Irlandia

203 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 2 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Radek, w lutym to ja widziałam i w Londynie kwitnące  przebiśniegi oraz  żonkile...

Ale nie przypuszczałam, że te "jałowczyki" kwitną tak wcześnie i nie wiedziałam także, że kwitną kilka razy w roku.

Utkwił mi jednak w pamięci ten widok wzgórz pokrytych złocistym kobiercem...

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 11 godzin 55 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Radek,dawno nic tu nie pokazywałeś z zielonej wyspy

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 1 godzina 54 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam, dziś "Irlandia na godziny" czyli gdzie się wybrać jesli mamy do dyspozycji niewiele czasu. Gdyby świeciło słoneczko lub wiał atlantycki wiatr,wybór byłby jeden-"jedziemy nad wschodniowybrzeżną solankę" ; ) Ale dziś nie było ani słońca ani wiatru... W takim wypadku pozostaja góry. Na te w Co.Wicklow nie mielismy dośc czasu. Na szczęście,mamy "pod nosem" inne ...

To Slieve Bloom Mountains w Co.Laois. Postanowilismy zrobić "małą pętlę" wokół wodospadu,he,he,he, Glenbarrow.

Z autostrady zjeżdżamy w miejscowości Monasterevin. To dla nas "miejsce sentymentalne",ponieważ przez pięc pierwszych lat pobytu "na wyspie" mieszkalismy właśnie tam !!!

Fotki z osiedla Bell Harbour, niegdyś naszego "irlandzkiego domu"...

...na wodach kanału widać pływajaca trzcinę. To znak "wykaszania",które regularnie odbywa się celem niedopuszczenia do zarosnięcia Grand Canal,jednej z najwazniejszych śródlądowych dróg wodnych na wyspie...

...mijamy niedzielnie senne miasteczko. "Przeskakujemy" River Barrow po starym kamiennym moście.

...teraz ,około, dwudziestu kilometrów do kolejnej mieściny-Mountmelick. Znakiem rozpoznawczym dla miasteczka jest ulica z..."kurnikami". Tak nazwaliśmy te charakterystyczne domi ; )

...zostawiamy "plaskate" krajobrazy midland,u

...na chwilkę stajemy przy..."czworonogu" ; )

...i ruszamy w kierunku coraz bardziej rysujacych sie wzniesień...

...drogę porastaja kwitnace " na całego" krzewy ciernistego jałowca.

...jasne,że stanelismy tu na chwilkę ; )

...z tego miejsca ,dosłownie kwadrans dzielił nas od parkingu. Zostawiamy aucisko i idziemy "za strzałakmi" ...

...praktycznie zaraz na poczatku dróżki,"zieloność" zamyka sie nad nami stwarzając wrażenie iz idziemy przez zielony tunel...

...mijamy fantazyjnie poskrecane pnącza trzymajace w swym uścisku drzewa...

..."ogrodzenia" sa zabezpieczniem przed roweżystami oraz...amatorami jazdy konnej ; )

...czasem las wyglada bardzo..."swojsko". Takie leśne dróżki przywodzą na myśl "polskie klimaty"...

...miejscami las przecinają "mini-kaniony" tutejszych strumieni. Na wyspie od dawna nie było solidnego deszczu więc ciurki prawie wyschły...

...ma to i swoje plusy bo drózka zupełnie sucha ; )

...w dole wije sie River Barrow ale i w niej wody..."żabie do oczu" ; ))

...trafiamy na "wiatrołomy". Tu widać jak niewielka jest warstwa irlandzkiej gleby. Najwyżej 50cm a potem już "lita skała" w którą drzewa nie są w stanie zapuścić korzeni. Wystarczy więc silniejszy wiatr i...

...jesli "ktoś zmęczon" to ostatnia szansa na to aby przysiąść ; )

...i popatrzeć na szemrząca w dole rzeczkę...

...dochodzimy do odcinka rzeki,gdzie niegdyś pozyskiwano kamień. Coś w rodzaju kamieniołomu...

...zazwyczaj "obcina sie górę" w celu pozyskania kamiennych bloków a tutaj "ścinano" dno rzeki...

...na brzegu pozostały miejscami kamienne bloki,które trzeba pokonać dzieki wykutym "niby-schodkom"...

...nie sposó sie zgubić. Cała "pętla" jest dobrze oznakowana...

...szum wody ,mówi nam iz jestesmy przy Glenbarrow Waterfall...

...to w rzeczywistości trzy kaskady z czego największa jest ostatnia (licząc "z pradem" )

...za progami,rzeczka uspokaja sie płynąc poprzez lesny tunel...

...a na nas czeka coraz bardziej wąska i czasem,heee, błotnista drózka...

...dookoła wiosennie pocieniowana zieloność...

...ogólnie rzecz ujmując,cały szlak jest zadbany i przygotowany dla nawet..."nieprzygotowanych" spacerowiczów...

...miejscami,ziemia ma dziwnie rdzawo-brunatny kolor...

...a drzewa i krzewy porośnięte są mchem "po całośći"...

...tam gdzie trzeba "przekroczyc rzeczkę",czekaja solidne mostki...

...z których mozna "pstryknąć fotki" ; ))

...czasem "coś' kwitnie...

....im wyżęj prowadzi nas drózka tym...mniej zieleni. Robi sie także troszke chłodniej. Na szczęście, "trudy wspinaczki" ogrzewają nas wystarczajaco...

...dochodzimy do ruin osady. Była zamieszkała do czasu "wieliego głodu".

...takie ,troszke ,dziwne to miejsce...

...przysiedliśmy na chwile aby odsapnąć i popatrzeć. Tak na okolice jak i na..."dziwne niebo"...

...najdziwniejsze były..."dłonie" nad Basi głową...

...heee, ciekawe czy i Wy je zobaczycie !?? ; )

w tym miejscu "petla" zawraca. Można oczywiście pójść dalej "czerwonym szlakiem". Pewnie kiedyś,wybierzemy taka opcję...

...trzeba sie miejscami "poprzychylać" ; ))

...czasem poćwiczyc skoki "z kamienia na kamień"...

...a czasami najnormalnie w świecie...ubłocić na śliskiej dróżce...

...dochodzimy do kolejnej opuszczonej wioski...

...nagrodą bedzie odpoczynek na..."hamakowym drzewie"...

...koniec leniuchowania,przed nami ostani odcinek.

...las zaczyna rzednąć to znak,iz pozostało już niewiele do parkingu gdzie czeka na nas "stęskniony samochód" ; )

...to i tyle z niedzielnego wypadziku. Niebawem "długi weekend" więc z pewnością będzie "irlandzki ciąg dalszy"... narka !!! : )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 3 dni temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Urokliwie Smile Tajemniczo Wink A dłonie nad głową Basi widzę Wink

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 5 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Bardzo ciekawy ten kamieniołom.  

Wodospad robi wrażenie Wink  chociaż trzeba przyznać, że jako strumyczek wygląda ładnie Good

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 13 godzin 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękna natura Good

Hamakowe drzewko rewelka. Fajne ujęcie było też na wątku odliczankowym

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 1 godzina 54 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam,dzis kilka migawek z wczorajszego "zagranicznego wypadziku". Trzeba korzystać póki mozna bo po Brexit,ie kto wie jak to bedzie ; )

Za cel wzielismy sobie Góry Mourne. Chcielismy zrobić "ósemkę" po drogach wiodacych przez góry ale...nie wyszło. Dlaczego, zaraz wszystko wyjasnię...

Autostradą M1 kierujemy sie na Belfast. Odcinek pomiedzy Dublinem a granicą z NI jest "jałowy widokowo". Jedynie most drogowy w Drogheda zwraca na siebie uwagę. Nie na tyle jednak aby zrobić sobie z jego powodu stopa ; ) O tym,że przekroczylismy granicę z UK poinformuja tablice o ograniczeniach predkosci i odległosciach podane w milach ; ) Pojawią sie również flagi "Union Jack" i...to praktycznie wszystko. Nie ma punktów kontrolnych czy dyzurujacych pograniczników. Jak dla mnie,mogło by tak pozostać..."na zawsze"...

W miasteczku Newry skręcimy na drogę A2 która dojedziemy do Warrenpoit. Od tego miejsca droga nosi nazwę "Mourne Coastal Route". Dla ułatwienia ,na drogowskazach oprócz numeru drogi znajdziemy "brązowe" (turystyczne) info z taka własnie nazwą...

Już za wspomnianym Warrenpoit robi sie ciekawie. Głównie za sprawą wrzynajacej sie w głąb lądu zatoki.

...jest czas odpływu,więc wody niewiele a do tego widać silny prąd odpływowy...

...to niełaskawy czas dla porzuconych łodzi...

...na brzegu przesmyku,w najwęższej części zatoki stoi wybudowany w poczatkach XVI wieku zamek. Pierwszą straznicę zbudowano juz w wieku XIII-stym ale obecny kształt "domozamku" powstał własnie w wieku XVI-stym.Jego zadaniem (zamku) było  pilnowanie dostępu do miasta Newry od strony morza. W chwili gdy odwiedzalismy to miejsce zamek nie był dostepny dla turystów...

...Droga cały czas biegnie wzdłuz wybrzeża czasem lekko oddalajac sie od morza a czasem "ocierajac się"o morski brzeg. Na wysokości miasteczka Annalong ,w zasiegu wzroku,pojawiaja sie piersze wzniesienia Mourne Mountains. Wygladaja tak zachęcajaco,że postanawiamy zmienic trasę. Zamiast zamknąc pętlę od strony wybrzeża,skrecamy w strone gór. 

...i wydarzyła sie rzecz znamienna ; ) Otóz ,po przejechaniu,około, pięciu kilometrów dojechalismy do miejsca oznaczonego jako "Silent Valley". Przy bramie wjazdowej info,że za samochód pobierana jest opłata 4,5 funta. Hmmm, mamy tylko "jojo" więc decyzja: jesli straznik przyjmie zapłate karta lub w EURO wjezdżamy a jesli nie to mkniemy dalej...

Przemiły facet nie jest w stanie pobrac opłaty "plastikowymi pieniedzmi" ale akceptuje EURO. Płacimy "piątala" i wjeżdzamy do wnetrza "cichej doliny". Cicha to ona (dolina) pewnie jest gdy "leje i wieje" ale gdy pogoda porównywalna jest do śródziemnomorskiej..."ludziów jak mrówków" ; )

...no nic,wazne że nie ma "chamoty" typu grilowanie przy akompaniamencie disco-polo ; ) Ruszamy przed siebie zostawiajac plazowiczów w "picnic area". W oddali widzimy..."nasyp" !??? Co u licha, jakaś lokalna kolejka jeździ górą ?!!!

...podchodzimy bliżej rozgladajac sie "na boki".

...jest i centrum informacji turystycznej w którym najwazniejszą częścią był.."kibelek" ; )

...i juz jesteśmy na górze "nasypu" który okazuje się...zaporą !!! Widok z "korony" jest całkiem,całkiem...

...rzecz jasna,trzeba równiez zagladnąc "do neta" ; )

...patrzymy na część nasypowa i żałujemy ,że na wyspie brak zimy. Dzieciaki miały by gdzie pozjeżdżac na sankach...

...tu narodził sie dylemat:co dalej !??? Czy poszwedać się wokól czy tez wybrac na dłuższy spacer drogą biegnacą wzdłuż brzegu jeziora... Wybralismy spacer.

Widoczki wynagrodziły nasz wybór.

...ja nie mogłem oderwać oczu od...TEJ górki a skojarzenie miałem tylko jedno..."sutkogórka" ; )))

...miejscami ślady po strumieniach spływajacych ze zboczy. Teraz prawie zupełnie wyschniętych...

...drózka wije sie kusząc tym co bedzie "za zakrętem"...

...im bardziej oddalalismy sie od parkingu tym mniej było spacerowiczów a z czasem...zostalismy sami...no prawie ; )

...na zboczach "straszą" spore głazy z których kilka zatrzymało sie na ochronnej siatce...

...za kazdym zakretem obiecujemy sobie,że: "zaraz awracamy" i w takim postanowieniu...brnelismy dlej i dalej...

...i kiedy postanowilismy że"teraz to już naprawde koniec,zawracamy żeby nie wiem co",zobaczyliśmy...druga zaporę. No i jak można by wtedy zawrócic !?? ; )))

...

...niby była "o krok" ale gdy ruszylismy w jej stronę..."dziwnie sie oddaliła' ; ))

...na szczęście,jestesmy tuż !!!

..."na deser", czekały na nas schody ; )

...wreszcie jestesmy "na szczycie". Czy było warto ??? Sami oceńcie...

...po zejściu, fotka tablicy upamiętniającej fundatora obiektu.

...czekała nas droga powrotna. nawet nie przypuszczałem,że bedzie az tak...długa ; )))

...jeszcze tylko ostatnia fotka mojej "ulubionej górki"...

i...dwugodzinna jazda do domciu. Tak więc zamiast "zobaczyć wszystko",ogladnelismy niewielki kawałeczek Gór Mourne. A może to i dobrze bo będzie pretekst aby odwiedzić ten rejon raz jeszcze !??? ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 13 godzin 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Radek,pieknie ! Krajobrazy w moim guście..sutek też ROFL

no i  sie wydało kto to rozwiazuje moje zagadki kawowe Yes 3

No trip no life

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 11 godzin 55 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Było warto wchodzic na góre, chociaż schodów sporo. Jednak widok ze szczytu powala Preved

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 13 godzin 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Radek , przeniosłam twoją irlandzką opowieść do działu RELACJE,aby łatwiej ją było szukać..

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap