Indie na bogato czyli nasz sposób na Delhi, Agrę, Radżastan i Goa

224 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Mika
Obrazek użytkownika Mika
Offline
Ostatnio: 4 lata 7 miesięcy temu
Rejestracja: 19 mar 2014
Indie na bogato czyli nasz sposób na Delhi, Agrę, Radżastan i Goa

Piękny, kolorowy Radżastan marzył mi się od dzieciństwa niemal. Zachwycona byłam, odkąd pamiętam, przepięknymi bogato-zdobionymi pałacami  maharadżów i niesamowitymi świątyniami. 

Powoli dorastałam do tego kierunku, pomalutku klarowało mi się co i w jaki sposób chciałabym zobaczyć.

Trafiła się promocja latem ubiegłego roku, Turkish sprzedawał bilety po 1300 zł do Bombaju, z Warszawy, w dodatku w terminie naszych świąt wielkanocnych, a my lubimy w tym czasie wyjeżdżać, więc jak tu było nie skorzystać…  Dzieciakom urwalismy 3 dni szkoły i dzięki temu uzyskalismy 11 pełnych dni.

Bałam się tych Indii, tym co tam zastaniemy, żeby nie było zbytniego szoku, żeby złe emocje nie wzięły góry. Nawet może nie o siebie się tak bałam, gdyż od pewnego czasu poczułam że „dojrzałam” do kierunku, jednak martwiłam się o pozostałą część załogi, głównie o najmłodszych, bo mimo, że ich uprzedzałam - o realiach indyjskich, to obawiałam się, że może to być dla nich wieeeeelki  szok.

Ja w końcu sporo przeglądałam relacji, zdjęć z tamtych stron i wiedziałam na co możemy liczyć… czego się spodziewać na miejscu… czyli że obok pięknych świątyń, pałaców, przyrody, zobaczymy ogromną biedę, żebrzące dzieci i kosmiczny brud, smród, pomyje na ulicach i krowie placki… takie przecież są Indie…

Nastawiałam ekipę na to wszystko, tłumaczyłam, że to my będziemy u nich gośćmi, że to my musimy się dostosować do nich i do tamtejszych realiów, że nie możemy marudzić, narzekać, kręcić nosem, pokazywać, że coś się nam nie podoba, że tam nie jest gorzej, przez to że jest inaczej....

Rzeczywistość okazała się mniej brutalna niż się spodziewałam, a całe nasze obawy niepotrzebne!… Może to głównie dzięki temu jak zaplanowałam tą podróż??? Miało być przecież pod hasłem „Indie na bogato”, czyli bez żadnych podróży lokalnymi pociągami czy autobusami, bez tanich hotelików, bez jedzenia z ulicznych stoisk, bez odwiedzania slumsów czy bazarów… I tak było!  To chyba jednak były „Indie widziane trochę przez różowe okulary”… wiem, wiem… zaraz ktos powie, że nie poczuliśmy „prawdziwych Indii”, jak plecakowicze; wsiadając do taniego pociągu, a potem śpiąc w wynajętym pokoju u Hindusa na kanapie…, załatwiając się w podwórzu, bez bieżącej wody…. ale na pierwszy raz, z dziećmi (jedno 11 letnie), takie właśnie Indie w wersji „lajt” chyba były akurat dla nas w tej chwili najlepsze.

Mamy dzięki temu same pozytywne odczucia i wspomnienia, cała nasza ósemka wróciła wręcz zakochana w Indiach, dzieci zachwycone, nie zrażone, podobało się młodym, mimo że dla nich tym razem nie było żadnych atrakcji, żadnego "extrim", bez parków rozrywki, bez żadnych zwierzaków, ani innych temu podobnych zachęt.

Po takim delikatnym „indyjskim rozruchu”, sądzę, że kiedyś pojedziemy na bardziej hardcorowe zwiedzanie, bo mamy wieeeelki niedosyt, bo jak zawsze, było za krótko, za mało i oczywiście mega intensywnie.

Nasz plan:

Dzień 1. Delhi, po przylocie zwiedzanie Swaminarayan Akshardham, Lothus Temple, nocleg Eros Hotel.

Dzień 2. rano wyjazd do Agry. Przejazd 210 km (ok..2h40min) Zwiedzanie: Taj Mahal, Agra Fort. Nocleg hotel Atulyaa Taj.

Dzień 3. rano przejazd do Jaipur, 240 km 4 godz. Zwiedzanie: Fort Amber, City Palace, Pałac Wiatrów, Monkey (Hanuman)Temple, Nocleg hotel Umaid Bhawan Heritage Style

Dzień 4. Rano przejazd do Ranakpur, 360 km. (5,5 godz.). Zwiedzanie Jain Temple. Nocleg Fateh Bagh

Dzień 5. Przejazd do Udaipur (indyjskiej Wenecji), 90km (1,5 godz). Zwiedzanie: Pałac miejski (City Palace), na brzegu jeziora Pichola,  Lake Palace, Ahar Mahasatia, nocleg Chunda Palace

Dzień 6 przelot rano na Goa, przez Bombaj, od 13.00 na plaży. Hotel Taj Exotica

dzień 7. Goa, plaże

Dzień 8. Goa plaże, wycieczka

Dzień 9. Goa plaże + wieczorny przelot do Mumbai (Bombaj). Nocleg hotel Bawa International.

Dzień 10. wylot do Polski

Przez pierwsze 5 dni opiekował się nami, woził nas przez cały czas; począwszy od lotniska przez wszystkie atrakcje, restauracje, hotele, aż do ostatniego hotelu w Udaipur, nas nasz wspaniały kierowca Pradeep. Naprawdę dbał o nas niesamowicie, był naszym dobrym duchem. Na każdym kroku otrzymywalismy porady i wskazówki, gdzie kto będzie próbował nas na co namówić, czego unikać, czego nie zabierać do świątyń, bo nas nie wpuszczą, gdzie zjeść, gdzie kupić oryginalną butelkową wodę, a nie jakąś uzupełnianą podejrzaną podróbkę, gdzie do toalety itp.

Byliśmy faktycznie wyniańczeni przez niego jak dzieci i dzięki temu nie spotkało nas żadne rozczarowanie (oprócz pierwszego dnia… ale o tym zaraz), nie dopadły żadne poważne problemy żołądkowe ani inne kłopoty.

Rozczarowanie było jedynie w obrzydliwym Delhi, w którym na szczęście spędzilismy jedno, jedyne popołudnie i noc. Reszta... BAJKA!!!! No może zawód też poczuliśmy w Agrze... ale o tym za chwilę...

Szukając kierowcy/busa, bo nasza ekipa liczyła 8 osób, dostałam bardzo duzo ofert na maila. Rozesłałam wiele zapytań, jak zawsze, ale nigdy nie dostałam tak zróżnicowanych propozycji...

Wybraliśmy firmę ze strony www.indiabycaranddriver.com Naprawdę polecam!!!!!! Za 5 dni objazdu, z kierowcą, jego pomocnikiem, ich noclegami, paliwem na ponad 1.000 km, opłatami za autostrady, parkingi, za wszystko, za naszą czwórkę, po podziale na rodzinę, wyszło ok. 1.000zł.

Mieliśmy oferty nawet ponad 5 x droższe... naprawdę, za busa za 5 dni chcieli w przeliczeniu 11.000... chore, ale i tak było... Mieliśmy ofertę też nieco tańszą, za 1.800zł za busa, czyli po 900zł za rodzinę, ale jakoś tamci z maili wydali się fajniejsi i ich wybraliśmy.

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Yahoo pierwsza ofkorsYahoo

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Clapping Biggrin

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 19 lut 2015

I ja się zgłaszam Yahoo 

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 24 gru 2013

Już miałam jechać ale odpuściłam także chętnie poczytamWink

basia35

Mika
Obrazek użytkownika Mika
Offline
Ostatnio: 4 lata 7 miesięcy temu
Rejestracja: 19 mar 2014

na zachętę parę zdjęć, żeby nie było tak sucho Biggrin

Delhi, pikniki na śmieciach w parku Shok

Agra:

Jaipur świątynia małp:

Jaipur Fort Amber

Jaipur City Palace

Jaipur Wind Palace

Ranakpur i najcudowniejsza świątynia, która powaliła nas na kolana!!!!!!

Udaipur i poranna joga na cmentarzu maharadżów

Udaipur, rejs po jeziorach i pałace na wodzie

piękne hotele

przyjazne zwierzaczki - święte, hołubione przez człowieka  małpy

wszechobecne święte krowy

pyszne jedzonko

występy jednego z naszych młodzieńców, tany tany na animacjach hotelowych

śmieci też były i na nich święte krowy się pasały...

a na deser palemkowe Goa, nawet czyste, przyjazne i pachnące

a dla Pań przewidziane też atrakcje, niebylejakie... zaznaczam, to żaden z naszych uczestników wycieczki.....

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 lata 1 miesiąc temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Zajawka mnie powaliła Wacko Super Good

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 9 godzin 23 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Mika,

ale fajne te twoje Indie, Umieram z ciekawości , opowiadaj Preved

No trip no life

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

YahooNO jak na bogato to i ja jestem, nasze Indie robicie " tam poprzednio byliśmy i trochę teraz" tym razem Goa, najwspanialsze moje wakacjeYahoo i urodziny DZ i Walentynki Dla  mnie naj naj miejsce Yahoo Czekam na Twoją relację

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Żelek
Obrazek użytkownika Żelek
Offline
Ostatnio: 5 lat 6 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jak na bogato to ja wracam Yahoo Mika...ja Cie prosze-wspomnij cos o wiazach Yes 3 bo ja na ten rok Bombaj o Goa miałam rozpracowane ale powiem szczerze ,za tak nas z tymi wizami wnerwili(ze poznosili prawie wszystkim tylko nie nam i zekomo jeszcze jakies utrudnienia),że odpuściliśmy,......a juz hotele miałam pobukowane Yes 3

Aga_
Obrazek użytkownika Aga_
Offline
Ostatnio: 4 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 22 lis 2013

Nie pierwsza, nie ostatnia- jestem Dance 4

Kolory na Twoich zdjęciach zawsze mnie "powalają na łopatki" Pięknie się zaczyna Dance 4

Strony

Wyszukaj w trip4cheap