--------------------

____________________

 

 

 



"Jeśli nie mogę pójść do Nieba..."

73 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016
"Jeśli nie mogę pójść do Nieba..."

...miałem poczekać na zakończenie relacji "z tropików" dziewczyn opisujacych swój pobyt w Azji i Ameryce Środkowej.Ale...gdzieś sie "zawieruszyły" : )))

Zdecydowałem się opisać swój jesienny pobyt na Domoinikanie teraz ...albo nigdy...Czego sie można spodziewać w relacji ??? Na pewno nie opisów tamtejszych zabytków,utyskiwania nad losem tubylców czy "ckliwośći" przy każdym zwierzątku ; )

Będą natomiast uwagi i spostrzeżenia mogące uprzyjemnić wakacje osobom ktore zdecydują sie na pobyt w tym regionie. Tyle tytułem wstepu a od jutra...zaczynamy !!!

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 6 dni temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Zasiadam w pierwszym rzędzie. Piękne zdjęcie na początek. Pozdrawiam Twoją Basię.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 1 godzina 59 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin pomimo, iż z racji chociażby wieku, zabytkowy jestem, z pewnością będę zaglądał, bo i przyroda nie jest mi obojętna                 a zajawka, żeby się przypodobać  z cyklu moja żona jest aniołem

papuas

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Online
Ostatnio: 13 minut 9 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dominikanę bardzo miło wspominam ale byłam tam już dość dawno więc z chęcią poczytam Twoją relację. Basia na fotce Good Good Good

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 5 godzin 1 min temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Odwieruszyłam się i dokończę szybko swoją relację Smile oczywiście z ochotą i poczytam wspomnienia z Dominikany bo mimo tego,ze bylismy tam pięc razy to nie mówię,że tam nie wrócimy )))

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam Wszystkich razem-pojedyńczo ; ) Jest i pozytyw z mej pisaniny a mianowicie...odnalezienie Żelka, który powrócił do swej "vietnamskiej relacji" ; ))

Celem wyjaśnienia dlaczego zamieniliśmy Bali na Dominikanę. Otóż,znajomkowie,"zakochani w Bali" do tego stopnia że chcieli "dom kupować,interes otwierać" odradzili nam listopadowy pobyt ze względu na "niepewną pogodę". Dla nas, mieszkających w "krainie deszczowców" wakacje pod zachmurzonym niebem są formą...kary...nie wypoczynku ; ) Do tego każdy wie jak wychodzą zdjęcia gdy..."nie ma nieba" ; ) I dlatego Bali zostało przełożone na...miesiąc Maj...

Wiadomo,na karaiby trzeba "jakoś dolecieć". Trzynaście lat temu skorzystaliśmy z połączenia jakie oferowało Air France. Pamiętaliśmy że obyło sie wtedy "bez atrakcji". Zdecydowaliśmy się na powtórkę. Cena była "do zaakceptowania". Niestety,wzorem z innych przewoźników do "biletu podstawowego" doszły teraz koszty za bagaż (główny). Ale do tego faktu trzeba będzie,chyba,przywyknąć. Niewiele lini lotniczych oferuje "wszystko w cenie"...

Lot podzielony na dwa etapy: Dublin-Paryż i Paryż Punta Cana. Również na krótkim dystansie (D-P) przewoźnik oferował darmowe jedzonko. Choć były to "rogalik i kawa" ( w drodze powrotnej kanapka i herbata). I oczywiście "jedzenie z popitkami" na trasach głownych. "Ciepłe" jedzenie bardzo smaczne. Można było wybrać pomiedzy "kurczakiem a..."czymś tam" ; ))

Kilka fotek "zlotowych"...

długie dystanse w AF obsługują "trzy siódemki". Samoloty nowe i zadbane. Ekrany dotykowe (brak upierdliwego pilota) a wybór filmów,gier i programów powinien zadowolić każdego. Wnętrze miało "fajny myk",mianowicie podświetlenie ścian bocznych w kolorach francuskiej flagi !!! Niestety,nie zrobilismy zdjęć : (

Lot bez wizualnych atrakcji. "Dól nieba" pokryty chmurami...

jedynie ostatnie minutu lotu powrotnego "okraszone" słonecznymi przebłyskami...

...to i tyle w temacie lotów. Jutro kilka słow o lotniskach...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...obiecałem kilka słów o lotniskach przez które "się przewinelismy". Irlandzkie pomijam. Kto mieszka "na wyspie" zna je na pamięć kto "na kontynencie",prawdopodobnie, nigdy na nim nie będzie. Irlandia nie jest "po drodze" dla kontynentalnych ; )

Paryski "de Gaulle" wyładniał od naszego ostatniego w nim pobytu. Wnętrza nie są zniszczone a czerwone wykładziny znacznie lepiej wygladaja od granatowo-niebieskich jakie pamiętam z pierwszej wizyty. Kolejka jeżdżąca pomiedzy "gejtami" ułatwia życie i ma niezłą częstotliwość. Odpadło przemieszczanie sie autobusami. Do tego wszystkie samoloty podpinane sa do rękawa.

Wyglada dobrze ale... ; ) W terminalu łatwiej sie "stylowo ubrać" niż "coś zjeść. Znaleźliśmy jedynie dwa punkt gdzie można było napić się kawy i przekąsić ciastko. Dziwne to i mało przemyślane jak na tak duże lotnisko...

I jeszcze coś... Przed terminalem wciąż stoi wizerunek Concorde,a. Wszyscy zapewne pamietają jego ostatni lot zakończony spektakularnym "BUM". Przywoływanie tego faktu pasażerom przed lotem to tak jakby pacjentowi zmierzajacemu do szpitala kazać iść...przez cmentarz...

Największym zaskoczeniem był "aeroport" w Punta Cana. Niegdyś ciasne pomieszczenie kryte strzechą,duszne i gorące. Teraz przestronne wnetrze dobrze "sklimatyzowane". Znalazły się "jadłodalnie" i punkt z pamiatkami gdzie tak ceny jak i wybór były lepsze niz w hotelowych sklepikach.

Na koniec "info" dotyczace "rozliczenia' z dominikańskim biurem migracyjnym. Drzewiej,należało wypałnić odpowiedni druk i okazać go odpowiednim służbom. Teraz,niczego nie wypełniamy "na papierze' ale przy powrocie TRZEBA uzupełnic dane we wskazanej aplikacji. Dobrze jest to zrobić jeszcze w hotelu,bez niepotrzebych emocji. Nie wiedzieliśmy o tym i Basia musiała "stanąć na wysokośći" na lotnisku ; )

...jutro,hotek pierwszy ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 2 tygodnie temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Jestem i ja...już czuję smak pina colady Smile

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...czas przybliżyć Wam pierwszy z hoteli jaki wybraliśmy na pobyt w Punta Cana. Dla nas wybór hotelu jest jednym z najważniejszych w wakacyjnych planach.Będzie to przecież ,na kilka dni..."nasz dom" ; ) Zdecydowalismy się na dwa pięciogwiazdkowe hotele a pierwszym z nich był " Royalton Chic Punta Cana". Dotarliśmy do niego późnym wieczorem. Tu wtręt,mianowicie ani ten hotel ani natępny nie oferował transferu "z lotniska" ("na lotnisko,również NIE !!!). Byliśmy zdziwieni brakiem takiej ofery ale cóż,widocznie bywa i tak... Nie ma jednak tego złego,ponieważ "przymuszeni" natrafiliśmy na firmę oferujacą przewozy z dobrymi cenami,punktualnymi kierowcami a na dodatek świadczącą swe usługi na całym niemal świecie. Tak więc "zyskaliśmy przewoźnika" z którego usług z pewnością jeszcze skorzystamy...

Hotelu  nie można było "przeoczyć". Podświetlana na kilka zmieniajacych sie kolorów ściana przy wjeździe nie pozostawiała watpliwości. Po czterdziestu minutach jazdy z lotniska,byliśmy na miejscu...

...personel odbiera onasze bagaże i wskazuje droge do recepcji i...i to wszystko !!! A gdzie powitalny drink,schłodzony ręczniczek,itp !!! Jednym słowem powitanie...lipa. Basia patrzy na mnie..."TO napewno pięć gwiazdek"!??? Co mam powiedzieć,tak było napisane...

Równie zaskakujaca jest Recepcja. Wyglada jak...stare bramki na autostradzie lub stanowiska na lotnisku gdzie oddajemy bagaże ; )

fotke robiłem innego wieczoru. W dniu przybycia była bardziej oświetlona ; ) Dodatkowo,tuż obok trwa wieczorny "entertajnment". Jest tak głośno że domyślam się co mówi recepcjonista. No nie,poczatek pobytu..."rewelka" ; )))

Na szczęście "całość meldunkowa" przebiega szybko i sprawnie. Dostajemy pokój "na parterze",mieliśmy nadzieję na pięterko,trudno. Umyślni zabieraja bagażę a my ruszamy ich śladem. Nagle,"w tył zwrot",zostaliśmy "otagowani" ale nie dano nam kluczy od pokoju !!! Wracamy do recepcjonisty tłumacząc że "nie mamy pokojowych kluczy". I tu pierwszy,ale nie ostatni,"pozytyw". Okazuje sie że mały tag zawieszony na kolorowym sznureczku to nie tylko "hotelowa przynależność" ale...klucz do drzwi. Pierwszy raz zetknęliśmy sie z taka formą "otwierania " i powiem Wam że jest rewelacyjna. Odpadło "nieśmiertelne" pytanie zadawane przy wyjściu: "a klucze wziąłeś" !??? ; )

...docieramy do pokoju. Nie ma w nim "ochów -achów" ale jest to co niezbędne. Niestety,za wyjatkiem szlafroków i łapci : ( Niezłym patentem było podświetlenie łóżka. I to nie tylko ze względu na "klimacik" ; ) Poświata była na tyle mała iż nie przeszkadzała w spaniu ale na tyle duża że mozna było poruszac się tak po pokoju jak i łazience bez konieczności "odpalania" świateł głownych...

telewizor był ale z PRL-owska jakościa obrazu progeamów telewizyjnych ; ))

o łazience najłatwiej powiedziec że...była ; )

tak czy inaczej,dziwna "ta piątka".Jak sie okaże to były pierwsze "koty za płoty".Potem "karaibski klimacik" zrobił swoje...

Jutro,obejdziemy hotel "za dnia'...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 5 godzin 1 min temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

No jestem ciekawa samego hotelu bo przez moment przy ostatnim wyjezdzie do Dominikany też braliśmy go pod uwagę ale ostatecznie wyladaowalismy w innej częsći Yes 3 teraz przynajmiej się dowiem czy to dobry wybór był))

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

..."częśc mieszkalna" hotelu to mini-bloczki może nie tyle "w zieleni tonące" co...zielenią otoczone ; )

rzecz jasna,"musiało być" i SPA...

okolice "Lobby" to sklepiki itp.

obok sklepików kluby i kasyno...

tam również znajdowało sie "pomieszczenie z bankomatem". Tu wtręt,otóż na jego (bankomatu) wyświetlaczu całe menu było TYLKO hiszpańsko języczne !!! Prosta wypłata urastała ,z poczatku, do losowego wybierania pozycji zanim bankomat się wyłaczy. Pietnaście sekund bez naciśnięcia czegokolwiek powodowało przejście maszyny do stanu poczatkowego ; ) I jeszcze coś,chcieliśmy pobrać "drobne pieniadze" aby mieć kaske "na tipy" itp. Gdy zapodalismy wypłate "200 peso" to opłata za tranzakcję wyniosła...300 peso ; ))))

okolica lobby wieczorkiem...

wspomniałem na poczatku "o zieleni". Była..."tropicowo typowa" ; )

i najważniesze z ważnych. kokosowe palmy. Bez nich wakacje są..."wakacji namiastką" ; )))

jutro,"czas basenowy" ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap