O rety!!!- jak ja kocham te Sudety !

78 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Online
Ostatnio: 4 minuty 48 sekund temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, jesteś prawdziwym znawcą tego regionu.  Pięknie pokazalaś.

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 11 godzin 46 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Super świetny przewodnik napisałaś Preved czytałem  i oglądałem z przyjemnością. 

Prawdziwa inspiracja , nic tylko jechać 

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 5 minut 13 sekund temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...Piea, "pokadzono Ci",i słusznie ,to ja tylko podziękuję za superowską relację THX !!!! : )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

alamed
Obrazek użytkownika alamed
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 3 dni temu
Rejestracja: 11 kwi 2017

Piea,zgadzam sie z poprzednikami i bardzo się cieszę, że to mój Dolny Śląsk i co ważne dla mnie to nie byłam tylko w Jagniątkowie Smile

 

Przyszłość to marzenia, przeszłośc to wspomnienia

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za przemiłe słowa....; warto dla Was pisać.....   Give rose  Hi

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, to ja na końcu..jeszcze parę słów

cudowne polskie kąty nam pokazałaś .. gotowy przewodnik dla wszystkich ( jak ja ) którzy chcą odkryć nasz kraj "na nowo"  Yahoo

Znalezione obrazy dla zapytania: dziekuje

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

pokażę Wam juz na sam koniec: jeszcze jedno miejsce, a w zasadzie kilka - ujęte w formie historycznej...., bo nie da się inaczej , ponieważ te obiekty, od wieków mocno związane z Karkonoszami nie dotrwały do dziś, ale kiedyś istniały i cieszyły oczy naszych dziadków i pradziadków odwiedzających Karkonosze  Biggrin

tuż nad krawędzią Kotła Wielkiego Stawu ( dokładnie w tym miejscu, gdzie przebiega czerwony szlak ze Śnieżki grzbietem Smogorni, który Wam pokazywałam w czasie naszych wędrówek tam - gdzieś na poczatku Relacji ) istniało kiedyś  wybudowane w 1889 roku - duże i znane schronisko górskie im. Księcia Henryka ( Prinz Heinrichbaude), ale niestety  pożary, które wybuchały tu jedno po drugim w 1946 roku strawiły doszczętnie to piękne schronisko...

 dziś jest tu pusto;  ( stoję dokładnie w miejscu dawnego Heinrichbaude) a to miejsce gdzie stało schronisko wygląda tak:

( z widokiem na Śnieżkę rzecz jasna, przy czym wówczas na Śnieżce nie było jeszcze słynnych, współczesnych "spodków" - tylko kolejne nieistniejące już dziś schronisko, ale z tamtych czasów zachowała się drewniana kaplica św. Wawrzyńca, gdzie obecność "spodków" i nowoczesnych stacji kolejki na stronę czeską- zupełnie nie pasują z tą Kaplicą architektoniczno-wizualnie  Spiteful

Kolejnym "ocalałym od zapomnienia" tylko już na starych rycinach jest nieistniejące Schronisko nad Śnieżnymi Kotłami; dokładnie w tym samym  miejscu, gdzie dziś stoi stacja przekaźnikowo-telewizyjna ( pokazywalam Wam również zdjęcia z tego miejsca gdzieś na pierwszych stronach Relacji) - istniało ogromne Schronisko Schneegrubenbaude zbudowane jeszcze wcześniej w 1837 roku , przemianowane później na wielki hotel górski ; w latach  1894-1897 była to największa karkonoska budowla, która tuż po wojnie w 1945 r. została  przejęła przez ówczesną Agencję  Turystyczną, nadając jej nową nazwę „Wawel”; jednak w latach późniejszych mimo wielu wysiłków i remontów obiekt nie dotrwał do naszych czasów; W 1961 r. zamknięto je ostatecznie, przekazując na potrzeby stacji przekaźnikowej linii radiowych;  Budynek wówczas został gruntownie przebudowany: znacznie go obniżono i zmieniono zupełnie szczyt wieży, w której zamontowano aparaturę przekaźnikową. Schroniska nigdy już tu nie otwarto, a tak wyglądało w tamtej epoce: 

 a tak wygląda dzisiaj: 

 

Istniało tu jeszcze jedno znane Schronisko, bardzo lubiane przez ówczesnych turystów - będące niewątpliwie najsłynniejszym z nieistniejących już schronisk karkonoskich -  wzniesione na Polanie, pomiędzy Karpaczem Górnym, a Kotłem Wielkiego Stawu - Schronisko na Polanie ( Schlingelbaude ) , które ponoć powstało w miejscu dawnej budy kurzackiej;  z którego okien -

 po drugiej stronie Grzbietu Kotła Wielkiego Stawu widać było jak na dłoni Schronisko Księcia Henryka ; w 1945 roku zostało przemianowane - już przez nową polską władzę ludową na Dom Wypoczynkowy "Izabela" przeznaczony dla byłych więźniów obozów koncentracyjnych; niestety zimą 1966 roku (właśnie w tym roku się urodziłam! Wink ) bydynek doszczętnie spłonął  a istniejące jeszcze w latach 80-tych XX wieku plany jego odbudowy,  nigdy nie zostały zrealizowane.

no i jeszcze jedna perełka, tym razem istniejąca do dziś; 

Na obrzeżach Karpacza stał kiedyś taki piękny budynek w stylu sudeckiej willi , ówcześnie zwany "Das Charlottenheim", Krummhubel; 

Kiedyś była tu ochronka dla dzieci , której fundatorką była Charlotta Hohenzollern - siostra cesarza Wilhelma II, późniejsza księżna Saxe-Meningen, matka znanej w tym regionie kobiety epoki- Feodory von Reuss z Kowar.

dziś jest tu wspaniały hotel, całkowicie odrestaurowany i podniesiony do dawnej świetności, a nawet znacznie ją przewyższający, (bo jest bardzo elegancki i luksusowy we wnętrzach) który obecnie funkcjonuje pod nazwą " Pałac Margot" i teraz wygląda tak: 

i na koniec przepiękna, ale nieistniejąca już Wieża Widokowa na szczycie Śnieżnika w okolicach Międzygórza, którą wysadzono na polecenie jakiegoś bęcwała - ówcześnie panującego włodarza, który podjął taką pochopną decyzję ; prawdopodobnie to taki sam typ jak nasz od niedawna śp. minister Szyszko, który swoimi "chorymi" decyzjami zniszczył część Puszczy Białowieskiej ; 

zresztą tu na zbaczach Śnieżnika , po jego czeskiej stronie - było kiedys inne piękne schronisko Księcia Liechtensteina, które również istnieje już tylko we wspomnieniach starych rycin i w głowach miłośników Karkonoszy.... 

i jeszcze powiew historii z miejsca, w którym mieszkalismy za pierwszym razem po latach - wnętrza części ogólnodostepnej pensjonatu "Żółty Dworek " w Karpaczu, w starej przedwojennej willi z drewnianymi werandami, wysokimi stropami, sztukateriami na sufitach, skrzypiącymi schodami i całym mnóstwem mebli i bibelotów po dawnych właścicielach.... ja lubię takie klimaty, dobrze się czuję w starociach z minionej epoki Biggrin

 

kolekcja laleczek po poprzednikach...

no dobra... koniec lekcji historii.... bo nigdy tego nie zakończę  Biggrin

(wszystkie historyczne zdjęcia zostały zapożyczone z siecii, współczesne pokazujące stan obecny - są mojego autorstwa)  

Raz jeszcze dziękuję bardzo wszystkim czytająco-oglądającym, a szczególnie - komentującym 

Give rose

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap