Magiczne Południe - drugi raz w Maroko

194 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 28 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ale czyścutko, nie widać żadnych śmieci, bałaganu .. Good

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nel dobrze zauważyłaś. Zagora, przynajmniej przy tych ulicach gdzie jechaliśmy nawet czyściutka i ładna.

Przypomniało mi się jeszcze fajne zdarzenie z chyba tego ranka.  Jak to w Maroku, wybór na śniadaniu niezbyt duży, ale zawsze są jajka! A tu kiszka. Przychodzimy na śniadanie a tu jajek nie widać. Ktoś z wycieczki poinformował nas, że trzeba prosić „kelnera”. Gościu kręcił się i obserwował. Poprosiłam więc o dwa, ale musiałam pokazać palcem męża, że drugie dla niego, bo należało się jedno. Przyniósł dwa jajka na twardo (oczywiście w skorupce) w ręce (nie na żądnym talerzyku!). Procedura była identyczna dla pozostałych osób. Taki folklor!

Jedziemy jak co dzień w drodze otrzymujemy porcję informacji o Maroku.

Jeśli chodzi o używki to islam nie zabrania wyraźnie picia alkoholu, palenia itp. Są raczej stwierdzenia bardziej ogólnikowe, że zabrania się używek, które mącą umysł i powodują problemy rodzinne.

Na południu Maroka, (na naszej trasie) nie ma  sklepów z alkoholem. Piwo, wino dostępne jedynie w hotelach.

Marokańczycy jedzą koszernie: mięso nie może mieć krwi (z krwią się szybciej psuje), świnie roznoszą zarazki – dlatego się ich nie je. Mięso spożywane nie może być padliną.

W Maroku pije się głównie zieloną herbatę z dodatkiem świeżych ziół (nie suszonych), głównie z miętą. Kiedyś był to napój b. drogi. Herbata stała się popularna dopiero w XIX wieku. Sprowadzana jest z Chin. Maroko jest największym na świecie odbiorcą zielonej herbaty z Chin .Herbatę parzy się mocną. Nalewa się z czajniczka z wysoka, aby utworzyła się piana. Herbatę próbuje najpierw gospodarz (sprawdza czy dość słodka) potem gość. Gdy podadzą nam gorzką herbatę to znaczy że nie jesteśmy mile widziani. Mężczyzna proszący o rękę kobiety jeśli dostanie gorzką herbatę – to znaczy, że nie oddadzą mu córki (gdy dostanie słodką – to ok).

Kawy raczej w domu się nie pija – dostępna w kawiarniach (zwyczaj picia kawy  wprowadzili Francuzi).

Na śniadanie w bogatym domu  oprócz pieczywa stawia się miskę z oliwą, oliwki i coś na słodko.

W biednym domu tylko oliwa.

Obiadów nie jada się takich jak u nas – o tej porze jedzą omlety.

Kolacja jest posiłkiem najważniejszym. Jadana koło 23.

W piątki robi się kuskus. Na przygotowanie tej potrawy potrzeba dużo czasu. Jest to cały rytuał. Ziarno tłucze się w moździerzu, dodawane jest mięso i 7 warzyw. Przygotowywana jest na parze i odpowiednio mieszana.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Dalej jedziemy w kierunku   gór Jbel Ssaghro .  Po drodze krajobraz ciągle się zmienia. Niby prawie pustkowie ale zawsze coś ciekawego można zobaczyć.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 28 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Kolacja o 23 ??? trochę póżno jak na obfity posiłek , nie idzie im to w biodra etc ?

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 8 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...te "półpustynne krajobrazy" superowskie !!!

a do tego miałaś taką,małą..."podróż w czasie"...COOL !!!

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Kontynuujemy podróż. Zatrzymujemy się na przerwę techniczną w miejscowości, której nazwy nie zanotowałam.

I dalej w drogę...

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Ponieważ następnym przystankiem będzie bardzo urokliwe miejsce, w którym będziemy mogli zjeść marokańskie potrawy przytoczę trochę informacji o „jedzeniu”.

Marokańczycy jedzą „chlebem” (nie jedzą sztućcami bo korzystały z nich setki osób).

 W knajpkach nie zamawia się zup w południe bo są stare (z poprzedniego dnia).

Wcześnie na śniadanie lub późno wieczorem jedzą  kasze na mleku na słono.

Chleb jest święty nie można go  jeść brudnymi rękami.  Chleb lamie się na małe kawałki i wybiera się nim jedzenie.

 Jada się z jednego gara. Obowiązuje hierarchia jedzenia. Najpierw wybiera się warzywa z sosem – tylko od swojej strony. Mięso  jest dzielone przez gospodarza po równo. Kości rzuca się na stół – nie do gara. Największą obrazą jest podjadanie komuś z jego strony.

Jeśli chodzi o danie – z tadżina  to np. warzywa z mięsem – mięsa jest w tym niewiele jest dodawane dla smaku i nie stanowi podstawy dania.

Gość traktowany jest największymi honorami. Jeśli nie ma prawie nic w domu – wszystko oddaje się gościowi.

Herbata serwowana jest  osobno – nie dla popijania obiadu.

Wegetarianie muszą uważać przy zamawianiu – gdyż przez Marokańczyków drób często nie jest uznawany za mięso i mogą otrzymać danie z kurczakiem.

Raczej nie jedzą sałatek (surowych warzyw). Wszystkie warzywa duszone.

Dojeżdżamy do knajpki gdzie przez telefon zostało zamówione jedzonko. Każdy kto chciał, wybrał sobie z zaproponowanego zestawu.

My zamówiliśmy tadzin KEFTA czyli  pulpety z mięsa wołowego w sosie pomidorowo – cebulowym z sadzonym jajkiem , tadzin z mięsem z kozy z warzywami i sałatkę marokańską czyli pokrojone w kostkę pomidory, cebulę, paprykę z gotowanym jajkiem.

Zdjęcia pulpetów nie zdążyłam zrobić bo je pochłonęliśmy zanim przypomniałam sobie o zdjęciach pozostałe potrawy lekko napoczęte z tych samych powodów. Ogólnie smaczne.

70 DH – danie mięsne

40 DH – sałatka.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Miejsce jest naprawdę ciekawe (oberża pod meteorytem).]

W holu i przed budynkiem zaprezentowane są wyroby sztuki ludowej, zdjęcia i postacie w regionalnych strojach.

Z tyłu piękny ogród z basenem. Jest u też hotel. Kto w na takim pustkowiu nocuje? Uczestnicy rajdów samochodowych po pustyni, poszukiwacze skamielin, filmowcy.

 

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 10 godzin 38 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Następnie jedziemy już pod Erfoud, ale jeszcze jeden przystanek przed nami. Krajobraz po drodze trochę się zmienia.

Jesteśmy na biednym południu, ale widać, że Marokańczycy stawiają na energię odnawialną.

Dojeżdżamy do warsztatu którym szlifuje się skały z pięknymi skamielinami.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 28 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jedzonko apetycznie wygląda...

ale uśmiałam się z tej starej zupy ... która jest z ...wczoraj  Sarcastic

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap