--------------------

____________________

 

 

 



Wakacyjny wyjazd do Włoch 2022

46 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 1 godzina 55 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Piękne fotki z Bressanone - te zaułki i podcienia, przewiązki między budynkami ... no i katedra. Trydent nawet tylko z roli jaką odegrał w historii musi być wspaniały  Biggrin  Nie byłem, więc podziwiam na foto.

papuas

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

papuas :

Piękne fotki z Bressanone - te zaułki i podcienia, przewiązki między budynkami ... no i katedra. Trydent nawet tylko z roli jaką odegrał w historii musi być wspaniały  Biggrin  Nie byłem, więc podziwiam na foto.

Oba miasta są atrakcyjne, ale jednak większe wrażenie robi Trydent. Pozdrawiam. Biggrin

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 dni temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

na mnie Trydent zrobił ogromne wrażenie! w sensie że bardzo pozytywne; zwłaszcza te przepiekne widoki na miasto i okolicę z górnych tarasów Castello Buoncosiglio! Yes 3

no ale twoje fotki z Dolomitów- po prostu wgniotły mnie w fotel!!! no CUDO!!!  widoki wprost anielskie! Angel

(szkoda tylko ogromna i bezsilny żal  tych ludzi..... odnośnie tegorocznej tragedii z oberwaniem lodowca! Girl to take umbrage 2  )

Piea

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Celem kolejnej całodziennej wycieczki było pokonanie tzw. Wielkiej Drogi Dolomitów (Grande Strada delle Dolomiti). Jest to atrakcyjna, kręta i stroma trasa samochodowa biegnąca przez całe pasmo Dolomitów z Bolzano (Bozen) do Cortiny d'Ampezzo, leżącej już w sąsiednim regionie Wenecja Euganejska. Droga powstała w drugiej połowie XX wieku na cześć cesarza Franciszka Józefa I (1830-1916). Obfituje ona we wspaniałe widoki na poszczególne grupy Dolomitów i prowadzi przez kilka wysokich przełęczy, z których najwyżej położoną jest przełęcz Pordoi (2239 m n.p.m.). Ponieważ startowaliśmy z St. Peter (San Pietro) skorzystaliśmy z lokalnych, ale równie pięknych dróg, i na Wielką Drogę Dolomitów wjechaliśmy już za Bolzano. Po przybyciu do Cortiny d'Ampezzo zwiedziliśmy to miasteczko, a w drodze powrotnej do St. Peter zatrzymaliśmy się nad pięknym górskim jeziorem Pragser Wildsee (Lago di Braiesto)w pobliżu Dobbiaco (Toblach).

Przez większą część drogi podziwialiśmy takie widoki...

Forte Tre Sassi - Muzeum Wielkiej Wojny (Museo della Grande Guerra). Forte Tre Sassi to twierdza i muzeum na drodze do przełęczy Valparola. Ukryty między doliną Ampezzo a górną częścią doliny Badia, został zbudowany przez Austriaków w latach 1897-1901 jako fortyfikacja obronna przed ewentualnym atakiem Włochów na Falzàrego i Valparo. Podczas I wojny światowej był wielokrotnym celem ataków Włochów i został zniszczony, ponieważ Austriacy nie dysponowali wystarczającą liczbą dział do jego obrony. Forte Tre Sassi to jedno z trzech zachowanych miejsc, które tworzą Muzeum Wielkiej Wojny w Dolomitach. W forcie mieści się muzeum i centrum informacyjne. Muzeum zostało utworzone w 2002 roku i otwarte dla publiczności w 2003 roku. Eksponowane są w nim historyczne artefakty z okresu I wojny światowej zebrane przez rodzinę Lancedelli, która zarządza muzeum. Na zewnątrz obiektu stoi figura mężczyzny w mundurze żołnierza z okresu I wojny światowej. Eksponaty były gromadzone przez 45 lat, a muzeum odwiedza rocznie 20.000 zwiedzających. W pobliżu muzeum odtworzono koszary i okopy wojskowe. Fort jest zlokalizowany na wysokości 2,197 m n.p.m. Położony pomiędzy szczytami Sass de Stria (2477 m n.p.m.) i Lagazuoi (2835 m n.p.m.), dominujący na drodze między przełęczą Falzarego i doliną Badia, stał się nieprzydatny z uwagi na zniszczenia spowodowane bombardowaniem Włochów 5 lipca 1915 roku. Pozostawał w ruinie aż do XXI wieku, gdy został odrestaurowany przez lokalną administrację Ampezzo przy pomocy rodziny Lacedelli.


Cortina d’Ampezzo to miejscowość i gmina w regionie Wenecja Euganejska w prowincji Belluno. Liczy ok. 6.100 mieszkańców. Jest znanym ośrodkiem sportów zimowych. Miejscowość jest nazywana ”Królową włoskich Dolomitów”, ponieważ położona jest w samym sercu tych gór. Ma setki kilometrów tras i wyciągów narciarskich, a 95% z nich ma sztuczne naśnieżanie. W 1956 odbyły się tu zimowe igrzyska olimpijskie. Obecnie w Cortinie rozgrywają się coroczne zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. W lecie w rejonie Cortiny można uprawiać turystykę pieszą lub rowerową, jazdę konną, a także wspinaczkę, jeśli ma się odpowiednie przygotowanie. Tradycje sportów zimowych w Cortinie sięgają przełomu XIX i XX wieku. Miejscowość ta przez lata była ulubionym miejscem wypoczynku elity: intelektualistów, artystów, europejskiej arystokracji i międzynarodowej śmietanki towarzyskiej. Dzięki temu miasteczko zyskało szczególny, również i dziś odczuwalny klimat i urok. Cortina składa się z kilku osiedli rozrzuconych po dnie rozległej Valle d'Ampezzo, którą otaczają górskie łąki i lasy. Od północy dolinę zamykają imponujące skalne masywy Pamagagnon i Monte Cristallo. W kierunku wschodnim piętrzy się Sorapis i Antelao. Na południu wznosi się skalny blok Monte Pelmo, a na zachodzie, nad przełęczą Falzárego, widnieją przysadziste kształty trzech szczytów grupy Tofane. Dzięki rozbudowanej infrastrukturze hotelowej i gastronomicznej, a także dzięki infrastrukturze sportowej, Cortina stała się szeroko znanym na świecie ośrodkiem narciarskim, zdolnym do obsługi masowego ruchu turystycznego i stale zyskującym na popularności, na co pewien wpływ miało z pewnością to, że w okolicach miasta i w samym mieście nakręcono kilka scen do głośnych później filmów (m.in. do "The Pink Panther Blake'a Edwardsa (1922-2010) z 1963 roku i do "For Your Eyes Only" z 1981 roku z Rogerem Moore (1927-2017) jako Jamesem Bondem).

Tereny, na których leży dzisiejsza Cortina d'Ampezzo, należące do historycznej krainy Cadore, zamieszkałe pierwotnie przez półmityczny lud Euganejczyków, a później przez Galów, w II wieku p.n.e. zostały podbite przez Rzymian. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego i okresie najazdów różnych ludów germańskich, od drugiej połowy XI wieku były one podporządkowane Patriarchatowi Akwilei, a później - od 1420 roku - stały się jedną z prowincji Republiki Weneckiej. W XVI wieku, w wyniku klęski Wenecjan w bitwie pod Agnadello w 1509 roku, zadanej im przez powstały z inicjatywy papieża Juliusza II (1443-1513) antywenecki sojusz, do którego przystąpili m.in. król Francji Ludwik XII Walezjusz (1462-1515), Ferdynand II Aragoński (1452-1516) i cesarz Maksymilian I Habsburg (1459-1519), rejon Ampezzo znalazł się w rękach austriackich i pozostał częścią Tyrolu jako prowincji Cesarstwa Austriackiego, a później Austro-Węgier, aż do końca I wojny światowej, by dopiero po wojnie, na mocy traktatu pokojowego podpisanego 10 września 1919 roku w Saint-Germain-en-Laye między państwami Ententy i Austrią, przejść wraz z całym tzw. południowym Tyrolem pod panowanie włoskie. 

Warto wiedzieć, że choć terytorium położone w trzech prowincjach dwóch regionów dzisiejszych Włoch (Trydentu-Górnej Adygi i Wenecji Euganejskiej) należało przez ponad cztery stulecia do Austrii, nigdy nie stało się terytorium niemieckojęzycznym, lecz pozostało rejonem zamieszkałym przez Ladynów - rdzenną ludność Dolomitów posługującą się reliktowymi dialektami języka retoromańskiego. Jeszcze dziś, jak się szacuje, w kilku dolomickich dolinach, m.in. w Val di Fassa, Val Gardena, Val Badia i w Ampezzo, dialektami tymi mówi kilkadziesiąt tysięcy osób.


 

Główny kościół Cortiny - Bazylika pw. św. Filipa i Jakuba (Basilica dei santi Filippo e Giacomo) - siedziba parafii i dekanatu Cortina d'Ampezzo, zbudowany został w latach 1769-1775 na miejscu dwóch wcześniej istniejących kościołów z XIII i XVI wieku. Niezwykłe piękno barokowego kościoła parafialnego w Cortinie d'Ampezzo zostało przywrócone do dawnego blasku dzięki pracom restauratorskim zleconym przez proboszcza Davide Fiocco i przeprowadzonym w latach 2008-2009 pod kierunkiem architekta Gianluki Ghediniego. Gładka fasada świątyni kryje posągi świętych Filipa i Jakuba Mniejszego - patronów Cortiny d'Ampezzo. Jednonawowe wnętrze z płytkimi niszami zamknięte jest dużym prezbiterium i oświetlone dwoma prostokątnymi oknami. Jest udekorowane freskami i obrazami znanego artysty tyrolskiego Franza Antona Zeilera (1716-1793). Na sklepieniu prezbiterium można podziwiać malowidło Giuseppe Ghediny (1825-1898) z 1859 roku, przedstawiające Trójcę Świętą. Ołtarz główny, widoczny na drugim zdjęciu, został zbudowany w 1773 roku przez Johanna Müssacka jra (1745-1793). W niszach środkowych nawy znajdują się dwa najstarsze ołtarze, pochodzące z poprzedniego kościoła. Kościół posiada organy firmy Mauracher z Linzu z 1954 roku, wyposażone w trzy manuały i pedał. Dzwonnica świątyni ma ciekawą historię. W tym samym miejscu znajdowała się wcześniejsza wieża z 1590 r., stykająca się z nowym kościołem z lat 1769-1775. W 1818 i 1819 roku pękł duży dzwon, odlany przez G.B. Solettiego z Treviso, w 1834 roku pękł kolejny dzwon, a w 1838 roku - ponownie duży. W 1846 roku z dzwonnicy spadły kamienie, stanowiąc niebezpieczeństwo dla przechodniów. Władze nakazały wówczas zawieszenie bicia w dzwony. W następnym roku na placu przed kościołem zbudowano drewnianą dzwonnicę o wysokości ok. 12 m i zamontowano tam dzwony. W 1850 roku wielki dzwon doznał nowego uszkodzenia. W następnym roku rozebrano starą dzwonnicę. Pracami nad budową nowej dzwonnicy kierował ówczesny burmistrz Cortiny Silvestro Antonio Franceschi. Nowo wzniesioną dzwonnicę o wysokości ok. 66 m oddano do użytku w 1858 roku. W 2006 roku dzwonnica została poddana pieczołowitej renowacji pod kierunkiem inż. Arturo Busetto i architekta Marcello Molteniego.


Pomnik pochodzącego z Cortiny d'Ampezzo Angelo Dibony (1879-1956) ps. Pilato. Był on austro-węgierskim i włoskim alpinistą. Zapisał się w historii jako jeden z wielkich pionierów wspinaczki w Dolomitach i autor wielu pierwszych wejść (ponad 70) w całych Alpach. Aiguille Dibona we Francji, Campanile Dibona (Monte Cristallo) i Dibona-Kante na Cima Grande di Lavaredo (obie we Włoszech) noszą jego imię. Od 1905 roku Dibona był przewodnikiem górskim i instruktorem narciarstwa w rejonie Cortiny. W ciągu swojego życia wspinał się w górach włoskich, austriackich, niemieckich, francuskich, szwajcarskich, brytyjskich i słoweńskich. Był jednym z najsłynniejszych przewodników i alpinistów w historii. Wśród jego klientów byli także na przykład belgijski król Albert I (1875-1934) i dwie baronowe Ilona i Rolanda von Eötvös. W czasie I wojny światowej walczył jako Kaiserjäger w armii austro-węgierskiej i został odznaczony dwoma medalami za odwagę oraz "Żelaznym Krzyżem Zasługi z Koroną” (Eiserne Verdienstkreuz mit der Krone). W wywiadzie z 2009 roku Reinhold Messner określił Angelo Dibonę jako jednego z największych alpinistów w historii.

 

Pragser Wildsee (Lago di Braiesto) w pobliżu Dobbiaco (Toblach) to piękne górskie jezioro leżące na wysokości prawie 1500 m n.p.m. Ma ono powierzchnię 31 ha i średnią głębokość 17 m. Jego maksymalna głębokość to 36 m. Uznawane jest za jedno z najpiękniejszych jezior we Włoszech. Przyciąga turystów i filmowców. Jezioro, znajdujące się na północy Parku Narodowego Fanes-Sennes-Braies, powstało dzięki osuwisku, które dawno temu stworzyło naturalną tamę blokującą część doliny Braies (odnogę słynnej Val Pusteria). Naturalny zbiornik wypełniły wody górskich strumieni spływających m.in. z masywu Croda del Becco (Seekofel) wznoszącego się na wysokość 2810 m n.p.m. Lago di Braies ma krystalicznie przejrzyste, szmaragdowe wody, w których odbijają się okoliczne lasy i wapienne szczyty Wschodnich Dolomitów. Z jeziorem związane są też stare tyrolskie legendy Ladynów. Jedna z nich mówi o pradawnych istotach zamieszkujących dolinę, mających w posiadaniu kopalnie złota, które stworzyły jezioro by utrudnić okolicznym pasterzom dostęp do swojego skarbu. Inna legenda głosi, że jezioro stanowi bramę do podziemnego świata, z którego podczas pełni księżyca wychodzą mieszkańcy zatraconego mitycznego Królestwa Fanes, ze swoja królową Lujantą na czele. Dziś po jeziorze można popływać wynajętą łódką lub obejść je dookoła malowniczym szlakiem spacerowym, spotykając po drodze przyjacielskie stadka krów. Tutaj swój początek ma popularny wysokogórski szlak Dolomiten Höhenweg 1, a nieopodal znajduje się znany ośrodek narciarski Kronplatz (Plan de Corones).


Na brzegu jeziora znajdują się dwie budowle mające związek z "wielką historią", widoczne na zdjęciach. Jeden to kościółek p.w. Matki Boskiej Bolesnej (Zur Schmerzhaften Muttergottes), w którym miał się ponoć modlić książę Ferdynand podczas wypoczynku w tych stronach, wkrótce przed swoją śmiercią z ręki zamachowca w Sarajewie, która doprowadziła do wybuchu I wojny światowej. Drugi historyczny budynek to Hotel Pragser Wildsee. Zbudowany w 1899 roku przez syna pionierki hotelarstwa, Emmy Hellensteiner (1818-1904), związany jest z dramatycznymi wydarzeniami z końca II wojny światowej. Wtedy to SS, w obliczu zbliżającej się klęski hitlerowskich Niemiec, przetransportowała w te okolice grupę 139 prominentnych więźniów z obozów koncentracyjnych, przetrzymywanych przez SS. Były to ważne osobistości z 17 krajów, do których należeli m.in. były kanclerz Austrii Kurt Schuschnigg (1897-1977), francuski minister i były premier Léon Blum (1872-1950), politycy węgierscy i greccy, oficerowi i agenci wywiadów, rodzina Clausa von Stauffenberga (1907-1944) - autora nieudanego zamachu na Hitlera, wysocy urzędnicy kościelni i in. Wśród więźniów było również 3 Polaków, którzy służyli w brytyjskim lotnictwie. Więźniowie ci mieli posłużyć do pertraktacji z aliantami. Pojawiła się groźba, że zakładnicy zostaną zamordowani przez strażników z SS, ale z pomocą przyszedł oddział... Wehrmachtu, który ochronił ważnych więźniów i umieścił ich w Hotelu Pragser Wildsee, gdzie doczekali się wyzwolenia przez Amerykanów. Z końcem wojny związana jest też legenda o wielkich ilościach złota zatopionych rzekomo w jeziorze przez uciekających SS-manów, ale jak na razie, pomimo prób, prawdopodobnie nikomu nie udało się nic znaleźć na zamulonym dnie tego głębokiego jeziora.

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Piea :

na mnie Trydent zrobił ogromne wrażenie! w sensie że bardzo pozytywne; zwłaszcza te przepiekne widoki na miasto i okolicę z górnych tarasów Castello Buoncosiglio! Yes 3

no ale twoje fotki z Dolomitów- po prostu wgniotły mnie w fotel!!! no CUDO!!!  widoki wprost anielskie! Angel

(szkoda tylko ogromna i bezsilny żal  tych ludzi..... odnośnie tegorocznej tragedii z oberwaniem lodowca! Girl to take umbrage 2  )

W Dolomitach pięknych widoków jest na pęczki, dlatego te góry są tak atrakcyjne. I nie ma tam wielu lodowców (w zasadzie znajdziemy je jedynie w masywie Marmolady), tym bardziej ostatnia tragedia była dla wielu ogromnym zaskoczeniem, tym bardziej, że jej ofiarami nie byli przypadkowi turyści, ale w większości doświadczeni alpiniści... Szkoda! Pozdrawiam. Biggrin

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Ostatnim miastem, które zwiedziliśmy przed wyjazdem do Umbrii było Bolzano (Bozen). Jest ono położone nad rzeką Eisack (Isarco) i jest stolicą autonomicznej prowincji Bolzano-Alto Adige (Bozen-Südtirol). Liczy ok. 103 tys. mieszkańców. Miasto jest ważnym ośrodkiem turystycznym i kulturalnym, ośrodkiem przemysłowym (hutnictwo aluminium i żelaza) oraz węzłem komunikacyjnym.Język włoski jest językiem ojczystym dla 73%, niemiecki dla 26,29%, a ladyński dla 0,71% mieszkańców. Miasto łączy włoskojęzyczny Trydent z niemieckojęzyczną Gorną Adygą. Bolzano od zawsze leżało na skrzyżowaniu szlaków handlowych i komunikacyjnych. Kiedyś przez przełęcz Brenner podążali głównie kupcy i pielgrzymi. Bolzano było dla nich naturalnym miejscem postoju czy zmiany środka transportu. Dziś przełęcz jest jedną z głównych dróg dojazdowych do Włoch, a Bolzano często pierwszym włoskim miastem, które spotykacie po wjeździe samochodem do Włoch z austriackiego Tyrolu. Położenie w U-kształtnej dolinie i ciepły wiatr z południa sprawiają, że Bolzano to jedno z najcieplejszych miejsc w Południowym Tyrolu co tworzy idealne warunki do uprawy winorośli.

Początki miasta sięgają średniowiecza, kiedy jako miasto targowe przechodziło pod wpływy książąt Tyrolu lub biskupów Trydentu. W XVI wieku przeszło w ręce Habsburgów. Pod koniec XVII wieku natomiast przeszło pod władzę władców Bawarii. W 1809 roku Bolzano zostało włączone przez Napoleona I Bonaparte (1769-1821) do Królestwa Włoch. Po upadku Napoleona włączone do Austrii. Po Iwojnie światowej przyłączone zostało ponownie do Włoch i w okresie rządów faszystowskich poddane intensywnej, przymusowej italianizacji - sprowadzono tysiące włoskich robotników, którzy zmienili proporcje demograficzne w mieście. W roku 1969 władze włoskie przyznały Bolzano i całemu regionowi autonomię. W 1992 rokuzostało to usankcjonowane tzw. pakietem autonomicznym. Od 1949 roku w mieście odbywa się jeden z najbardziej prestiżowych konkursów pianistycznych - Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Ferrccio Busoniego. 

Bolzano, mimo że z każdej strony otaczają je góry, latem jest najcieplejszym miastem we Włoszech, kładąc na łopatki Rzym, Palermo, czy Bari. Średnia dzienna temperatura w lipcu i sierpniu wynosi 29 stopni Celsjusza. Jest to spowodowane przede wszystkim położeniem miasta w dolinie, którą z każdej strony otaczają wysokie góry, co chroni miasto przed przynoszącym ulgę wiatrem. W 2019 roku Bolzano zostało ogłoszone najlepszym miejscem do życia we Włoszech.

Mimo, że Bolzano liczy około 100 tys. mieszkańców, to historyczne centrum jest stosunkowo nieduże i łatwo zwiedza się je pieszo. Starówka Bolzano jest naprawdę urokliwa. Eleganckie kamienice, brukowane place i aleje, stragany z owocami i warzywami oraz lokalnymi specjałami, fontanny, pomniki, zadbana zieleń i mnóstwo kwiatów. Nad tym wszystkim górują zielone wzgórza Dolomitów, które widać niemal z każdej strony. Bolzano jest miastem Południowego Tyrolu, gdzie na ulicach częściej słychać język włoski niż niemiecki. Jednak w mieście wyczuwalny jest austriacki porządek. Czystość ulic, ogólny ład przestrzenny i dbałość o detale nie zawsze są mocną stroną Włochów. W Bolzano jednak nie ma z tym problemu.

Budynek Muzeum Historii Naturalnej (Museo di Scienze Naturali dell'Alto Adige / Naturmuseum Südtirol), w którym m.in. można podziwiać ogromne słonowodne akwarium. Innym ciekawym muzeum w Bolzano jest Muzeum Archeologiczne (Museo Archeologico dell'Alto Adige / Südtiroler Archäologiemuseum) w którym znajduje się mumia Ötziego "człowieka lodu", zmarłego ok. 3300 p.n.e. Przydomek ten pochodzi od nazwy doliny Ötztal w Tyrolu, w Alpach Ötztalskich, ponad którą znaleziono jego zamrożone w lodowcu alpejskim ciało. Odkrycia dokonano na wysokości 3210 m n.p.m.dzięki dwóm niemieckim turystom. Było to stosunkowo niedawno, bo 19 września 1991 roku. Turyści uznali, że ciało należy do zmarłego tragicznie narciarza. Wiek Ötziego datowano dopiero podczas badań w Innsbrucku. Następnie przez pewien czas władze Włoch i Austrii spierały się o to do kogo należy Ötzi - znaleziono go kilkadziesiąt metrów od granicy, tak naprawdę w pasie granicznym, ale jednak po włoskiej stronie. Zanim jednak sąd zdecydował, że Ötzi należy do Włoch, miał miejsce spektakularny proces sądowy. Ciało Ötzi’ego zabezpieczono i można go podziwiać w specjalnej komorze. Wewnątrz jest -6 ° C i 99% wilgotności. Odwzorowano warunki jakie panują w lodowcu, w którym Ötzi przetrwał 5300 lat. Z powstaniem muzeum wiąże się jeszcze jeden spór. Gdy Helmut Simon – człowiek, który wraz z żoną odnalazł Ötziego – chciał zwiedzić muzeum zażądano od niego kupna biletu. Simon poczuł się obrażony i żądał nagrody pieniężnej w uznaniu faktu, iż jego odkrycie przyczyniło się do promocji turystycznej Bolzano. Niemiec wytoczył proces władzom Południowego Tyrolu. Ostatecznie Simon proces wygrał, lecz wkrótce potem zginął podczas samotnej wspinaczki, w pobliżu miejsca znalezienia mumii.

Reprezentacyjnym miejskim placem Bolzano jest Piazza Walther / Waltherplatz, przy którym znajduje się katedra. Został on zbudowany w 1808 roku, gdy władze nad Bolzano sprawowała Bawaria. Bywa nazywany salonem miasta. Pośrodku placu w 1889 roku ustawiono pomnik niemieckiego pisarza i trubadura Walthera von der Vogelweide (~1170-1230), uważanego za największego niemieckiego poetę przed Johannem Wolfgangiem Goethem (1749-1832). Choć dziś trudno w to uwierzyć, to jeszcze w XVIII wieku w miejscu placu Waltera była winnica. Były to wówczas obrzeża Bolzano znajdujące się poza murami miasta. W 1808 roku bawarski król Maksymilian I Józef Wittelsbach (1756-1825) sprzedał winnicę miastu. W miejscu winnicy powstał Maximilianplatz. Kiedy w XIX wieku odkryto, że niemiecki poeta Walther von der Vogelweide urodził się w Południowym Tyrolu całkiem blisko Bolzano, w centralnym punkcie placu wzniesiono jego marmurową statuę oraz zmieniono nazwę placu na Waltherplatz. Statua przetrwała wojenne zawieruchy m.in. za sprawą Benito Mussoliniego (1883-1945), który nie chciał jej niszczyć, a jedynie przeniósł na mniej znaczący plac w mieście. 1981 roku Walther von der Vogelweide powrócił na swoje dawne miejsce. Wokół placu znajdują się eleganckie kamienice oraz liczne restauracje i kawiarnie ze stolikami rozstawionymi na świeżym powietrzu. W zimie na Piazza Walther organizowany jest świąteczny rynek. Dziś jest to idealne miejsce do rozpoczęcia zwiedzania uliczek Starego Miasta.

Jednym z najważniejszych budynków w historycznym Bolzano była Casa della Pesa, czyli Dom Wagi (widoczny na zdjęciach budynek, ozdobiony polichromią na fasadzie). To w nim dawni kupcy ważyli swoje towary i opłacali podatki. Casa della Pesa znajduje się na Piazza del Grano pomiędzy Placem Walthera i Via dei Portici. Piazza del Grano to dawny plac targowy, na którym w dzisiejszych czasach odbywa się jarmark świąteczny i wiele innych wydarzeń.

Równie urokliwy jest niewielki, znajdujący się nieopodal Piazza Erbe. Tutaj codziennie (za wyjątkiem sobotniego popołudnia i niedzieli) odbywa się targ warzyw, owoców oraz lokalnych produktów.

Katedra p.w. Wniebowzięcia NMP (Duomo di Santa Maria Assunta) w Bolzano , pochodząca z XIII-XV wieku, jest szczególnie warta uwagi, ponieważ powstała w stylu romańskim i gotyckim. Monumentalna budowla o charakterystycznym zielono-złotym dachu zachwyca zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Budowa świątyni została ukończona w 1517 roku. Kaplicę Łaski Pańskiej zbudowano natomiast w XVIII wieku. Świątynia stanowi doskonałe połączenie kultury nordyckiej i renesansowej. Wcześniej - jak to często we Włoszech bywa – znajdował się tutaj inny kościół, na gruzach którego wzniesiono dzisiejszą katedrę. Nad katedrą góruje dzwonnica o wysokości 65 m. Wieża ta powstała w XVI wieku.

Zwiedzanie katedry jest bezpłatne. Do jej wnętrza prowadzą gotyckie drzwi, pokryte płaskorzeźbami przedstawiającymi postaci krzątające się wśród winorośli. Duomo posiada trzy nawy i jest jednym z pierwszych architektonicznych przykładów kościoła halowego. Miłośnicy architektury sakralnej wewnątrz mogą podziwiać ambonę, zbudowaną w stylu gotyckim przez Hansa Lutza von Schussenrieda (1473~1525). Wewnątrz warto zwrócić uwagę na płaskorzeźby przedstawiające czterech ojców Kościoła i piękne freski, choć tylko niektórym udało się przetrwać bombardowanie miasta podczas II wojny światowej. Z pewnością wart odwiedzenia jest Skarbiec Katedralny, jeden z najbogatszych w Tyrolu. Choć katedra została mocno zniszczona w trakcie II wojny światowej, to dziś prezentuje się bardzo dobrze.

Pietà z pierwszej połowy XV wieku, której autorem jest prawdopodobnie austriacki artysta Hans von Judenburg.

Niedaleko katedry, stoi XIII-wieczny kościół dominikanów (Chiesa dei Domenicani) z krużgankami pochodzącymi z tego samego okresu. Jedyną ozdobą surowej fasady świątyni jest rozeta. Pierwszy kościół wzniesiono w tym miejscu w 1272 roku, a następnie gruntownie przebudowano na początku XIV wieku, kiedy to wzniesiono obecną budowlę - jeden z pierwszych przykładów architektury gotyckiej w Tyrolu - na zamówienie dominikanów, którzy przybyli do Bolzano w tamtych latach, prawdopodobnie z Ratyzbony. Wieloboczny chór ukończono w 1313 roku, a nieco później kaplice boczne. W 1740 roku przebudowano chór w stylu barokowym. Kościół jest jednym z najwspanialszych klejnotów artystycznych w Bolzano i to właśnie w tym kościele artyści rozwinęli tak zwaną "szkołę bolzańską". Wnętrze kościoła podzielone jest na trzy nawy ośmiobocznymi filarami ze sklepieniami siatkowymi. Nadwieszone prezbiterium ozdobiono w 1740 roku jasnymi stiukami w stylu rokoko. W przeszłości było tu więcej fresków niż zachowało się do dziś. Kaplica św. Mikolaja (Cappella di San Nicola) została ozdobiona freskami przez Guariento di Arpo (1310-1370), Hans Stotzinger z Ulm namalował w 1404 roku fresk "Madonna pośród świętych", ponadto były jeszcze freski "Madonna Intronizowana" wykonany przez artystów szkoły werońskiej w 1379 roku i "Czterech Świętych" z 1400 roku, wykonany przez przez szkołę Martino da Verona (?-1412).

W kaplicach św. Jana (Cappella di San Giovanni) i św. Katarzyny (Cappella di Santa Caterina) kościoła dominikańskiego zachowały się XIV-wieczne freski, przypisywane szkole Giotta di Bondone (~1267-1337). Kaplice wyszły z czasów wojennych bez szwanku, choć pozostałe części kościoła były całkowicie zniszczone. Są to najlepiej zachowane freski w całym Bolzano. Ponieważ kaplica św.Jana była kaplicą pogrzebową, motywem powtarzającym się we freskach jest śmierć. Najbardziej znanym i jednocześnie kontrowersyjnym freskiem jest "Triumf śmierci", na którym śmierć na koniu goni młodzieńca próbującego jej uciec.

Bolzano słynie ze swojego urokliwego i malowniczego Starego Miasta. Stolica Południowego Tyrolu wypełniona jest wąskimi uliczkami i klimatycznymi budynkami, z których duża część pochodzi jeszcze ze średniowiecza. Spacerując po historycznym centrum Bolzano warto zwrócić uwagę na fasady kamienic. Kamienice w większości mają pastelowe elewacje i różnego rodzaju zdobienia. Na niektórych elewacjach zachowały się freski. Większość budynków została zbudowana jeszcze w średniowieczu. Domy były małe, często na szerokość jednej arkady, w budynkach były liczne wykusze i zamykane balkony, nazywane żartobliwie balkonami teściowej, bowiem widać z nich było to, co się dzieje na dole. Pomiędzy domami budowano wiele otwartych przejść na wypadek pożaru, są one malowniczymi skrótami pomiędzy uliczkami.

Historyczne centrum to najbardziej malownicza część Bolzano. Z jednej strony typowa dla Południowego Tyrolu architektura, z drugiej arkady i typowo włoska plątanina wąskich uliczek tworzy niepowtarzalny klimat. Jedną z charakterystycznych ulic jest Via dei Portici / Laubengasse, czyli 300-metrowa ulica z arkadami. Kolorowe budynki pochodzące z XVI-XVIII wieku tworzą tam niezwykły, włoski klimat, co sprawia, że to miejsce idealne na spacer. Od wieków jest to najważniejsza ulicą handlowa w Bolzano. Znajdują się tu markowe butiki i drogerie. Przy tej i w sąsiednich ulicach dominuje typowo tyrolska zabudowa. Sklepowe witryny ukryte są w podcieniach, a kamienice mają charakterystyczne dla Tyrolu wieżyczki.

Okolice zamku Runkelstein (Roncolo) w pobliżu Bolzano.

Zamek Runkelstein (Castel Roncolo / Schloss Runkelsteinpołożony jest 3 km na północny zachód od Bolzano. Nazywany jest "obrazkowym zamkiem", gdyż zdobiące go freski układają się w historyjki, przedstawiające średniowieczne życie dworskie. Został zbudowany w XIII wieku (w 1237 roku) na zlecenie braci Friedricha i Berala von Wangenów. Już w 1274 roku został poważnie uszkodzony, gdy był oblegany i zdobyty przez hrabiego Tyrolu Mainarda II (1238-1295). Zdobywca nadał go swojemu wasalowi, Gottschalkowi Knogerowi. W roku 1385 bracia Niklaus i Franz Vintlerowie, członkowie bogatej rodziny kupieckiej z Bolzano nabyli budowlę i zlecili namalowanie pierwszych fresków. W 1419 roku właścicielem zamku został szlachcic z Bolzano, Georg Metzner, bratanek Hansa Vintlera. Później zamek przeszedł w ręce Sigismondo il Danaroso (1427-1496), a w latach 1463-1465 był wynajmowany na siedzibę księcia-biskupa Trydentu, Georga II Haaka von Themeswalda (?-1465). Później zamek nieustannie zmieniał właścicieli i był wielokrotnie przebudowywany, dodawano freski i obrazy. Wybuch prochu w południowej części zamku zniszczył w 1520 roku jego fragmenty, w tym okrągły mur i basztę, które zrekonstruowano. W 1672 roku uderzenie pioruna spowodowało pożar, który zniszczył wschodnią część zamku, której już nie odrestaurowano. Od XVIII wieku zamek nie był już zamieszkały i niszczał. Dopiero wówczas, gdy pisarz Josef von Görres (1776-1848) poznał wartość fresków i poinformował o tym króla Bawarii Ludwika I Wittelsbacha (1786-1868), architekci i artyści zainteresowali się budowlą. Niestety, niedługo potem zawaliły się części północnej ściany i zniszczyły dużą część fresków. W 1883 roku cesarz Franciszek Józef I (1830-1916) otrzymał zamek Roncolo jako darowiznę od arcyksięcia Johanna Salvatora (1852-1911). W latach 1884-1888 zamek został odnowiony przez Friedricha von Schmidta (1825-1891), a w roku 1893 cesarz uroczyście podarował go obywatelom Bolzano. Ostatni remont rozpoczął się w połowie lat 90. XX wieku i zakończył w 2000 roku. Zamek charakteryzuje się ciekawym położeniem. Zbudowano go bowiem na skale, nad rzeką Talvera. Aktualnie jest odnowiony otwarty dla turystów.

Wewnątrz zamku można podziwiać m.in. świeckie freski, które stanowią świadectwo średniowiecznego dworskiego życia, arystokratycznych strojów czy popularnych turniejów. Jednym z najciekawszych pomieszczeń jest tzw. Sala Turniejów. Malowidła ukazują tam rycerskie potyczki, a także inne sposoby spędzania wolnego czasu, jak tańce, polowania, łowienie ryb. Warto zobaczyć też tzw. Salę Tristana i Izoldy, zwaną też "altaną". Została ona zbudowana w 1390 roku przez Vintlerów. Wewnątrz możesz zobaczyć malowidła z motywami opowieści o Tristanie i Izoldzie oraz malowidło ścienne przedstawiające jedną z najstarszych prezentacji okrągłego stołu króla Artura. Freski, które możemy oglądać w zamku są świadectwem codziennego życia szlachty, mody i zwyczajów tamtych czasów i stanowią bezcenny klejnot średniowiecza.

 

 

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 1 godzina 55 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

no to po kolei

śliczne górskie widoczki, a to włoskie Morskie Oko rewelacja, kiedyś po MO też pływała łódź; fajne te Trzy Gracje chociaż nie w moim typie  Biggrin  freski zarówno religijne jak i świeckie to super atrakcja, a i bezcenny materiał dla naukowców

papuas

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Drugi tydzień naszych włoskich wakacji spędziliśmy w Umbrii i Toskanii. Naszą bazą było agroturystyczne gospodarstwo "Casali del Toppello", położone ok. 25 km na południowy wschód od Perugii. Stąd robiliśmy wypady do miast Umbrii - Perugii i Asyżu oraz Arezzo i Sieny w sąsiedniej Toskanii.

Rodzinne gospodarstwo agroturystyczne "Casali del Toppello" znajduje się na Wzgórzach Trazymeńskich w Umbrii, w okolicach miejscowości Corciano i Mantignana leżących pomiędzy Perugią i Jeziorem Trazymeńskim. Położone jest na wysokości ok. 350 m n.p.m. i otoczone lasami, winnicami i gajami oliwnymi. Słowo ”toppello” w dialekcie umbryjskim oznacza ”niewielkie wzgórze”, zaś ”casali” to "samotne wiejskie domki". Wzgórza, na których zlokalizowane jest gospodarstwo zdominowane są przez trzy większe wzniesienia - Monte Albe, Mente Tezio i Monte Acuto. "Casali del Toppello" to spokojne i relaksujące miejsce, mogące zapewnić przyjemny odpoczynek. Do dyspozycji gości są wygodne, obszerne apartamenty i zapewniający orzeźwienie i ochłodę basen, z którego można korzystać całą dobę. Jeśli ktoś chce zażyć kąpieli w większym akwenie, to w odległości kilkunastu kilometrów znajduje się duże Jezioro Trazymeńskie. Oprócz pływania można uprawiać tam żeglarstwo, kitesurfing, windsurfing, kajakarstwo, wędkarstwo, cz też odbywać wycieczki statkiem. W pobliżu, w odległości 8 km, znajduje się też pole golfowe Antognolla, a w odległym o 10 km centrum sportowym Ellera znajdziemy boiska piłkarskie i korty tenisowe. Miłośnicy pieszych wędrówek mogą wybierać między szlakami ze wspaniałymi widokami na jezioro i dolinę Perugii i zakątkami leśnymi, gdzie łatwo znaleźć borowiki, spotkać daniele czy dziki. Wzgórza Trazymeńskie mają wiele ścieżek, które biegną przez grzbiety i stanowią prawdziwy raj dla miłośników jazdy na rowerze górskim. Współpraca "Casali del Toppello" z pobliskim Centrum Konnym daje miłośnikom koni w każdym wieku możliwość uprawiania jazdy konnej. Posiadłość "Casali del Toppello" usytuowana jest na wzgórzu, z którego roztacza się wspaniały widok na okolicę.

Domek, w którym mieszkaliśmy.

Winnica należąca do naszego gospodarza. Można było także kupić produkowane przez niego wina.

Na terenie gospodarstwa agroturystycznego "Casali del Toppello".

Ze wzgórza, na którym usytuowane było nasze locum roztaczały się ładne widoki na okolicę.

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 1 dzień 13 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Perugia jest stolicą Umbrii. To liczące ok. 150.000 mieszkańców miasto leży między Jeziorem Trazymeńskim i Tybrem.

Starożytna Peruzja była jednym z dwunastu miast ligi etruskiej. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z okresu wojny między Etruskami i Republiką Rzymską w 310 lub 309 roku p.n.e. Podczas walk w 216 i 205 roku p.n.e., toczonych w okresie drugiej wojny punickiej miasto stało po stronie Rzymu. Później nie było wymieniane w dokumentach aż do roku 41 p.n.e., gdy uciekając przed Oktawianem Augustem (63 p.n.e.-14 n.e.), schronił się w nim Lucjusz Antoniusz, młodszy brat triumwira Marka Antoniusza (83-30 p.n.e.). Po trwającym kilka miesięcy oblężeniu miasto zostało podpalone przez jednego z obrońców i doszczętnie spłonęło, jednak Oktawian August nakazał jego odbudowę. Później znów słuch o mieście zaginął, aż do VI wieku n.e., gdy po długotrwałym oblężeniu dostało się w ręce króla Ostrogotów, Totili (?-552), zwanego ”Nieśmiertelnym”. Wzmianki o Perugii pojawiają się też w historii Longobardów, gdy w 593 roku została zdobyta przez ich króla Agilulfa, panującego w latach 591-616. W IX wieku miasto - dzięki nadaniom Karola I Wielkiego (742/749-814) i Ludwika I Pobożnego (778-840) - przeszło pod władzę papieży, stając się częścią Państwa Kościelnego. Przez długi czas Perugia utrzymywała względną niezależność tocząc wojny z sąsiednimi terytoriami: Foligno, Asyżem, Spoleto, Todi i innymi. W okresie walk gwelfów z gibelinami Perugia stała po stronie propapieskich gwelfów.

Miasto było świadkiem kilku konklawe. Wybierano tu papieżami Honoriusza II (?-1130), Honoriusza IV (1210-1287) Celestyna V (1209/1210-1296) i Klemensa V (~1260-1314). Na mocy bulli tego ostatniego papieża powołano w Perugii w 1308 roku uniwersytet. Podczas rewolucji ludowej w Rzymie, której przewodził Cola di Rienzi (1313-1354), miasto wysłało do niego swych przedstawicieli, aby złożyć mu wyrazy szacunku, odmówiło też dostarczenia papiestwu kontyngentu pieniężnego i wojskowego przeciw niemu. W XV wieku władzę nad miastem przejęła rodzina Baglioni. Skończyło się to dla miasta i rodu Baglionich tragicznie - w wyniku ustawicznych zatargów z papiestwem dwóch członków rodu zostało zabitych, a miasto zdobyte i splądrowane przez wojska legata papieskiego w roku 1534. Sześć lat później rozpoczęto budowę górującej nad miastem cytadeli Rocca Paolina, mającej być przestrogą dla niesfornych mieszkańców. W roku 1797 Perugia zajęta została przez wojska francuskie. W latach 1832, 1838 i 1854 nawiedzały ją trzęsienia ziemi. W maju 1849 została zajęta przez Austriaków, aż w końcu, w 1860 roku, została wraz z resztą Umbrii przyłączona do Piemontu. Od Perugii wziął swój pseudonim artystyczny Perugino - Pietro di Cristoforo Vanucci (~1450-1523), malarz epoki włoskiego renesansu, który w żył i pracował w tym mieście; współpracował z nim urodzony w Perugii Bernardino di Betto (~1454-1513) zwany Pinturicchio.

Tętniące życiem Corso Vannucci, to glówna ulica starej Części Perugii, będąca dowodem na to, jak przyjemne, kulturalne i wygodne dla pieszych jest to miasto. Parady odprężonych mieszkańców i żywiołowych studentów, a także wczesne wieczorne przechadzki mieszkańców po Corso Vannucci najlepiej podziwiać z kawiarnianego tarasu. Pełno tu barów i kawiarni, także w bocznych uliczkach, tuż obok samego Corso. W porze festiwalowej, szczególnie podczas festiwalu Umbria Jazz, okolica ta staje się popularnym miejscem kulturalnych spotkań. Nawet poza tym okresem, Corso Vannucci pokazuje, że Perugia to kochające zabawę miasto uniwersyteckie i idealne miejsce dla poszukujących przyjemności smakoszy.


Główna galeria sztuki w Umbrii - Galleria Nazionale dell’Umbria obchodziła swoje stulecie w 2018 roku. Mieści się ona w XIII-wiecznym gotyckim pałacu, stojącym przy Corso Vannucci. Pełniący niegdyś funkcję siedziby miejscowego magistratu pałac może się pochwalić bogato zdobioną bramą, biforiami i przywodzącymi na myśl fortecę krenelażami. Wewnątrz znajduje się istny dom skarbów, pełen umbryjskiej i środkowowłoskiej sztuki, z inspirowanymi sztuką bizantyjską XIII-wiecznymi obrazami, gotyckimi dziełami Gentile da Fabbriano (~1370-1427), a także toskańskimi arcydziełami Piero della Franceski (~1415-1492) i Fra Angelico (~1387-1455). Na wystawie znajdziemy także dzieła miejscowych artystów, Pietro di Cristoforo Vanucciego - Perugino (~1450-1523) i Bernardino di Betto - Pinturicchia (~1454-1513). Obok znajduje się pałacowy, XV-wieczny Collegio del Cambio. Ten średniowieczny kantor ozdobiony jest freskami Perugino, który urodził się niedaleko Perugii, ale sławę znalazł dopiero w Rzymie i Florencji, gdzie przed powrotem w rodzinne strony udekorował część rzymskiej Kaplicy Sykstyńskiej. Rafael Santi (1483-1520), ostatni prawdziwy artysta renesansu, urodził się w Umbrii w 1483 roku i szkolił się w warsztacie Perugino, pracując nad freskami w Perugii. Później jednak opuścił to miejsce, szukając chwały w Rzymie i Florencji.


Odchodząc nieco od Corso Vanucci warto zagłębić się w wąskie, "klimatyczne" uliczki.

Amerykański pisarz Henry James (1843-1916) nazwał Perugię ”małym miastem nieskończonych widoków”, co wydaje się prawdą szczególnie na Piazza IV Novembre, głównym placu Perugii, gdzie niegdyś cywilizacja rzymska zeszła się z etruską. Dzisiaj to miejsce spotkań, stworzone do przesiadywania w kawiarniach i sączenia drinków, rozmów przy lodach i ulicznych rozrywek. O każdej porze dnia i nocy ta część miasta jest pełna roześmianej młodzieży, turystów i spacerowiczów.


Na środku placu tryska wspaniała Wielka Fontanna (Fontana Maggiore), romańskie arcydzieło stworzone między 1275 a 1278 rokiem przez dwóch Pizańczyków, ojca i syna: Nicolę (1220-1280) i Giovanniego Pisano (~1248~1315) - jeden z symboli Perugii. Ta różowo-biała, marmurowa fontanna udekorowana jest zamaszystymi wzorami, od znaków zodiaku po gryfa, symbol tego miasta. Panele i marmurowe rzeźby ozdabiające dwie misy wodotrysku stanowią swoistą encyklopedię ówczesnego świata. Przedstawiają najważniejsze postaci biblijne i mitologiczne oraz miejscowych bohaterów - historię polityczną regionu, prace wykonywane w każdym miesiącu roku, siedem sztuk wyzwolonych i filozofię. Fontanna powstała z okazji doprowadzenia do miasta akweduktu. 


Za Wielką Fontanną wznoszą się schody prowadzące do gotyckiej katedry p.w. św. Wawrzyńca (Cattedrale di San Lorenzo). Surowa kamienna bryła katedry sprawia dość przytłaczające wrażenie. Być może dlatego, by oswoić to miejsce mieszkańcy Perugii wybrali schody od strony Piazza IV Novembre na miejsce wieczornych spotkań. Od tej strony znajdują się także renesansowa loggia, marmurowa ambona, z której św. Bernard ze Sieny (1380-1444) przemawiał do mieszkańców Perugii, a także brązowy posąg papieża Juliusza III (1487-1555). Sama świątynia wzniesiona została w latach 1345-1490 i łączy w sobie prostotę i surowość gotyku z barokowym bogactwem ozdób wnętrza. Wewnątrz znajduje się mistyczne "Zdjęcie z krzyża" Federico Barocciego (~1535-1612), namalowane przez niego pod wpływem podanej przez rywala trucizny. Obraz ten zainspirował dzieło Petera Paula Rubensa (1577-1640), znane u nas pod tą samą nazwą. Katedrę warto odwiedzić także ze względu na przechowywany w niej pierścień (Santo Anello), który - według tradycji - św. Józef przekazał Maryi w momencie zaślubin. Najważniejsze dzieła pochodzące z katedry zobaczymy w przylegającym do niej muzeum (Museo dell' Opera del Duomo). Warto również zejść do podziemi katedry i zobaczyć pozostałości świątyni etruskiej.


Gdy patrzymy sprzed katedry w kierunku Corso Vanucci, po prawej stronie możemy dostrzec gotyckie krenelaże ratusza (Palazzo dei Priori), jednego z najwspanialszych pałaców publicznych we Włoszech. Wejścia do budynku strzegą umieszczone wysoko figury lwa i gryfa - ten ostatni jest symbolem Perugii. Gmach ratusza został wybudowany między XIII a XV wiekiem. Przypominające wachlarz schody prowadzą do Sali Notariuszy (Sala dei Notari) z imponującym kolebkowym sklepieniem i freskami z końca XIII wieku. W budynku mieści się także Gildia Bankierów (Collegio del Cambio), która ze względu na zachwycające XV-wieczne wnętrza oraz freski autorstwa Pietra Vanucciego (~1450-1523) bywa nazywana najpiękniejszym bankiem świata. Z kolei, siedziba loży kupieckiej (Nobile Collegio della Mercanzia), znajdująca się w pobliżu, słynie z eleganckich XIV-wiecznych boazerii.


Warto pamiętać, że Perugia słynie też z czekolady o nazwie "Perugina", której jedną z postaci są tabliczki o wyjątkowej nazwie "Bacci"czyli całuski. Warto odwiedzić to miasto podczas corocznych festiwali czekolady. To niezwykła atrakcja, szczególnie dla dzieci. W tym czasie można zwiedzać fabrykę czekolady oraz degustować wszystkie jej wyroby. Nie tylko miłośnicy czekolady powinni odwiedzić Perrugię. W połowie lipca w mieście tym odbywa się również latem znany festiwal Umbria Jazz i Perugia jest pełna melomanów - miłośników tego gatunku muzyki. Począwszy od 1973 roku Perugia gości wówczas zarówno największe gwiazdy jazzu, jak i debiutujących muzyków.

Pomnik pochodzącego z Perugii architekta Guglielmo Calderiniego (1837-1916). W latach 1868-1880 był on profesorem architektury i historii sztuki w Akademii Sztuk Pięknych im. Pietro Vannucciego w Perugii. Później był profesorem na uczelniach w Pizie i Rzymie. Często brał udział w konkursach na prace obywatelskie, wykazując wrażliwość na integrację elementów historycznych i współczesnych. Brał także udział w licznych wystawach: zdobył złoty medal na wystawie w Wiedniu w 1867 roku i otrzymał nagrodę na wystawie w 1880 roku w Turynie. Na wystawie w Paryżu w 1900 roku zdobył dyplom honorowy. Był także płodnym historykiem sztuki, mającym na swoim koncie liczne publikacje naukowe.


Spacery po Corso Vanucci często kończą się w Ogrodach Carducci (Giardini Carducci), położonch w miejscu dawnej, zburzonej fortecy Rocca Paolina. Z ogrodów wieczorem rozciągają się jedne z najpiękniejszych widoków w Perugii, z migoczącymi pod gwiazdami wzgórzami. Za dnia w oddali dostrzeżemy pokrywające wzgórza połacie cyprysów. Mgliste wzgórza, niemalże magiczne światło i atmosfera duchowości zdecydowanie wyróżniają Umbrię, a także jej czarującą stolicę. Z dawnej fortecy pozostała dziś jedynie tajemnicza seria tuneli i bezładne skupisko brukowanych uliczek i zwieńczonych łukami schodów. Rocca Paolinazostała wzniesiona w latach 40. XV wieku na zlecenie papieża Pawła III (1468-1549), a jej budowla doprowadziła do zniszczenia zamożnej dzielnicy, zamieszkałej przez nieprzyjazną papieżowi rodzinę Baglionich. Kościoły, klasztory i około stu domów uległo wyburzeniu, a ich części zostały wykorzystane do budowy fortecy. Obywatele Perugii musieli czekać aż do 1848 roku na pierwsze, częściowe zburzenie tego symbolu papieskiej władzy. Jej pełne zniszczenie nastąpiło w 1860 roku, po zjednoczeniu Włoch.Dzisiaj te sklepione fundamenty tworzą część popularnego szlaku, który kieruje zwiedzających z Piazza Partigiani do miasta. Przejażdżka przez mury serią ruchomych schodów to obecnie typowe miejskie doświadczenie. Można przy tym odnieść wrażenie, jakby zyskało się dostęp do zaginionego świata.

 

Widoczna na zdjęciu Bazylika p.w. św. Dominika (Basilica di San Domenico) jest jedną z głównych budowli sakralnych Perugii. W 1961 roku papież Jan XXIII (1881-1963) podniósł świątynię do godności bazyliki mniejszej. Pierwotny kościół p.w. św. Dominika, wzniesiony w latach 1235-1260 z inicjatywy bł. Mikołaja Paglii (1197-1256), rzymskiego prowincjała zakonu dominikanów, stanął na terenie dzisiejszego klasztoru przy drodze wiodącej w kierunku Rzymu. Rosnące znaczenie dominikanów zarówno w życiu religijnym, jak i w polityce, doprowadziło wkrótce do konieczności wybudowania większego kościoła. Budowa była realizowana w latach 1304-1632. Wybrano formę północnoeuropejskiego kościoła halowego, ze sklepieniami krzyżowymi, wspartymi na dziesięciu ośmiobocznych ceglanych filarach (które można dostrzec w niektórych fragmentach, obecnych XVII- wiecznych filarów). Kościół był oświetlony znacznie lepiej niż obecny - oprócz okna absydy, także przez trzy rozety z polichromowanymi oknami i przez drugi rząd okien słupowych, które dziś wychodzą na poddasze. Dzwonnica, zbudowana w latach 1464-1500 przez lombardczyka Gasperino di Antonio, miała 126 m wysokości (obecna ma wysokość 60 m). Niektóre elementy kościoła zostały rozebrane w czasie budowy twierdzy Rocca Paolina w latach 1540-1543. Surowa fasada wykazuje układ umbryjskiego gotyku, ale tak jak w wielu kościołach Perugii, nigdy nie została ukończona. Pośrodku znajduje się reprezentacyjny portal wejściowy z końca XVI wieku oraz podwójna rampa z barokową balustradą z trawertynu, zbudowana w 1640 roku przez Girolamo Ciofi. Bazylika składa się obecnie z 15 kaplic z XV-XVII wieku. Piękny krużganek dawnego klasztoru z lat 1455-1579, obecnie siedziba Narodowego Muzeum Archeologicznego Umbrii i Archiwum Państwowego Perugii oraz niezmieniony konstrukcyjnie obszar prezbiterium, stanowią pozostałość pierwotnego kompleksu gotyckiego. Absydę zdobiły freski o tematyce maryjnej autorstwa Coli Petruccioliego (~1360-1401). Niestety zachowały się tylko ich fragmenty. W absydzie można podziwiać okno witrażowe z XV wieku, wysokie na 23 m. W prezbiterium znajduje się również cenny chór drewniany wykonany w 1476 roku przez Crispolta da Bettona, Polimante della Spina i Giovanniego Schiavo , inkrustacje są dziełem Antonia da Mercatello, który wykonał je w 1498 roku. W kościele pochowanych jest wielu władców Perugii z rodu Baglionich oraz wielu prominentnych obywateli miasta. W czasie okupacji francuskiej kościół był kilkakrotnie plądrowany przez żółnierzy napoleońskich.

Na Piazza Italia z zabytkową XIX-wieczną zabudową w pobliżu Ogrodów Carducci. Plac powstał po zjednoczeniu Włoch. Został zbudowany wg projektu mediolańskiego architekta Alessandro Arientiego (1833-1896) w ramach restrukturyzacji i ponownego wykorzystania terenu zajmowanego przez zburzoną twierdzę Rocca Paolina.

Konny pomnik króla Wiktora Emanuela II (1820-1878) wzniesiony w 1890 roku - dzieło rzeźbiarza Giulia Tadoliniego (1849-1918), oraz stojący za nim gmach Pałacu Prowincji Perugia (Palazzo della Provincia di Perugia) zbudowany w latach 1867-1873 wg projektu mediolańskiego architekta Alessandro Arientiego (1833-1896).

 

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 dni temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Ach te Włochy......! Air kiss dla mnie ten kraj to jest jedno wielkie MUZEUM pod gołym niebem ( i oczywiście nie tylko) ! .... ; architektura, zabytki, te katedry i mniejsze kościółki, te fontanny, placyki....  no i TE widoki!!!

ech.... ,  no jak nie kochać tej Italii! Give heart ja uwielbiam - od północy - aż do samego obcasa Air kiss  i już mocno tęsknię za tym wszystkim ..... 

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap