święconej !?? ; ))) i...zdzielić wybrańca "przez łeb". oczywiście na tyle delikatnie aby nie uszkodzić...Lotosu ; )

...jestesmy we wnetrzu, tu uwaga: fotka jest jedna ,byle jaka ale...jest !!! w światyni obowiazuje całkowity zakaz fotografowania oraz filmowania. pewnie...świety nie lubi paparazzich... kto ostentacyjnie łamał powyższe zakazy był przy wyjściu poproszony o pokaznie zdjęć i jesli zawierały wnetrze światyni,kasowano je ku rozpaczy focących !!!

...wychodzimy na zewnatrz. ostatnie pstryknięcia bo przewodnik znów pogania. co za nieludzki typek ; )

...i kierujemy sie do wyjścia.

...teraz pozostało juz tylko ogladnięcie "królewskich włośći" ale...to zostawmy sobie na jutro , narka ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam,dziś dokończenie wizyty w kompleksie pałacowo-światynnym i troszkę..."łódkowania"...

niestety z powodu o którym wspominałem juz kilkukrotnie, zespół pałacowy był tego dnia zamykany wcześniej niz zwykle. pozostało więc nacieszenie oczu ogladaniem budynków na zewnatrz...

część pałacowa ,która jest "w uzyciu" rodziny królewskiej jest dla turystycznej gawiedzi niedostepna...

...nad spokojem "koronowanych głów" czuwaja straznicy..."starzy i novi" ; )

...mieliśmy szczęście zobaczyć "zmiane warty"...

...zostawiwszy wojaków,idziemy w pobliże Grand Royal Palace...

...troszke szkoda,że nie możemy zobaczyc pałacowych wnętrz...ale,zawsze jest powód aby wrócic w to niezwykłe miejsce ; )

...czas nagli więc tylko kilka pamiatkowych fotek przy "zakręconych" budynkach...

...i równie niezwykłych drzewach...

...wychodzimy na zewnatrz kompleksu i "wpadamy" na typowy ryneczek. dookoła stragany z pysznościami. az trudno sie oprzeć pokusie zakupów. tylko ten ponaglajacy "wodzirej". przez niego odpuszczamy sobie kupienie czegokolwiek. bedziemy tego potem żałować...

...kokos,a odpuszczamy świadomie. akceptowalny jest jedynie dobrze schłodzony natomiast "taki ciepły" to...wyzwanie dla kubków smakowych ; )

...dochodzimy do przystanii gdzie czeka na nas łódź...

...szybki "załadunek"...

...i..."rura" ; ))

...zostawiamy widoczna na sąsiednim brzegu Światynię Świtu. też trzeba bedzie Ją kiedys odwiedzić...

...nasza łódź przepływa obok museum łodzi królewskich. ponoć są "na chodzie" i z okazji świat narodowych zdarza im sie jeszcze popływać na wodnych paradach...

niestety,"widoczność" tychże pływadełek była bardzo kiepska...

...zostawiamy leżąca na przeciwległym brzegu nowoczesna część miasta...

...i wpływamy w..."dzielnicę maledivską" ; )

...ruch na wodzie spory. widać,że odwiedziny tej części miasta to "wycieczkowy obowiazek"...

...ogladamy ten niezwykle egzotyczny dla nas "sposób na życie". nie wiem ,czy słusznie nazywa sie takie miejsce slumsami...domki są skromne ale nie widać w nich "ubóstwa"

wszędzie "satelity","klima", może więc to bardziej "styl i tradycja" niz to co potocznie nazywamy biedą !???

...miejscami przycumowane są spore "pływadełka"...

...ostatni "rzut okiem" na niezwykły dla nas świat...

...łódź podpływa w okolicę "jakiejś" światyni. załoganci rozdaja nam...drożdżówki,tłumacząc ,że: "to nasz lunch" !!! wq...ni sa chyba wszyscy. moglismy kupic sobie superowskie thajskie jedzonko na wspomnianym ryneczku !!!

...okazało sie po chwili,że..."wkręcili nas" z tymi bułkami. jedzenie jest nie dla nas a dla...ryb. ta częśc rzeki przynależy do światyni i jakiekolwiek połowy (wędka,sieć itp) sa zabronione. nieniepokojone rybska przyzwyczajone sa do "turystycznego dokarmiania". gdy zaczęlismy wrzucac do wody kawałki pieczywa woda "zagotowała sie" od ryb !!!

...wszyscy "uhahni" faktem,że ryby "jadły nam z reki" jestesmy gotowi na wprowadzenie czekajacego na nas posiłku. łódź mknie jak strzała. pewnie załoganci i nasz "ulubiony" przewodnik tez zgłodnieli ; )

...nareszcie przystań !!! restauracja z "zabukowanymi stolikami" jest tuz obok... i tu rozczarowanie. jedzenie które nam zaserwowano nie zasłuzyło ani na komentarz ani...na fotke ; ) a swoja droga to nie macie wrażenia,że posiłki serwowane w trakcie wycieczek to najsłabszy punkt programu !??? nawet w Thajlandii ; )

...jutro końcówka wizyty w Bangkok,u ,narka ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Andrew
Obrazek użytkownika Andrew
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 godzin temu
admin
Rejestracja: 07 maj 2015

Drożdżówki na lunch Biggrin dobre Biggrin hehe

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam, dzis dokonczenie relacji z wycieczki do Bangkok,u a zarazem zakończenie pobytu w Hua Hin...

"na deser" zostawiono odwiedziny chińskiej dzielnicy w trakcie których No.1 była wizyta w Wat Traimit. 

...rzecz jasna,iż najwazniejsze jest to co kryją światynne mury ale z ciekawościa rozgladamy sie po dziedzińcu. można sobie połazic po..."czerwonym dywanie" ; ) 

...sa oczywiście dzwonki ale...dostep do nich niedozwolony. nad "karnością turystów" czuwa straznik ; )

...w duży,samotny dzwon tez nie da rady "brzdęknąć"...

...wchodzimy do wnetrza i od razu...knockout. choc wiedzielismy "czego sie spodziewać" to rzeczywistość powala...

...przed nami ponad pięć ton czystego złota...

...wysokośc posagu, około trzech metrów...

...a wiek, ponad 600 lat...

...posag ma tez ciekawa historie wedle której przez wieki był pokryty...cementowa zaprawą,dzieki czemu nie wzbudzał rzadzy zabrania Go przez najeżdzajacych Thajlandie birmańczyków. własnie dlatego pokryto Go "skorupą" i...o sprawie zapomniano. przy realizacji pomysłu przeniesienia posagu własnie do światyni Wat Traimit uszkodzono cementowa otuline i Złoty Budda pokazał swe prawdziwe oblicze...

...statuła była zbyt duża aby zmieścic Ja w świątynnym wnętrzu,więc postawiono ja na dziedzińcu a z czasem dobudowano ściany i zadaszenie...

...ciekawostka jest fakt,że przez cały "czas pobytu" w Wat Traimit nie było ani jednej próby kradzieży (choćby "świetego palca" ; ) mimo iz obiekt nie posiada żadnych zabezpieczeń (kraty,monitoring itp)

...wizyta w światyni była ostatnią historyczna atrakcja w czasie naszej wycieczki do stolicy. potem był juz tylko gigantyczny "shopping centre",gdzie mozna było zakupić tak "Rolex,a" jak i torebke Gucci,ego za...20 "jojo" ; )

...czas na króciutkie podsumowanie pobytu w Hua Hin. nie bedzie to autorytatywna opinia ,bo takiej byc nie może po kilkudniowym pobycie. była by tyle warta co rekomendowanie bądź krytyka danego modelu auta po...przejażdżce taksówką ; )

...tak więc moje "plusy i minusy" dla tej lokacji:

plusy- położenie miasta na "stałym ladzie" a co za tym idzie łatwość przemieszczania (dla lubiacych "turystyczne wałęsanie" ; )

         -bliskość Bangkoku (mozna pojechac na wycieczke...chocby koleją ; )

         -zdecydowana większośc restauracji,barów i sklepików wciąz w "thajskich rekach" (ceny i jakośc potraw znacznie lepsza )

         -jeden z najniższych w Thajlandii współczynników przestepczośći (łazimy tak za dnia jak i noca bez obaw ; )

minusy-okolica prawie całkowicie zurbanizowana

            -brak "cukierkowych widoczków"

            -amatorzy wszelkiego rodzaju nurkowania "nie mają czego tu szukać" ; )

to i tyle z Hua Hin, było miło...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...ufff, udało "mnie sie" odgrzebać fotki z pobytu w Hua Hin,teraz juz nie powinny zaniknąć !!!

zdjęć jest,chyba,teraz więcej niż było ale powinny pasowac do opisu ; )

no to...zapraszam do oglądnięcia : )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 5 godzin 54 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Dzięki Radek. My świątynię w której byłeś widzieliśmy tylko z daleka. Miałeś pokazać miejsca w których nie byłam: ze stacji i ogrodów królewskich z Hua Hiin?

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...hmmm, ze stacji fotki są wstawione

tak do królewskiej poczekalni jak i do ogrodów nie było (wtedy) wstępu...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 5 godzin 54 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Przepraszam Radek, ale jakimś cudem omsknęła mi się pierwsza strona, - b. ciekawa (naprawdę czytałam na trzeźwo Biggrin ). Żarełko faktycznie super. My w centrum byliśmy tylko na nocnym targu, Wasza jadłodajnia była gdzieś blisko?

Jak na krótki pobyt wypoczynkowy , to mimo wszystko chyba nam starczyło.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap