Piotrków i Sulejów

8 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 50 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020
Piotrków i Sulejów

Kilka lat temu, jadąc do Częstochowy zatrzymaliśmy się na chwilę w Piotrkowie Trybunalskim. Miasto spodobało nam się na tyle, że kilka tygodni później wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę z Warszawy, podczas której ponownie odwiedziliśmy Piotrków i zajechaliśmy również do położonego w jego pobliżu Sulejowa.

Piotrków Trybunalski

Choć osady słowiańskie w okolicach dzisiejszego Piotrkowa istniały już w VII wieku, to pierwsza historyczna wzmianka o miejscowości pochodzi z dokumentu księcia Leszka Białego (~1184-1227), wydanego dla opactwa cystersów w Sulejowie w 1217 roku. W II połowie XIII wieku Piotrków został włączony do Księstwa Sieradzkiego (Ducatus Siradiae). W ostatniej dekadzie tegoż stulecia, Piotrków uzyskał prawa miejskie. Za panowania króla Kazimierza III Wielkiego (1310-1370) spisano tzw. statuty wiślicko-piotrkowskie, stanowiące kodyfikację praw dla Małopolski (statuty wiślickie) oraz dla Wielkopolski (statuty piotrkowskie). Były to jedne z pierwszych w Polsce regulacji prawotwórczych. Statut wielkopolski został wydany w obecności arcybiskupa gnieźnieńskiego, prałatów, możnowładców i szlachty na wiecu ustawodawczym w Piotrkowie w latach 1356-1362. W latach 1442-1628 Piotrków był miejscem odbywania synodów prowincji gnieźnieńskiej. Tu w roku 1467 ratyfikowano II pokój toruński, a w dwa lata później wielki mistrz krzyżacki Heinrich VI Reuss von Plauen (?-1470) złożył hołd lenny królowi Kazimierzowi IV Jagiellończykowi (1427-1492).

W roku 1493 odbył się w Piotrkowie pierwszy sejm walny, uznawany za początek parlamentaryzmu polskiego. W kolejnym stuleciu w mieście odbywały się następne sejmy oraz zjazdy generalne i prowincjonalne szlachty polskiej. W roku 1578, za panowania Stefana Batorego (1533-1586) utworzono w Piotrkowie Trybunał Koronny dla Wielkopolski (Iudicium Ordinarium Generale Tribunalis Regni). Sądzili w nim reprezentanci szlachty (26 deputatów) i duchowieństwa (6 deputatów). Stąd też nazwa miasta wzbogaciła się o przydomek "Trybunalski".

W czasach "potopu szwedzkiego" (w latach 1655-1657) oraz podczas III wojny północnej (w 1702 roku) Piotrków był zajęty przez wojska szwedzkie. W wyniku II rozbioru Rzeczypospolitej w roku 1793 miasto dostało się pod panowanie pruskie, zaś w okresie napoleońskim, w latach 1807-1815 należało do departamentu kaliskiego Księstwa Warszawskiego. Postanowienia kongresu wiedeńskiego włączyły Piotrków do Królestwa Polskiego. Kilka lat po upadku powstania styczniowego władze carskie utworzyły gubernię piotrkowską, w skład której wchodziły m. innymi Łódź, Częstochowa i Zagłebie Dąbrowskie. W czasie I wojny światowej miasto początkowo kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk, ostatecznie w grudniu 1914 roku zajęły je wojska austriackie, które okupowały je do końca wojny.

W niepodległej II Rzeczypospolitej Piotrków Trybunalski wszedł w skład wojewówdztwa łódzkiego. Po wybuchu II wojny światowej miasto było kilkakrotnie bombardowane, a po stoczonej pod nim bitwie, zostało 5 września 1939 roku zajęte przez oddziały Wehrmachtu. W czasie okupacji hitlerowskiej właśnie w Piotrkowie już na przełomie września i października 1939 roku utworzono pierwsze w Europie getto dla ludności żydowskiej. Zostało ono zlikwidowane jesienią 1942 roku, a ok. 20 tys. osób zostało wywiezione do obozu zagłady w Treblince. Pozostałe, tzw. "małe getto", liczące ok. 3500 mieszkańców zostało zlikwidowane w 1944 roku. 18 stycznia 1945 roku Piotrków został zajęty przez oddziały Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. W latach 1975-1999 miasto było siedzibą województwa.

-----

Zabytkowy dom przy ulicy Garncarskiej, mieszczący plebanię piotrkowskiej fary p.w. św. Jakuba Apostoła.

Stara pompa i fragment dawnych murów miejskich przy ulicy Garncarskiej. Mury miejskie otaczające gród piotrkowski zaczęto budować w XIV wieku, za panowania króla Kazimierza III Wielkiego, a ukończono dzięki fundacji królowej Jadwigi Andegaweńskiej (1374-1399) na początku następnego stulecia. Do dziś zachowały się jedynie ich trzy krótkie fragmenty.

Kościół farny p.w. św. Jakuba Apostoła przy ulicy Krakowskie Przedmieście. Jest to najstarszy kościół Piotrkowa.Murowany, wybudowany w stylu romańskim w końcu XII wieku, przebudowany w stylu gotyckim. Obecny jego wygląd pochodzi z przełomu XIV i XV wieku. W latach następnych uzupełniony został nowymi kaplicami. Kościół jest oszkarpowany, z węższym i niższym prezbiterium zamkniętym wielobocznie. W nawie i prezbiterium istnieją do dzisiaj pochodzące z początku XVI wieku gwiaździste sklepienia, oddzielone ostrołukowo. Wieża kościoła ma siedem kondygnacji, jest wysoka na 55 m i pochodzi, podobnie jak cały kościół, z przełomu XIV i XV wieku. Jest nakryta barokowym hełmem. W 1965 roku ankrowano mocno rysującą się wieżę i wciągnięto na nią dzwon "Jakub". W tym samym roku przyozdobiono świątynię polichromią. Jest to kościół orientowany, jednonawowy z węższym i niższym, wydłużonym prezbiterium wielobocznie zamkniętym. Ołtarz główny kościoła pochodzi z I połowy XIX wieku. Umieszczono w nim obraz autorstwa Marcina Czarnego, ucznia Wita Stwosza (~1448-1533), przedstawiający Zaśnięcie NMP i pochodzący z ok. 1510 roku. Podarowała go królowa Bona Sforza d' Aragona (1494-1557). Obraz ten został przemalowany w początkach XVII wieku. W ołtarzu znajdują się również obrazy: Męczeństwo św. Jakuba i Ecce Homo z 1875 roku. Kościół posiada 4 ołtarze boczne z ornamentami rokokowymi z połowy XVIII wieku. W nich znajdują się obrazy: św. Antoniego, Świętej Rodziny z XVIII wieku i św. Stanisława Biskupa Męczennika z 1878 roku. W piotrkowskiej farze w XVII i XVIII wieku odprawiane były uroczyste nabożeństwa inaugurujące obrady wszystkich sejmów koronnych, a potem, aż do roku 1792 - uroczyste inauguracje sesji Trybunału Koronnego.

Budynek parafialny i figura NMP przy kościele farnym p.w. św. Jakuba Apostoła.

Kamienica na rogu ulic Krakowskie Przedmieście i Pijarskiej.

Ulica Pijarska na Starym Mieście z widocznym kościołem o.o. jezuitów p.w. św. Franciszka Ksawerego.

Na zjeździe generalnym, zwołanym do Piotrkowa przez króla Jana I Olbrachta (1459-1501) w styczniu 1493 roku, nastąpiło ostateczne ustalenie kształtu parlamentu polskiego z podziałem na Izby Senacką i Poselską. Te wydarzenia powodowały, że Piotrków był w tym okresie drugą - polityczną stolicą królestwa. W widocznym na zdjęciu budynku przy ulicy Farnej mieści się Instytut Badań nad Parlamentaryzmem. Jego powołanie jest wspólną inicjatywą władz Piotrkowa, działającej w tym mieście filii Akademii Świętokrzyskiej oraz Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicznej z Łodzi.


Budynek dawnego Collegium Novum oo. pijarów i jezuitów z XVIII wieku. Obecnie mieści się tu I LO im. Bolesława Chrobrego. Przed wejściem do tego liceum (zwanego również trybunalskim Collegium Novum) ustawiono pomnik Mikołaja Kopernika (1473-1543). Został on odsłonięty w 1973 roku, a jego autorką jest Ludwika Kraskowska-Nitschowa (1889-1989). Sama postać siedzącego Astronoma, wykonana z brązu, ma wysokość 1,8 m. Cokół rzeźby jest betonowy z granitową okładziną. Pomnik wybudowano w czynie społecznym. Harcerze i młodzież szkolna zajęli się zbiórką metali potrzebnych do odlewu. Pracownicy Piotrkowskiej Fabryki Maszyn Górniczych PIOMA wykonali bezpłatnie odlew posągu, zaś piotrkowianie mieszkający w stolicy pozyskali projekt rzeźby. Pomnik cieszy się szczególną sympatią szkolnej braci. Niepisaną tradycją szkoły jest to, że co roku młodzież po zdaniu matury nie zapomina o pamiątkowym zdjęciu z Astronomem. 


Kościół o.o. jezuitów p.w. św. Franciszka Ksawerego. Pierwszymi jezuitami, którzy stanęli na piotrkowskiej ziemi, byli św. Piotr Kanizy (właściwie - Pieter de Hondt; 1521-1597) oraz Dominik Mengino, którzy przybyli tu w listopadzie 1558 roku, by uczestniczyć w Synodzie Piotrkowskim jako teologowie legata papieskiego, biskupa Luigi Lippomano (1500-1559). Na stałe jezuici związali się z Piotrkowem dopiero sto lat później. Od 1651 roku dojeżdżali tu z Rawy Mazowieckiej, by głosić kazania i spowiadać w kościele farnym. Dopiero w 1677 roku, przy obecnej ulicy Pijarskiej, zakonnicy otworzyli w Piotrkowie własną placówkę duszpasterską, na którą składały się drewniana kaplica i budynek mieszkalny. W 1695 roku poświęcono kamień węgielny pod budowę kościoła. W planach była również budowa szkoły, ale różne trudności, w tym "potop szwedzki", przemarsze wojsk saskich i moskiewskich, wreszcie kolejne zarazy, bezustannie opóźniały realizację zamierzeń. W 1701 roku wznowiono prace murarskie przy kościele. W 1706 roku jezuici otworzyli szkołę średnią, następnie studia wyższe: w roku 1709 filozofię, a w 1723 - kurs teologii dla kleru diecezjalnego. W roku 1716, dla zaopatrywania mieszkańców miasta w leki, przy furcie klasztornej założono aptekę. Latem 1731 roku pożar zniszczył kolegium i zaledwie cztery lata wcześniej konsekrowany kościół. Na zgliszczach kamieniczek przystosowanych do potrzeb szkoły pobudowano teraz jeden piętrowy budynek, nazwany później "kolegium starym". W cztery lata po pożarze, z fundacji prymasa Teodora Andrzeja Potockiego (1664-1738) powstał konwikt szlachecki, a w 1754 roku, w odpowiedzi na stale zwiększającą się liczbę uczniów, rozpoczęto budowę "kolegium nowego". W 1733 roku dokonano ponownej konsekracji odbudowanej po pożarze świątyni. W roku tym doszło wszakże do kasaty zakonu. Piotrkowska świątynia przeszła w ręce pijarów. W 1918 roku jezuici powrócili na 9 lat do Piotrkowa, a w roku 1945 - na stałe. Na zdjęciach, w ołtarzu głównymwidoczny jest otoczony kultem obraz Matki Bożej Trybunalskiej (nazywanej także Matką Pocieszenia). Obraz, namalowany przez nieznanego włoskiego artystę w XVI wieku, został w 1580 roku ofiarowany Trybunałowi Koronnemu, powołanemu w Piotrkowie przez króla Polski Stefana Batorego. Początkowo znajdował się w kościele farnym. W czasie dawnych posiedzeń Trybunału przenoszony był do kaplicy sądowej. Po 1792 roku obraz znajdował się w archiwum Trybunału w ratuszu. W 1829 roku, staraniem o.o. pijarów, obraz został przeniesiony do kościoła o.o. jezuitów p.w. św. Franciszka Ksawerego, który stał się Sanktuarium Matki Bożej Trybunalskiej. Sanktuarium jest powszechnie uznanym miejscem modlitwy za tych, którzy sprawują władzę. Obraz Matki Bożej Trybunalskiej 26 maja 2006 roku ukoronował papież Benedykt XVI podczas mszy świętej na placu Piłsudskiego w Warszawie. Kościół p.w. św. Franciszka Ksawerego zbudowany jest w stylu późnego baroku. Składa się z prostokątnej i trzyprzęsłowej nawy głównej zakończonej półkolistym prezbiterium oraz z naw bocznych utworzonych każda z trzech kaplic połączonych wąskimi przejściami. Freski na suficie prezbiterium i w nawie głównej przedstawiają chwałę św. Franciszka Ksawerego, natomiast obrazy w małych owalach są portretami świętych i świątobliwych Towarzystwa Jezusowego. Między innymi widzimy tu Piotra Skargę (1536-1612), Wojciecha Męcińskiego (1598-1643) i Piotra Stanisława Dunina (1635-1704). Kościół jest najcenniejszym pod względem artystycznym zabytkiem architektonicznym Piotrkowa. Harmonijnie łączy on cechy baroku i rokoka, architekturę z rzeźbą, malarstwem i wyposażeniem wnętrza. Wnętrze kościoła jest bogato zdobione, szczególnie zasługuje na uwagę barokowa polichromia Andrzeja Ahorna i Jana Raynera oraz bogato złocone ołtarze.



Rynek Staromiejski. Choć układ urbanistyczny Starego Miasta sięga początkami średniowiecznej lokacji miasta, to zabudowa jest późniejsza. W rynku i w jego okolicach można obejrzeć około 140 zabytkowych kamieniczek. Po pożarze z 1835 roku wiele domów przebudowano w stylu klasycystycznym. Choć wiele domów przebudowano po pożarze w 1835 roku, to w niektórych zachowały się sklepienia kolebkowe, ślady podcieni, sklepione piwnice, sienie i belkowane stropy.

Ulica Szewska. Przy ulicy tej mieści się restauracja "Hospoda Voják Švejk", serwującą specjały kuchni naszych południowych sąsiadów. Wnętrze lokalu zdobią liczne zdjęcia i gadżety nawiązujące do czasów c-k Monarchii, w tym portret Jego Cesarskiej Mości Franciszka Józefa I (1830-1916).


Ulica Rwańska na Starym Mieście. Na zdjęciach widoczny jest kościół ewangelicko-augsburski. Barokowy kościół został zbudowany przez oo. pijarów w latach 1689-1718, obok kościoła zbudowany został klasztor, który spłonął w 1786 roku podczas ogromnego pożaru Piotrkowa. Zmusiło to zakonników do przeniesienia się do budynków po skasowanym klasztorze jezuitów. Ostateczna przeprowadzka nastąpiła w 1788 roku. W 1797 roku prymas Ignacy Krasicki (1735-1801) po uprzedniej zgodzie papieża przekazał kościół ewangelikom. W tym samym roku doszło najprawdopodobniej do zdjęcia święceń z kościoła oraz wyniesienia z podziemi szczątków pochowanych zakonników pijarskich. Jednocześnie ewangelicy przystąpili do odpowiedniego przystosowania świątyni na potrzeby luterańskiego kultu. Funkcję świątyni ewangelickiej kościół pełni do dziś. Kościół jest też ważnym miejscem w życiu kulturalnym Piotrkowa ze względu na odbywające się w nim koncerty.

Wyjście z ulicy Rwańskiej na Rynek.

Zespół klasztorny dominikanek na Starym Mieście. W skład zabytkowego zespołu wchodzą: budynek kościoła p.w. Matki Boskiej Śnieżnej, klasztor wsparty o średniowieczne mury miejskie oraz plebania. Fundatorką klasztoru była Katarzyna Warszycka, żona Andrzeja Warszyckiego herbu Abdank, podkomorzego sieradzkiego. Widoczny akademicki kościół p.w. Matki Bożej Śnieżnej został wzniesiony w XVII wieku w stylu wczesnego baroku. Posiada nawę ze sklepieniem kolebkowym z lunetami, na gurtach z XVIII-wieczną dekoracją stiukową. Wyposażenie wnętrza w przeważającej części jest barokowe. Na ścianach wiszą malowidła z XVIII wieku. Od strony północnej do kościoła przylegają dwie kondygnacje dawnej wieży. Kościół oraz budynki dawnego klasztoru dominikanek tworzą razem plan podkowy.

Staromiejskie zakątki.


Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego to barokowy kościół ojców bernardynów usytuowany przy ulicy Słowackiego. Murowany, jednonawowy kościół powstał w latach 1632-1642 z fundacji Floriana Starczewskiego i jego braci - Stanisława (1580-1643), biskupa sufragana płockiego oraz Wawrzyńca (~1580-1641), kanonika krakowskiego. Oprócz fundatorów przy wznoszeniu barokowej świątyni zasłużył się również Andrzej Chociński, kanonik łęczycki oraz Piotr z Pabianic i Franciszek Molski - dwaj następni przełożeni klasztoru. Ozdobiony dwiema wieżami kościół wraz z głównym ołtarzem został konsekrowany w 1642 roku przez Jana Baykowskiego (1590-1651), biskupa sufragana poznańskiego w latach 1626-1650. Cały obiekt klasztorny chroniony był przez mur oraz baszty. W latach 1655-1657 w czasie najazdu szwedzkiego spaliła się jedna z wież i zostało zniszczone sklepienie kościoła. Cały skarbiec świątynny został doszczętnie rozkradziony. Dopiero po pięćdziesięciu latach kościół został ponownie konsekrowany w 1696 roku. W czasie naprawy szkód, wyrządzonych przez Szwedów w kościele stanęły nowe ołtarze: Matki Bożej, św. Anny, św. Franciszka, ołtarz główny oraz św. Michała. Sceny Męki Pańskiej na ścianach prezbiterium pochodzą z lat 1758-1761. Kościół oo. bernardynów, to miejsce, w którym od czterech już prawie wieków otaczany jest kultem cudowny obraz MB Piotrkowskiej. Jego historia sięga początków powstania kościoła. Namalował go diakon z klasztoru oo. bernardynów w Przyrowie. Obraz powstał w 1625 roku i od tamtego czasu znajduje się w bocznym ołtarzu bernardyńskiej świątyni. Tradycja głosi, iż początkowo autor namalował obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem na ręku, na którym główka dzieciątka Jezus czule była przytulona do Matki. Jednakże następnego dnia zauważono, iż główka Dzieciątka Jezus jest odchylona od Matki. Zmiana powstała bez ingerencji malarza. Taki też wygląd obrazu pozostał do dnia dzisiejszego. Wizerunek MB Piotrkowskiej został ozdobiony koronami papieskimi w 2003 roku. Obok kościoła wzniesiono także klasztor oo. bernardynów. Zniszczenia II wojny światowej spowodowały uszkodzenie bramy kościelnej, wieży i nagrobków na cmentarzu przy kościele. W 1959 roku kościół otrzymał nową polichromię pędzla Zygmunta Acedańskiego (1909-1991) i jego żony Ireny Nowakowskiej-Acedańskiej (1909-1983). Otoczenie kościoła zmieniło się w lipcu 1965 roku. Kolumnę św. Antoniego przeniesiono przed główne wejście za prezbiterium kościoła. Przed budynkiem klasztoru umieszczono w fontannie postać Matki Boskiej, wykonaną z kamienia polnego przez mnicha paulińskiego w obozie koncentracyjnym.


Wystawa poświęcona pamięci Prezydenta RP Lecha Aleksandra Kaczyńskiego (1949-2010) przy kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w zespole klasztoru oo. bernardynów.


Ulica Juliusza Słowackiego i kościół oo. bernardynów p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego. Powstanie styczniowe zakłóciło rozwój klasztoru, w którym odbywały się wykłady studium zakonnego w XVIII i XIX wieku. Po powstaniu, w ramach represji, władze rosyjskie skasowały w 1864 roku klasztor. Zakonników wywieziono, kościół został zamknięty, a pomieszczenia klasztorne zostały zamienione na archiwum akt dawnych i gubernialnych, drukarnię i redakcję "Gubernialnych Wiadomości", a później - areszt policyjny. Bernardyni wrócili do klasztoru dopiero w 1922 roku.

Detal jednego z budynków przy ulicy Juliusza Słowackiego.

Budynek Sądu Okręgowego przy ulicy Juliusza Słowackiego. Gmach został wybudowany w latach 1905-1909 i mieścił dawny gubernialny Sąd Okręgowy.

Pomnik Jana Pawła II w Parku Śródmiejskim przy ulicy Juliusza Słowackiego.

Cerkiew prawosławna p.w. Wszystkich Świętych przy ulicy Juliusza Słowackiego. Powstanie parafii prawosławnej w Piotrkowie związane jest z grupą religijną Greków, która przybyła do Piotrkowa z Macedonii w połowie XVIII wieku. Początkowo kult był sprawowany w prywatnym mieszkaniu. Król Stanisław August Poniatowski (1732-1798) zezwolił wówczas na otwarcie w 1778 roku prawosławnej kaplicy p.w. Wszystkich Świętych przy obecnym placu Czarneckiego. Pierwszym proboszczem został Grek, Georgis z Chios, noszący polskie nazwisko Sergułowski. Kaplica ta funkcjonowała aż do 1844 roku. W XIX wieku miarę wzrostu liczby prawosławnych (głównie rosyjskich kupców, urzędników, wojskowych), konieczna stała się budowa cerkwi. W latach 1844-1847 powstała świątynia utrzymana w stylu neobizantyjskim, na planie krzyża greckiego. Autorami projektu budynku byli architekci Marczewski i Andrzej Gołoński (1799-1854). W 1869 roku, po powstaniu guberni piotrkowskiej, przystąpiono do jej rozbudowy wg projektu rosyjskiego architekta Iwana Wasiljewicza Sztroma (1824-1887). Sfinansował ją polski przedsiębiorca i architekt Ignacy Markiewicz (1825-1908). W czasie przebudowy plan świątyni uległ przekształceniu wskutek wydłużenia ramion - z krzyża greckiego stał się krzyżem łacińskim. Od północy, południa i wschodu przesunięto ściany, dostawiono przedsionek, nad którym wzniesiono dzwonnicę z czterema freskami. Nad głównym wejściem znalazła się ikona Chrystusa Zbawiciela. Zmodyfikowano wnętrze świątyni, m.in. wykonując na ścianach nową polichromię i dziewięć fresków. Wstawiono trzy piece kaflowe i wymieniono posadzkę na marmurową oraz ustawiono nowy ikonostas. 9 grudnia 1870 roku budynek został ponownie poświęcony. Ikonostas, wykonany został prawdopodobnie przez Aleksandra Kokulara (1793-1846), a wyposażenie wnętrza cerkwi sprowadzono z Petersburga. 22 kwietnia 2007 roku odbył się w cerkwi uroczysty ingres biskupa-wikariusza Pajsiusza Martyniuka, który został powołany na biskupa wikariusza diecezji łódzko-poznańskiej z tytułem biskupa piotrkowskiego. Cerkiew w Piotrkowie została podniesiona do rangi katedry.

 

Zamek Królewski zbudowany został w latach 1512-1519 przez mistrza Benedykta z Sandomierza na polecenie króla Zygmunta I Starego (1467-1548). Jest to budowla w stylu późnogotyckiej wieży mieszkalnej z cegły i piaskowca, czterokondygnacyjna, przykryta dachem namiotowym pochodzącym z 1670 roku, czyli okresu odbudowy po "potopie szwedzkim". Obecnie jest siedzibą muzeum. Zamek został ulokowany na kopcu ziemnym otoczonym fosą. Nadano mu kształt wieży, którą wypiętrzono ponad okolicę potężnym masywem trzech kondygnacji wspartych na wysokim przyziemiu. Obiekt zaprojektowano na planie prostokąta. Pozbawiony otworów okiennych mur przyziemia, w większości z kamieni polnych, przechodzi w ceglaną, również nieotynkowaną ścianę, ujętą w narożnikach ciosami z jasnego piaskowca. Płaszczyznę ścian organizują obramienia okienne, z jasnego piaskowca, o smukłych, pnących się ku górze laskach, znajdują one przeciwwagę w gzymsach nadokiennych, lekko wysuniętych przed lico ściany, stanowiąc jedyny jej plastyczny element. Potężne trójdzielne okna zamykają optycznie budynek od góry. Architektoniczna dekoracja wnętrz pałacu zachowała się w stanie szczątkowym, dotyczy to reliktów płytek posadzkowych z czerwonego marmuru, ułamków kolorowych kafli piecowych, oraz bogatej kamieniarki obramień okiennych, portali i kominków o stylistyce gotycko-renesansowej, wykonanej przez mistrza Benedykta.

We wnętrzach Zamku Królewskiego mieści się muzeum prezentujące eksponaty związane z historią miasta, a także niewielką ekspozycję etnograficzną.

Pomnik przy Zamku Królewskim upamiętniający 5 wieków parlamentaryzmu polskiego.

Wielka Synagoga przy ulicy Jerozolimskiej została wybudowana w latach 1791-1793 z fundacji Mojżesza Kocyna. Twórcą projektu prawdopodobnie był Dawid Friedlander. W 1854 roku przeprowadzono rozległe prace remontowe, nadając synagodze styl mauretański. Wzdłuż elewacji północnej i południowej dobudowano wówczas babiniec. Po 1868 roku przebudowano elewację zachodnią. Podczas II wojny światowej Niemcy zdewastowali synagogę. W latach 1964-1966 została odbudowana z przeznaczeniem na bibliotekę wojewódzką. Murowany i orientowany budynek synagogi wzniesiono na planie prostokąta. Wewnątrz w zachodniej części znajduje się płytki przedsionek, z którego wchodzi się do głównej sali modlitewnej. Babiniec pierwotnie znajdował się nad przedsionkiem. Po przebudowie z 1854 roku zostały dobudowane babińce wzdłuż elewacji północnej oraz południowej. Orientalny charakter fasadzie głównej oraz elewacjom bocznym nadają spłaszczone łuki, szeroki fryz przesłaniający spadek dachu, wieńczące obramienia, zaakcentowane we wszystkich narożnikach fasady wieżyczki oraz rombowa siatka, która jest skromnym nawiązaniem do wzorów arabskich. W sali głównej na wschodniej ścianie pierwotnie znajdował się bogato zdobiony, wykonany z drzewa gruszy aron ha-kodesz. Po jego obu stronach znajdowały się rzeźbione lwy naturalnej wielkości, stojące na tylnych nogach i podtrzymujące złotą koronę na Torę, a na szczycie orzeł z rozpostartymi skrzydłami. Aron ha-kodesz otaczały rzeźbione postaci cherubinów, gałęzie roślin, na których wisiały instrumenty muzyczne, wzorowane na używanych w Świątyni Jerozolimskiej, inskrypcje hebrajskie oraz liczne motywy roślinne i biblijne. Na ścianach znajdowały się bardzo okazałe polichromie, przedstawiające m.in na ścianie zachodniej znaki zodiaku, Groby Patriarchów oraz Ścianę Płaczu. Ich autorem był Dawid Goldstein z Grocholic. Pozostałe malowidła znajdujące się na ścianach północnej, południowej oraz wschodniej wykonał Dawid Friedlander, zapewne w 1816 roku. Do dziś zachowały się jedynie niewielkie fragmenty polichromii. Obok Wielkiej Synagogi, po lewej stronie na ostatnim zdjęciu, widoczna jest Mała Synagoga, wybudowana w 1781 roku ze środków fundacji Herna Piotrkowera. Od 1793 roku służyła jako bejt ha-midrasz (dom talmudyczny). W głównej sali modlitewnej, pomiędzy czteroma filarami znajdowała się bima. Na wschodniej ścianie zachowały się fragmenty polichromii stanowiące górną część oprawy aron ha-kodesz. Podczas II wojny światowej Niemcy doszczętnie zdewastowali budynek, który przez długie lata pozostawał opuszczony i niszczał. W latach 1964-1966 przeprowadzono rozległy remont i obecnie mieści on bibliotekę dziecięcą.

Teren starego cmentarza żydowskiego obok Wielkiej Synagogi. Stary Cmentarz założono w 1679 roku. Ostatni pochówek odbył się na nim w 1792 roku. W I połowie XIX wieku cmentarz został przeniesiony i na tym miejscu ulokowano nową ulicę. Obecnie znajduje się tutaj skwer za synagogami. Stary cmentarz był miejscem pochówku między innymi rabinów: Hirszi Piotrkowera, jego syna rabina Nosn Nuty, Jankewa Mizurik, całej dynastii Katz, Jehudy Katza, szczycącego się tytułem "Wielkiego Lwa", Efraima Fiszla, Szaula z Przedborza, jednego z dwunastu rabinów, którzy nałożyli ekskomunikę na Jakuba Franka i wielu mędrców i uczonych. Wiele nagrobków było ozdobionych polskim orłem i piękną ornamentyką. W czasie okupacji, Niemcy usunęli macewy z grobów i wykorzystali je do ułożenia chodnika przez cmentarz. We wrześniu 1997 roku w miejscu cmentarza umieszczono pamiątkową tablicę.


Pod koniec XVIII wieku Komisja Bono Ordinis zaleciła władzom miejskim zakładanie cmentarzy poza murami miejskimi. Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego zaczęto lokować cmentarze daleko od centrów. W Piotrkowie nowe cmentarze zostały wytyczone w 1830 roku wzdłuż drogi, którą nazwano później Alejami Cmentarnymi. Cały ten teren za rzeką Strawą otoczono wałem ziemnym i rowami (stąd nazwa pierwszych cmentarzy "okopisko") oraz obsadzono topolami. Do połowy XIX wieku na tym obszarze chowano tylko ofiary epidemii i ludzi biednych. Dopiero wydany w 1850 roku zakaz grzebania zmarłych w mieście doprowadził do uporządkowania tych cmentarzy. Odbyły się publiczne zbiórki funduszy i w 1860 roku wykonano ogrodzenie oraz cmentarne bramy. Na terenie tym znajduje się cmentarz katolicki z kwaterami prawosławnymi i ewangelickimi, oraz grobami żołnierzy niemieckich z okresu I wojny światowej, a także nowy cmentarz żydowski.

Nowy cmentarz żydowski powstał w latach 1791-1792 i należy do najciekawszych zabytków żydowskiej sztuki sepulkarnej w Polsce. Mimo wielu zniszczeń, na powierzchni ponad 3,5 ha do dziś zachowało się około trzech tysięcy nagrobków, zachwycających artyzmem wykonania. Najstarszy nagrobek pochodzi z 1794 roku. Na macewach wyryto inskrypcje w języku hebrajskim, niemieckim, rosyjskim i polskim. Jest tu ohel cadyka Chaima Dawida Bernharda (1758-1858), odbudowany w latach powojennych przez Saula i Roberta Dessau. Na cmentarzu znajdują się także zbiorowe mogiły ofiar Holocaustu. Podczas II wojny światowej Niemcy zdewastowali i zniszczyli znaczną część cmentarza. Niestety, w Piotrkowie byliśmy w sobotę, więc cmentarz był zamknięty. Nie pokażę więc wspomnianych interesujących nagrobków. W zamian, przekażę trochę informacji o historii społeczności żydowskiej zamieszkującej ongiś Piotrków, które pozyskałem z portalu "Wirtualny sztetl". Otóż, Żydzi osiedlali się tu już w XVI wieku. Ten okres zakończył się jednak pogromem, dokonanym przez wojska koronne w kwietniu 1657 roku. Żydzi zostali posądzeni o sprzyjanie i pomoc wojskom szwedzkim, za co życiem zapłaciło blisko 50 rodzin. Na stałe Żydzi osiedlali się na terenie jurydyki starościńskiej od 1679 roku, na mocy przywileju króla Jana III Sobieskiego (1629-1696). Obok Piotrkowa powstała wówczas duża dzielnica, zwana Miastem lub Miasteczkiem Żydowskim. Jeszcze przed "potopem szwedzkim" odnotowano w aktach parafialnych przypadki chrztu osób pochodzenia żydowskiego. W 1840 roku teren Miasta Żydowskiego przyłączono do Piotrkowa Trybunalskiego. Żydzi zajmowali się drobnym handlem i rzemiosłem domowym. W XIX wieku byli też założycielami pierwszych fabryk. W 1928 roku 65% ogółu zarejestrowanych rzemieślników i kupców stanowili Żydzi. W mieście działały liczne żydowskie drukarnie, w których tłoczono Biblię, Talmud, literaturę rabiniczną, dzieła literatury hebrajskiej i żydowskiej. Pierwsza z nich założona została w 1864 roku przez Fajwla Bełchatowskiego i Chaima Frenkla. Właścicielami kolejnych byli m. in. Jakub Cederbaum, Mojżesz Rozensztajn, Abram Markus Horowicz, Joachim Iser Szternfeld. Salomon Blum czy Eliasz Pański. Dzięki znacznej ilości drukarni Piotrków miał również duże tradycje w wydawaniu prasy. Wychodziły tu między innymi: "Głos żydowski", "Unzer Jidisze Sztyme", "Literatur und Leben", "Die Jidisze Sztyme", "Piotrków Jidisze Sztyme", "Piotrkower Weker", "Unzer Zejtung", "Radomer Sztyme", "Tomaszower Wert", "Tomaszower Wochenblat". Piotrkowska gmina żydowska skupiała wielu utalentowanych i wybitnych ludzi. Należeli do nich: Tewele Berliner, znany talmudysta, Eliezer Paczanowski czy Eliezer Urbach, autor dzieła talmudystycznego "Chidusze Ru". Piotrkowscy Żydzi mieli szczęście do wybitnych rabinów. Byli wśród nich: Meir Getz (1685-1732), wybitny talmudysta Chananja Lipe Majzels (vel Hanania Liepmann Miesels), Abraham Cwi Pacanowski (1777-1819), Izaak Kaczka, Eliezer Szulim Morgenstern, Chaim Elizer Waks (1820-1889), Simcha Jair Rosenfeld (1831-1911), Menachem Mendel Temkin (1861-1922), Meir Szapiro (1887-1934). Ostatnim rabinem Piotrkowa był Mosze Chaim Lau. Piotrków gościł szanowanych i słynnych w środowisku żydowskim cadyków. Byli nimi kolejno: Chaim Dawid Bernard (?-1858), Mojsze Brukman (?-1880), Berysz Tornhajm z Wolborza (?-1887) i talmudysta Meier Finkler z Radoszyc (?-1924). Największą renomę zyskał Chaim Dawid Bernard, zwany Działoszynerem. Na miejscowym cmentarzu znajduje się ohel wystawiony mu przez miejscowych Żydów. Ludność żydowska zorganizowała własne szkoły. W 1921 roku do trzech szkół wyznania mojżeszowego uczęszczało w sumie 1.087 dzieci. Funkcjonowały dwie szkoły żeńskie: im. Marii Konopnickiej i im. Berka Joselewicza oraz szkoła męska im. Stanisława Staszica. W 1919 roku powstała Szkoła Ludowa "Herzujan". Działała ona przy Towarzystwie "Tarbut". W Piotrkowie funkcjonowało także Gimnazjum Koedukacyjne Towarzystwa Szkół Żydowskich oraz Szkoła Rzemiosł, działająca przy Towarzystwie Szerzenia Prawa Zawodowego i Rolnego wśród Żydów. W okresie międzywojennym w Piotrkowie działały liczne żydowskie partie polityczne, organizacje i stowarzyszenia: Socjalistyczna Partia Pracy, Bund, Mizrachi, Związek Ortodoksów, Liga Pracującej Palestyny, Towarzystwo Dobroczynności dla Żydów, Zarząd Ochrony im. Grossera, Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej, Ostatnia Przysługa, Ort, Pokój Wiernych Izraelitów, Towarzystwo Żydowskich Szkół Średnich, Żydowskie Towarzystwo Skautowe. Działał także szpital żydowski, funkcjonowały dwie synagogi.Piotrkowscy Żydzi aktywnie działali także w samorządzie lokalnym. Wśród samorządowców wyróżniali się: Jakub Berliner, Mojżesz Feinkind, Aleksander Landsberg, Markus Majeran, Icek Muszyński, Abram Pinkusiewicz, Zelman Staszewski, Załma vel Zelman Tenenberg i Abram Wajshof.Zagładę lokalnej społeczności żydowskiej przyniosły lata okupacji hitlerowskiej. Już w październiku 1939 roku utworzono w Piotrkowie getto żydowskie. Było to pierwsze getto w okupowanej Polsce.Getto piotrkowskie posiadało Radę Starszych. Funkcjonowała w nim policja porządkowa. Szacuje się, że we władzach Judenratu łącznie z policją pracowało około 500 osób. Pierwszym prezesem Rady Starszych był Zalma Tenenberg, aresztowany 5 lipca 1941 roku. Jego miejsce zajął Szymon Warszawski, który został w grudniu 1944 roku deportowany do obozu w Buchenwaldzie. Na początku istnienia getta mieszkało w nim 9.376 osób. Byli to głównie mieszkańcy Piotrkowa. Na przełomie 1939 i 1940 roku zaczęto przesiedlać do getta piotrkowskiego Żydów z Łodzi i miejscowości podłódzkich, a także z Poznania, Gniezna, Bydgoszczy, Nakła, Szubina i Kalisza. Do połowy 1940 roku przesiedlono tutaj 4.770 Żydów. W chwili likwidacji tutejsze getto liczyło ok. 29.000 mieszkańców. Getto piotrkowskie zlikwidowano w dniach 15-21 października 1942 roku. Około 22.000 osób wywieziono do ośrodka zagłady w Treblince. 150 osób rozstrzelano, a dla pozostałych utworzono obozy pracy. Blisko 3.000 osób pozostało do 1944 roku w tak zwanym "małym getcie".

Galeria handlowa "Stary areszt". Jak sama nazwa wskazuje mieści się w miejscu dawnego aresztu. Szkoda, że nie ma tu hotelu, bo można by wówczas opowiadać o nocy spędzonej w areszcie...

Kościół p.w św. Jacka i św. Doroty. Jest to świątynia podominikańska, wybudowana w XV wieku w stylu gotyckim, pierwotnie jednonawowa. W czasie pożaru miasta w 1531 roku kościół spłonął. Odbudowany, ponownie spłonął w 1643 roku, odbudowany i rozbudowany w XVII i XIX wieku przez dodanie naw bocznych i kaplicy MB Różańcowej. Nawa główna z wydłużonym prezbiterium, zamknięta wielobocznie, łączy się arkadami z niskimi nawami bocznymi. Całość opięta jest dobrze zachowanymi skarpami. W czasie przebudowy w XVII stuleciu zmieniono wielkości kształt okien. Sklepienie nawy głównej i prezbiterium - kolebkowe z lunetami, ozdobione stiukami z XVII wieku. Wyposażenie pochodzi z II połowy XVIII stulecia. W podziemiach świątyni - mauzoleum rodziny Bykowskich oraz grobowce ze zwłokami benefektorów i zakonników. Ciekawa pod względem wystroju jest kaplica Matki Boskiej Różańcowej pochodząca z XVII stulecia, stojąca na miejscu południowej części klasztoru. W ołtarzu głównym kaplicy znajduje się XVI-wieczny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem namalowany na miedzianej blasze.

Na ulicy Wojska Polskiego.

-----

Sulejów

Jeśli będziecie w Piotrkowie, zarezerwujcie sobie trochę czasu na odwiedzenie opactwa cystersów w Sulejowie, położonego kilkanaście kilometrów na wschód od tego miasta. Jest to jeden z najwspanialszych zabytków architektury romańskiej w naszym kraju. Początki osady związane są z istniejącą przy przeprawie przez Pilicę komorą celną, zaś rozwój grodu - ze wspomnianym opactwem cysterskim, ufundowanym tu w latach 1176-1177 przez księcia Kazimierza II Sprawiedliwego (1138-1194). Opactwo zostało założone w miejscu, które obecnie nazywa się Podklasztorze. Prawa miejskie Sulejów uzyskał w połowie XIII wieku, potwierdził je Władysław I Łokietek (1260-1333) w 1308 roku. Wielkim wydarzeniem w historii miasta był zjazd, który odbył się tu 20-23 czerwca 1318 roku. Na tym właśnie zjeździe uroczyście przyjęto warunki papieskie i uchwalono wznowienie Królestwa Polskiego. Wystosowano też prośbę do papieża Jana XXII (1244-1334) o wyrażenie zgody na koronację Władysława I Łokietka. W poselstwie do Awinionu w tej sprawie wysłano biskupa kujawskiego Gerwarda (?-1323).

Sulejów położony był przy szlaku handlowym ze Śląska i Wielkopolski na Ruś. W 1410 roku opactwo cysterskie było jednym z miejsc postoju wojsk polskich prowadzonych przez Władysława II Jagiełłę (1352/1362-1434) na pola Grunwaldu. Zniszczenia doznane podczas "potopu szwedzkiego" spowodowały upadek miasta. W 1819 roku skasowano klasztor cysterski, a Sulejów stał się miastem rządowym. Miejscowość zasłynęła z produkcji wapna, które początkowo wypalane było sposobem rzemieślniczym w prymitywnych piecach ziemnych. W okolicach Sulejowa znajdowały się bogate złoża kamienia wapiennego, którego wydobycie i wypalanie upowszechniło się w drugiej połowie XIX wieku. Duża część wapna spławiana była Pilicą do Wisły i dalej do Warszawy i Gdańska. Przemysłowe piece wapiennicze powstały w ostatnim ćwierćwieczu XIX wieku. Po prawej stronie Pilicy rozlokowane były kopalnie kamienia wapiennego. W latach 1870-1927 Sulejów był pozbawiony praw miejskich i został włączony do gminy wiejskiej Łęczno, a od 1912 roku stanowił osobną gminę, ale nadal nieposiadającą praw miejskich. W 1927 roku odzyskał je, co przyczyniło się do jego szybszego rozwoju.Ponowna stagnacja nastąpiła po 1939 roku. W wyniku działań wojennych miasteczko zostało zniszczone w 80%, a podczas wojny i okupacji zginęło ponad 2000 jego mieszkańców.Po II wojnie światowej miasto zostało odbudowane. Dalej głównym zajęciem dla mieszkańców było wypalanie wapna. Przedsiębiorstwa zajmujące się tą działalnością zostały wówczas znacjonalizowane. Funkcjonowały one do czasu przemian ustrojowych, lecz w latach 90. XX wieku, pomimo podjętego programu naprawczego ogłosiły upadłość. Obecny program rewitalizacji Sulejowa nie przewiduje odnowienia wapienników i przywrócenia ich do dawnej świetności choćby dla turystów. W 1986 roku do klasztoru w Sulejowie wrócili natomiast cystersi.

-----

Zespół klasztorny opactwa cysterskiego. Na pierwszym zdjęciu widoczne są dwie baszty w obwarowaniach. Renesansowa baszta, zwana Attykową znajduje się w narożniku północno-zachodnim. Pochodzi ona z połowy XVI wieku. Kamienna na dole, górę ma zbudowaną z cegły i zwieńczoną attyką. Widoczna dalej czworoboczna Baszta Krakowska, pochodząca z początku XVI wieku, została nadbudowana w wieku XVIII. Ma 34 metry wysokości. W przylegających do niej zabudowaniach, mieszczących obecnie hotel, znajdował się browar i spichlerze. Na baszcie był niegdyś umieszczony zegar. Fundacja klasztoru miała miejsce rzekomo w roku 1176, najprawdopodobniej jednak fakt ten miał miejsce kilkanaście lat później. Dokonał jej książę Kazimierz II Sprawiedliwy, sprowadzając zakonników z opactwa Morimond w ówczesnej Burgundii (obecnie w Szampanii) i przeznaczając im ziemie położone nieopodal przeprawy przez Pilicę. Inicjatywę księcia wsparli, także finansowo biskup krakowski Fulko (?-1207) oraz arcybiskup gnieźnieński Piotr Łabędź (?-1198/1199), szczególnie zasłużony opiekun konwentów cysterskich. Legenda o powstaniu klasztoru mówi o polowaniu księcia Kazimierza w porastającej tę okolicę puszczy. Książę miał się podczas pogoni za jeleniem odłączyć od drużyny. Tymczasem nadeszła silna burza. Szukającego - wśród wichury, błyskawic i zacinającego ulewnego deszczu - otuchy w modlitwie księcia dobiegł z nieba głos: "Zbuduj w tym miejscu kościół, a doprowadzę cię do sług twoich". Słysząc to, książę padł na ziemię i przyrzekł spełnić wolę Bożą. Gdy wstał, ujrzał wokół siebie dwanaście lwów, które doprowadziły go do dworzan. Na pamiątkę tego zdarzenia miano umieścić w kościele dwanaście rzeźb lwów. Kazimierz II Sprawiedliwy przekazał cystersom wieś Sulejów, leżącą na szlaku handlowym łączącym północ i zachód Europy z Rusią. We wsi była komora celna, przy której funkcjonował spory targ, zatem posiadłość ta przynosiła niemały dochód. Cystersi dostali od księcia także kilka innych wsi, a leżące nad Nerem wsie Kępa, Mianów, Puczniew, Piotrów i Stefanów przekazał im niezidentyfikowany komes, którego imię jest zapisane jako "Raslaus". Do fundacji klasztoru przyczynił się też rycerz Bałdrzych, nadając swą wieś Bałdrzychów wraz z istniejącym kościołem. W sumie klasztor otrzymał jedenaście wsi, dochody z trzynastu, regalia z komory celnej w Sandomierzu, targ w Sulejowie oraz kilkudziesięciu niewolnych, których status klasztor zmienił na przypisańców. Kilka lat później zakonnicy dokonali komasacji gruntów, wymieniając z księciem wsie, co doprowadziło do uzyskania dwóch zwartych kompleksów dóbr, wokół Sulejowa i Bałdrzychowa.

Kościół p.w. św. Tomasza Kantuaryjskiego na terenie zespołu klasztornego. Konsekracja pierwszego kościoła klasztornego według miejscowej tradycji odbyła się 8 sierpnia 1178 roku. Następne lata XII wieku przyniosły dalszy rozwój klasztoru. Nowe nadania poczynił syn fundatora książę Leszek Biały (1184/1185-1227), opiekę nad opactwem roztoczyli także Konrad I Mazowiecki (1187/1188-1247) i Bolesław V Wstydliwy (1226-1279). Mnisi potwierdzenia praw do majątku szukali też w Rzymie - bulle protekcyjne wystawili Honoriusz III (~1150-1227) oraz Grzegorz IX (1160/1170-1241). Na początku XIII wieku przystąpiono do budowy nowego kościoła, pod wezwaniem NMP i angielskiego męczennika św. Tomasza Kantuaryjskiego. Jego konsekracji dokonał w 1232 roku arcybiskup gnieźnieński Pełka (?-1258). Następnym krokiem była budowa kapitularza, którą zakończono około połowy XIII wieku. W roku 1232 z nadania księcia wielkopolskiego Władysława Odonica (~1190-1239) cystersi sulejowscy przejęli tzw. fundację dobrowską, czyli sześć wsi i dziesięciny, mające zgodnie z wolą błogosławionego Bogumiła służyć działalności misyjnej w Prusach. W roku 1252 majątek klasztoru powiększył się o uposażenie opactwa szpetalskiego. Połowa XIII wieku była szczytowym okresem rozwoju opactwa sulejowskiego. Mnisi byli w posiadaniu około pięćdziesięciu wsi i czterdziestu pięciu dziesięcin, mieli także inne dobra i liczne przywileje. Pod koniec XIII wieku nastąpiła też lokacja Sulejowa, który tym samym stał się miastem, co także wpłynęło na dochody klasztoru. Rozwój klasztoru został jednak zahamowany. Wpłynęło na to kilka czynników. Pierwszym z nich była rywalizacja z osadzonymi w pobliskim Witowie norbertanami. Przyczyną sporu, rozpoczętego już w pierwszej połowie XIII wieku i ciągnącego się przez kilka następnych, było prawo do dziesięcin oraz przywileje budowy młynów na Luciąży i połowu bobrów. Skutki sąsiedztwa obu klasztorów: sulejowskiego i witowskiego są widoczne do dziś - położone wzdłuż drogi z Piotrkowa Trybunalskiego do Sulejowa wsie, na pierwszy rzut oka będące jedną miejscowością, mają po różnych stronach drogi różne nazwy. Duże problemy spowodowało też częściowe złupienie dóbr opactwa przez Mongołów w 1259 roku. Także rozproszenie majątku powodowało trudności w sprawnym nim zarządzaniu. W dodatku cystersi sulejowscy zwlekali z obsadzeniem nowym konwentem klasztoru w Szpetalu, do czego byli zobowiązani, zaś przeznaczonymi na to dobrami rządzili jak swoimi. Postępowanie takie określono w roku 1285 mianem "zgorszenia", a sprawą zajęła się kapituła generalna zakonu, opat Morimondu oraz arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka (?-1314). Decyzją kapituły z 1285 roku cystersów sulejowskich przeniesiono do Byszewa, a do opactwa przybyli zakonnicy z Wąchocka. Dobra klasztorne podzielono, a klasztor w Sulejowie utrzymał posiadłości w Małopolsce oraz w ziemiach łęczyckiej i sieradzkiej. Przywileje opactwa sulejowskiego potwierdził w 1308 roku Władysław I Łokietek, prawnuk fundatora klasztoru. Wystawił on dokumenty poświadczające dotychczasowe nadania i zwalniające sulejowskich mieszczan od opłat targowych w Piotrkowie i Żarnowie oraz opłat celnych. W wieku XV wieku w klasztorze gościł Władysław II Jagiełło. Legenda głosi, że zdążające pod Grunwald rycerstwo ostrzyło miecze na kolumnach portalu kościoła. Król ten nadał klasztorowi serię przywilejów (w 1388, 1405, 1406 i 1431 roku). Gościem sulejowskich cystersów był także Kazimierz IV Jagiellończyk (1427-1492). W wiekach XIV-XVII opactwo było dalej rozbudowywane. Teren, znajdujący się poza czworobokiem zabudowań samego klasztoru, otoczono obwodem warownym (gotyckim i renesansowo-barokowym). W tym czasie klasztor stale zamieszkiwało około 25 zakonników. W XVII wieku opactwo, podobnie jak wiele innych majętnych klasztorów, zostało opactwem komendatoryjnym - władali nim mianowani przez króla komendariusze. Taki zarząd na ogół nie wpływał pozytywnie na rozwój (opaci komendatoryjni czerpali osobiste dochody z majątku instytucji, którą zarządzali), choć opactwo sulejowskie wiele zawdzięcza takim komendariuszom jak biskup wendeński Otto Schenking (1554-1637) czy biskup kijowski Stanisław Zaremba (1601-1653).

Wschodnia Baszta Opacka zespołu klasztornego jest czworoboczną, późnogotycką wieżą z XV/XVI wieku, zbudowaną na dole z kamienia, a na górze - z cegły. Od strony wschodniej ma otwory strzelnicze. Obok znajduje się dawny arsenał z przełomu XVI i XVII wieku, przylegający do baszty i połączony z nią przejściem.

Kościół p.w. św. Tomasza Kantuaryjskiego widziany od strony Baszty Opackiej. W roku 1655 w sulejowskim opactwie przebywał król Jan II Kazimierz Waza (1609-1672). W czasie "potopu szwedzkiego", w tym samym roku 1655 uległa zniszczeniu przyklasztorna osada, w tym czasie mająca wielkość małego miasteczka. Choć w XVIII wieku klasztor i jego dobra podniesiono z upadku spowodowanego wojną ze Szwedami, następne zniszczenia spowodował pożar z roku 1731. Pod koniec XVII wieku cystersi wznowili też spory o graniczne posiadłości z witowskim klasztorem norbertanów. Ostatecznie do polubownej ugody doszło w 1742 roku. Wiek XVIII przyniósł sulejowskiemu klasztorowi coraz to większe problemy, począwszy od szkód doznanych w czasie konfederacji barskiej i wielkiego pożaru w 1790 roku. Generalnie, w czasach stanisławowskich rozpoczął się upadek zakonów, które sam król ostentacyjnie lekceważył. Wtedy to zaczęły zanikać fundacje, a za nimi podupadać klasztory. W roku 1793 klasztor i miasto Sulejów zostały zajęte przez Prusaków. Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej w roku 1795 klasztor znalazł się w zaborze austriackim, zaś leżący wówczas na przeciwległym brzegu Pilicy Sulejów - w zaborze pruskim. W roku 1815, na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego, klasztor i miasto znalazły się w granicach zależnego od Rosji Królestwa Polskiego. W roku 1819 władze carskie dokonały kasaty klasztoru cystersów w Sulejowie i tym samym opactwo przestało istnieć. Majątek przejął rząd Królestwa Polskiego. W skład majątku klasztornego, prócz samego opactwa, wchodziło także 5 folwarków. Kościół oddano diecezji z przeznaczeniem na parafię, obwarowania i budynki gospodarcze znalazły się w rękach prywatnych. Książki z liczącej 2312 woluminów biblioteki trafiły m.in. do seminariów duchownych w Kielcach i Sandomierzu.

Zabudowania zespołu klasztornego, mieszczące dziś hotel, oraz XVI-wieczna Baszta Krakowska. W roku 1847 kolejny pożar uszkodził kościół i klasztor - odbudowano je w latach 1852-1861. W roku 1860 w zabudowaniach klasztornych umieszczono ochronkę dla dzieci i szkołę elementarną, kierowaną przez franciszkankę Klarę Ziomkowską. Klasztor został uszkodzony podczas I wojny światowej, a kościół podczas kolejnego pożaru w 1923 roku. Prace konserwatorskie przeprowadzono w latach 1923-1925. Były też plany umieszczenia w budynkach opactwa szkoły gospodarstwa wiejskiego, jednak nie zostały one zrealizowane. Także w czasie II wojny światowej nie obyło się bez zniszczeń, stąd kolejne prace konserwatorskie przeprowadzono w latach 1946-1950. Przez cały ten czas kościół z przylegającym doń klasztorem należał do duchowieństwa diecezjalnego. W roku 1950, staraniem lokalnego społeczeństwa i miejscowego nauczyciela Zacheusza Misiurskiego, urządzono w kapitularzu niewielkie muzeum. W zabudowaniach gospodarczych w latach 1970 mieściło się schronisko turystyczne. W roku 1981, po ich remoncie i częściowej odbudowie, urządzono tam ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy, obecnie hotel "Podklasztorze".Kościół i obiekty klasztorne zostały zwrócone cystersom w 1986 roku. W dawnym opactwie znajduje się przeorat zwykły, obsadzony przez zakonników z Wąchocka. Kościół, którego murom dodatkowo zagroziło powstanie Zalewu Sulejowskiego, od 1990 roku był intensywnie restaurowany, a w roku 2007 jego renowacja została praktycznie ukończona.

Kościół p.w. św. Tomasza Kantuaryjskiego. Ta orientowana trzynawowa bazylika z transeptem jest najstarszym budynkiem w opactwie. W narożach między ramionami transeptu a prostokątnym prezbiterium znajdują się kaplice. Kościół zbudowany jest z piaskowca szydłowieckiego, kamienne są też wewnętrzne elementy konstrukcyjne i dekoracyjne, natomiast sklepienia i ściany wewnętrzne są ceglane.Jedyną dobrze zachowaną częścią klasztoru jest część skrzydła wschodniego z późnoromańskim kapitularzem z XIII wieku i gotyckim krużgankiem z XV wieku. Dalej w skrzydle wschodnim była niegdyś rozmównica, a następnie audytorium, podobne kształtem i budową do kapitularza - w ziemi widoczne są jeszcze pozostałości podpierającej sklepienie kolumny.W części środkowej fasady zachodniej znajduje się romański portal z trzema kolumnami z każdej strony. Kolumny mają głowice i bazy z dekoracją akantu, palmety i lilii, górną część tympanonu zdobi pas z motywem plecionki.Nad głównym portalem znajduje się okno z ośmiodzielną rozetą. Wszystkie okna zachowały się w stanie pierwotnym bądź zostały zrekonstruowane podczas XX-wiecznych renowacji.

 

 

Architektura wnętrza kościoła p.w. św. Tomasza Kantuaryjskiego jest połączeniem stylu romańskiego i gotyckiego. System architektoniczny jest już gotycki, romańskie pozostały detale. Cechy gotyckie wykazują zwłaszcza ceglane krzyżowo-żebrowe sklepienia (poza znacznie późniejszym, prawdopodobnie XIX-wiecznym sklepieniem prezbiterium), wspierające się na półkolumnach i filarach. Głowice półkolumn mają płaskorzeźbioną romańską dekorację z motywem plecionki, liści lub gałązek, zdobione są także zworniki sklepień. W kościele znajduje się pięć barokowych ołtarzy, pozostałe oraz ambona i dwukondygnacyjne stalle pochodzą z epoki rokoka. Rokokowy ołtarz główny z 1788 roku jest dziełem Jana Millmana. Znajduje się w nim obraz Wniebowzięcia Matki Boskiej z I połowy XVII wieku. Po bokach figury ewangelistów: Marka, Łukasza, Jana i Mateusza; każdy ze swoim atrybutem. Na bocznych ścianach prezbiterium znajdują się odrestaurowane barokowe freski: u góry późniejsze malarstwo iluzjonistyczne, niżej wcześniejsze postacie apostołów. Bogato dekorowane organy, powstałe w XVII wieku i później parokrotnie przebudowywane, są podobne do organów kościoła cystersów w Wąchocku i być może są dziełem tego samego organmistrza i snycerzy. Instrument ma 22 głosy, 2 manuały i 1 pedał oraz cymbelstern, czyli wirującą gwiazdę z dzwonkami. Balustrada chóru, prócz dekoracji snycerskiej, jest ozdobiona emblematycznymi malowidłami.

Z południowego skrzydła opactwa, zbudowanego w XVI wieku, zachowała się tylko jedna ściana i podpiwniczenia. Mieściło ono refektarz, mieszkanie opata i cele zakonników.

Kapitularz zespołu klasztornego to budynek widoczny z lewej strony pierwszego zdjęcia. Jego krzyżowo-żebrowe sklepienie wspiera się na jednej kamiennej kolumnie. Podobnie jak w kościele, sama konstrukcja zbudowanego z cegły pomieszczenia ma już cechy stylu gotyckiego, natomiast wszelkie elementy konstrukcji i dekoracje są romańskie. W krużganku i kapitularzu jest urządzone niewielkie muzeum z wystawą o historii opactwa. Pokazane są niektóre zachowane sprzęty i szaty liturgiczne, obrazy, gotycki ołtarzyk i znaleziska z badań archeologicznych. Najcenniejszym eksponatem jest niewielki ołtarz Trójcy Świętej w typie Tronu Łaski z pochodzącymi z I połowy XVI wieku gotyckimi postaciami Boga Ojca i klęczącego biskupa. Brakujący krucyfiks w XIX wieku zastąpiono współczesnym hebanowym.

Na terenie zespołu klasztornego. Na trzecim zdjęciu widoczna jest czworoboczna renesansowa zachodnia baszta bramna z XVI wieku, nazwana Basztą Rycerską. Jest zbudowana z kamienia łamanego; łuki bramy są zamurowane. Obok baszty był kiedyś młyn.

Murowane obwarowania klasztoru powstały pomiędzy końcem XV a XVII wiekiem. Zachowało się 6 baszt i fragmenty murów. Na zdjęciu widoczna jest XVI-wieczna Baszta Krakowska.

-----

Dziękuję za uwagę.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 9 godzin 19 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Achernar, powiem ci,że jestem pod wrażeniem szczegółowości  fotek, twojej wiedzy i ilości odwiedzonych miejsc, które nam tu  opisujesz. A szczególnie tych z naszego kraju . Chyba nikt na forum nie pokazał nam tyle miast i  miasteczek i nie wrzucił ich rysu historycznego..Dobrze,że historia to twoje hobby Yes 3

W niektórych z tych miejsc byłam i je zwiedzałam, kilka ledwo cos tam "liznęłam" a w wielu zwyczajnie jeszcze nie byłam .
Piotrków i Sulejów należą do tej ostatniej grupy..

Zauroczyła mnie ta ruinka z opactwa 

ale na ulicę Szewską też bym się do "wojaka" wybrała. 

Hasła są zdecydowanie sprzyjące poluzowania sobie pasa Sarcastic

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 dzień 11 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

he he... ja juz dawno to stwiedziłam, że chylę czoła przed Relacjami kolegi Archernara! Good ; i juz nawet nie chodzi o same miejsca ( których pokazał nam multum) ale o tą właśnie szczegółowość i historyczne fakty i smaczki! 

(zdaje sobie sprawę, że taki sposób przedstawienia jaki prezentuje tu nam autor tychże relacji - nie jest adresowany dla wszystkich Nea ; ludzie lubią/wolą raczej bardziej "rozrywkę" niz TAKIE relacje, chcą dużo pieknych fotek, a niewiele czytaniny.... Girl blum  a tu nie ma "letko" Biggrin ; tu trzeba "przysiąść" ... skupić się.... no i mieć w sobie ciekawość, to zainteresowanie przeczytaniem danego tematu..., ale za to nagrodą u Archernara będzie zawsze duuuużo nowej wiedzy, o której wcześniej nie miąło sie pojęcia! ja tak właśnie mam czytając te Relacje! 

Qrcze.... tyle razy gdzies tam sie przemykało obok Piotrkowa w drodze gdzieś tam..... i nigdy tam nie byłam.... może kiedyś sie skuszę?

(hi hi... tez mnie ta szwejkowa knajpka zaciekawiła! ależ fajne te CK klimaty Good )

a ta łacińska sentencja jaka piękna..... 

a propos łaciny: powiem Wam, że w zamierzchłych czasach Ogólniaka, miałam przyjemność uczyć się łaciny u cuuuuudownego , wspaniałego człowieka jaką była Pani Profesor Helena Libera ( tak, tak... żona profesora UW Zdzisława Libera) ; oczywiście wówczas kompletnie tego nie doceniałam, ślęcząc godzinami nad słowkami, deklinacjami i całym tym cholernym, martwym językiem, z którego poczatkowo wspomniana  Pani Profesor stawiała mi same palanty! Biggrin  ( O Matko! jak ja wtedy nienawidziłam tej łaciny!!!! ) , ale dopiero dużo dużo później... po wielu  latach doceniłam to dopiero...., bo potem ta łacina przydawała mi się w życiu wielokrotnie (szczególnie w nauce innych języków!) ale i nawet w dzisiejszej pracy...., gdzie znajomość mnóstwa potrzebnych "terminów prawniczych" - łatwiej się zapamiętuje mając "jakies tam podstawy" w łepetynie Biggrin , ale to tylko tak na maryginesie...

Archernar, ja bardzo Ci dziękuję za odkrycie przede mną tylu ciekawostek o Piotrkowie i Sulejowie ! 

(b. ciekawy ten pomnik Kopernika..., niecodzienny..., bo chyba jeszcze nigdy nie widziałam jego pomnika, gdzie nasz astronom patrzy w niebo...w gwiazdy i planety... ) ! 

Piea

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 50 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Nel, ja też wielokrotnie przejeżdżałem obok Piotrkowa i dopiero po wielu, wielu latach zdecydowałem się wjechać do tego miasta. I nie żałuję, bo jest tam wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. Dlatego też zachęcam Cię do wizyty w tym mieście. A jak już będziesz w Piotrkowie, to Sulejów jest obowiązkowy, bo w końcu zabytków architektury romańskie mamy w Polsce niewiele, w dodatku tak dobrze zachowanych. Do "Wojaka Szwejka" też warto wpaść... Pozdrawiam. Biggrin

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 50 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Piea, tej łaciny w szkole Ci szczerze zazdroszczę. Ja w liceum miałem rozszerzony francuski, językiem starożytnych Rzymian zainteresowałem się znacznie później i podobnie jak Ty, uważam, że znajomość łaciny jest przydatna w różnych sytuacjach, zwłaszcza przy nauce języków europejskich. Twoje refleksje na temat nauki łaciny przypomniały mi znany wiersz Tuwima "Nad Cezarem":

"Szkoło! Szkoło!

Gdy cię wspominam,
Tęsknota w serce się wgryza,
Oczy mam pełne łez!
Gallia est omnis divisa
In partes tres

Książko podarta!
Niejedną tobie rzuciłem obelgę,
A dzisiaj każda twa karta
Słodkim wspomnieniem rani!
Quarum unam incolunt Belgae,
Aliam Aquitani

Ileż to z serca
Płynęło nad tobą skarg:
Czy mają cel te
Przekłady z rzymskich awantur?
Tertiam,
Qui ipsorum lingua Celtae,
Nostra Galli appellantur

Dzisiaj
Z burzami się mozolę
Na wielkim morzu, dokąd los mnie zagnał,
A w szkole, w szkole
Palus errat non magna

Nigdy nie zgłębię gruntu
Ani do portu nigdy nie zawinę!
Cezarze!
Dum haec geruntur
Magnis itineribus ku śmierci płynę…

Pozdrawiam. Biggrin

 

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 5 dni temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Dorzucę swoje 3 grosze Smile

Co do łaciny, tez miałam okazję przez 4 lata liceum poznawać tajniki tego martwego języka...ale ja to uwielbiałam. Może dzięki mojej pani profesor Alicji Motyl, pewnie już nieżyjącej dzisiaj, nie wiem... Sad Moja klasa była o profilu humanistyczno-angielskim...i od jakiegoś czasu myślę sobie, ze wszystko się dzieje po coś. Może się tego angielskiego uczyłam od wczesnej młodosci, żeby na starość w Anglii wylądować Biggrin  ???

Co do relacji achernara...to jak zwykle jestem pod wrażeniem szczegółowych opisów, znam te miejsca baaaardzo dobrze Smile ...ale tym razem  brakuje mi dalszego ciągu zwiedzania okolic.

Tak się składa, że moje rodzinne powiatowe miasteczko jest całkiem blisko i tez ma do zaoferowania ciekawe miejsca. Rezerwat "Niebieskie Źródła", Skansen Rzeki Pilicy, Groty w Nagórzycach... Zalew Sulejowski, który nie wiedzieć czemu ma akurat taka nazwę... Blum 3  Już Tuwim mówił, a Ewa Demarczyk śpiewała o tym, że do tego miasta należy wpaść choćby na dzień Blum 3

"A przecież wszystko tam zostało, nawet ta cisza trwa wrześniowa..."

“... jeszcze mi tylko z oczu jasnych spływa do warg kropelka słona...”   Ech..wzruszyłam się...

Wpadam tam, kiedy tylko mogę...

https://www.youtube.com/watch?v=Cv_IjlzlfCE

 

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 50 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Dana, podczas tej podróży nie byliśmy w Tomaszowie. Ale pamiętam, że bardzo dawno (jeszcze w czasach studenckich) miałem okazję podziwiać "Niebieskie Źródła". Chętnie bym wpadł na dzień do Tomaszowa,  aby nacieszyć się ciszą wrześniową i jeść zielone winogrona... Ale mieszkam teraz zbyt daleko. W każdym razie, jeśli los mnie rzuci w te strony, to o Tomaszowie nie zapomnę... Pozdrawiam. Biggrin

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 9 godzin 19 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Też się przyznam do łaciny w ogólniaku, choć  niestety nie doceniałam tego jezyka i nie bardzo się przykładałam. Szkoda.

Potem w życiu "lliznęłam" kilku język i dopiero wtedy ją doceniłam. Okazało się ,że znam znaczenie różnych wyrazów z języków romańskich ,bo wywodzą się właśnie z łaciny.

Za to uwielbiałam historię , bo miałam świetną panią profesor. Dawna arystokratka wygoniona po wojnie z kresów. Pomimo komuny nie bała sie nam mówić prawdy historycznej o "przyjażni" z Sowietami.

No trip no life

Wyszukaj w trip4cheap