--------------------

____________________

 

 

 



Wietnam i Kambodża

87 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Najważniejsza ze świątyń leżących w obrębie dawnej stolicy Kmerów Angkor Thom oraz druga największa świątynia po Angkor Wat w całym kompleksie Angkor. to Bayon Została wzniesiona przez króla Dżajawarmana VII na przełomie XII i XIII wieku. Kamienna konstrukcja składa się z trzech poziomów, przez co swoim kształtem przypomina piramidę. Najbardziej charakterystycznymi elementami Bayon są tzw. “twarzowe wieże”. Do czasów współczesnych zachowało się 37 takich oryginalnych "baszt" (w przeszłości było ich 49). Na każdej z wież znajdują się zazwyczaj cztery wielkie kamienne buzie, które uśmiechają się i spoglądają w przeciwnych kierunkach. Prawdopodobnie przedstawiają wizerunek władcy, który ją zbudował, choć są inne teorie.

I tutaj wrócę do temperatury. Już w Ta Prom siadałem na każdym kawałku kamienia. W Bayon mi po prostu odcięło prąd. Jeszcze obszedłem świątynię i zrobiłem zdjęcia, ale do środka już nie wszedłem. Usiadłem na ławeczce i obserwowałem małpy oraz jedną okazałą świnię, która się wzięła niewiadomo skąd. Pierwszy raz nie miałem siły przejść 20 metrów do straganu, gdzie sprzedawano m. in. piwo. A ze mną zostały jeszcze 4 panie. Po wyjściu grupy zażądaliśmy powrotu do hotelu, choć był to koniec obowiązkowego zwiedzania. Ale dopiero 16 godzina i przewodnik chciał jeszcze coś pokazać. Ostatecznie 9 osób wróciło do miasta, reszta ruszyła dalej. W hotelu prysznic, szklanka whisky i żyjemy.

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 18 godzin 1 min temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ha ha, szklanka whisky  w tym klimacie chyba by mnie zabiła a ciebie jak rozumiem postawiła na nogi

No trip no life

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Nel :

ha ha, szklanka whisky  w tym klimacie chyba by mnie zabiła a ciebie jak rozumiem postawiła na nogi

  

Nel, bardzo dobrze rozumiesz. Po prostu aqua vita

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Następnego dnia mamy w planie rejs po jeziorze Tonle Sap, a po południu jedziemy do stolicy.

Po drodze zwiedzamy wioski i przydrożne targowiska. 

Jorguś

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 49 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

ooo, widziałem "pare" targów rybnych ale ilość "suchych i suszących się" ryb robi wrażenie !!!

a,propos "szklaneczki łychy", wypicie wysokoprocentowego alkoholu podnosi temperature ciała a przez to...zmiejsza róznice temperatur ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

ssstu-6 :

ooo, widziałem "pare" targów rybnych ale ilość "suchych i suszących się" ryb robi wrażenie !!!

a,propos "szklaneczki łychy", wypicie wysokoprocentowego alkoholu podnosi temperature ciała a przez to...zmiejsza róznice temperatur ; )

  

Brawo, nauka w służbie meteorologii. Pięknie to uzasadniłeś  Biggrin

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 18 godzin 1 min temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ha ha , wymiana waszych argumentów ZA szklaneczką wymiata 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 4 godziny 30 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ja mam podobnie jak Nel - mocny alkohol w tropikach by mnie chyba zabił! Dash 1 

Będę tu do Ciebie Jorguś wpadać i zaglądać; mnie Wietnam chodzi "po głowie" ale tylko jego część północna! ;

Kambodża.... z pewnością jest mega-warta zobaczenia! jednak tamtejsze wilgotność i temperatury odstraszają! (mimo zapewnień Papuasa, tak, wiem, Papuas Ty jestes nie do zdarcia!  Blum , Ciebie nie ruszają 40C ani 90% wilgoci tak samo jak kilkunastogodzinne jazdy autokarami:) skąd Ty masz w sobie tyle tej wytrzymałości? Biggrin he he, no bez żartów, ale w moich oczach uchodzisz za "prawdziwego, zaprawionego z trudach i bojach- turystę!" Biggrin 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 1 godzina 33 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Nigdy nie używałem mocnego alkoholu jako środka stawiającego na nogi, a wręcz przeciwnie.   Biggrin   Oczywiście piłem go i w tropikach, ale wyłącznie do odkażania. Teoria Radka jednak ciekawa i nie pozbawiona sensu - wszak odczuwalne ciepło - zimno to różnica między temp. otoczenia, a ciała.    Tak,  Zatoka Ha Long i kambodżańskie świątynie Angkoru to niejako obowiązek; wiem czas zaciera wspomnienia ale .... no właśnie nie zarejestrowałem jakiś szczególnie uciążliwych warunków przy zwiedzaniu Angkoru, a już buntowanie się przeciw "dalszemu zwiedzaniu" w ogóle nie wchodzi w rachubę. Może i łatwo aklimatyzuję się i adoptuję do miejscowych warunków ... jednak są miejsca, które pozostały w pamięci jako trudne klimatycznie (a Kambodża nie). Może więc aura była łaskawsza zgodnie z powiedzeniem, że co drugi głupi ma szczęście???   Podaję zatem jeszcze zapamiętane trudne do życia warunki  1 - powrót do hotelu po samodzielnym zwiedzaniu Antalyi gdzie 2km w pełnym słońcu szliśmy od jednego do następnego cienia drzewa na ulicy  2 - trzy dni wypoczynkowe w Pattayi w Tajlandii w godzinach około południowych  3 - i teraz płd Indie - od lądowania w Chennai do położenia się do wyrka w hotelu czyli pierwsze doznania po przylocie.   Biggrin

papuas

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 19 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Co do temperatury, to wiadomo, że byłem w znacznej części Azji, na Bliskim Wschodzie, w Afryce północnej i południowej oraz Ameryce Środkowej i nigdy tak nie odczuwałem (było blisko w Izraelu i ... we Włoszech). W Angkorze też zwiedzałem od wschodu do zachodu słońca, tyle że 12 lat temu. Zresztą słowa kmerskiego przewodnika z lotniska mówiły o anomalii.

 A jeżeli dyskusja dotyczy alkoholu to przyznam, że whisky biorę do każdego kraju na świecie. Przecież są samochody na benzynę, ropę gaz, prąd itd  Biggrin

Co zrobiła pogoda poświadczył nasz rejs po Tonle Sap. Jezioro ma w porze deszczowej 14- 17 metrów głębokości. Normalnie to pływają po nim nie tylko łodzie, ale całe wioski, kościoły, farmy krokodyli. Teraz miejscowy nas uprzedzał, że możemy nie popłynąć, bo jest 1 metr.

Nasze 3 łodzie po 8 osób były jedynymi, które podjęły kurs wzdłóż wiosek na szerokie wody. Po godzinie Pani bosman (tak prowadziła kobieta) oświadczyła,że do realizacji planu zostały jeszcze 3 godziny, bo łódka nie ciągnie. Ponieważ musieliśmy jechać jeszcze kilka godzin do Phnom Penh trzeba było zawrócić. Widać na zdjęciach po rybakach stojących w wodzie jaki był poziom.

Jorguś

Strony

Wyszukaj w trip4cheap