,


 

 

 



Irlandia

375 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 4 godziny 13 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Ta strona bardziej  fajna Biggrin

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 15 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...wspomniane śniadanko. Tu wtręt: gospodarze w B&B (zawsze i wszędzie !!! ; ),pytają o rodzaj sniadania jakie maja zasewrować. Kontynentalne czy irlandzkie !??? Czasem,a tak było tym razem wypałnia sie kartę na której "tikujemy" co chcemy "na stole" znaleźć. Czy pijemy kawe,herbatę,sok. Czy życzymy sobie płatki,musli itp. 

My "zawsze i wszędzie" (w Irlandii) wybieramy śniadanko na styl lokalny (irlandzki). Raz że je naprawde lubimy,dwa po takim jedzeniu jestesmy w stanie "przetrwać do obiadu" bez uczucia "ssania w żołądku" ; )

"Odnaleziona" fotka "Seafood Chowder" z dnia wczorajszego i "dzisiejsze"śniadanko...

Po posiłku szybkie pakowanko,czas ruszać dalej. Jeszcze tylko "kilka pytań" o "Clifden Castle" który chcemy zobaczyć, wymiana pożegnalnych grzeczności i...bye,bye ; )

Dojazd do zamku to niespełna piętnaście minut po,jaka ulga, "opustoszałej niedzielnie drodze".

Samochód należy zostawić przy bramie i dalej pieszo ,szutrowa drogą. Wstęp wolny...

widoczki "poboczne" w drodze do zamkowych ruin...

pierwsze widoczki zamku...

im bliżej,tym "dokładniej" ; )

dosłownie kilka słow o zamku. Zbudowany na poczatku dziewietnastego wieku przez lokalnego Landlorda,niejakiego John D,Arcy.  Tenże,"miał łeb do interesów" i w szybkim tempie dorobił sie znacznej fortuny. Nie należał do osobników typu "kutwa" ale znaczną częśc majatku przeznaczył na rozwój okolicznych miasteczek w tym głównie Clifden do którego doprowadził wodę,skanalizował i zelektryfikował. 

Niestety,jego "synalek" był przeciwieństwem ojca. W równie szybkim czasie roztrwonił odziedziczona fortunę na domiar złego zadłużając posiadłość. Ziemię rozparcelowano na spłatę długów. A zamek "dostał" czteroosobowy nazdór. Ludzie ci,wykorzystali możliwości jakie nadawało im prawo i ograbili zamek z wszystkiego "co dało sie wynieść". Rozebrano dach i podłogi. Po tym "zabiegu" obiekt bardzo szybko popadł w ruinę. Taki stan trwa do dziś : (

Po "zamkowych wnętrzach; można chodzic bez przeszkód. Skorzystalismy z tej możliwośći...

ostani "rzut okiem" i wracamy na parking. Tak sobie myslę,"Jak wygram w Euromilion",to Go kupię" ; ))

czas się zbierać aby odwiedzić najwiekszą ,lokalna atrakcję,"wzniesioną ludzką ręką" Opactwo Kylemore...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 15 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...Kylemore Abbey pokażę jedynie "z daleka". Dlaczego,powody sa trzy. Po pierwsze,juz tam byliśmy i wiemy co znajduje sie w środku ; ))

Po drugie, w czasach pandemicznych, nie ma możliwości indywidualnego zwiedzania. "Chetni do eksploracji" zbierani sa w grupy i obwożeni oraz oprowadzani. Ten typ zwiedzania absolutnie nam "nie służy".

I po trzecie,najwazniejsze, aby obejżec całośc potrzeba około dwóch godzin. Tak nas ponformowano. Nie chcielismy poświecać w tym miejscu az tyle czasu...

Z informacji bardzo skróconych. Opactwo było wpierw...zamkiem. A dokładnie "domem rodzinnym". Niestety histora "obejścia" nie ma"happyend,u".

Z wdzięczności (i miłości !!!) dla swej żony niejaki Mitchell Henry postanawia wznieśc "w sercu Connemara,y" dom który zachwyci i zadziwi wszystkich.Owa niewiasta "zasiała w duszy" Mitchell,a otwartośc na wartości wyższe niz "mamona i dobra doczesne". Margaret,tak miała na imię, uczuliła go na "los człowieka" i piękno otaczającego świata. 

Niestety, biedaczka zmarła nie doczekawszy końca budowy a zdruzgotany i zgorzkniały małżonek przestał interesowac się budowa zamku. Posmierci pochowano go obok ukochanej w pobliżu małej kaplicy. Po I-wszej wojne światowej,gdy Irlandia odzyskała niepodległość podarowano posiadłość (zamek i ziemie) siostrom z zakonu Benedyktynów które utraciły swój klasztor w mieście Ypres (Belgia) na skutek działań wojennych...

Stąd nazwa obiektu "Abbey" (klasztor) a nie "zamek" Kylemore...

fotki,od "najdalszej do najbliższej"...

wybywamy spod "zamku" do Parku Narodowego Connemara...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 8 minut 9 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

ślicznie z tymi wodnymi odbiciami

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap