,


 

 

 



Hola, Bom Dia Portugal !

212 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Online
Ostatnio: 31 minut 36 sekund temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Tak, tłumy na wycieczce nie sprzyjają robieniu zdjęć i oczywiście oglądaniu. Te mozajli, dla mnie cudo.

A i taką pamiątkę chętnie bym nabyła (do naszej kolekcji magnesików) , ale którą?

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 14 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Papuas, no Witanko  Hi , tak, wiem że Ty mocno "zabytkowy" jesteś, zatem zasiadaj i napawaj się zabytkami, których tu nie zabraknie  Preved

Huragan, ha ha... a się obśmiałam! Laugh 1 no faktycznie, teraz to Małż może się poczuć mocno "zagrożony"  Biggrin , bo to już nie jest takie oczywiste, czy go gdzieś jeszcze zabiorę? Sarcastic ( a tak już bez żartów, to z wiekiem zrobił się z niego leniwiec i nieco "znielubił" wycieczki Crazy ,  chyba że takie stricte przyrodnicze w typie: Norwegia, Kenia, Madera - O! takie to tak Yes ) natomiast te - jak to on mawia: "kościołowo-zabytkowe" to już niekoniecznie.... Nea , dlatego ja już od lat dużo wyjeżdżam "w kratkę"  Girl crazy - jeden wyjazd z Małżem , kolejny jakis babski Wink ( nie dobralismy się za bardzo pod kątem "podróżniczym" - mój małż jest pod tym względem zgoła odmienny niż ja Wacko 2 ) ;

Archernar, a no tak to bywa... nie da się dotrzeć wszędzie..., nawet jak mamy "najlepszy plan na świecie" Crazy , zawsze na coś zabraknie czasu.... 

Mabro, no fakt, przez pandemię było znacznie "luźniej" niż bywało w starych, dobrych czasach.... tłumy nas tam jakoś nie gniotły! Girl crazy

(piszesz, że dokładnie opisuję...., no masz Ci los! a mnie się cały czas wydaje, że "lecę tak po łebkach" , bo uwierz mi na słowo, to wszystko piszę naprawdę w wielkim skrócie! Crazy 

Asiu, hi hi..., ja jak nie mogę się zdecydować na coś, bo podoba mi się wiele....., to....  zamykam oczy i trafiam palcem "w ciemno"  Crazy Crazy Crazy 

**********

Jadąc  już w kierunku Lizbony, po drodze zatrzymaliśmy się gdzieś "w szczerym polu" w regionie Alentejo ; 

postój był „najzwyklejszy na świecie” tzw. serwis autostradowy: czyli sklepik, kawka, piwko, siusiu, dla niektórych jeszcze papierosek i tyle; takie zwyczajowe pół godzinki,  ale dla mnie nie było to "zmarnowane pół godzinki" , wręcz przeciwnie… Biggrin  ;  grupa – jak zwykle - uderza w pośpiechu w kierunku budynku z „serwisem” wszelakim, ja nie czułam potrzeby ani uzupełniania, ani opróżniania płynów, więc z kawki i WC zrezygnowałam (jakoś tak mam, że na stacjach benzynowych kawki nie pijam Nea , wolę zupełnie inny anturaż Crazy;

 a tutaj: po jednej stronie łąka- jakieś krowy i inne bydło , ale po drugiej zauważyłam w oddali, że za stacją rosną jakieś ciekawe drzewa…. poszłam tam z ciekawości (samotna i  jedyna) a tam…  moim oczom ukazała się cała plantacja dębów korkowych! Łał… i to jakie piękne okazy…. z korą, i bez kory, oznakowane i nie , większe i mniejsze, grubsze i cieńsze, stare i takie całkiem jeszcze młódki…. 

Byłam wniebowzięta! Preved ,  wiadomym jest, że Portugalia  korkiem słynie, ale program tej wycieczki nie obejmował żadnej wizyty wśród tych korkowych drzew, widzieliśmy je tylko tyle co podczas jazdy p/okno - jak migały nam w oczach po drodze…. a tu ich tyle…. jakby na mnie czekały…  Preved  ; z radością zatem uwieczniłam je nieomalże wszystkie na karcie mojego aparatu i z żalem wróciłam do autokaru o wyznaczonym czasie, ale szczęśliwa z powodu spotkania z tymi korkowymi jegomościami;  reszta mojej wycieczki też wróciła szczęśliwa z pustymi pęcherzami i napojona kolejnym piwkiem i  kawusią  Spiteful  

ten okaz w całości obdarty "ze skóry" Crazy

dęby korkowe żyją średnio w zależności od miejsca w którym rosną od 150-do 250 lat

"8" oznacza, że kora z tego dębu została zdjęta w 2018 roku (ostatnia cyferka dekady)

korę po raz pierwszy zdejmuje się z 25-letnich drzew

zabieg ten powtarza się średnio co 9-12 lat (oceniają to miejscowi dendrolodzy po kondycji drzewa i "gotowości" kory )

 kora z tego pnia została zdjęta  w 2016 roku Yes

Podczas okorowywania zdejmuje się płatami zewnętrzną warstwę kory, bez uszkadzania wewnętrznej części regenerującej ; zabieg ten jest całkowicie bezpieczny dla drzewa; i po tych 9-12 latach zarosną poprzednie nacięcia i kora całkowicie się zregeneruje bez żadnej szkody dla drzewa

suszenie obdartej kory w gorącym, portugalskim słońcu Preved

(nie było tam takiego stosiku, wiec tą jedną fotkę dla zobrazowania zapozyczyłam z sieci) 

i koniec mojej krótkiej wizyty wśród "korków" Biggrin

no a potem my, turyści (a zwłaszcza Panie turystki Sarcastic blum kupujemy sobie wyroby gotowe 

oczywiście poza produkcją korków do butelek (których Portugalia jest największym producentem) z korka wyrabia się tu masę innych przedmiotów, głównie galanterię, ale i biżuterię, obuwie i dekoracyjne przedmioty użytkowe, również bardzo  popularne są korkowe pocztówki i magnesiki

ja też sobie kupiłam malutką korkową torebeczkę, mały portfelik i kilka korkowych pierdulansów dla psiapsiółek i magnesiki (1 dla siebie, reszta dla znajomych, którzy wiem, że chcą dostawać takie rzeczy), bo u mnie z magnesikami jest odmiennie  Crazy i moi znajomi nie pojmują jakoś, że ja zbieram, ale tylko z miejsc, w których byłam osobście! i mimo, że wielokrotnie juz im to sugerowałam, to dalej nagminnie  mnie obdarowują swoimi magnesikami Wacko 2 , no, miłe to, ale szkoda, że potem te wszystkie "obce" magnesy lądują gdzieś po szufladach... Girl blum i muszę pamiętać jak ktoś mnie odwiedza, żeby je wyciagnąć na wierzch, co by im przykro nie było, że dali, a nigdzie nie wisi ...   Sarcastic blum 

kupiłam tez taką korkową pocztówkę, oprawiłam w rameczkę i stoi za szybką

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 18 godzin 5 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, ale wypatrzyłaś, masz oko he he , super !! 

ale swoją drogą to szkoda,że nie ma w wycieczce takiego punktu na stałe,skoro jest to wręcz po drodze..Przewodniczka zreszta tez mogła o tym wspomnieć przed przystankiem.

A w ogóle jak przewodnik ? zadowolona byłaś tak ogólnie ?

A propos jeżdzenia na wycieczki razem czy odzielnie, to u nas jest zawsze problem ze wspólnym jeżdzeniem ze wzgledu na zwierzaki ( no teraz już tylko 1 Katzen-smilies- 0002 ). Oddanie do hoteliku nie wchodzi w grę , więc musimy nieżle kombinować,żeby wyjechać razem. Niemniej lubimy też jeżdzic oddzielnie, na przykład własnie teraz mąż jest na "męskim"  żaglowym rejsie po morzu Ssun-smilie water  030  i ja nie mam z tym problemu..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 14 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel, no właśnie! Pilotka ani słowa nie wspomniała wcześniej , że w tym miejscu rosną te "korki"! a może nie wiedziała? bo sama jakoś ich nie zauwazyła?  Unknw ale w sumie to dla mnie dobrze Smile , bo byłby tam wtedy niezły tłumek, he he...   Man in love

Generalnie jako pilotka była naprawdę świetna! (Anita Ziegler, latem jeżdżąca z R.pl po półw. Iberyjskim (zarówno wycieczki po Portugalii jak i Hiszpanii; zimą jeździ na objazdówki po Kubie i Meksyku (mnie się nie trafiła w żadnym z tych krajów) ; kobitka przemiła, fajna, kompetentna i kontaktowa i z bardzo rozległą wiedzą na temat, ale..... nic nie dodała dodatkowo od siebie Girl mad ; pokazała tylko to, co było w programie  i tyle Stop  i sama musiałam sobie organizowac te "dodatki"  Biggrin (np. ten Pałac w Cascais - niec nie wspomniała i większośc tam w ogóle nie dotarła Girl sad 

My ze zwierzakami też musieliśmy jakoś dawac sobie radę, bo różne zwierzole były z nami od zawsze... ; kiedyś na czas naszego urlopu (jak jeździliśmy jeszcze z naszymi chłopakami) na ten czas  wprowadzali się do nas dziadkowie i opiekowali się domem i zwierzakami, potem jak chłopaki dorośli i nie chcieli juz nigdzie jeździć ze starymi Sarcastic blum to oni "przejmowali piłeczkę" nad wszelką opieką  Party   Laugh 1 , a ostatnio to tak różnie.... dzieci nie mieszkają daleko, więc jak Małż jedzie gdzieś ze mną, to po prostu mają klucze i wpadają nakarmic zwierzynę, podlać kwiatki i tyle, i chałupa stoi pusta Smile ; ja też nigdy nie miałam problemu z wyjazdami małża ( ale fakt, on tak turystycznie to nigdy beze mnie nie jeździł, tylko jakieś tam kilkudniowe męskie wypady na ryby, polowania (czytaj: wódeczkę ha ha Blum itd...) ; ja za to znacznie częściej bez niego z babami na wojaże Girl dance , ale małż też nie miał  nigdy problemu z miomi wyjazdami - chyba na zasadzie: baba wyjeżdża!, będzie wreszcie cisza i spokój Laugh 1 )

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 8 godzin 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Oczywiście, tam gdzie zabytki jestem i ja; sam z racji wieku jestem nieco zabytkowy. Byłem w Portugali i z przyjemnością oglądam foto, bo to zawsze wspominki są. Zrobiło się dyskusyjnie to i ja kilka uwag dorzucę. Przewodnicy to temat szeroki - najlepsi są centryczni. Bo cała gama rozciąga się między dwoma biegunami - na jednym biegunie są milczki i oszczędni w słowach, a na drugim trajkoczący cały czas; ale wolę już trajkoczących niż milczków. Przykład - jedziemy autokarem i na dojeździe do programowych atrakcji mijamy jakieś duże opactwo czy zamek, a przewodnik milczy itp. itd. A ja chciałbym żeby kilka słów powiedział - nie musi mi całej historii opowiadać, ale nazwę miasta czy obiektu. Sorry, ale nie lubię też przewodników, którzy dając czas wolny nie wymieniają żadnych ciekawych pobliskich obiektów, bo przewodniki leżą w domu na półce. Oczywiście mówię o dłuższym czasie, a nie takim na kawę czy drinka. No, tutaj to chyba pilotka o korkach nie wiedziała, bo nie wszyscy szukający toalety biegają pod drzewko.  Biggrin  I mój punkt widzenia na początkowe pytanie - "czy na każdej wycieczce musi być Fatima??" Cóż, program tak jest konstruowany aby pokazywał miejsca najważniejsze i zadowalał każdego klienta. Nawiasem, Fatima to już miejsce historyczne, bo od objawień upłynęło ponad 100 lat. Z mojego punktu widzenia - jakieś modły czy celebracje to na pielgrzymce, ale zobaczenie jak najbardziej tak. Poczytałem na TM chociaż foto nie oglądałem i trochę się przeraziłem - toż to "maseczkowa wycieczka" była ta Twoja Portugalia.  Biggrin

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 14 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

PAPUAS, Zabytku Ty mój! Laugh 1 Laugh 1 Laugh 1  - wycieczka nie była z serii "przerażających" - wiadomo, maseczki są upierdliwe i nikt ich nie lubi, ale wiedziałam gdzie jadę i jakie panują tam przepisy, mój wybór, można nie jechać....  Unknw ; faktem jest, że tam restrykcje covidove na terenie Portugalii są bardziej zaostrzone niż obecnie w Polsce (czytałam w wiadomościach, że  w zeszłym tygodniu zniesiono tam zakaz noszenia maseczek na ulicy) ;  ale ja "rezimowa" jestem : skoro coś trzeba było -  to trzeba! i nie będę kombinować "po polsku" żeby jakis przepis ominąć Wacko 2 ( chociaż ściagałam czasami maskę z nosa, jako chwilowy ratunek przed uduszeniem)  Heat ; nie żebym była jakaś przewrażliwiona, ale wkurza mnie ogólno panujący "hurraoptymizm" niektórych ludzi! Wacko 2 ;

i słówko odnośnie  Fatimy, Papuasku, chyba pokićkały Ci się portale Biggrin , bo tutaj jeszcze słowa nie wspomniałam o Fatimie Pleasantry , ale wybaczam Ci jako Zabytkowi Sarcastic blum (i mam nadzieję, że Twoje poczucie humoru nie pozwoli Ci się za ten "zabytek" obrazić  Blum 3

PS. dla mnie w Fatimie nie ma niczego zabytkowego! niczego, co mogę obejrzeć i popodziwiać jako turystka zainteresowana historią, a juz objawienia wszelakie i inne modły mnie nie interesują kompletnie i te 100-u i te 1000-letnie Crazy  ile by nie miały tych lat- to i tak nie moja bajka....  Sarcastic blum , ale to nie czas i miejsce na takie dyskusje.... jak dojdę do Fatimy, to podzielę sie z Wami moimi wrażeniami 

********************

a my tymczasem wjeżdżamy do Lizbony...... 

widok na Tag

widok z mostu "25 Kwietnia" na Pomnik Odkrywców i dzielnicę Belem

ale cd jutro..... 

Dobrej Nocki Lazy

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 8 godzin 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin  Biggrin  sorki, fakt - rozdwojenie jaźni   też jestem maseczkowo - reżimowy, trza to trza; ale dobrze, że jednak pojechałem z żoną, bo we Włoszech, Szwajcarii i Francji maseczki w przestrzeni otwartej nie trza   Biggrin

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 14 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

papuas :

Biggrin  Biggrin  sorki, fakt - rozdwojenie jaźni   też jestem maseczkowo - reżimowy, trza to trza; ale dobrze, że jednak pojechałem z żoną, bo we Włoszech, Szwajcarii i Francji maseczki w przestrzeni otwartej nie trza   Biggrin

wiesz jak jest: dziś trza, jutro nie trza! a żona przynajmniej spokojniejsza, mając Cię "przy boku"  Biggrin 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 14 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to czas na moje "Lisbon Story" ... (przy okazji: wiedzieliście ten film? ; no łatwy nie jest, ale niezwykle klimatyczny.....) 

przed nami najbardziej znany most Lizbony- Ponte 25 de Abril - cały skąpany w porannej mgle..., ale przez to i nieco tajemniczy... Yes ; początkowo nazywano go Mostem Salazara na cześć tego.... dyktatora, który rozpoczął jego budowę; ale nazwę mostu zamieniono na Most 25 Kwietnia - dla upamiętnienia Rewolucji Goździków z 1974 roku, obalającą dyktaturę w Portugalii

tuż obok  wyłania się Chrystus we mgle...

ale jak to rankiem... po chwili mgły się unoszą, słonko wychodzi..., chociaz jakieś groźne niebo nad nami...

oto i znana wszystkim Wieża Betlejemska (Torre de Belém) - nieomalże symbol morskiej potęgi Portugalii

ta militarna budowla z 1520 roku stoi sobie na przedmieściu dzielnicy Belém, nieopodal Klasztoru Hieronimitów, tuż u ujścia Tagu do oceanu; 

wybudowana w epoce wielkich odkryć geograficznych z polecenia portugalskiego króla Manuela I Szczęśliwego - uchodzi  za jedyną zachowaną do dziś budowlę wzniesioną całkowicie w tzw. stylu manuelińskim; odgrywała ważną rolę strażnicy lizbońskiego portu, stała się także punktem orientacyjnym dla powracających żeglarzy 

W latach okupacji hiszpańskiej (1580-1640), wieża pełniła funkcję więzienia, w którym w wilgotnych pomieszczeniach przetrzymywano więźniów politycznych, m.in. w 1833 r. przez dwa miesiące był tu więziony polski generał Józef Bem, twórca Legionu Polskiego w Portugalii

( a tymczasem na firmamencie - szarości gdzieś odchodzą, i wyłażą błękity) Good

ciekawostką jest, że pierwotnie wieża ta wznosiła się pośrodku koryta Tagu; ale w wyniku wielkiego trzęsienia ziemi z 1755 r. które nawiedziło Lizbone rzeka zmieniła nieco swoje koryto i obecnie budowla ta  znajduje się tuż przy jej prawym brzegu

W 1907 r. wieża została uznana za zabytek narodowy Portugalii; a w 1983 r.  wpisano ją na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, w  2007 wybrano ją jako jeden z Siedmiu Cudów Portugalii

 ( tak, wiem..., z reguły kłębią się tu tłumy....  ale w Czasach Zarazy - pandemiczne pustki! Preved

pamiątkowy kolaż z Torre de Bellem i idziemy dalej.... 

Marina w dzielnicy Belem

dosłownie "tuż niedaleko" Girl crazy znajduje się kolejny, lizboński symbol który zwiedzają, oglądają, podziwiają nieomalże wszyscy, a na pewno duża większość turystów odwiedzających to miasto  - charakterystyczny Pomnik Odkrywców

konstrukcja pomnika została odsłonięta w 1960 roku,  równo w pięćsetną rocznicę śmierci księcia Henryka Żeglarza; sam pomnik to dość wysoka, licząca 52 m wys -  betonowa konstrukcja w kształcie karaweli z Henrykiem Żeglarzem na czele

Pomnik przedstawia najważniejsze  postacie z okresu wielkich odkryć geograficznych, zarówno żeglarzy, jak i naukowców , misjonarzy, poetów; pierwsza i najważniejsza postać to wspomniany Henryk Żeglarz- trzymający  karawelę w prawej dłoni i ówczesną mapę w lewej

kolejni to: Vasco da Gama, Ferdynand Magellan, Nuno Gonçalves, Luís de Camões, Bartolomeu Dias, Afonso de Albuquerque i wielu innych...  a po drugiej stronie wśród tych postaci również kapitan João Gonçalves Zarco, znany nam już z Madery 

ciekawe lampy - wieczorna iluminacja schowana w takie astrolabium

tuż przed pomnikiem Odkryć Geograficznych znajduje się piękna i ogromna mozaika – tzw Róża Wiatrów  z mapą świata (na której zaznaczone są najważniejsze trasy wypraw geograficznych  portugalskich żeglarzy

ta wielka marmurowa mozaika o średnicy 50 m,  została podarowana  Portugalii w 1960 r. przez RPA

żeby w pełni docenić urodę i walory Rózy Wiatrów, należałoby nad nią polatać choćby dronem Biggrin , ale ja nie polatałam  Laugh 1 , zatem pokażę tylko zdjęcie pogladowe z góry (ta fotka rzecz jasna - jest sieciowa) Pleasantry

Pomnik samolotu „Santa Cruz” stoi obecnie na wybrzeżu Belem , w miejscu skąd rozpoczęła się ta historyczna podróż nad południowym Atlantykiem

Pierwszy przelot nad południowym Atlantykiem został dokonany przez portugalskich lotników Artura de Sacadura Freira Cabral, i Carlosa Viegas Gago Coutinho; ich Lot rozpoczął się w Lizbonie 30 marca 1922; panowie ci  wykorzystali jednosilnikowy hydroplan F Fairey III-D MkII, zaprojektowany specjalnie do tej podróży, wyposażony w silnik Rolls-Royce i ochrzczony „Lusitania”

trasa przelotu tego samolociku z Lizbony do Brazylii

stąd ładnie widać Klasztor Hieronimitów do którego za chwilę zmierzamy...

cdn...

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 5 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...wielką mam frajde ogladając Twoją Portugalię. Szczególnie uważnie ogladam "część stołeczną". Później powiem dlaczego ; )))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap