Mingalabar Myanmar - czyli dzień dobry Myanmar - w krainie tysiąca Pagód

136 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

a u tego pana zamawiamy 4 miejscowe zupy, prawdopodobnie tofu w sosie, jakieś miejscowe chipsy do piwa + coś bliżej nieokreślonego w cieście, smażonego na głębokim tłuszczu + pyszny sos... i płacimy za całość zamówienia 3000 Kytaów (2,20 USD). Biggrin . Bajka Biggrin .

DSC_5441Po pysznym jedzonku wracamy do Nyaung Shwe... szybka kolacja w naszej ulubionej knajpie Sin Yaw, zabieramy z hotelu walizki i podążamy do przedstawiciela JJ Express, skąd wyruszymy nocnym autobusem do Nyaung U - przedmieść Bagan.

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 59 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Dżisas, niesamowite te światynie .. ile tam jest tych budynków ,  oczopląs Wacko

No trip no life

Bea37
Obrazek użytkownika Bea37
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 6 godzin temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Wojtek, te kobitki to maja ręczniki na głowie! Taka moda ?

Bea

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Nelcia... mieli rozmach co... Biggrin

Bea te kobiety z ręcznikami na głowach to kobiety z plemienia PaO - tak się ubierają i tym nakryciem gowy się wyróżniają spośród innych mieszkanek Mjanmy.

Bagan - Dawne Królestwo Paganu jest jednym z najpopularniejszych miejsc do odwiedzenia w Azji, na równi z Borobudur w Indonezji czy kompleksu świątyń Angkoru w Kambodży.

Arimaddanpura – „Miasto, które niszczy swoich wrogów” tak nazywał się Pagan zanim król Anawratha podbił ten obszar, a potem go powiększył do 42 kilometrów kwadratowych.
Wyobraźcie sobie, że na tym kompletnie płaskim terenie, w czasach swojej świetności, wybudowanych było ok 13.000 stup, klasztorów i świątyń. Na dzień dzisiejszy jest ich około dwóch tysięcy, rozrzuconych po całym obszarze. Większość nie przetrwała próby czasu, ze względu na to, że konstrukcja była drewniana, wojen toczących się na tym obszarze, grabieży oraz trzęsień ziemi. W latach 1044 - 1287 miasto było stolicą Królestwa Paganu, które to potem rozrastało się i rozrastało, aż przekształciło się w Birmę. Ale dla mnie jest ciekawe również i to, że wśród tych budowli toczy się życie, jakie toczyło się 100 czy 200 lat temu. Tyle, tytułem wstępu Biggrin .

Dzisiejsza nocna trasa liczy około 320 km czyli 7,5 godziny na leżankach Biggrin . Koło 4.00 nad ranem docieramy na dworzec autobusowy w Nyaung U, uprzednio wykupując 5 dniowy bilet za wjazd do strefy archeologicznej w kwocie 25 000 Kytaów. Można płacić walutą amerykańską - jak zwykle mniej opłacalnie... w tym wypadku 20$. Radzę ten kawałek papierka mieć przy sobie, bo po świątyniach jeździ policja turystyczna i proszą zwiedzających o pokazanie pozwolenia. Ledwo wychodzimy z autobusu i już napadają na nas "hieny" Biggrin

- Taxi, taxi, łamanym angielskim łer ju ga ? big bus big  bas cip.. cip...

- spoglądam na "apkę" maps.me - kurde... 4 km.... daleko. Pytam ile taka przyjemność Biggrin

- cip cip... twe tausend... pokaż mi na palcach kolego, bo ja już znam Wasze cipcip... Biggrin 12 tysięcy czyli ponad 8 dolców... koleś chyba z konia spadł, albo słońce mu mocno przygrzało... podchodzimy do kolejnego i jeszcze jednego... i każdy ta sama śpiewka... cipcip 12 000. Jest 4 w nocy, poza okolicą dworca nikogo, żywej duszy, o złapaniu czegoś innego można zapomnieć. Nie pozostaje nam nic innego jak zapłacić kolejny "haracz" za wjazd do strefy archeologicznej... Podjeżdżamy pod hotel i koleś proponuje nam swoje usługi bycia kierowcą podczas zwiedzania świątyń... odpowiadam krótko - ze złodziejami nie jeżdżę Biggrin .

W hotelu dostajemy od razu jeden pokój, drugi ma być dla nas przygotowany jeszcze przed południem, mimo, że doba zaczyna się o 14.00. Pytamy skąd startują balony - lot balonem o wschodzie słońca nad Bagan to ma być nasz gwóźdź programu w tym jakże pięknym miejscu. Impreza jest cholernie droga - cena waha się od 320 do 400 dolców/osoba, ale naoglądałem się tylu zdjęć, że..."raz się żyje". Do tej pory żałuję, że nie odbyłem podobnego lotu nad pustynią Namib w Namibii... cena podobna i do tej pory mam wyrzuty sumienia, że się nie zdecydowałem...

Okazuje się, że baloniki startują jakieś 1,5 km od naszego hotelu na wielkim polu golfowym... bierzemy czołówki, bo ciemno jak w tyłku u miejscowego - latarni brak... maps.me w dłoń i ruszamy. Dochodzimy do pola, ale balonów ani widu, ani słychu. Zaczyna już świtać, a my tak się "krzątamy" w poszukiwaniu jakiś odgłosów, czy czegokolwiek... spora przestrzeń, trawa, drzewa, trawa, drzewa... Nagle słychać wielki szum, który przypomina efekt włączonych suszarek... podążamy w tamtym kierunku, przedzieramy się przez wysokie trawy, chaszcze.... i nagle naszym oczom ukazują się baloniki...

DSC_5444jakie te baloooooony są ogroooooomne Biggrin

DSC_5449DSC_5454DSC_5455Baloniki poleciały... mamy nadzieję, na miejscu u obsługi, dla naszej szóstki, załatwić jakiś rabat... płacić po 320 dolców/osoba wcale nam się nie uśmiecha... ale wszyscy odsyłają nas do hotelu - bo tam sprzedawane są bilety na tą atrakcję... Trudno świetnie Biggrin .

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Docieramy do hotelu... delikatnie zmęczeni - nie dość, że po całej nocce w autobusie, to już po 9 rano po ponad trzy kilometrowym spacerku Biggrin . W recepcji dowiadujemy się, że wszystkie loty balonem na kolejne dwa dni są już wyprzedane... dla nas to szok!!! Chcieliśmy negocjować cenę, a tu się okazuje, że baloniki mają pełne obłożenie. Miła recepcjonistka sugeruje, żeby następnego dnia przyjść do niej przed godz. 9.00, bo o tej porze otwierają się właśnie wszystkie agencje, które sprzedają bilety na tą atrakcję.

Bagan można zwiedzać na trzy sposoby: można wynająć rower i samodzielnie odkrywać piękno tego miejsca, bardziej leniwi mogą wynająć mały zaprzęg napędzany koniem wraz z woźnicą dorabiającym sobie także jako przewodnik, można też wynająć klimatyzowaną taxi i nią komfortowo zwiedzać. My wybraliśmy opcję numer 3 Biggrin nie dość, że była nas 6, to ten sposób okazał się dla nas najbardziej korzystnym finansowo Biggrin .

Zamawiamy w recepcji taxi na cały dzień - 10.00 - 18.00 za 45 000 Kytaów i spokojnie udajemy się na śniadanko Biggrin .

Przedstawiam kierowcy mapkę, jaki mamy plan na dzisiejszy dzień, jakie świątynie chcemy zobaczyć... ten coś stara się nam przekazać - suma summarum zrozumieliśmy "no problem".

Na pierwszy ogień idzie kompleks świątyń Tha Kya Pone ( nie mieliśmy jej w planach, ale OK, może jest po drodze do następnych, które mamy w planach Biggrin ) .

Taka małą dygresja... swoje obuwie obowiązkowo należy pozostawić przed wejściem na każdą świątynię czy stupę.

DSC_5471DSC_5472DSC_5474DSC_5475

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

LORD
Obrazek użytkownika LORD
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 maj 2015

Jedziemy do kolejnej świątyni... Htilominlo - mieliśmy ją w planach na kolejny dzień, ale chyba się z gościem nie dogadamy... ten potrafi tylko pokazać na zegarku, ile wystarczy nam czasu na zwiedzenie tego miejsca... Mingalabar Myanmar Biggrin .

Przed świątynią masa kramów, sprzedawców... tu akurat kobiety sprzedają thanakę. Większość kobiet i dzieci, a także niektórzy mężczyźni mają twarze wymalowane kremowo-białą lub żółtawą substancją.  To jest właśnie thanaka. Thanaka to również nazwa drzewa, którego kawałek ściera się na specjalnym kamieniu „kyauk pyin” na pył ( na zdjęciu poniżej) . Później do takiego proszku dodaje się troszkę wody, aż powstanie jednolita maź i gotowe. Nakłada się ją na twarz w wielu celach. Ochrona przed słońcem, komarami, wiatrem i innymi czynnikami. Wybiela i wygładza skórę i nadaje jej blasku, co jest szalenie istotne w kulturach dalekowschodnich. Dodatkowo zwalcza pryszcze i po prostu upiększa. Czasem, dla dodatkowej ozdoby tworzy się na twarzy wzorki ułożone w kwiaty, liście, koła.

DSC_5476DSC_5477kilka zdjęć ze świątyni Htilominlo

DSC_5481DSC_5485DSC_5478DSC_5486Kolejna świątynia to Thatbinnyu - jedna z najwyższych, zbudowana w XII wieku.

DSC_5490DSC_5491DSC_5494DSC_5500

www.foto-tarkowski.com

a robota to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...

olletka
Obrazek użytkownika olletka
Offline
Ostatnio: 7 miesięcy 4 tygodnie temu
Rejestracja: 11 cze 2015

Przyznam że relację podczytałam juz na Twoim blogu Biggrin

Birma robi wrażenie. Zaskoczył mnie troche rozmiar tych balonów, wydawało mi się że są dużo mniejsze. Zdjęcia jak zawsze zachwycające, nieprzerysowane, naturalne...Miło popatrzeć i poczytać Biggrin

"Trzeba natychmiast żyć. Jest później niż się wydaje" Baptiste Beaulieu

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 59 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Mega wciagająca ta Birma. Ilośc światyń, pagód etc powala..

No trip no life

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 6 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Lordziu pierwsza klasa Good

Przepiękne ujęcia, złapane chwile, twarze, krajobrazy, światynie i ludzie... 

Miejsca magiczne, inne niż wszystkie jakie do tej pory widziałam o i których czytałam. Balon...brak słów, cudo Ok

życie to nieustająca podróż

wojtek1
Obrazek użytkownika wojtek1
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 3 dni temu
Rejestracja: 09 mar 2014

Opowieści Wojtka nigdy dość, więc z przyjemnością oglądam i czytam jeszcze raz Biggrin

Strony

Wyszukaj w trip4cheap